Tatuaż, co z morzem?

Pisemny: 28 wrzesień 2011
Czas podróży: 22 sierpień — 1 wrzesień 2011
Komu autor poleca hotel?: Na wypoczynek z przyjaciółmi, dla młodzieży
Ocena hotelu:
7.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 9.0
Usługa: 8.0
Czystość: 8.0
Odżywianie: 6.0
Infrastruktura: 9.0
Wybierają c Egipt na nastę pne wakacje zawsze liczył am na tarzanie się na plaż y, morzu i spokó j. Jeś li chodzi o zwiedzanie i aktywne trasy, na mojej liś cie znajdują się inne kraje.
Mogę powiedzieć , ż e generalnie byliś my zadowoleni z hotelu i reszty, chociaż nie dostaliś my najważ niejszej rzeczy, po któ rą tam pojechaliś my - morza. I tak w kolejnoś ci:
MORZE: Wejś cie do morza jest dozwolone od brzegu (w niektó rych hotelach po prostu tam nie wolno), ale tam jest bardzo pł ytko. Przed obiadem zawsze jest odpł yw i gł ę bokoś ć od 5 cm do pasa, a na 90% powierzchni jest to 5 cm, i tylko na niewielkiej powierzchni moż na przynajmniej zanurzyć się – gromadzą się na nim wszyscy mił oś nicy morza. Przed obiadem rafa po prostu wystaje z wody, a widok na morze wyglą da jakoś brzydko. Po obiedzie, bliż ej 4-5, zaczyna się przypł yw i tam, gdzie był o 5 cm, się ga po kolana, a tam, gdzie jest po pas, teraz się ga po pierś . Przy brzegu też są ryby, wię c w zasadzie był o co oglą dać , choć za 10 dni był o już doś ć .

Wejś cie gł ó wne jest z pontonu (1 ponton na 3 hotele i dł uga plaż a z wysokimi pionowymi ż elaznymi schodami do wejś cia do morza). Przed obiadem zwykle wywiesza się czerwoną flagę , a pł ywanie jest zabronione - czy to ze wzglę du na fale, czy ze wzglę du na ryby. Zazwyczaj ponton otwierany jest okoł o godziny 11 rano - w cią gu 10 dni otwierał y się.2 razy tylko po poł udniu i 1 raz nie otwierał y się wcale. Silne fale i bardzo silne prą dy utrudniają cieszenie się rafą - fale nieustannie obmywają rafę , a prą d oddala nas od pontonu. A z pontonu moż na pł yną ć tylko w dó ł rzeki. Kiedy trochę się zawahaliś my i odprowadzono nas 50-100 metró w od pontonu, aby wró cić do mnie, dziewczyny, któ ra nie bardzo szybko i dobrze pł ywa, warto był o tytanicznych wysił kó w i odrobiny paniki.
Ponton zamyka się o zachodzie sł oń ca, czyli kto ma szczę ś cie - my mieliś my go o 6 rano.
Generalnie przed obiadem musiał em popł ywać w basenie, co wydaje mi się po prostu nie do przyję cia na morzu.
HOTEL: Duż y, pię kny, zielony teren, mał e domki - bardzo wygodne i przytulne. To chyba najwię kszy plus hoteli – swoją drogą , w Sea Life, Sea Club i Sea Garden moż na spacerować i jeś ć absolutnie spokojnie.
Pokó j był duż y, pię kny, wszystko dział ał o - prysznic, suszarka do wł osó w, telewizor, sejf itp. Sprzą tane codziennie - sprzą taczka studiował a w Petersburgu i chę tnie komunikował a się z rosyjskoję zycznymi turystami o ż yciu, niczego nie narzucał a i był a uprzejma.
Kartę internetową na pó ł godziny moż na kupić za 5 dolcó w w recepcji, chociaż prę dkoś ć był a po prostu okropna. Nie znaleź liś my innego sposobu dostę pu.
JEDZENIE: Jedzenie jest absolutnie znane w Egipcie, moż na doszukiwać się tylko wł oskich korzeni wł aś cicieli - prawie codziennie do standardowego menu dodawano ketchup, pizze, wł oski chleb i makaron.
Ś niadanie w standardzie - jajecznica, jogurt, musli, kieł basa, ser, sł odycze.
Kolacje są tematyczne każ dego dnia - jest 10 opcji, któ re zmieniają się codziennie - a w trzech hotelach tego samego dnia zawsze są ró ż ne - moż esz wybrać to, co lubisz najbardziej - albo rybę , potem pizzę , potem mię so, potem Daleki Wschó d itp. . Sł odycze są jak zwykle niesamowite, a wybó r jest ś wietny.

Bardzo nie podobał mi się system dostarczania napojó w - nie moż esz ich wzią ć sam - musisz o nie poprosić kelneró w, na któ rych zwykle nie czekasz. Z napojó w jest woda (swoją drogą podawana jest w 0.7 butelkach w dowolnej iloś ci), Coca-Cola / Fanta / Sprite, zagę szczone soki, herbata z hibiskusa, herbata, kawa, piwo i wino.
Z napojó w alkoholowych moż na pić tylko piwo, wino i whisky-Colę z nacią giem. Wszystko inne przypomina alkohol techniczny w ró ż nych stę ż eniach i z ró ż nymi barwnikami. W ogó le nie mieliś my zamiaru pić alkoholu, wię c nie bardzo nas to poruszył o. Ktoś moż e być gł upim i sł odkim octem.
Zaskoczył mnie też brak normalnych warzyw - pomidory i ogó rki był y bez smaku, był y jeszcze liś cie sał aty i tyle.
Kolejna uwaga - prawie cał y czas jedliś my w Sea Club. Na pierwszy rzut oka wydaje się , ż e asortyment w hotelach jest prawie taki sam, ale w Sea Club melon jest jakoś bardziej ż ó ł ty, a mię so jest smaż one, a napoje przynoszą szybciej. Nie tylko my poszliś my tam zjeś ć .
OPERATOR WYCIECZKI: Wspomniany już w recenzjach przewodnik Vitalik jest po prostu okropny. Nie ma w nim ż adnego sensu - na wszystkie pytania odpowiada zapamię tanymi zwrotami i potrafi tylko powiedzieć , ile kosztują wycieczki.
Ogó lnie pobyt był cał kiem przyjemny, choć brak pł ywania był mocno odczuwalny.
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał