Jak poczuliśmy rytm życia po raz piąty.
Powiem wszystko w porzą dku, ale zaraz zrobię rezerwację , ż e poleciał em na odpoczynek po pó ł roku cią gł ej pracy biurowej od 9 do 6, ż e w zasadzie jestem osobą pozytywną i w porzą dku ż eby zepsuć sobie wakacje, potrzebuję przynajmniej trzę sienia ziemi, tsunami lub w najgorszym wypadku katastrofy lotniczej. Gł ó wną ideą jest to, ż e piszę recenzję , aby pomó c turystom zabrać ze sobą niezbę dne rzeczy i zorientować się , doką d się wybierasz i czego moż esz się spodziewać .
Bilet został zakupiony na 10 dni, 9 nocy 3.07. 2010. dzień przed wyjazdem.
07.04. 2010 przybył na lotnisko o godzinie 12:50 (2 godziny i 10 minut przed planowanym odlotem).
Lotnisko i lot.
Przedstawiciel biura podró ż y Lagina travel był ł atwo zlokalizowany i od razu otrzymaliś my dokumenty. Bez problemu przeszliś my przez odprawę celną i otrzymaliś my karty pokł adowe, na któ rych czarno na biał ym wskazano, ż e wylot jest o godzinie 16:00. Nieco zaskoczeni przesunię ciem odlotu o godzinę , zaczę li czekać , ale zostali zaproszeni na pokł ad o 14:30, wystartowali o 15:00, jak pierwotnie obiecano. Na wybiegu czekał na nas przystojny Boeing 757 U-tair, nowiutki, w doskonał ym stanie. Byliś my bardzo zadowoleni z nadają cych się do uż ytku stoł ó w, rozkł adanych foteli, wysuwanych (gdy liniowiec nabierał wysokoś ci) telewizoró w, na któ rych obraz lecą cego samolotu cią gle się zmieniał , wskazują c miasta nad któ rymi przelatywaliś my, prę dkoś ć wiatru czoł owego, wysokoś ć lotu i spodziewany czas przylot, uś miechnię te, dobrze wychowane stewardessy.
Turcja spotkał a się z wilgotnym, gorą cym powietrzem. Zapł aciliś my 20 dolcó w od nosa, dostaliś my wizę , bagaż i poszliś my szukać naszego Lagina. Aby dostarczyć nas do Side, organizator wycieczki dostarczył minibus Foltz dla 13 osó b z bardzo sł abą klimatyzacją . Towarzyszą cy nam przewodnik Aleksiej był lakoniczny: 2 sł owa o kraju, 2 o religii, jeszcze kilka sł ó w o strukturze organizacyjnej touroperatora i już bardziej szczegó ł owo o sklepach (z biż uterią i skó rą i futrami) zał oż yciela Prens (spó ł ka zarzą dzają ca Lajina Travel), któ rą my w Cokolwiek się stanie, musisz odwiedzić . Droga do hotelu zaję ł a 2.5 godziny, biorą c pod uwagę sklep, w któ rym zatrzymaliś my się pod pretekstem obowią zkowej filiż anki kawy dla kierowcy, któ rą pił przez okoł o 40 minut. Trzeba być przygotowanym i nie dziwić się , ż e każ dy touroperator posiadają cy takie sklepy ma umowy o koniecznoś ci marynowania na parkingu turystó w, któ rzy wł aś nie wysiedli z samolotu, gorą cymi autobusami, stwarzają c zapotrzebowanie na ż ywnoś ć i wodę , któ rymi są zmuszony do zakupu w sklepach. Do hotelu dotarliś my o godzinie 20:10 w dniu 4.07. 2010. i miał czas na obiad (do 21:00).
Side Life Hotel
Jeś li zamierzasz odpoczą ć w tym hotelu i chcesz przeczytać recenzje, poszukaj wymarzonego rajskiego hotelu. W zeszł ym roku zmieniono jego nazwę (proste biał e litery został y zawieszone na znaku raju) - takich recenzji jest wiele. Hotel jest trzygwiazdkowy, wię c pł acą c 2.000 rubli za dwie osoby za 10 dni z lotem, nie spodziewaliś my się gó r zł ota. W recepcji nie mó wią po rosyjsku. Podczas gdy w pobliż u był przewodnik, rozmowa był a po turecku (mó wię po angielsku i potrafię to rozró ż nić ). Zał oż yliś my bransoletki i po raz pierwszy dosł ownie oszoł omił a nas ś wiadomoś ć , ż e został y uż yte: w niektó rych miejscach sznurki wyszł y i był y brudne (oszczę dnoś ć powinna być ekonomiczna). Otrzymaliś my klucz i w towarzystwie mę ż czyzny, nie mó wią cego po angielsku, weszliś my do pokoju. Widzieliś my, jak nasz autobus odjeż dż ał iw poł owie drogi do pokoju, recepcjonistka dogonił a nas i zmienił a klucz. Nie bę dę tu mó wić o tym, co o tym myś lę , ale generalnie jest to nieprzyjemne. Dostaliś my pokó j 305, któ ry znajduje się na pierwszym pię trze (parter). Wejś cie do pokoju przez balkon, frontowe drzwi są przeszklone. Na balkonie znajduje się skó rzana sofa. Pokó j posiada 2 pokoje, 1 ł azienkę . Armatura jest stara, kran w zlewie dział a w jednym poł oż eniu (woda zimna), kabina prysznicowa stara. Woda z niego spł ywa na wył oż oną kafelkami podł ogę , ale obecnoś ć odpł ywu ucieszył a mnie. Podł ogi w ł azience moż na myć wę ż em prysznicowym. Pierwszy pokó j wyposaż ony jest w wysuwaną wygodną sofę i stolik oraz minibar (umieszczony w szafce z oderwanymi drzwiami). Ró wnież w pokoju znajduje się telewizor, 2 oddzielne ł ó ż ka, komoda z lustrem oraz 2 krzesł a. Drzwi na balkon (jest to ró wnież wejś cie) są cał kowicie przeszklone, jest jedno okno (poł ą czone z drzwiami). Pokó j jest ciemny w dzień iw nocy, a każ dy, kto przechodzi obok pokoju, uważ a za swó j obowią zek patrzeć . Okno wyposaż one jest w grube zasł ony, ale wraz z nimi robi się jeszcze ciemniej. W pokoju jest klimatyzacja, ale nie ma takiej potrzeby, ponieważ w pokoju zawsze jest chł odno. Wejś cie do pokoju zamyka cień drzew, a niski poziom pomieszczeń niweluje wzrost temperatury.
Zaczę liś my rozpakowywać rzeczy i nie od razu zauważ yliś my, ż e w pokoju nie był o ani jednego rę cznika, a minibar nie dział ał , a raczej nie tak: dział a: ciał o jest gorą ce i pilnie wydaje charakterystyczny dź wię k, ale temperatura wewną trz jest ró wna temperaturze otoczenia, jeś li nie wyż sza. Po zgł oszeniu problemó w w recepcji zapewniono mnie, ż e rę czniki bę dą za minutę i ż e moż emy dostać zimne napoje w barze (Có ż , do cholery, naprawdę potrzebujesz lodó wki! ! ). Zdecydowanie zalecił a, aby moja lodó wka został a naprawiona w dobry sposó b. Co wydarzył o się natychmiast po 2 godzinach. Zabrali gdzieś mó j niedział ają cy i zwró cili zupeł nie nowy, sprawny. Przez 6 dni nie był o rę cznikó w, z któ rych każ dy zaczynał em od wizyty w recepcji i pytania o rę czniki. Codziennie zapisywano mnie w zeszycie. Zapomniał em wspomnieć o suszarce do wł osó w: jest przymocowana do ś ciany w ł azience i pę kł a w drugim dniu uż ytkowania. Problem zgł osił em do recepcji rano, wieczorem naprawiono suszarkę (nie wykluczam, ż e w są siednim pokoju zerwali suszarkę i przywieź li do mnie, ale co najważ niejsze efekt został osią gnię ty ). W szó stym dniu odpoczynku w ł azience naszego pokoju przeciekał sufit. Mocne czerwone krople zalał y umywalkę , muszlę klozetową i prysznic. Zgł oszone do recepcji. Naprawili go przez 2 godziny, rozbili sufit, zabrudzili cał ą podł ogę zawalonymi fragmentami sufitu, ale naprawili (po 2 dniach znowu przeciekał , ale nie tak aktywnie). I tego dnia zdarzył się cud: zobaczyliś my pokojó wki. Przyszli (! ! ! patrzą c w przyszł oś ć powiem, ż e w cią gu 10 dni przyszli do nas jeszcze 1 raz: napeł nili podł ogę muszli klozetowej i nasze szczotki w szklance wodą , umyli podł ogę prysznicem - w innymi sł owy, nie był o i nie jest konieczne), (szó stego dnia my i sami opanowaliś my technikę ) i jakimś cudem dostaliś my jeszcze jeden duż y rę cznik. Po dł ugich i bolesnych wyjaś nieniach na palcach. Ponieważ , jak już zrozumiał eś , pokojó wka nie mó wi po angielsku i rosyjsku.
O basenie: Duż y, przezroczysty, czysty basen tuż pod oknami restauracji, jedna zjeż dż alnia wodna (fajna zjeż dż alnia dla dzieci, w któ rej woda jest zawsze wł ą czona, wię c moż na jeź dzić od ś niadania do kolacji przez cał y dzień (9-19 )). Wokó ł basenu są leż aki, a niektó re z nich są zepsute (plecy się nie trzymają ), ale wokó ł jest wiele atrybutó w, takich jak: „weź to i wł ó ż pod plecy”. Zawsze są miejsca przy basenie. Nie każ dy ma wystarczają co materacy i niektó re są podarte, ale to drobiazgi i bez nich wygodnie jest leż eć na rę czniku. Ale duż o parasoli. Basen jest monitorowany przez cał ą dobę : mają do tego specjalnego pracownika. Bardzo wesoł y Turek, któ ry stale sprawdza basen, wkł ada tabletki chloru, wieczorami myje się specjalnym odkurzaczem i nalewa chlorowaną wodę . Stan basenu „nie moż esz zejś ć na dno”. To denerwuje zachowanie turystó w (uwaga: nie tylko Rosjan), któ rzy niezależ nie od wzrostu zjeż dż ają ze wzgó rza, wrzeszczą c i opryskują c wszystkich wczasowiczó w, rezerwują sobie leż aki na cał y dzień , niezależ nie od tego, czy bę dą leż eć ich, a są dzą c po tym, ż e jak idziesz na ś niadanie (od 7:30), rę czniki już tam są , podobno rezerwa „od nocy”. Szczegó lnie chciał bym zwró cić uwagę na tych, któ rzy lubią pić ze szkł a przy basenie, upuszczać naczynia wraz z lepką gorzał ą , a zamiast dzwonić do kelnera i zgł aszać problem, umieję tnie wpychają szklankę pod leż ak, jeszcze lepiej pod są siadkę . , atomy nagle spowodują konflikt menu. A najpię kniejsze z nich są te, któ rym dzieci podcinają sobie nogi i jadą razem jak rodzina narzekać i krzyczeć na weselu: my-na-wszystkich-blogach-piszemy o tobie. I z jakiegoś powodu nikt nie pisze, jak ta szklanka trafił a tam, gdzie wbił a się w nogę dziecka. Przepraszam za liryczną dygresję , po prostu obrzydliwe jest nawet sł uchać tego bę dą c w pobliż u.
O restauracji: ś niadanie (7:30-9:00):
Na gorą co: jajka sadzone i kieł baski. Warzywa (pomidor, ogó rek, sał ata, pę czek innych zió ł - nie rozumiem), kapusta, cebula i ró ż ne oleje - oliwka, sł onecznik i jeszcze 2 bą belki - nie znam rodzajó w). Pts pyszne buł eczki z sezamem. Dla zakochanych są pł atki owsiane i kilka innych ś niadań wypeł nionych mlekiem. Mleko, herbata, kawa ze ś mietanką i napojami bezalkoholowymi (sprite, cola itp. ), a takż e coś w duchu „zapraszam: wystarczy dolać wody” atomowej ż ó ł ci, ale schł odzone w bezpoś rednim dostę pie (nie wiem co to jest, ale nadaje się do picia).
Obiad (13:00-15:00): zupa jarzynowa (to nie jest zupa po rosyjsku, gdzie produkty pł ywają w bulionie, to pł ynne puree z zawinię tymi warzywami) każ dego dnia jest inaczej, szczegó lnie pyszna był a serwowana pieczarki, kotlety (rodzaj pó ł produktu) wydaje się być woł owiną i zioł ami, kurczak (udka lub piersi w sosie pomidorowym), kluski (cechą charakterystyczną makaronu tureckiego jest to, ż e niezależ nie od tego, jak gorą cy jest po nał oż eniu, robi się zimny przez czas dotarcia do stoł u. . Zalecenie: weź tylko trochę makaronu lub ryż lub kuskus jest lepszy (coś mię dzy ryż em a makaronem to tureckie danie narodowe) Smaż one warzywa, takie jak kalafior, pomidory są ró wnież podawane na ciepł o, ale tutaj ja Raczej nie podam szczegó ł ó w, bo warzyw w zasadzie nic nie jem poza surowymi, ale naprawdę jest z czego wybierać . I wszelkiego rodzaju sał atki w asortymencie. Do tego przynoszą owoce (jabł ka, czy brzoskwinie, lub ś liwki), arbuzy lub melony.
Popoł udniowa przeką ska (16:00-17:00)
Wystę puje w barze przy basenie. Zwykle przynoszą ciastka lub owoce (2 razy na 10 dni). Iloś ć jest ograniczona do 2 tac, wię c polecam się pospieszyć . Napoje dostę pne jak na ś niadanie + alkohol.
Kolacja (19:00-21:00)
Przy wejś ciu do restauracji spotyka się szef kuchni, któ ry na oczach turystó w przygotowuje danie gł ó wne. W naszej pamię ci był y to: makaron z warzywami, ryba, kotlety warzywne, kurczak, jakiś rodzaj mię sa. Menu jest mniej wię cej takie samo jak na lunch (jeś li na lunch jest ryż , wieczorem kuskus i ró ż ne zupy), szerszy asortyment sał atek i ciastek (2 rodzaje: nazwaliś my to „coś w oleju” Jeden rodzaj: muffinka w oleju i inny rodzaj - ciasteczka w oleju. Podobno to szczegó lny sposó b gotowania potraw w syropie, ale wyglą da i smakuje jak olej sł onecznikowy (ogó lnie amatorski). Ten sam wybó r napojó w i alkoholi, m. in.
Dygresja: Dla tych, któ rzy nie wiedzą : system all inclusive w Turcji to: * nieograniczone spoż ywanie jedzenia w specjalnych wyznaczonych godzinach, * nieograniczone spoż ywanie napojó w i alkoholi produkowanych w Turcji w okreś lonym czasie (w barze Side Life dział a od 11 do 23). Każ dy importowany alkohol jest dodatkowo pł atny, każ dy koktajl zawierają cy alkohol (z wyją tkiem wó dki raki + cola, wó dki raki + sprite) jest dodatkowo pł atny.
Podobał a mi się kuchnia hotelu. Z rzadkimi wyją tkami jedzenie był o przyzwoite i smaczne, ALE. Obraz jest przyć miony zachowaniem turystó w. Wspaniali są ludzie, któ rzy przychodzą na obiad na godzinę przed otwarciem drzwi restauracji i czekają w tł umie, a pó ź niej wbiegają do pokoju z miną , jakby nigdy nigdzie nie pró bowali jedzenia i przybyli z gł odnej krainy. Wspaniał e są matki odpoczywają ce z dzieć mi, któ re dają swoim pociechom tyle owocó w, ile dorosł y nie zjada w cią gu miesią ca, a potem te owoce, lekko nadgryzione, leż ą wokó ł basenu, przycią gają c uwagę mró wek i O, TAK! Ta matka sama biegnie poskarż yć się w recepcji: tam-w-mró wce-uciekają -przy-basenie. I nic dziwnego, ż e owocó w nie wystarczy dla wszystkich, bo jeś li wszyscy zł apią je w takich porcjach, to hotel po prostu zbankrutuje i pogrą ż y się w mró wkach. Zszokowali mnie też ci, któ rzy nigdy w ż yciu nie sł yszeli o kolejce, a aktywnie pracują c z rę kami w tł umie, udają się do jedzenia (a moż e powinni zostać zabrani na „gł odną krawę dź ”? ).
Minusy hotelu: owoce moż na był o rozdawać porcjami (jedna lub dwie na nos - wiem, ż e w Turcji jest taka praktyka) - nie zepsuł yby się na produkcji dla tego kelnera. Podobny obrazek z ciastami. Niewiele jest też talerzy na gorą ce „tzw. wazy”. Widział am też z nimi zdję cie: mama podbiega do kelnera, jej oczy pł oną i zaczyna się najpierw cicho, a potem w podniesionym tonie, dosł ownie przeł ą cza się na USG, krzyczy do kelnera (uwaga tutaj): „Daj mi BIALA ”, „Nie wiesz jaki PIAL? Ustę p.
Inne: Na miejscu fryzjer i ł aź nia turecka z ró ż nego rodzaju maskami i okł adami na ciał o. Chł opaki, nie jestem fanem rozbierania się w tł umie ś linią cych się Turkó w, wię c nie ma nic do powiedzenia. Swoim wł osom też nie ufał em. Lody i wszystko, czego pilnie potrzebujesz, są sprzedawane przy basenie: pareo, czapki, stroje ką pielowe, dmuchane zabawki dla dzieci w normalnych cenach. W drodze na plaż ę targ z pamią tkami i dec. Potrzeby.
Plaż a: po prostu nie istnieje, a moż e gdzieś jest, ale jej nie znaleź liś my. Hotel jest naprawdę.150-200m od plaż y, ale to z najbliż szego ogrodzenia i drzwi zabitych deskami i ł ó ż kami. Jeś li obliczysz, ile naprawdę masz do przejś cia, to co najmniej 400-500m (po drodze omijają c teren hotelu lub wychodzą c w pobliż u basenu). Droga na plaż ę prowadzi obok szeregu konteneró w (rzadko czyszczonych) i wypł ywają cych z nich pł ynnych nieczystoś ci, wydzielają cych po podgrzaniu pewien zapach. Po pokonaniu wzgó rza trafiliś my na plaż ę hotelu Side Princess, któ rego urlopowicze nie zostali oznaczeni bransoletkami. Specjalnie przeszkolony chł opak spaceruje po plaż y i pyta, z jakich goś ci hotelowych pochodzą . System jest szalenie prosty: zdejmij bransoletkę (mydł o Ci pomoż e) i Voilà jesteś cie goś ć mi Side Princesses. Informacje są nie do zweryfikowania i nikt Cię nie dotknie. Spacerują c promenadą i uważ nie przyglą dają c się turystom, moż na znaleź ć inne opcje plaż owe dla hoteli bez bransoletek, ale UWAGA: niektó re hotele pię ciogwiazdkowe zapewniają specjalny rę cznik plaż owy. Ż yczę ci nie spać . Albo nie moż esz się ką pać i dać.3 liry za 2 leż aki i cień i zrelaksować się na swoim zdrowiu. Jest naprawdę inna opcja: w pobliż u plaż y Side Princess znajduje się namiot z atrakcjami wodnymi (banany, spadochron, szalona sofa, narty itp. ), wię c jeś li się tam poznasz lub w pobliskiej restauracji (Turcy są towarzyscy ludzie i sami przyjdą , wystarczy nie być niegrzecznym i ich nie posył ać : kobiety, zwł aszcza Rosjanki, są przez nich wysoko cenione), wtedy moż na uzyskać pozwolenie na korzystanie z leż akó w za darmo.
Jeś li dojdziesz do nasypu i pó jdziesz w lewo, to po 20 minutach szybkiego marszu znajdziesz port. Istnieje wiele sklepó w, klubó w i klubó w nocnych w peł nym rozkwicie. Idą c drogą (któ rą przywió zł cię autobus) w kierunku portu, znajdziesz staroż ytne ruiny - uzyskuje się dobre zdję cia. Po drugiej stronie ulicy znajduje się centrum handlowe z biż uterią , a nieco dalej - z futrami. Hotel jest dobrze poł oż ony geograficznie, w odległ oś ci spaceru od staroż ytnego Side, kilku rynkó w i dobrych sklepó w, a takż e portu z ł odziami.
O aucie: jeś li ktoś jest zainteresowany, wynaję liś my samochó d. Przypominam, ż e mó wię o sobie i twoja opinia moż e nie pokrywać się z moją . IMHO: auta nie należ y zabierać z przewodnika, bo chcą.80 dolcó w za samochó d. Wynaję liś my 200 metró w od hotelu (w kierunku Antalyi na drodze), najpierw Accent za dzień za 40 dolcó w + benzyna za 15 dolcó w (wystarczy na 110 km), potem Dostaje za 35 (zniż ka dla klientó w) na dzień . W Side jest gdzie iś ć i co zobaczyć . Wszystkie samochody wynaję te w Turcji są ubezpieczone kompleksowym ubezpieczeniem. Z powrotem nie był o problemó w, obsł uga agencji jest rosyjskoję zyczna. Opró cz samochodó w wzię liś my od nich „Sea Walk” za 25 dolcó w za dwa. Z hotelu zabrano nas autobusem o 9 rano i przez cał y dzień jeź dziliś my jachtem po morzu. Pokazał ż ó ł wia i dał.4 razy do pł ywania. Wszyscy są przyjaź ni i uważ ni. Jak się okazał o, w cenę wliczony był lunch, któ ry grillowano na naszych oczach na wyspie. Lunch oferował wybó r mię dzy kurczakiem a rybą . Na talerzu był a też buł ka i sał atka. Wskazó wki: znajdź miejsce na jachcie w cieniu. Siedzieliś my na dziobie pod sł oń cem i przez cał y dzień byliś my tym zaskoczeni. Krem prawie znikną ł . Zabierz ze sobą drinki, jak na jachcie przekraczają koszt: 4$ za puszkę rę kojeś ci (w sklepie ta sama puszka: 1.75-2.20$), 2.5$ - butelka sprite/cola/forfets/woda (ś rednio 1.25$ w sklep).
Szczegó lnie zwracam uwagę na uroczego przewodnika Olgę . Co na począ tku pró bował o nas zebrać (ja i mó j mą ż byliś my w hotelu z Ladż yny) i tak: pani dł ugo nie chciał a zaczynać i nie sł uchał a tego, co tł umaczył am, ż e wystarczy mi tu i ich niebotycznie drogie wycieczki mnie nie interesował y. Odpowiedź brzmiał a: poczekajmy na twojego mę ż a (wyszedł na papierosa, ż eby nie siedzieć i sł uchać tego samego). Có ż , jak zwykle: zamiast podać godzinę transferu powrotnego, opcje lotu i ubezpieczenia, reklamowali swoje wycieczki. Wyjaś nił em, ż e NIE jestem ZAINTERESOWANY wycieczkami, na któ rych był em i ż e mogę kupić za rogiem 5 razy taniej. To zdenerwował o panią i powiedział a mi, ż e nic mi nie zapł acą , jeś li coś mi się stanie, a jeś li bę dę pijany, to w ogó le. Aby nic ci się nie stał o, musisz być ostroż ny, ale poję cie „pijany” ma udział alkoholu we krwi. Nie bó j się delirium przewodnika. Pani pró bował a znaleź ć mó j numer telefonu, aby udzielić informacji o przelewie, ale nalegał em na faks. A dzień przed wyjazdem (13-go) otrzymaliś my fax, ż e 14-go w nocy (o 2:00) wychodzimy z hotelu (mialiś my 4 godziny). A apoteozą przemił ej obsł ugi touroperatora był transfer z wył ą czonym klimatyzatorem (być moż e w celu zaoszczę dzenia pienię dzy), w któ rym nie był o czym oddychać i na każ dym przystanku chorował o 2 turystó w. Na natarczywe proś by otrzymaliś my klimatyzację.50 minut po wymeldowaniu z hotelu. I O TAK! Do sklepu przywieziono nas o 3 nad ranem. Na filiż ankę kawy dla kierowcy.
Mó j mą ż i ja jesteś my bardzo zadowoleni z reszty, mamy duż o przyjemnych emocji, czekoladową opaleniznę (szkoda, ż e ł uszczy się na strzę py) i od dawna leczyliś my się z problemami humoru typu „brak rę cznikó w”, „przecieki sufitu” , „dibilni gł odni turyś ci”, „gł upi przewodnicy”. Ogó lnie ż yczę wszystkim, aby nauczyli się relaksować . Z doś wiadczenia mogę powiedzieć : są hotele lepsze i gorsze niż ten i wszę dzie moż na się dobrze zrelaksować . Powiem też , ż e jeś li wybierasz się do Turcji na egzamin w hotelu na sł awę , to Side Life raczej go nie zda, polecam poszukać pienię dzy na inną opcję . Dobrego wypoczynku.