Najgorsze jest to, ż e nie ma suszarki do wł osó w! Nigdzie! Nawet w nieszczę snych 2* hotelach na cał ym ś wiecie moż esz poprosić o suszarkę w recepcji, ale nie w Anezi Tower! Mam dł ugie wł osy, zwró cił em się do recepcji, wysł ali mnie na korytarz, mó wią c: tam jest usł uga suszenia wł osó w. Kierunek na basen. Có ż , myś lę , ż e w szatni przy basenie są wspó lne suszarki do wł osó w. Aha! Nie był o go tam! Okazał o się , ż e to zakł ad fryzjerski. Tych. w Anezi moż esz suszyć wł osy tylko za pienią dze! Kogo to obchodzi - zabierz z domu suszarkę do wł osó w!
Spacer do morza zajmuje okoł o 10 minut, wydaje się , ż e patrzysz z balkonu - nie jest tak daleko. Ale w rzeczywistoś ci plaż a przypisana do hotelu Anezi Tower znajduje się z boku, dokł adnie naprzeciwko hotelu Beach Albatros, nawiasem mó wią c, widać ją z balkonu Anezi. W recepcji należ y poprosić o bilet na plaż ę . Nie wypuszczą cię bez tego. Kupony wydawane są codziennie, są waż ne przez jeden dzień . Rę czniki plaż owe są dostarczane przy basenie, bez depozytu. Przygotuj się na to, ż e bę dziesz musiał wró cić do hotelu pod gó rę , po doś ć stromych schodach. Kto ma problemy z ukł adem mię ś niowo-szkieletowym, warto dobrze się zastanowić czy poradzisz sobie z takimi obcią ż eniami?! !
Jedyną radoś cią w hotelu jest jedzenie. Jedzenie urozmaicone i bardzo smaczne! To zrozumiał e, szef kuchni pracował kiedyś w Sofitel Marrakech. Mogę sobie wyobrazić , ile kosztował o odcią gnię cie go od Sofitel do jakiegoś Anezi! Albo motywacja finansowa, albo okolicznoś ci osobiste!
O animacji nie mogę powiedzieć , nie miał am czasu na zagł ę bienie się w temat. Ale przyjezdni ś piewacy ś piewają w barze, każ dego dnia inaczej. Repertuar popowy, wydaje się być niczym. Barmani i kelnerzy starają się oszukiwać , miej oczy otwarte.
Przecią gi w hotelu spacer. Nie moż esz siedzieć w lobby! Wi-Fi jest bezpł atny w holu, sygnał nie dociera do pokoju. Szybkoś ć w lobby i barach jest przyzwoita, moż esz sprawdzić pocztę i porozmawiać na Skype.
W recepcji znajduje się kantor wymiany walut, tylko ż e jest on cał y czas zamknię ty. Nie mogł em wydać elektronicznej karty do sejfu z powodu awarii systemu. Nie zmieniają waluty - awaria w systemie, sejfu nie moż na wystawić - awaria w systemie! Nie ma suszarek do wł osó w - też awaria systemu? Nawet profesor Preobrazhensky powiedział , ż e dewastacja nie zaczyna się w szafach, ale w gł owach!
Tragarze też byli niemile zaskoczeni. Ł apią twoje rzeczy, wyrywają c je z rą k! Jeś li nieś miał o spró bujesz się sprzeciwić , syczą ci w twarz! Bezzę bny, nę dzny! W nieś wież ych ubraniach. B. . . p. . . p. . . p. . .
W hotelu są Rosjanie. Spojrzał em na nich ze wspó ł czuciem. Ró ż nica w cenie mię dzy bardziej przyzwoitymi hotelami na pierwszej linii a Anezi to okoł o 40-70 € tygodniowo. Jeś li cena problemu jest tak wysoka, nie obwiniaj mnie pó ź niej. Wraż enie kraju jako cał oś ci zależ y w duż ej mierze od hotelu! To tyle, po tym, jak ludzie zameldowali się w dziwnych hotelach, pojawiają się recenzje o Maroku: mó wią , ż e kraj jest biedny, nę dzny, nie na wakacje na plaż y! Tymczasem kraj jest pię kny. Z bogatą historią i oryginalną kulturą , ró ż norodną przyrodą , wyją tkową kuchnią , pię knymi plaż ami, urzekają cym oceanem i luksusowymi hotelami, w któ rych czą steczki kurzu zostaną zdmuchnię te i niesione na rę kach! Oczywiś cie za inne pienią dze! )))
Hotel znajduje się prawie w centrum turystycznego Agadiru, znajduje się na drugiej linii, ≈.300 metró w do plaż y, z imponują cą klatką schodową . Pię kny budynek wznosi się nad wszystkimi domami w okolicy, dzię ki czemu okna mają doskonał y widok nawet z bocznych pomieszczeń .
Pokoje przestronne i czyste, ł ó ż ka duż e, materace dobre, ale:
„Bardzo, bardzo stare meble. Jedna ż aró wka nie dział ał a.
- Instalacja wodno-kanalizacyjna jest stara, nie dział a dobrze, hał asuje. Jest bidet, ale nie moż esz go uż yć .
— Poś ciel jest czysta, ale cienka, a jakoś ć jest bardzo niska. Rę czniki syntetyczne.
- Dywany zuż yte, poplamione, obrzydliwe jest chodzić bez kapci.
- Bez szamponu, bez ż elu pod prysznic, wł ó ż.2 mydł a na tygodniowy odpoczynek.
— Lodó wka i sejf tylko za dopł atą .
- Drzwi są bardzo gł oś ne, nie da się wyjś ć bez obudzenia ś pią cego mę ż a.
- W pokojach nie ma internetu, nie ma Wi-Fi ani przewodowego, a nawet pł atnego.
Jedzenie też nie ma znaczenia. Zakres jest bardzo ograniczony i niewiele się zmienia. Kolacja to zazwyczaj jeden rodzaj mię sa i ryb, a mię so koń czy się za godzinę . Jedynym owocem jest arbuz. Do sał atek warzywnych - tylko kapusta i ogó rek. Jest kilka rodzajó w wypiekó w cukierniczych, ale ciasta duż o, mał o sensu. Cał a woda i alkohol za dodatkową opł atą . Na ś niadanie musli, jajecznica, twaroż ek, jogurt, jajka, kieł baski, kilka rodzajó w buł ek. Fajnie, ż e na ś niadanie nalewa się marokań ską zieloną herbatę (nie gorzej niż w restauracjach) i smaż one są jajka sadzone na oczach.
Internet Wi-Fi jest tylko w recepcji hotelu, wię c krzesł a i sofy w lobby są zawsze zatł oczone. Palą tam, w pokoju, i tak wszę dzie w Maroku.
Plaż a z leż akami i parasolami okoł o 300-400 metró w. Z jakiegoś powodu idą c na plaż ę trzeba wzią ć w recepcji kartkę papieru (np. darmowy karnet). Dlaczego jest to potrzebne, jeś li goś cie hotelowi udają się na plaż ę z kluczem i rę cznikami hotelowymi, nie jest jasne.
Inne niuanse:
— W hotelu trwał kosmetyczny remont. Jeden z trzech basenó w nie dział ał , w cią gu dnia czasem sł ychać dziurkacz lub szlifierkę , czasem widać robotnikó w, ale ogó lnie znoś nie.
– W pobliż u hotelu nie ma sklepu, aby wieczorem kupić wodę , trzeba wyjś ć poza teren, zejś ć po schodach i przejś ć.150 metró w ulicą .
- Przez 2 dni zdrowy karaluch o dł ugoś ci 5 centymetró w chodził korytarzami pierwszego pię tra. Goś cie byli zainteresowani, badali go, bawili się z nim, kopali go, chodzili pod ś cianą , dyskutowali o nim w windzie, ale nikt go nie naciskał . Wtedy personel zauważ ył go i grzecznie poprosił o skorzystanie z toalety.
Jeś li chodzi o ogó lnie rzecz biorą c, co robić w Agadirze i Maroku, przeczytaj moją historię na tej samej stronie.
W pokoju jest ciemno, nie ma lodó wki, klimatyzator nie dział a. Ogł osiliś my to w recepcji, obiecali to zrobić w cią gu dwó ch dni. . . wydaje się , ż e w ogó le o nas zapomnieli, w rezultacie klimatyzator nie dział ał do koń ca naszego pobytu. Ich plastikowe karty-klucze był y stale rozmagnesowywane, czasami musieli kilka razy dziennie schodzić do recepcji, aby je namagnesować . Od pierwszego dnia prysznic przeciekał...musiał em podejś ć do nich 4 razy, aby wysł ali pracownika do naprawy.
Posił ki przyjmowane był y z obiadokolacją , w zasadzie wszystko jest oczekiwane. . . Na ś niadanie praktycznie nie ma ż adnych skarg, jedyna rzecz to monotonia; dzień po dniu to samo. . . kolacja jest bardziej urozmaicona, ale brak picia mnie zszokował . Jeś li chcesz się napić - kup wodę...a ceny w hotelu za tę wodę są trzy razy zawyż one (w pobliż u jest sklep, w któ rym 1.5 litrowa butelka wody mineralnej sprzedawana jest za 5 dirhamó w (17.5 rubla), a hotel ma mniejszą butelkę ( litr, jeś li się nie mylę ) kosztuje 15 dirhamó w)
Ocean jest zimny, piasek mokry i też zimny, bardzo czę sto wieje jakaś mgieł ka z oceanu, przez co sł oń ce się chowa i robi się bardzo zimno. . . Dobrze, ż e hotel ma basen, w przeciwnym razie my w ogó le bym jej nie kupił (choć temperatura wody w niej też niezbyt wysoka, szczegó lnie rano). . . Pierwszego dnia spacerują c po mieś cie zobaczył am dziewczynę (lokalną ) w weł nianej kurtce . Wtedy był em bardzo zaskoczony: jak oni mogą chodzić w tak ciepł ych ubraniach w takim upale? Nastę pnego dnia od samego rana wiał a ta mgł a… a potem sama chciał am się ubrać w ciepł e ubrania.
Chyba jedyne, co mi się w tym kraju podobał o, to przyroda. . . Bardzo zielona.
Generalnie milczę na temat miejscowej ludnoś ci....chyba po prostu nie był am na to gotowa. Od dzieciń stwa uczą się , ż e nic tak nie moż na zrobić...Podszedł do Ciebie turysta, poprosił o zabranie zdję cie, niech zapł aci pienią dze. Poprosili o drogę - odwieź ich, potem moż esz ż ą dać pienię dzy za swoją usł ugę...i tak dalej we wszystkim....
osiedlili się w pokoju dopiero o 14, choć niestety mają do tego prawo. najpierw dali pokó j z jednym ł ó ż kiem (a byliś my 2 dziewczynami), potem zamienili go na pokó j w jakiejś piwnicy. bez balkonu, tylko jedno wyjś cie! a ten jest pod stoł em, bo zmieszczę się pod stoł em, ale kto jest wię kszy już tam nie ma. dziurawy rę cznik i spalona narzuta nie wydawał y się już nawet straszne po tym, jak okazał o się , ż e klimatyzacja nie dział a. podczas moich 6 wycieczek do recepcji obiecali to naprawić , a w nocy okazał o się , ż e klimatyzatory w ogó le nie dział ają na tej podł odze. Jak poczekaj jutro, wszystko bę dzie ok. Musiał em też sam zabrać baterie w pilocie do telewizora. Dlaczego nie zadzwonił em na recepcję i nie poszedł em sam? wię c bo telefonowanie też nie dział ał o. a przewody pod sejfem są na ogó ł ł amane i mocowane taś mą samoprzylepną , tak jak w zasadzie gniazdo telefoniczne. umeblowanie okropne pokó j brudny na obietnicę zmiany pokoju na drugi dzień spojrzeli na mnie niewinnymi oczami i zapytali dlaczego nie przyszedł em o 11 a teraz mó wią ż e to mó j problem chociaż powiedzieli ż eby przyjdź o 8 rano po 12. i przewodnik po prostu wył ą czył telefon, a jej asystent nigdy nie przyszedł . po wielu krzykach zaoferowali pokó j, któ ry nie został jeszcze posprzą tany, a wcią ż z jednym ł ó ż kiem. teraz proszą o czekanie jeszcze pó ł torej godziny na kierownika, ponieważ w recepcji jest internet, z któ rego piszę tę wspaniał ą recenzję . terytorium hotelu jest mał e, baseny są mał e. zejdź schodami do morza, a potem ś cież ką . ocean jest zimny, tł um ludzi na plaż y, ale obiecuję , ż e za 2 dni rozpocznie się ramadan i prawie cał a miejscowa ludnoś ć upadnie. Niestety kluby nocne ró wnież bę dą zamknię te. cieszy tylko wi-fi i mniej lub bardziej znoś ne jedzenie. Egzotyki w mieś cie jest znacznie mniej niż w innych krajach arabskich. i cał y czas silny wiatr i kró tkie deszcze. na razie niestety wraż enie reszty jest obrzydliwe. niestety patrzą c na inne hotele?
Od profesjonalistó w:
Najwyż szy hotel, z okien roztacza się wspaniał a panorama.
Sam hotel nie jest zł y, czysty.
Minusy:
Nie ma tam nic do jedzenia, kuchnia po prostu okropna, na ś niadanie tylko jajecznica, jeden rodzaj sera, jeden rodzaj kieł basy (i wyją tkowo bez smaku), twaroż ek i musli oraz ró ż ne buł eczki. Wszystko. Tak wię c przez wszystkie 2 tygodnie rano jedliś my tylko jajecznicę i ser.
Kolacja to ta sama historia. Mię so jest rzeczywiś cie podawane w kilku rodzajach, ale poł owa jest rozgotowana i sucha, a druga poł owa jest doprawiona pieprzem.
Co wię cej, każ dego wieczoru pojawiają się kelnerzy, któ rzy z ponurym spojrzeniem cał y czas monitorują Twó j talerz, delikatnie mó wią c, nieprzyjemni…
W tym owocowym hotelu był y tylko mandarynki, pomarań cze i winogrona. I tylko na obiad iw ograniczonych iloś ciach!
Przynieś li jedną tacę owocó w dla wszystkich goś ci. Pod koniec wieczoru taca został a ponownie wyję ta, to wszystko. Nie był o nawet bananó w.
Po prostu nie moż na jechać do tego hotelu z dzieć mi! Nie bę dzie ich czym nakarmić . Tak, nie tylko dzieci, ale takż e nasze 6-osobowe towarzystwo jadł y tylko normalny obiad 2-3 razy....W pozostał e wieczory jedli tylko po to, ż eby coś zjeś ć....
Usł uga:
Personel hotelu jest mił y i pomocny, ale napotkaliś my kilka negatywó w:
Sprzą tanie w pokoju bę dzie normalne tylko wtedy, gdy bę dziesz cią gle wychodził na herbatę , w przeciwnym razie moż esz zapomnieć o zł oż onych rzeczach, ś mieci, któ rych nie wyrzucisz do kosza, pozostaną w pokoju.
Có ż , ostatni moment, któ ry strasznie nas rozczarował:
Zawsze moż na był o zmienić walutę w hotelu, ale ostatniego dnia, kiedy nastą pił o wymeldowanie (w Maroku zabrania się wyjmowania lokalnej waluty), obsł uga usunę ł a oficjalny kurs i zaproponował a wymianę waluty o godz. stawka prawie 2 razy niż sza!
Reszta hotelu jest czysta, osoba jest przyjazna, biegle posł uguje się ję zykiem angielskim.
Ogó lnie powiedział bym, ż e hotel czerpie z tak dobrej, mocnej tró jki.