Отель Лилиленд, здесь вы проведете незабываемый отдых на берегу моря. Вас поселят в комфортабельные номера, будут кормить в трех ресторанах, передвигаться вы будете на электромобилях, уютная лагуна……это так бредит Интурист
16.10. 10 Мы прилетаем в мой день рождения, первый шок в номере – он большой, но неуютный, грязный, мебель поломанная и потертая, по бокам от кровати тумбочки с переключателями, страшно дотронуться. Идем в «Ресторан! » - ужас – шок, на мой вопрос «Где еда? », ответ –«посетителей много, готовить не успеваем». А каша на полу? А одноразовые стаканы, салфетки? А где кондиционер? Ой, а посуда это грязная что-ли, нет, чистая? ! . Господа из Интуриста, попросите товарищей Арабов покормить нас, уже 2 часа дня, мы есть хотим. Я не хочу торт за 20 фунтов. Мы хотели уйти в другой ресторан, а другого нет, работает только один. И вот мы голодные бредем к выходу. «Ну, дайте хоть сок детям» - «соков нет, берите фанту или колу в баре». Идем туда, - «мы еще не открылись». Результат – платим деньги и справляем день рождения в похожем на ресторан заведении.
На море грязно, убирать мусор не торопятся. Обнаруживаем, что есть еще счастливые обладатели зеленых браслетов (Итальянцы, Немцы). Оказывается ресторан-то есть, для них, на морском побережье. Красным браслетам вход воспрещен. Те, кто был в отеле раньше, не надейтесь, что у вас-то получится прорваться. Персонал за это сильно ругают, менеджеры контролируют.
А что это в бассейне плавает? - фонарь с проводами, детей бы успеть из воды вытащить. «Мужчина, как вы умудрились ногу порезать в бассейне? » - А, плитка настолько разбита» - ужас.
Вечером едем на электромобиле в номер (пешком далековато, как вторая линия), а впереди туман, хотя нет, не туман, это отраву распыляют, кого травят интересно, детям лица закрыли, набрали побольше воздуха и поехали дальше.
И тут в нас проснулся оптимизм. Когда мимо нас проплывали какашки, мы наперегонки уплывали от них подальше. В столовке познакомились с менеджером, он помог нам избежать голода. Аниматоры стараются, несмотря на всю бедность отеля. Зоопарк, видимо, убежал. А стрельба из лука…наверное, зоопарк догоняли, ни стрел, ни луков.
Уникальность отеля в том, что с нас не брали чаевые, то ли доллара мало, то ли все равно не поможет.
Отель Лилиленд – только здесь вы проведете незабываемый отдых!
Hotel Lilyland, tutaj spę dzisz niezapomniane wakacje nad morzem. Zakwaterujesz się w wygodnych pokojach, nakarmisz się w trzech restauracjach, bę dziesz poruszał się elektrycznymi samochodami, przytulna laguna......tak szaleje Intourist
10.10. 10 Przyjeż dż amy w moje urodziny pierwszy szok w pokoju to to, ż e jest duż y, ale niewygodny, brudny, meble poł amane i odrapane, po bokach ł ó ż ka są szafki nocne z przeł ą cznikami, straszne dotkną ć . Chodź my do restauracji! - przeraż enie - szok, na moje pytanie "Gdzie jest jedzenie? ", odpowiedź brzmi "jest wielu goś ci, nie mamy czasu na gotowanie". A owsianka na podł odze? A co z jednorazowymi kubkami i serwetkami? Gdzie jest klimatyzator? Aha, a naczynia są brudne czy coś , nie, czyste? ! Panowie z Intourist proszą koleż anki Arabó w, ż eby nas nakarmili, jest już druga po poł udniu, jesteś my gł odni. Nie chcę ciasta za 20 funtó w. Chcieliś my iś ć do innej restauracji, ale nie ma innej, tylko jedna dział a. I tu gł odni wę drujemy do wyjś cia. „Có ż , daj dzieciom przynajmniej sok” - „nie ma sokó w, weź fantę lub colę do baru”. Jedziemy tam - „jeszcze nie otworzyliś my”. Efekt - pł acimy pienią dze i ś wię tujemy urodziny w instytucji podobnej do restauracji.
Morze jest brudne, nie spieszą się ze sprzą taniem ś mieci. Dowiadujemy się , ż e wcią ż są szczę ś liwi posiadacze zielonych bransoletek (Wł osi, Niemcy). Okazuje się , ż e jest dla nich restauracja na wybrzeż u. Czerwone bransoletki są niedozwolone. Ci, któ rzy byli już w hotelu, nie spodziewają się , ż e bę dziecie mogli się przebić . Personel jest za to mocno skarcony, menedż erowie kontrolują .
Co to za pł ywanie w basenie? - latarnia z drutami, dzieci miał yby czas na wycią gnię cie z wody. „Czł owieku, jak udał o ci się skaleczyć nogę w basenie? ” „Ach, kafelek jest taki zepsuty” - horror.
Wieczorem jedziemy elektrycznym autem do pokoju (jest trochę daleko na piechotę , jak druga linia), a przed nami mgł a, chociaż nie, to nie mgł a, to trucizna spryskana, kto jest ciekawie otruty, twarze dzieci był y przykryci, dostali wię cej powietrza i pojechali dalej.
A potem obudził się w nas optymizm. Kiedy kupa przepł ynę ł a obok nas, uciekliś my od nich. W stoł ó wce spotkaliś my kierownika, któ ry pomó gł nam unikną ć gł odu. Animatorzy pró bują , mimo cał ej biedy hotelu. Wydaje się , ż e zoo uciekł o. I ł ucznictwo. . . chyba zoo nadrabiał o zaległ oś ci, ż adnych strzał , ż adnych ł ukó w.
Wyją tkowoś ć hotelu polega na tym, ż e nie wzię li od nas napiwku, albo dolar nie wystarczy, albo i tak nie pomoż e.
Hotel Lilyland - tylko u nas spę dzisz niezapomniane wakacje!