Pierwszy raz w Tunezji.

Pisemny: 1 październik 2012
Czas podróży: 8 — 20 wrzesień 2012
Komu autor poleca hotel?: Na relaksujące wakacje; Na wypoczynek z przyjaciółmi, dla młodzieży
Ocena hotelu:
5.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 5.0
Usługa: 5.0
Czystość: 5.0
Odżywianie: 5.0
Infrastruktura: 5.0
Hotel jest daleki od nowego, odrapany, ale teren jest duż y, pię kny.
Osada. Przyjechaliś my o 10 rano, cał y autobus, ale uczucie, ż e nikt na nas nie czekał . W koń cu zał oż yli nam bransoletki, a ponieważ ś niadanie skoń czył o się o 10 zaproponowali herbatę i kawę z buł eczkami w barze przy basenie. O godzinie 11 wydali klucze do pokoi, ostrzegają c, ż e jeszcze sprzą tania nie ma, ale moż na zostawić rzeczy, portier szybko odcią gną ł naszą walizkę , pokazał pokó j, nie poprosił o napiwek, odparował .
Numer. Standardowa, stara, suszarka do wł osó w przyniesiona na 3 dzień . Zwł oki komaró w są rozmazane na suficie i ś cianach. Có ż , w porzą dku. Jedyne, co mi się nie podobał o, to brak rę cznikó w. Zostali odebrani o 10 rano, umyci i przywiezieni o 15-16 godzin! Zostawił jeden rę cznik w szafie. A 3 z nich miał y 2 duż e i jeden mał y rę cznik. Czyszczenie. Przez 2 tygodnie balkon nie był ani razu myty, lustro w ł azience w ogó le nie był o wycierane, mimo koń có wki, trupy komaró w był y wycierane z samej pł ytki. A mimo to bardzo sł aba klimatyzacja, prawie ż adna.

Plaż a. Morze jest przepię kne, piasek, jest gdzie się ką pać , jest pł ytka woda dla dzieci. Ogó lnie rzecz biorą c, morze wygł adzał o wszystkie nieprzyjemne chwile. Leż aki w 80% poł amane, parasole zapadł y się w ziemię , a nawet niscy ludzie zapominają o zrolowaniu gł ó w. Przy okazji rę czniki plaż owe są wydawane za kaucją w recepcji. 20 dinaró w lub dolaró w za jednego, zmień na czyste w tym samym miejscu. Pod koniec wakacji oddajesz paragon, rę czniki są zwracane.
Nie ma dyskryminacji dotyczą cej bransoletek. Na terenie znajdują się.3 hotele. Jeden jest wynajmowany przez Francuzó w i odpowiednio zakwaterowany przez wł asną , 2. firmę Biblio-Globus, 3. Express.
Korpus francuski jest nowszy, ale jedzenie jest takie samo, znaleź liś my niebieskie bransoletki i poszliś my z nimi na obiad. 2 razy wystarczył o. Jak mó wią , szydł o do mydł a.
Moc Kolejki, szł y pó ź niej, ż eby nie stać , ale dania, któ re się skoń czył y, nie został y zgł oszone. Ś niadanie - jajecznica, naleś niki - kolejka nie ma koń ca. Ś niadania suche, warzywa. Zjedli kawę , buł kę z masł em. 2 razy był a kieł basa z kurczaka, bardzo niezrozumiał y ser, nawet jajka na twardo nie zawsze był y. Przez 12 dni kurczak był.4 razy, gł ó wnie z warzywami, mię sem, 3 razy i trochę koś ci. To prawda, ż e ​ ​ prawie zawsze był a ryba, taka jak nasz okoń morski czy ostrobok. I 2 razy kieł baski domowej roboty, bardzo smaczne. Owocami był y brzoskwinie lub melony lub winogrona. Piekarnia; budyń , kruche ciastko, ciasto biszkoptowe z bitą ś mietaną lub budyniem. Dla mał ych dzieci jeszcze lepiej jest zabrać ze sobą tł uczone ziemniaki i pł atki zboż owe. Restauracje à la carte. Rejestracja w recepcji od 10, ale trzeba przyjś ć do 9, inaczej nie bę dzie miejsc, a zapisujesz się tylko na dzisiaj. Na jutro przyjdź jutro i znowu poczekaj godzinę , podczas gdy w recepcji nie ma klimatyzacji!

We wtorki na terytorium przybywa bazar, wzię li luzem przyprawy, targują się . Za opuszczenie terytorium. Przewodniczka Tatiana wyjaś nił a, ż e ​ ​ po rewolucji nie był o wł adzy jako takiej, wię c miejscowa mł odzież bawi się rzucaniem kamieniami w turystó w, jest niegrzeczna, obraż a. Jeź dziliś my na wycieczki, dawali czas na spacer po mieś cie (Tunezja, Sidi abu Said), nikt się nie mę czył . Ogó lnie lubił em miejscowych, nie lepkich, jak egipscy Cyganie. I co waż ne, nie narzekają na to, jacy są biedni, a bogaci Rosjanie mają obowią zek dzielić się z nimi monetami (patrz Egipcjanie). To prawda, ż e ​ ​ nie ubieraliś my się szczerze i sami nie byliś my wobec nikogo niegrzeczni.
Animacja jest wszę dzie.
Miej dobry nastró j i wszystko bę dzie dobrze.
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał