Perlina hem

Pisemny: 18 wrzesień 2009
Czas podróży: 10 — 15 wrzesień 2009
Komu autor poleca hotel?: Na relaksujące wakacje
Ocena hotelu:
5.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 8.0
Usługa: 7.0
Czystość: 8.0
Odżywianie: 1.0
Infrastruktura: 8.0
Sanatorium Perł yna Podilla poł oż one jest w najbardziej malowniczym miejscu ze wszystkich.
Rzeka, powietrze, jezioro, przyroda, zadbane tereny sanatorium - wszystko super.
Ale jest kilka irytują cych drobiazgó w, któ re psują cał e wakacje.
Zaraz po przyjeź dzie administrator Valentina Vasilievna powiedział a nam, ż e nie moż na wynają ć pokoju bez jedzenia. I od razu wkradł o się niejasne podejrzenie, ż e coś tu jest nie tak.
Dobra, zgodził em się .
Pokó j był dobry, w zasadzie wszystko, czego potrzebujesz, jest tam, z wyją tkiem drobiazgu - gorą ca woda jest bardzo zł a.
Cienki strumień wody przez 30 sekund. Masz czas na zmoczenie i piankę , a gorą ca woda już zniknę ł a.
Có ż , stoisz, czekają c, aż znowu popł ynie, czasem 3 minuty, czasem 10.
Kiedyś nie czekał em i umył em się na zimno.

Nawiasem mó wią c, w ł azience nie ma mydł a ani szamponu. I to w pokojach, któ re noszą dumny tytuł „apartamentu”.
Teraz o jedzeniu.
Niejasne podejrzenia został y w peł ni potwierdzone. Jak ł agodnie ują ł to nasz są siad przy stole, „jedzenie jest poniż ej ś redniej”.
Jedzenie absolutnie bez smaku i bez wyrazu, nie, to nie jest jedzenie, ale raczej jedzenie.
Kelnerek jest mał o, nie mają czasu, siedzisz pó ł godziny czekają c.
Za te pienią dze zjedlibyś my wspaniał y i smaczny posił ek w dowolnej pobliskiej restauracji.
Ponadto dowiedzieliś my się od są siadó w, ż e generalnie moż na był o odmó wić jedzenia (specjalne podzię kowania za to dla Walentyny Wasiliewnej)
Niezależ nie od tego dał em sanatorium +2, bo mają potencjał .
Po pierwsze ś wietne miejsce i wspaniał a przyroda.
Po drugie, moż na zauważ yć , ż e w biznes zainwestowano duż o pienię dzy.
I po trzecie, radzę wł aś cicielom zatrudnić normalnych, nowoczesnych manageró w.
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał