Мы с мужем поехали первый раз за границу на отдых. Выбор пал на Турцию. Район Кемера я выбрала из-за его гористой местности. Хотя потом узнала, что не только в Кемере есть горы((Летали с Пегасом. По прибытии в отель нас поселили в номер на 5 этаже с выходом на бассейн. Денег в паспорт не клали. Но сразу настроение испортила наглость турецкого носильщика. Мало того что он, показывая как работает сейф в номере, закрыл его, и не смог открыть сам. При этом пообещал, что прийдет позже с ключом. Он ещё поднял нам 1 чемодан в номер, и когда мы ему пытались объяснить, что "чаевые" дадим позже (т. к. не было мелких купюр), но он категорически не хотел уходить, пообещав дать сдачу. Но со 100$ дал нам 98, хотя он не заслужил 2$. Муж потребовал ещё 1$, но он развернулся, и с злым лицом вышел. Естественно, сейф открывать нам никто не пришел. Я сама смогла чудом его открыть.
Потом мы лохонулись, взяв экскурсии у отельного гида. ЛЮДИ!! ! ! НЕ верьте им, когда они будут говорить, что: "завтра эта экскурсия последний день действует! " или "хамам в городе намного хуже, чем при отеле" или "только сейчас скидка на эту экскурсию! ". Через дорогу есть местные тур-фирмы, где цены на 40-50% дешевле. А сервис ничем не хуже. Хотя, когда мы поехали на Памукалле, нам пегасовский гид (турок) у входа рассказал про все памятные места и исторические объекты и...свалил в неизвестном направлении. И вся наша группа разбрелась, сама себе предоставленная. Хотя с другими группами гиды везде рядом были, и рассказывали много интересного про те или инные памятники истории. Мы даже иногда пристраивались к ним, чтобы послушать))).
Есть ещё такой прикол-в автобусах и маршрутках где-ниб рядом с водителем есть заветный сундучок (баночка, коробочка, шкатулка и др), куда просто навязчиво просят теже гиды класть чаевые. Но больше всего нас взбесило, что взяв экскурсию в какое-ниб историческое или другое место, тебя обязательно будут возить кругам чут-ли не по всей Турции во всякие текстильные центры, магазины меха и кожи, ювелирные салоны, винные заводы, кондитерские фабрики. ОООЙ, как это утомляет! ! ! Особенно, если ты не планировал ничего там покупать, да и цены значительно выше, чем в тех же магазинах рядом с отелем.
Ещё нюанс: любителям спокойного, уединенного отдыха, не рекомендую заселятся в корпус, а лучше на виллу (через дорогу. Хотя придется пройтись в ресторан). Очень напрягает громкая музыка с дискотеки, которая до часу или 2х играет. Звукоизоляция-не очень у балконов.
И ещё меня напрягло большое колличество людей в отеле. На завтрак уже можно обнаружить занятые все столы (с утра зал на улице не работает) и пустые противни. А на пляже после 9-00 не куда будет лечь-шезлонги тоже заняты. Дети в ресторане бегают, балуются, падают, кто-то орёт, на кого-то орут родители -в общем кошмар! ! ! Спокойно поесть невозможно. Как-то теснова-то везде....
По поводу питания - все свежее, вкусно, но однообразно. Рыбы и морепродуктов не было вообще. Есть диетический стол. Много овощей, салатов, мясо курицы, гриль и шашлык на улице. Много фруктов-апельсины, клубника, яблоки, виноград, персики, арбузы и проч.
Номер убирается и меняются полотенца каждый день. Заслуженно оставили в последний день 1$. Кондиционер, телевизор, фен в ванной, телефон работали всегда.
Вобщем, если не придираться, мы остались довольны. Главное не обращать внимания на мелочи, радоваться отдыху, морю, солнцу. И выделять из всего только лучшее! ! !
Mó j mą ż i ja po raz pierwszy wyjechaliś my za granicę na wakacje. Wybó r padł na Turcję . Wybrał em okolice Kemeru ze wzglę du na jego gó rzysty teren, chociaż pó ź niej dowiedział em się , ż e gó ry są nie tylko w Kemer ((Lecieliś my z Pegazem. Po przybyciu do hotelu zostaliś my umieszczeni w pokoju na 5 pię trze z dostę pem do basenu. Nie wł oż ono pienię dzy do paszportu. Ale od razu nastró j zepsuł a zuchwał oś ć tureckiego portiera. Nie tylko on, pokazują c jak dział a sejf w pokoju, zamkną ł go i sam nie mó gł go otworzyć Jednocześ nie obiecał , ż e przyjdzie pó ź niej z kluczem. Podnió sł też dla nas 1 walizkę do pokoju, a gdy staraliś my się mu wytł umaczyć , ż e damy "napiwek" pó ź niej (bo nie był o mał e rachunki), ale kategorycznie nie chciał odejś ć , obiecują c wydać resztę . Ale od 100$ dał nam 98, chociaż nie zasł uż ył na 2$. Mą ż zaż ą dał kolejnego dolara, ale odwró cił się i wyszedł z zł a twarz. Nikt oczywiś cie nie przyszedł otworzyć dla nas sejfu. Udał o mi się go otworzyć cudem.
Potem schrzaniliś my, biorą c wycieczki z przewodnika hotelowego. LUDZIE!! ! ! NIE WIERZ im, gdy mó wią , ż e: „Jutro jest ostatni dzień tej wycieczki! ” lub „hammam w mieś cie jest znacznie gorszy niż w hotelu” lub „tylko teraz zniż ka na tę wycieczkę ! ”. Po drugiej stronie ulicy znajdują się lokalne firmy turystyczne, w któ rych ceny są o 40-50% niż sze. A obsł uga nie jest lepsza. Chociaż , gdy pojechaliś my do Pamukalle, przewodnik Pegasus (turecki) przy wejś ciu opowiedział nam o wszystkich niezapomnianych miejscach i obiektach historycznych i… porzucił go w nieznanym kierunku. I cał a nasza grupa rozproszył a się , pozostawiona sama sobie. Chociaż przewodnicy byli wszę dzie z innymi grupami i opowiadali wiele ciekawych rzeczy o niektó rych zabytkach. Czasami nawet doł ą czaliś my do nich, aby posł uchać ))).
Jest też taki ż art - w autobusach i minibusach, gdzieś koł o kierowcy znajduje się bezcenna skrzynia (sł oik, pudeł ko, szkatuł ka itp. ), w któ rej ci sami przewodnicy po prostu obsesyjnie proszą o wł oż enie napiwku. Ale przede wszystkim byliś my wś ciekli, ż e wybierają c się na wycieczkę do jakiegoś historycznego lub innego miejsca, na pewno zostaniesz zabrany w kó ł ko prawie w cał ej Turcji do wszelkiego rodzaju centró w tekstylnych, sklepó w futrzarskich i skó rzanych, sklepó w jubilerskich, winiarni, cukierni fabryki. Och, jakie mę czą ce! ! ! Zwł aszcza jeś li nie planowaliś cie tam niczego kupować , a ceny są znacznie wyż sze niż w tych samych sklepach przy hotelu.
Kolejny niuans: mił oś nikom spokojnego, ustronnego wypoczynku nie polecam osiedlania się w budynku, a raczej willi (po drugiej stronie ulicy. Chociaż trzeba iś ć do restauracji). Bardzo irytują ca gł oś na muzyka z dyskoteki, któ ra gra do godziny lub 2. Izolacja akustyczna nie jest zbyt dobra na balkonach.
Poza tym stresował a mnie duż a liczba osó b w hotelu. Na ś niadanie moż na już znaleź ć wszystkie zaję te stoliki (w holu na ulicy rano nie dział a) i puste blachy do pieczenia. A na plaż y po 9-00 nie bę dzie gdzie się poł oż yć , leż aki też są zaję te. Dzieci w restauracji biegają , bawią się , spadają , ktoś krzyczy, rodzice na kogoś krzyczą - w ogó le koszmar! ! ! Nie da się jeś ć w spokoju. Wszę dzie jest trochę ciasno. . .
Co do jedzenia - wszystko jest ś wież e, smaczne, ale monotonne. W ogó le nie był o ryb ani owocó w morza. Jest stó ł dietetyczny. Duż o warzyw, sał atek, mię sa z kurczaka, grilla i grilla na zewną trz. Duż o owocó w - pomarań cze, truskawki, jabł ka, winogrona, brzoskwinie, arbuzy i tak dalej.
Pokó j jest sprzą tany, a rę czniki zmieniane codziennie. Zasł uż enie pozostawione ostatniego dnia 1 USD. Klimatyzacja, TV, suszarka do wł osó w w ł azience, telefon zawsze dział ał .
Ogó lnie jeś li nie doszukiwać się winy, to byliś my zadowoleni. Najważ niejsze to nie zwracać uwagi na drobiazgi, cieszyć się odpoczynkiem, morzem, sł oń cem. I przydzielaj tylko najlepsze! ! !