Doświadczenie jest synem trudnych błędów...

Pisemny: 1 lipiec 2010
Czas podróży: 28 może — 11 czerwiec 2009
Komu autor poleca hotel?: Na relaksujące wakacje
Dobry dzień ! Postanowił em zostawić swó j komentarz dla dobra wspó lnej sprawy. Mam nadzieję , ż e przyda się komuś w trudnej procedurze wyboru hotelu!
Jak każ dy hotel, Rosa 4* ma swoje plusy i minusy. Z tego stosunku doszedł em do wniosku, ż e nie odwiedzę ponownie tego hotelu i nie polecam nikomu tam jechać . Powodem w zasadzie jest to, ż e oczekiwania nie odpowiadał y rzeczywistoś ci.
Po pierwsze, BARDZO mał e terytorium. Nie ma gdzie chodzić , z wyją tkiem wycinania kó ł ek wokó ł basenu. Có ż , albo przez podł ogi. Ponieważ na terenie (podkreś lam) hotelu nie ma gdzie się zawró cić . I nie wierz tym, któ rzy piszą , ż e terytorium jest podobno mał e, ale wszystko jest bardzo zwarte i wygodne. Zupeł nie nie.

Po drugie CAŁ KOWITY brak animacji. I miejsca, w któ rych moż na go trzymać . Tak, animatorzy z Rosa 5* pojawiali się kilka razy w cią gu dnia (przynajmniej widział am ich tylko dwa razy). Przeprowadzone szkolenie w basenie. A wieczorami na okoł o 20 minut pojawiał się animator, aby zorganizować tzw. dyskotekę dla dzieci. Odbywa się w barze w holu. I to wszystko. Zabawne, prawda?
Po trzecie, są trojaczkami. Ci, któ rzy ś pią w Rosa 3*, a resztę czasu spę dzają w Rosa 4*. Robią to po prostu – od samego rana wypeł niają wszystkie leż aki w Rose 4*, jedzą wł aś nie tam w restauracji, wieczorami siedzą w knajpach aż do zgaś nię cia ś wiateł . Oczywiś cie nie moż e to być oburzają ce. Mają swó j wł asny basen! A tak przy okazji, przez jeden dzień nie ma przy nim ż adnej duszy! I okazuje się , ż e Ty, któ ry zapł acił eś za 4*, nie masz dostę pu do benefitó w, ponieważ są one już wytyczane przez ucznió w C. A poza tym okoł o 100 dodatkowych osó b przez cał y dzień wypasa się na niezbyt rozległ ym terytorium 4*.
Zaletą tego hotelu jest moż liwoś ć dotarcia do centrum Kemer na piechotę . Jeś li w spokojnym tempie, to co najmniej 20-30 minut. Ale codzienne wł ó czenie się w tę iz powrotem to wą tpliwa przyjemnoś ć . Chociaż każ dy ma swó j gust. Sam hotel znajduje się , jak są dzę , nie na obrzeż ach Kemeru, jak mó wią wszę dzie, ale wedł ug moich odczuć poza Kemerem. Nawiasem mó wią c, w centrum nie ma nic specjalnego.
Drugą korzyś cią jest jedzenie. Chociaż oczywiś cie w zależ noś ci od tego, co poró wnać . Ale zawsze pamię taj, ż e jeś li zapł acisz 100 dolaró w w restauracji, to dadzą ci jedzenie dokł adnie za 100 dolaró w i ani centa wię cej, ale najprawdopodobniej mniej. A jeś li zapł acisz 200 dolaró w, dostaniesz jedzenie warte 200 dolaró w. Dodany. W ramach skonsolidowanego Ten hotel ró wnież . Ró ż norodnoś ć posił kó w zależ y od kwoty wystawionej na bilecie. Standardowe warzywa, sał atki, sł odycze, ś niadania jak wszę dzie (z jajkami i naleś nikami zaczynają się smaż yć nie od otwarcia restauracji, ale od 9), mię so nie jest super urozmaiceniem, ale zawsze jest grill w wieczó r. Jedyna uwaga dotyczy owocó w. Pomarań cze, arbuzy i jeszcze kilka zielonych szypuł ek. I to w czerwcu!

Nie powiem zbyt wiele o usł udze. Nie mieliś my problemó w z zameldowaniem, sprzą taniem czy wyposaż eniem pokoju. O osadzie: przyjechaliś my pod koniec maja, napł ywu jeszcze nie był o, wię c nie był o problemó w. A kiedy się wymeldowaliś my, zobaczył em tł umy ludzi siedzą cych w holu, czekają cych na zameldowanie z powodu nakldakova (wymeldowanie o 12, dwie godziny na sprzą tanie, zameldowanie o 14). W zwią zku z tym, jeś li przybyli na 10-11 lub, co gorsza, wcześ niej! , to oczywiś cie jest to nieprzyjemne. Ale nie ś miertelnie! Przecież wszyscy rozumieją , ż e hotel nie pozostawi pokoi bezczynnych nawet na 1 dzień , jeś li turysta przyjedzie nie o 14, ale na przykł ad o 10 rano.
Dał am się ponieś ć emocjom i prawie zapomniał am o tym, po co ludzie tak naprawdę muszą jechać do Turcji. Morze. To jest wspaniał e. Wyraź niej, jaś niej, spokojniej. Dno jest dobre. Kamyczki przy wejś ciu, ale potem znowu piasek. I kilka sł ó w o plaż y. Nie wiem jak w tym roku i po naszym wyjeź dzie, ale tak był o z nami. Poszliś my na plaż ę , miejsca wystarczył o dla wszystkich, o każ dej porze, w zasadzie moż na był o przyjś ć i znaleź ć wolne leż aki (choć moż e trochę popsute). W tym czasie na plaż y nie był o baru. Ale potem przeczytał em gdzieś , ż e wydaje się , ż e to zbudowali. Mieliś my kiosk samoobsł ugowy z napojami do wyboru - wodą (jak się pó ź niej okazał o, z kranową widział a, jak nalewają ją do butelki z wę ż a) i jupi. Wró ć my na plaż ę . I nikt nie zwracał wię kszej uwagi na to, ż e na plaż y był y trzy grupy leż akó w z parasolami w ró ż nych kolorach. A na kilka dni przed naszym wyjazdem (był o tylko wię cej osó b) przy każ dej grupie leż akó w umieś cili tabliczki z nazwami hoteli. Na DWIE Ró ż e (3* i 4*), nie daj Boż e, leż akó w był o ś rednio 70. Nie wiem, jak ludzie je wtedy podzielili. Ale mam nadzieję , ż e wszystko zmienił o się na lepsze.
Có ż , to wszystko.
Jako post scriptum zauważ , ż e powyż sze wiersze NIE są napisane przez wybredną osobę . I bą dź na moim miejscu trochę wybredny. WHOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO OOOOOOOOOOOOOOOOOOOO! ! !
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał