nie idź tutaj

Pisemny: 21 czerwiec 2010
Czas podróży: 10 — 19 czerwiec 2010
Postanowił em wię c wpł acić swoje 5 kopiejek, bo przed wyjazdem zadrę czał em wszystkich pytaniami. Co powiedzieć o hotelu? Po pierwsze, Rosjanie są strasznie traktowani. Podam przykł ad - na począ tku wszyscy mieszkają w gospodyniach, wilgotnych, mał ych piwnicach. Potem robią pranie mó zgu na kolejny dzień , nie chcą się przeprowadzać , mimo ż e standardy lub rodziny są zaję te. W barze na plaż y wszystko się cią gle koń czył o (choć wszystko był o dla Niemcó w) Naszym dzieciom odmó wiono nawet nalewania drinkó w, bezczelny dł ugi barman powiedział , ż e nie ma kieliszkó w, chociaż szł y za nimi dzieci niemieckie i tureckie, a dla nich był y szklanki. Turcy siedzieli na pobliskiej plaż y, robią c tymczasowe tatuaż e i nę kają c wszystkich przechodzą cych ludzi. Taki tatuaż zrobiliś my ostatniego dnia, wię c jest na szlaku. dzień po prostu cał kowicie znikną ł , chociaż dziecko tylko raz pł ywał o w morzu, 3 godziny po jego zastosowaniu. Oszukują we wszystkim - na przykł ad ostatniego dnia nie chcieli mi oddać zadatku za rę cznik plaż owy - oddadzą go w nocy, przed wyjazdem. Figi bę dą podawane, dopó ki nie zrobisz skandalu.
Sprzą tanie w pokoju nie jest bardzo, ale nic nie zginę ł o. Straszne kolejki w kantynie - inaczej nie moż na tego nazwać - po prostu jakieś morderstwo. Prawie walczył em.
W ostatnich dniach hotel przypominał turecki hostel, miejscowa ludnoś ć stawał a się coraz liczniejsza. Jest też sporo Niemcó w, a oni zachowywali się obrzydliwie, gł oś no rż ą c, wydmuchują c nosy i bekają c przy stole. Podobał a nam się tylko plaż a i wejś cie w mię kki jak morze piasek.
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał