tylko cud

Pisemny: 4 sierpień 2011
Czas podróży: 2 — 21 lipiec 2011
Komu autor poleca hotel?: Na relaksujące wakacje; Dla rodzin z dziećmi
Ocena hotelu:
7.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 8.0
Usługa: 8.0
Czystość: 8.0
Odżywianie: 9.0
Infrastruktura: 7.0
Odpoczynek w tym hotelu moż e być wspaniał y. Personel hotelu jest sumienny. Wielkie podzię kowania dla szefó w kuchni. Jedzenie jest doskonał e. Pokoje są czyste. Wszystko, czego potrzebujesz, znajduje się w pokoju. Czego brakował o i na co powinien zwró cić uwagę wł aś ciciel tego hotelu: godziny w restauracji, w recepcji i gdzieś na terenie. Nie zaszkodzi poinformować wczasowiczó w o temperaturze powietrza i wody morskiej. Byliś my bardzo rozczarowani, ż e ekspres do kawy nie dział ał wcześ nie rano. Pozwó l mi wyjaś nić . Po ocenie sytuacji z hotelową plaż ą wybraliś my opcję dla siebie: wstaliś my o 05.00 i poszliś my na plaż ę na 40-45 minut. Chł ó d poranka pozwolił zrobić to bez wię kszego wysił ku. (Byliś my bez dzieci) A już o 11.15. wró ciliś my do hotelu. Mieliś my doś ć dni i nie widzieliś my sensu spę dzać.9-12 godzin na plaż y. Przez pierwsze 10 dni nie był o problemó w z autobusem. Potem zmierzyli się z bezczelnoś cią i zł ymi manierami Rosjan. Aby wydobyć z wakacji pozytywne emocje, starali się unikać wszelkiego rodzaju konfliktó w. Dlatego drugą czę ś ć naszego pobytu w Turcji wybraliś my na plaż ę należ ą cą do pobliskiego hotelu (Elizabeth). Biał e bransoletki. Nie mieliś my ż adnych skarg. Zachowaliś my się dobrze. I czuli się wysoko, ż e nie są uzależ nieni od transportu. Jak moż esz sobie wyobrazić , nie poszliś my na ś niadanie. Bardzo smaczny ser i kilka pomarań czy, zawsze mogliś my spokojnie gotować w „akcji” wieczorem. Poranny spacer z tak doskonał ym odż ywianiem był nawet przydatny. Rozczarowanie powstał o tylko z powodu wychowania ich rodakó w. Na otwarcie do restauracji (zwł aszcza wieczorem) wbiegł y tł umy przestarzał ych dzieci. Zł apany deser. Na stole, przy któ rym jadał a rodzina z dwó jką dzieci, był o aż.10-12 misek z deserem. W koń cu nic nie jedli. Drogie matki: „Kto wychowa wasze dzieci? ” Kobiety w ogó le nie zadawał y sobie trudu, aby zrobić uwagę swojemu dziecku - odpoczywać , wię c odpoczywaj w peł ni. Tak iw zasadzie wszystko jest pł atne - all inclusive. . . Jeś li matka dokł adnie wie, co je jej dziecko, to dlaczego sama nie narzucić porcji. Nie, maluszek chodzi i gdzie rę koma (nie radził sobie szczypcami przy zbieraniu frytek), gdzie nabierał jedzenie talerzem. Coś wpadł o na talerz, a nie kilka po prostu wylą dował o na podł odze. A w pią tek (noc turecka) kucharze ze wszystkim, co niezbę dne, znajdowali się na ulicy i przygotowywali ró ż ne potrawy. Podczas gotowania nasze dzieci ustawił y się w kolejce przed wejś ciem do restauracji i nie moż na był o ich przesuną ć . Wszystko to stwarzał o trudnoś ci dla personelu. Ale o tym nie myś limy – „odpoczynek”! A z boku był o tak obrzydliwie oglą dać . Jako pierwsi wpuś ciliś my do autobusu nasze „wykształ cone” dzieci. Poż yczyli od mamy i taty. Potem okazał o się , ż e na tym samym rodzicu dzieci zaję ł y miejsce zaró wno z przodu, jak iz tył u. Rozpoczą ł się krzyk: "Dasza, Masza, już tu siedzę . Nie, chodź tutaj, zają ł em twoje miejsce tutaj. "I nie wiemy, jak rozmawiać cicho. Niech choć trochę wstydzi się kobiety, któ ra oburzył a się na proś bę , by najstarsza có rka wzię ł a na kolana mł odszego brata na 7 minut i ustą pił a miejsca starszej kobiecie. W odpowiedzi usł yszeliś my: "Jaki są wszyscy chorzy na serce w autobusie? Czekaj, nic się nie stanie. A moje dziecko (okoł o 3-4 lat) chce jeź dzić na osobnym siedzeniu. "Na plaż y w pierwszych dniach odpoczynku, leż aki był y w porzą dku. Przejś cie do baru był o wyraź nie zaznaczone. Nikt nie nadepną ł nikomu na gł owę . Napó j moż na był o przynieś ć na swoje miejsce bez rozlewania. Ale potem stał o się coś strasznego. O 8.10 przyjechał autobus (już od dwó ch godzin cieszyliś my się morzem i ciszą , wschó d sł oń ca) i gra został a wyrzucona na plaż ę . Tutaj już kulturowo wypowiadam myś l, a nie mogę . Chwycili leż aki i zacią gnę li je do morza. Umieszczono je niemal jeden na drugim w chaotyczny sposó b. Stą d: trudno podejś ć do morza, chociaż teren plaż y jest normalny. Dzieciaki skaczą im po gł owach. Otwierasz oczy, a przed twarzą twoje nogi są w mał ych kamyczkach. Wię c nie drzemaj! Przypomina mi Soczi. Okazuje się , ż e gdziekolwiek jedziemy, jak najszybciej ustalamy wł asne zasady. Przy wszystkich staraniach personelu hotelowego - aby nasz pobyt był przyjemny - otrzymują niepochlebne recenzje. Szkoda. Rodziny, któ re znają wydatek swojego rodzinnego budż etu w tym hotelu, mogą ś wietnie wypoczą ć . Nawiasem mó wią c, na plaż y hotelu Elizabeth był o ich mnó stwo. Podejmij wł asne decyzje i ciesz się wakacjami.
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał