Jedzenie był o takie sobie. Na ś niadanie czł owiek gł odował , a mię dzy obiadem a kolacją nigdzie nie był o nic do jedzenia. Siedzi się tam i czeka na coś do jedzenia o 19:00.
Do restauracji moż na wejś ć tylko raz, kelnerzy nie wiedzą , co robią.
Po pó ł godzinie gł odowania natychmiast podano nam drugie danie, ponieważ inni goś cie już zjedli swoje pierwsze, a my nie dostaliś my nawet sztuć có w do przystawki (dania, któ re już stał o na stole).
Drugie danie to był a wię c tylko sał ata lodowa z kilkoma kawał kami paluszkó w krabowych. Potem wstaliś my i od razu poszliś my na kolację i zjedliś my mniej wię cej tyle, co trzeba. Potem poł owa restauracji też wstał a i poszł a porzą dnie zjeś ć.
Potem wszyscy palili papierosy dookoł a, a oddychanie był o praktycznie niemoż liwe, bo na każ dym stole stał y popielniczki.
Ludzie palą przy basenie, na plaż y, w barze, na wieczornych rozrywkach, a ty po prostu pró bujesz przeż yć i oddychać powietrzem, a dookoł a jest mnó stwo innych dzieci