Nie wszystko jest takie złe, panowie!..

Pisemny: 31 październik 2010
Czas podróży: 19 — 30 październik 2010
Komu autor poleca hotel?: Na wypoczynek z przyjaciółmi, dla młodzieży
Ocena hotelu:
6.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 4.0
Usługa: 6.0
Czystość: 5.0
Odżywianie: 6.0
Infrastruktura: 3.0
Szczerze mó wią c, nie jestem wielkim fanem pisania recenzji. Ale, jak mó wią , boli. Jadą c do Hurghady przeczytał em wszystko, co napisano tutaj o „LES ROIS”. A ja się wrę cz przestraszył em : ))) Ale dziś już przyjechaliś my z Egiptu. Ś wietnie wypoczę liś my w tym hotelu, opuszczają c Le Roy, bardzo serdecznie poż egnaliś my się z obsł ugą , wspomnienia pozostał y cudowne. Tak wię c wię kszoś ć „przestę pstw” opisanych powyż ej przez moich „kolegó w”, przepraszam, to po prostu bzdury!
Hotel jest oczywiś cie skromny, jak mó wią , bez dodatkó w. Ale on stoi na naszym rynku turystycznym, proszę zauważ yć , bardzo tani. Jeś li przyjeż dż asz tu za 800 dolcó w za dwa na 10 dni, to jakie mogą być roszczenia?
Kosztowne zapł acenie za "Le Roy" (pod tą nazwą znają go wszyscy w Hurghadzie! ) zdecydowanie nie jest tego warte. Jest to typowa tak zwana miejska „tró jka”, prawie bez terytorium i bez wł asnej plaż y. Nawiasem mó wią c, o plaż y. . . Kilka razy dziennie od drzwi hotelu kursuje bas wahadł owy. Ale to jest dla leniwych. Autobusem jeź dziliś my bardzo rzadko, zazwyczaj na plaż ę chodziliś my pieszo. Zaledwie 10-12 minut zajmuje przejś cie obok kolejnego hotelu miejskiego „LA PERLA” na począ tek tzw. Promenady. Mił o jest chodzić rano. . .

WAŻ NY! Goś cie "Le Roy" korzystają z plaż y przy hotelu "EL MASHRABIA", któ ry podobnie jak "Le Roy" jest czę ś cią systemu hotelowego PHARAOHOTEL. Plaż a jest dobra, wygodne wejś cie do morza, czysta woda, ale oczywiś cie niewielka, a w pobliż u nie ma koralowcó w. W „EL MASHRABIA” od rana trwa walka o leż aki. Ale jeś li nie jesteś pod tym wzglę dem zbyt wybredny, moż esz wzią ć krzesł o z baru lub po prostu poł oż yć się na piasku na rę czniku. Nawiasem mó wią c, lepiej mieć wł asne, nie mieszają c się z tymi wszystkimi kartami.
Bar na plaż y w "EL MASHRABIA" nie obsł uguje goś ci "Le Roy". Idą c wię c na plaż ę , weź butelkę wody - przyda się . W hotelu Le Roy dostę pna jest bezpł atna woda pitna. Nawiasem mó wią c, niektó rym z naszych „kolegó w” z „Le Roy” udał o się jeszcze, jak to mó wią , „bezczelnie” wypić drinka na plaż y. Tak wię c to wł aś nie Rosjanie i Ukraiń cy zachowują się chamsko (gorą co pozdrawiam Donieck! : ))), a Europejczycy bynajmniej nie stwarzają czasem problemó w. Ale nic nie moż na zrobić : w tak niedrogich hotelach zawsze jest duż o naszych rodakó w. To chyba jedyna rzecz, któ ra nas zdenerwował a podczas pobytu w Le Roy. . . : ))
Wró ć my jednak do tematu plaż y. Jeś li nie chcesz jechać do Maszrabii, to powinieneś wiedzieć : niedaleko Le Roy, obok sł ynnego Marriotta, a takż e nieczynnego już , ale pierwszy hotel Sheraton, któ ry pojawił się w Hurghadzie, są dwa bardzo dobre pł atne plaż e. Za 3-4 dolary gwarantowane są osobiste leż aki i parasol, a takż e ł agodne i czyste morze. I co bardzo waż ne, w pobliż u rodakó w prawie nie bę dzie : ))).
Przy okazji kilka sł ó w o lokalizacji Le Roy. Dla „wielkich koneseró w”, któ rzy pisali tu wszelkiego rodzaju bzdury, informuję : hotel nie znajduje się „pomię dzy Starym a Nowym Miastem”, ale pomię dzy tzw. nową Hurghadą (ta okolica nazywa się Sakkala) a szykowną Promenadą , po któ rym bardzo przyjemnie spaceruje się wieczorem. Zauważ am, ż e promenada, któ ra znajduje się.10 minut spacerem od Le Roy, jest bardzo dł uga, cią gnie się od Maszrabii do hotelu Grand Plaza przez 7 kilometró w. Znajdziesz tu fontanny i sklepy, i orientalne kawiarnie, i ró ż ne sklepy. . Jeś li chodzi o „Stare Miasto”, to (szczegó lnie dla „ekspertó w” mó wię ! ) nazywa się Dahar. Warto tam pojechać tylko jeś li bardzo lubicie tutejszy kolor i egzotykę...: )))

Teraz o jedzeniu w Le Roy. Doś ć znoś nie, choć oczywiś cie nieco monotonnie. Jeś li nie wspinasz się z talerzami w pogotowiu w pierwszych 5 minutach bufetu na obiad i kolację (niestety wielu naszych turystó w tak się zachowuje! ), to spokojnie moż esz zabrać wszystko, co przygotowali kucharze. Wybó r jest prawie taki sam, jak w każ dej „tró jce” w Hurghadzie. Buł eczki i ciasta są naprawdę bardzo smaczne, piwo, herbata, kawa, Sprite - wszystko tam jest, wszyscy są nalewani. Ogó lnie rzecz biorą c, jeś li nie jesteś estetą , a dopiero przyjechał eś wygrzewać się na sł oń cu nad morzem i zobaczyć Egipt, z pewnoś cią nie powinno być problemó w z jedzeniem.
Teraz o liczbach. Są skromne, ale znowu są zaprojektowane tak, ż e bę dziesz w nich tylko spać . Woda był a doś ć czę sto gorą ca, ale nawet jej okresowy brak nie był zbyt denerwują cy: po upale cał kiem przyjemnie jest spł ukać się pod prysznicem w temperaturze pokojowej. Znowu - nie mieliś my z tym ż adnych problemó w! Codziennie sprzą tali pokó j, w dowó d wdzię cznoś ci za mał y napiwek, nawijali tradycyjne ł abę dzie i wszelakie przysmaki. Ale ci z naszych "turikó w", któ rzy na ten biznes oszczę dzili kilka funtó w, naprawdę mogli zostać pobici w sprzą taniu : )))
Generalnie nie mieliś my problemó w z obsł ugą . W recepcji są ludzie, któ rzy mó wią po rosyjsku. Cał y personel hotelu jest bardzo przyjazny. Znowu: jak ty jesteś dla ludzi, tak oni są dla ciebie! Naucz się kilku sł ó w po arabsku, przywitaj się rano, uś miechnij się i czę ś ciej mó w „Shukran” („Dzię kuję ”), a wszystko bę dzie HO-RO-SHO. Tak jak my! . .
Ogó lnie wielkie pozdrowienie dla Le Roy, za któ rym już tę sknimy : )))
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał