Wstęp do muzeum wolny... Sajinska zozulka, złote skarby i przepis na wielkanocne ciasto od rodziny Mychajła Hruszewskiego... Koniec. Nieoczekiwany.
Zegar wskazuje 16:35. To ś wietnie, mam jeszcze czas, ż eby obejrzeć zł otą biż uterię : muzea są otwarte do 18:00, a zwiedzają cy przestają być wpuszczani o 17:00. Wię c jest jeszcze czas.
Moż e to mó j zwyczaj, ż eby zaczynać zwiedzanie od prawej krawę dzi, a potem zataczać koł o w lewo, a moż e dlatego, ż e wię kszoś ć zwiedzają cych skrę cał a w lewe skrzydł o muzeum, ja poszedł em w prawo i trafił em na wystawę przedmiotó w z ż ycia Tataró w Krymskich „Miras. Dziedzictwo”. To wspó lny projekt Muzeum Historii Ukrainy i organizacji pozarzą dowej „Alem”, któ ra odpowiada za ochronę i popularyzację niematerialnego dziedzictwa kulturowego Tataró w Krymskich.
Wystawa prezentuje ponad 200 unikatowych eksponató w, w tym kuszaki (pasy damskie) i topeliki (nakrycia gł owy kobiet), futerał y na Koran, mę skie amulety, wzory zł otych haftó w, tradycyjne stroje oraz naczynia do parzenia kawy. Wię kszoś ć eksponató w pochodzi z XIX i począ tku XX wieku i prezentuje wyrafinowaną technikę filigranu i kompozycji ornamentalnych Tataró w Krymskich.
W drugiej sali wystawy – litografie Friedricha Grossa przedstawiają ce Krym w pierwszej poł owie XIX wieku. Dzieł a te oddają atmosferę tradycyjnego ś wiata krymskotatarskiego, któ rego czę ś ć został a utracona podczas kolonizacji rosyjskiej.
Link do kró tkiego filmu organizacji pozarzą dowej Alem o wystawie
W lewym skrzydle budynku znajduje się wystawa historycznych klejnotó w z kolekcji muzealnej, wś ró d któ rych najsł ynniejszy jest zł oty pektorał z kopca Tovsta Mohyla. Od razu rozczaruję tych, któ rzy liczą na zdję cia z tamtego okresu w mojej relacji – nie bę dzie ich wcale. Po pierwsze, przy każ dej gablocie jest mnó stwo zwiedzają cych i trzeba dł ugo czekać , ż eby się do niej zbliż yć . Poza tym wszystko dookoł a odbija się w szkle, wię c zdję cia okazują się w wię kszoś ci przedstawiać ludzkie odbicia.
Po drugie, informacja, ż e niektó re eksponaty z czasó w wojny prezentowane są jako kopie (oryginał y ewakuowano w bezpieczne miejsce), w jakiś sposó b zniweczył a chę ć pozostania w tych salach na dł uż ej.
Stopniowo podą ż am za strumieniem zwiedzają cych do drzwi z napisem „Wyjś cie”. Tylko za nimi nie ma ulicy, a schody prowadzą gdzieś w dó ł . I tu czeka mnie niespodzianka.
Wystawa „Skarby Krymu. Powró t”.
To skarby Krymu, któ re w 2013 roku trafił y do Niemiec na wystawę w Muzeum Nadrenii w Bonn. Stamtą d w lutym 2014 roku przetransportowano je do Holandii, do Muzeum Allarda Pearsona w Amsterdamie, gdzie został y odnalezione podczas okupacji pó ł wyspu przez Rosjan.
To ponad 2000 eksponató w muzealnych, któ rych zwrot poprzedził y 10 lat sporó w prawnych o prawa wł asnoś ci mię dzy Ukrainą a muzeami znajdują cymi się na terytorium kontrolowanym przez Rosję , któ re de facto są kontrolowane przez rosyjskie wł adze.
Jestem pewien, ż e wię kszoś ć Ukraiń có w ś ledził a wydarzenia i martwił a się o wynik procesu.
W listopadzie 2023 roku kolekcja powró cił a na Ukrainę . A 5 lipca 2024 roku otwarto stał ą wystawę . „Przed deokupacją Krymu” – czytamy na stronie internetowej Narodowego Muzeum Historii Ukrainy.
W kilku salach prezentowanych jest 565 eksponató w z Rezerwatu Historyczno-Kulturalnego Bakczysaraju, Centralnego Muzeum Taurydy (Symferopol), Kerczeń skiego Pań stwowego Rezerwatu Historyczno-Kulturalnego oraz Tawrid Chersonez (Sewastopol).
„Skarby Krymu. Powró t” to wystawa o potę ż nym zwycię stwie w walce o dziedzictwo kulturowe Ukrainy, ś wiadectwie naszej tysią cletniej historii, ujawniają cej się w kulturach wielu narodó w i ustanowieniu rzą dó w prawa.
I znowu mnó stwo ludzi. A powierzchnia na taką liczbę eksponató w jest doś ć mał a. Robienie zdję ć nie jest zbyt wygodne, ale pró buję .
W centrum sali znajduje się akroterion (rzeź biarska dekoracja frontonu budynku) z dwustronnym wizerunkiem bogini. Kamienna figura kobiety zamienia się w dwa pę dy roś lin – jakby zapuś cił a korzenie w ziemię . Uważ a się , ż e rzeź ba ta przedstawia boginię pł odnoś ci i natury, a takż e był a symbolem, opiekunką domu, na któ rym stał a. Tors odnaleziono w 1883 roku, a gł owę i czę ś ć roś lin w 1891 roku.
Wś ró d eksponató w znajdują się artefakty z czasó w scytyjskich i sarmackich.
W pierwszej sali znajdują się gł ó wnie przedmioty ceramiczne i kamienne: ró ż norodne naczynia, figurki, terakotowe maski teatralne, duż e nagrobki z przedstawieniami fabuł y lub tylko symbolicznymi oznaczeniami osó b pochowanych pod nimi.
W pozostał ych salach znajdują się zł ote i srebrne wyroby inkrustowane kamieniami szlachetnymi: kolczyki, klamry, broszki, bransolety, detale napierś nikó w (datowane na V-VII w. n. e. ), zł ote ozdoby grobowe (I w. n. e. ).
Czę ś ć został a znaleziona na nekropolii Dż urgi-Oba w pobliż u Kerczu. Cmentarzysko to jest zwią zane z Gotami i innymi ludami germań skimi.
O zró ż nicowanym handlu w pó ł nocnej czę ś ci regionu Morza Czarnego ś wiadczą chiń skie pudeł ka z laki znalezione w grobach na nekropolii Ust-Alma, datowane na I wiek n. e.
Skrzynki są interesują ce nie tylko ze wzglę du na egzotyczne pochodzenie, ale takż e dlatego, ż e ze wzglę du na warunki klimatyczne poł udniowej Ukrainy znaleziska wykonane z drewna sprzed dwó ch tysię cy lat są bardzo rzadkie.
Skrzynki wykonano z drewna, a nastę pnie pokryto je czarnym i czerwonym lakierem. Tego typu wyroby sł uż ył y w szczegó lnoś ci do przechowywania kosmetykó w. Wś ró d przedmiotó w znalezionych w skrzyniach z Krymu znajdował y się ró ż ne amulety i kosmetyki.
Drewno sł abo przetrwał o upł yw czasu, a do czasu wykopalisk skrzynie rozsypał y się w setki drobnych fragmentó w, ale zachował y się fragmenty powł oki lakierniczej z pozostał oś ciami wzoru.
Poszukiwania specjalistó w, któ rzy mogliby je odrestaurować , trwał y dziesię ć lat. Ostatecznie zają ł się tym zespó ł konserwatoró w z Japonii pod kierownictwem Shosai Kitamury – odtworzyli jedną szkatuł kę i zrekonstruowali drugą . Mamy wię c dwie trumny, któ re mają okoł o dwó ch tysię cy lat i nigdzie indziej na ś wiecie nie ma takich samych.
Wystawa dobiega koń ca.
Wychodzę na zewną trz niesamowicie zadowolony. Zobaczył em wię cej, niż się spodziewał em. W koń cu wchodzę do cerkwi Zbawiciela na Bieriestowie...
Sł oń ce wcią ż wisi na niebie. Powoli idę przez Park Wiecznej Chwał y… Mijam pomnik Hoł odomoru…
W koń cu robię kilka zdję ć i spieszę do metra…
















