W tym roku odpoczywaliś my w Giustinianie po raz pią ty. Chyba ostatni. Tak się zł oż ył o, ż e wraz z narodzinami dziecka przegapiliś my kilka ostatnich lat, a wcześ niej co roku odwiedzaliś my to miejsce.
Dla tych, któ rzy spieszą się z podję ciem decyzji: moż na jechać , nie ma chamstwa, jedzenia bez zgagi, terytorium jest duż e i doś ć ró ż norodne, prawie nie ma naszego byka.