Один из самых худших отэлей, где я когда-либо бывал. Если не самый худший. И если кто-то сейчас думает, что это будет касаться кухни или того, как часто убирают, то да, но это были бы еще терпимые мелочи. Нас заселили в галимый номер, с отдельной кроватью. Без ванны(хотя мы просили) . Сразу же перед заселением на ресепшене нагло предупредили, что номер будет плохой. Но за «благодарность» - появится один хороший около моря. Я попросил, чтобы была ванна (надо было уточнить «исправная», но об этом чуть позже). Пошли посмотрели на «бесспоатный» номер - без ванны, отдельные кровати, неблизко к морю - но в уелом он не был плохим. Мы вернулись обратно на рецепшен и чувак дал нам другой «ЛУЧШИЙ» номер. Я спокойно в виде «благодарности» дал 10 $ и мы счастливые ушли в «лучший» номер. А теперь внимание вопрос: какой номер нам дали, как думаете? Идентичный, но с ванной ... правда с пробитым дном и мы заливали полкомнаты: ) Ну и кровати конечно - тоже отдельные??? ? Пошел на рецепшен и попросил хотябы вопрос с ванной решить. Сказали, что обязательно решат. Конечно, что никто ничего решать НЕ собирался.
Кухня - тут без комментариев. Я был и в худшем отеле по рейтингах в инэте, но кухня была нормальной, а еда хотябы сьедобной. Фасоль - это оказывается тупо вода, в которой плавает несколько фасолин: ) Из овощей: картофель, капуста, брокколи (1 раз за 11 дней), салат из несвежих огурцов (перемороженные), немного помидоров иногда попадается (всегда гнилые), зеленый перец, салат (прокисший), морква. ИЗ мяса: сосиски куриные (1 раз за все время), котлеты из рыбного фарша(по вкусу не передать ЧТО ЭТО БЫЛО), люлякебаб от которого НЕ пахнет мясом (по вкусу тоже не мясо), сосиски говяжие (несъедобные, но зато ежедневно??? ? ), несколько раз был гуляш, который не жуется, курка иногда и рыба. Были булочки (все несдобные). Сладости: всегда лишь самый невкусный в мире бисквит и все. Фрукты: порезанные на половинки мандаринки, зеленые терпкие бананы, 1 раз грейпфрут на кусочки порезан, дыня неспелая, 1 раз финики, 1 раз зеленая невкусная гуава. И то все ЭТИ фрукты и овощи будут лишь при условии, что ты придешь к началу ужина или обеда, ибо за 30-40мин от старта уже мало что оставолось. Напомню, что отель 5* и должны были бы доносить, поскольку ужин/обед длятся в среднем 2-2.5 часа. Та же история с кофе / чаем / пивом - оно есть лишь вначале. Через 30мин после старта всегда чего-то НЕ ХВАТАЕТ: в основном чашек или сахара. Иногда официанты доносилИ несколько чашек. Посуда всегда была грязной. Если провести пальцем по «вымытой» тарелке - то можно было насобирать столько жира, что хватит что бы намазать на хлеб. Столы никто нормально НЕ убирал тоже, всегда были крошки и смятые салфетки, иногда НЕ было приборов и искать было тоже непросто, так ка на других столах такая же история. Както набрали тарелку овощей (напомню, гнилых), конечно НЕ смогли этого сьесть (когда накладывали, то не знали, что они гнилые, визуально не видно было, а вот на вкус - ощутимо). Когда официант пришел убирать наши тарелки, то делал это со словами (по-хамски) «зачем так много было накладывать если не сьели »?? ? ?
В первый же день - более часа отдыха у нас отобрал Гид компании Join Up - Ахмед Мухамед. Рассказывал об экскурсиях и всяких стандартных штуках: везде нехорьошьо, а у нас очень хорьошьо. Нигде не берите, а у нас все берите. Вообщем стоимость 100$, но только сегодня и только для вас - 15 $. Ну и конечно как всегда «это Анья, мой асисьтьент, она вам кое-чтйо ряскажеть». Выходит Анья и рассказывает о дубленках и шубах, которые мы можем купить (smiley) Напомню, мы в Африке и приехали на море. Это все в течение более чем часа. Договорились с гидом, что к вечеру он привезет мне сим-карту (как раз по вине гида мы ее и не купили в аэропорту, сказал все можна купить в отеле или у него). Думаю, сами уже догадались, что ничего не привез))) Кстати, все предлагаемые экскурсии вдвое, а некоторые и втрое дороже, чем можно взять у других. Когда мы написали заявление об отказе( а это был обезательный типа «документ») от всех экскурсий, то гид сразу начал хамить и не хотел больше разговаривать с нами. Может поэтому и сим-карту не привез. Сложилось впечатление, что это они нам заплатили, чтобы мы приехали, а не наоборот. Я могу писать об этом отеле еще много, но самый основной посыл моего отзыва - НИКОГДА и ни при каких обстоятельствах НЕ ПРИЕЗЖАЙТЕ в этот отель. Единственные плюсы там - это хороший красивый риф, 2 ресторана А-ля карт (ливанской и итальянской кухни с невероятно приятным официантом Романи) и команда приятных аниматоров «экстраверт групп».
Jeden z najgorszych hoteli, w jakich kiedykolwiek był em. Jeś li nie najgorsze. A jeś li ktoś teraz myś li, ż e bę dzie to dotyczył o kuchni lub tego, jak czę sto sprzą ta, to tak, ale nadal był yby to znoś ne drobiazgi. Dostaliś my pokó j z osobnym ł ó ż kiem. Brak ką pieli (chociaż poprosiliś my). Bezpoś rednio przed zameldowaniem recepcja bezczelnie ostrzegał a, ż e pokó j bę dzie zł y. Ale za „wdzię cznoś ć ” - jeden dobry pojawi się w pobliż u morza. Poprosił em o ką piel (trzeba był o wyjaś nić "sprawne", ale o tym pó ź niej). Poszedł em i spojrzał em na pokó j "bez ś cieku" - bez wanny, oddzielnych ł ó ż ek, niezbyt blisko morza - ale na ulicy nie był o ź le. Wró ciliś my do recepcji i koleś dał nam kolejny "NAJLEPSZY" pokó j. Spokojnie dał em 10$ w formie "wdzię cznoś ci" i szczę ś liwie poszliś my do "najlepszego" pokoju. A teraz uwaga na pytanie: jaki numer nam dali, co myś lisz? Identyczne, ale z ł azienką...choć z rozbitym dnem i zalaliś my pó ł pokoju : ) No i oczywiś cie ł ó ż ka też są osobne?? ? ? Poszedł em do recepcji i poprosił em przynajmniej o rozwią zanie problemu z ł azienka. Powiedzieli, ż e na pewno to naprawią . Oczywiś cie nikt nie miał zamiaru o niczym decydować .
Kuchnia bez komentarza. Był em w najgorszym hotelu wedł ug ocen w Internecie, ale kuchnia był a normalna, a jedzenie przynajmniej jadalne. Fasola - okazuje się , ż e to idiotycznie woda, w któ rej pł ywa kilka fasolek : ) Z warzyw: ziemniaki, kapusta, brokuł y (1 raz w 11 dni), sał atka z czerstwych ogó rkó w (mroż onych), czasem kilka pomidoró w (zawsze zgnił ych) , zielona papryka, sał ata (kwaś na), marchewka. Z mię sa: kieł baski z kurczaka (1 raz na cał y czas), mielone kotlety rybne (nie da się przekazać CO BYŁ O do smaku), lulakebab, z któ rego NIE PACHNIE mię sem (nie smakuje też jak mię so), kieł baski woł owe (niejadalne, ale na co dzień??? ? ), kilka razy gulasz, któ rego nie przeż uwa się , czasem ryby. Był y buł ki (wszystkie chude). Sł odycze: zawsze tylko najbardziej bezsmakowe ciastko na ś wiecie i tyle. Owoce: mandarynki pokrojone na poł ó wki, zielone banany tarte, 1 raz grejpfrut pokrojony na kawał ki, niedojrzał y melon, 1 raz daktyle, 1 raz zielona guawa bez smaku. A potem wszystkie TE owoce i warzywa zostaną dostarczone tylko pod warunkiem, ż e przyjdziesz na począ tek obiadu lub obiadu, bo za 30-40 minut od startu niewiele został o. Przypomnę , ż e hotel 5* powinien był zostać poinformowany, ponieważ obiad/obiad trwa ś rednio 2-2.5 godziny. Ta sama historia z kawą /herbatą /piwem – to dopiero począ tek. 30 minut po starcie zawsze czegoś brakuje: gł ó wnie kubkó w lub cukru. Czasami kelnerzy przynosili kilka filiż anek. Naczynia zawsze był y brudne. Jeś li przesunie się palcem po „umytym” talerzu, to nabierze się tyle tł uszczu, ż e wystarczy posmarować nim chleb. Nikt też normalnie nie sprzą tał stoł ó w, zawsze był y okruchy i pogniecione serwetki, czasem NIE był o ż adnych sprzę tó w i też nie był o ł atwo przeszukać , bo przy pozostał ych stoł ach jest ta sama historia. Jakoś dostali talerz warzyw (przypomnę , ż e był y zgnił e), oczywiś cie NIE byli w stanie tego zjeś ć (kiedy go zał oż yli, nie wiedzieli, ż e są zgnił e, nie był o to widoczne wizualnie, ale smakował o namacalnie). Kiedy kelner przyszedł posprzą tać nam talerze, zrobił to ze sł owami (w chamski sposó b) „dlaczego trzeba był o tak duż o wkł adać , skoro nie jadł eś ” ??? ?
Pierwszego dnia – ponad godzinny odpoczynek – odebrał nam przewodnik firmy Join Up Ahmed Muhamed. Mó wił o wycieczkach i wszelakich standardowych rzeczach: wszę dzie nie jest dobrze, ale tutaj jest bardzo dobrze. Nigdzie nie zabieraj, ale zabierz nam wszystko. Ogó lnie koszt to 100 zł , ale tylko dzisiaj i tylko dla Ciebie - 15 zł . I oczywiś cie jak zawsze „to jest Anya, moja asystentka, ona ci coś powie”. Anya wychodzi i opowiada o koż uchach i futrach, któ re moż emy kupić (uś miech) Przypomnę , ż e jesteś my w Afryce i przyjechaliś my nad morze. To wszystko trwa ponad godzinę . Umó wiliś my się z przewodnikiem, ż e wieczorem przyniesie mi kartę SIM (tylko ze wzglę du na przewodnika nie kupiliś my jej na lotnisku, powiedział , ż e wszystko moż na kupić w hotelu lub u niego). Myś lę , ż e sam już zgadł eś , ż e nic nie przynió sł ))) Nawiasem mó wią c, wszystkie proponowane wycieczki są dwa razy, a niektó re są trzy razy droż sze niż moż esz wzią ć od innych. Kiedy pisaliś my oś wiadczenie o odmowie (a był to obowią zkowy rodzaj „dokumentu”) ze wszystkich wycieczek, przewodnik od razu zaczą ł być niegrzeczny i nie chciał już z nami rozmawiać . Moż e dlatego nie przyniosł em karty SIM. Wydawał o się , ż e zapł acili nam za przybycie, a nie odwrotnie. Mogę napisać duż o wię cej o tym hotelu, ale gł ó wnym przesł aniem mojej recenzji jest NIGDY i pod ż adnym pozorem nie przyjeż dż aj do tego hotelu. Jedyne pozytywy to dobra pię kna rafa, 2 restauracje a la carte (kuchnia libań ska i wł oska z niesamowicie sympatycznym kelnerem Romani) i zespó ł sympatycznych animatoró w „grup ekstrawertycznych”.