Dobra 3, ale nie w czerwcu! I nie więcej niż zapłaciłeś!

Pisemny: 4 lipiec 2018
Czas podróży: 15 — 30 czerwiec 2018
Komu autor poleca hotel?: Na relaksujące wakacje; Dla rodzin z dziećmi
Ocena hotelu:
6.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 6.0
Usługa: 5.0
Czystość: 6.0
Odżywianie: 6.0
Infrastruktura: 6.0
Przed lipcem nie warto jechać do tego hotelu nad morzem, tak mó wią tubylcy.

Dobra 3, jak sprzedaje Anex, ale nie 4.
400 USD za osobę za 14 nocy czerwona cena przez cał y sezon! Chociaż potencjał wcią ż pozostaje i wszystko zależ y od „mistrza”!
Teren jest zielony i duż y, są siaduje z hotelem dla kapitalistó w (francuskich? ), któ rzy czekają od lipca.
Kontyngent skł ada się z 95% Rosjan, 5% Biał orusinó w, Ukraiń có w i innych.
Personel jest przyjazny i cierpliwy oraz chę tny do pomocy w przypadku jakichkolwiek pytań . Jeś li nie "bujujesz" jak - hej ty, wszystko jest pł atne itp. ! Jak przyzwyczajeni są niektó rzy przedstawiciele wię kszoś ci.
Po francusku moż na się porozumieć , ponieważ ję zyk tunezyjski nie jest do koń ca arabski. Chociaż bardzo biedny Rosjanin rozumie.

Na ż yczenie (bez czekoladek/dolcó w i afer) zamieszkali w przestronnym, cichym pokoju (2114.2 pię tro) z widokiem na chał upy aborygeń skie, dwupoziomowy z 3 ł ó ż kami (materacy na betonowych podestach).
Brak specjalnych uwag – w niektó rych miejscach kafelki na podł odze są poł amane i „bawią się ” pod stopami.
Pod drzwiami wejś ciowymi znajduje się dwupalczasta „aleja” na wszy i stonogi ró ż nego rodzaju.
Klimatyzacja (kanał owa) na suficie, w nocy brzę czy na trzy numery, ale bez niej jest ciasno bo skoś ny do sł oń ca dach nagrzewa się niedziecinnie, nie ma opcji wietrzenia bo komary nie dają spać . Nawet w cią gu dnia zatrzymanie się przy krzaku jaś minu obfituje w kilkanaś cie gadó w na odsł onię tych czę ś ciach ciał a, a wieczorem trudno bę dzie zjeś ć obiad na ulicy (duch w ś rodku).
W nr 2072 (I pię tro) ś ciana przylegają ca do ł azienki jest „zjadana” przez grzyba, któ ry „wspina się ” już na ś wież ej farbie (zapach jest odpowiedni) i bardzo ż ywego karalucha (nie pruskiego).
W niektó rych z odwiedzanych bungalowó w na 1 pię trze podobne zjawiska (na poś piechu zamalowane)!
W domku pokoje są ciasne!
Tak i wszystkie tzw. „remont” – ś wież y remont, o któ rym biura podró ż y „gwiż dż ą ” w istocie nic innego jak marafet kosmetyczny „w szybkim tempie” produkowany do dziś ! Najwyraź niej dla naszej publicznoś ci, ponieważ.
na terytorium „francuskim” wszystko wyglą da tak, jak jest!
Sprzą tane regularnie, ale „z pominię ciem” naszych rzeczy. Rę czniki był y zmieniane codziennie, ale ż aba skoku jest stał a, czasami mniejsza niż lokatorzy, czasami tylko duż e, potem odbiorą je rano i przyniosą na 16-17 godzin. Napię ty.
Wi-Fi - we wszystkich przypadkach był o, ale niestabilne, czasem "wisi" pod anteną , czasem "lata" w pokoju.

Morze - pojechaliś my nad morze! Przez 2 tygodnie udał o mi się "pł ywać " - pł ywał em 10-12 razy, a potem od 6 do 7-8 rano.
Ponieważ przez wiele dni wieje zimny, silny, czasem bardzo silny wiatr, w cią gu dnia wiatr robi przyzwoite fale, pł ywanie sprowadza się do ką pieli + wychodzenia z wody dostajesz ł adunek ś wież oś ci i pewną iloś ć piasku w akcesoriach ką pielowych. Fale przynoszą przyzwoite glony i gruz, któ re cał y czas pozostają w wodzie. Woda jest wystarczają co ciepł a. Dno jest pł ytkie, ale ze szczelinami, wejdź i wyjdź ostroż nie. Wypuszczanie dzieci jest niebezpieczne.
Plaż a - ze wzglę du na ten sam wiatr bardziej nadaje się do utwardzania i inhalacji z pył u morskiego + doda piasku we wszystkie moż liwe miejsca. Czyszczenie - grabienie glonó w i usuwanie gruzu z pojemnikó w, po kilku godzinach widok jest taki sam. Có ż , bydlot wię kszoś ci przyczynia się w każ dy moż liwy sposó b.
Od 10 do 12 – „opł aty” dla pań , boccia, siatkó wka o 11 i 16 (na godzinę ). Czasem coś dla dzieciakó w na piasku nad wodą.
W cią gu dnia kilku facetó w z policji siedzi z bronią na obrzeż ach plaż y i „zabezpiecza” w postaci pary osił kó w.
Ci i inni czę sto „wklejają się ” w telefony! Dlatego tł umy mieszkań có w z workami wę drują po plaż y, a czasem na terytorium. Zauważ ono wię cej niż raz. Aborygeń scy „ratownicy” plaż owi są ró wnież bardziej pokazowi.
Od czasu do czasu traktory przewoż ą ś mieci po plaż y i jeż dż ą quadami.
"Restauracja" - jadalnia w pensjonacie, bardzo duszno, bez klimatyzacji (przynajmniej wentylatoró w) i leci w przyzwoitej iloś ci. Jest bar z piwem i "winem" + napojem.

Asortyment potraw nie jest bardzo zró ż nicowany. Ale jedzenia jest wystarczają co duż o, ż eby się znudzić , cią gle przynoszą i dodają „wyrwane”. Zawsze kurczak, czasami indyk. Ryż , trzy rodzaje ziemniakó w, ró ż ne marynaty, majonez, sosy. Ryba smaż ona, gł ó wnie typu gromadnik, 3 razy tuń czyk (mał y), kilka razy makrela. Warzywa są ś wież e i gotowane.
Rano naleś niki, jajecznica i jajka na twardo, ser (niezbyt), kieł basa. Rogaliki i inne wyroby piekarnicze (bardzo duż o) do nich varenki, tahini chał wa, masł o.
Dla dzieci tylko ryż w mleku i ryż . dzwoni rano Jogurt bez dodatkó w.
A la carte.
Wię cej na pokaz. 1 raz każ dorazowo bezpł atnie, rezerwacja w recepcji o godz. 10:00, tego samego dnia o godz. 19-00 wizyta. W tej samej (są siadują cej z gł ó wną jadalnią ) sali wszystkie trzy kuchnie kolejno: "meksykań ska", indyjska, "chiń ska". ) z gł ó wnej jadalni.
Sł upy.
Gł ó wny w pobliż u jadalni jest nalewany jak „whisky, gin, wó dka, wino” - nic wspó lnego z napojami oznaczonymi etykietą . Napó j o niskiej zawartoś ci alkoholu! Ż e prawda nie powstrzymuje cierpią cych przed upiciem się do stanu ś wiń skiego ze wszystkimi tego konsekwencjami. Jest Heineken 0.3l. za dinary moż na tam kupić wodę butelkowaną za 2 dinary..
W pozostał ych barach (z wyją tkiem plaż y) piwo, znoś ne, wszelkiego rodzaju yupi, woda z kranu (doś ć pitna) wlewa się do butelki, a nawet poza kolejnoś cią.
Bar na plaż y od 21 - soda tylko 2 rodzaje, od 24 kanapek, "pizza".
Animacja - normalna, ale super nie cią gnie. W jadalni cał a grupa gratuluje urodzin z „Happy Birthday to You” w ró ż nych ję zykach i tortem.
Wszystko jest prowadzone gł ó wnie przez dwó ch doś wiadczonych facetó w Tony'ego i Bobo. Reszta, mę ż czyzna z 6 uczniami (+ syn „mistrza”), spró buj (nie wszyscy) ogó lnie za 4 -.
Repertuar wieczornych pokazó w, zaró wno w Turcji, jest taki sobie… W dodatku w pomieszczeniach dź wię k „mł otuje” w uszach i nierzadko jest zadymiony (jest też bar).
A teatr letni wcią ż jest w „remontie”!
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał