Ponura ciemność i smoła ciemność

Pisemny: 18 czerwiec 2019
Czas podróży: 4 — 14 czerwiec 2019
Ocena hotelu:
2.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 2.0
Usługa: 4.0
Czystość: 4.0
Odżywianie: 3.0
Infrastruktura: 5.0
Był o nas troje, ja, moja ż ona i 4-letnie dziecko. Przyjechaliś my do tego „hotelu” okoł o godziny 14, gdy tylko przedstawiciel biura podró ż y wyszedł , administrator powiedział nam, ż e nie ma nas gdzie ulokować , ponieważ ich pokoje są zalane, ale zaproponował , ż e zakwateruje nas w swoim drugim hotelu Monna Roza Beach Resort, zgodziliś my się . Od razu zostajemy zaprowadzeni do tego „hotelu”, aby być w jakiejś dziczy otoczonej trzcinami i komarami, jedzenie jest okropne (jakiego mię sa tam w ogó le nie sł yszeli, ale makaron we wszystkich postaciach), bar jest tak samo (chociaż wcale nie jestem wybredna, ale wlewam piwo do szklanek 200 ml, a ponadto tak, ż e ponad poł owa szklanki to piana, myś lę , ż e to po prostu obraź liwe, koktajle są robione w tych samych szklankach, wszystko koktajle smakują tak samo, ale w ró ż nych kolorach). Teren hotelu jest bardzo mał y. Pokó j w któ rym mieszkaliś my miał okoł o 9m2 (bardzo ciasny, meble i ł azienka bardzo zniszczone, milczę na rę czniki z ż ó ł tymi plamami). Po obejrzeniu tej ciemnoś ci wró ciliś my do ogrodu Monna Ró ż a, opisują c kolorami, ż e nam to nie odpowiadał o, administrator zaproponował , ż e tam przenocujemy, a jutro moż emy się zameldować w jakimś pokoju w ogrodzie Monna Ró ż a, umó wiliś my się . Nastę pnego dnia nikt nas nie zawió zł (no jebać ), zabraliś my walizki i pojechaliś my do ogrodu Monna Ró ż a, zamieszkaliś my w trzecim budynku. Pokó j 620 przywitał nas brakiem prą du w pokoju (każ dy pokó j przy wejś ciu ma badziew gdzie wkł adasz kartę -klucz i wł ą cza się prą d w twoim pokoju) nie był o takiego badziewia w naszym pokoju, zamiast tego był a dziura w ś cianie z wystają cymi drutami. Poszedł em do recepcji (wtedy czę sto tam bywał em), informują c administratora o tym problemie, najwyraź niej pomyś lał , ż e mó wię bzdury i po prostu mnie zignorował . Po obiedzie po raz kolejny zgł osił em ten problem (w mię dzyczasie temperatura wzrosł a powyż ej 30 stopni na dworze, a jak rozumiesz klimatyzator nie dział a, jak to dział a, jeś li nie ma pieprzonego ś wiatł a) Tym razem admin wysł ał ze mną swojego poplecznika (podobno po to, ż eby mnie nauczył sztuczek operowania ich numerami), wchodzimy do pokoju, a potem pachoł ek się poddaje, nie (patrzy na ś cianę z dziurą na bzdury), mó wię nie, stukam maszyny w pokoju, upewniają c się co do moich sł ó w i ż eby elektryk nie dział a, zadzwonił gdzieś poplecznik i zostawił mnie w gorą cym pomieszczeniu od upał u. Po obiedzie w naszym pokoju pojawił się badziew o kartę -klucz, ale to nie zmienił o sytuacji, nieważ ne jak bokiem wł oż ył em tę kartę , ale nie był o pieprzonego ś wiatł a. Robił o się ciemno, ale nadal nie był o ś wiatł a, poszedł em do recepcji, któ ra mi się nie podobał a, informują c administratora, ż e ​ ​ nadal nie ma ś wiatł a, poszedł ze mną (teraz podobno osobiś cie się upewnić , ż e nie jestem idiota), jak rozumiesz, cud się nie zdarzył i z jego rą k też nic nie dział ał o. Godzinę pó ź niej przyjechał obszerny Turek, podobno elektryk, wymienił bzdury i cudem wszystko zadział ał o, no jak wszyscy inni, konder nie dział ał o kurwa, teraz okazał o się , ż e pilot nie dział a (pilot ż ył wł asnym ż yciem, czasem dział ał , baterie nie był em zbyt leniwy i sam kupił em, ale to nie pomogł o) scoring poszedł spać . Teraz o samym pokoju, niektó re meble spuchnię te od wody, wszystkie te same ż ó ł te plamy na rę cznikach, zniszczona ł azienka, kabina prysznicowa był a trudna do zamknię cia, dywan na korytarzu był przetarty miejscami, przepalone ś wiatł o ż aró wki, na tym koń czą się minusy pokoju.
Zacznijmy od kuchni i baru, faktyczna sytuacja z nalewaniem piwa niewiele się zmienił a, wszystko jest tak samo krzywe, wszystko w tym samym plastiku 200 ml. szklanki (czasami mieli szczę ś cie i wlali 0.3 litra do szklanych szklanek), koktajle o tym samym smaku, ale w ró ż nych kolorach. Na szczegó lną uwagę zasł ugiwał automat, któ ry robi soki z koncentrató w o bardzo chemicznym smaku oraz ekspres do kawy z kawą , choć tego ś miecia chyba nie moż na nazwać kawą , czarną herbatą , któ rej był o pod dostatkiem, zaoszczę dzonej.
Teraz o kuchni, na 10 dni pobytu mię so był o 3 razy (no jak mię so, raz był y filety duszone w sosie, raz duszona ryba z buł eczkami, a raz coś w rodzaju kotletó w, któ re smaż ył z nami kucharz)

Ró ż norodne sał atki warzywne, warzywa w puszkach, oliwki, kieł basa o nienaturalnym burgundowym kolorze i obrzydliwym smaku.
PS Był o wiele ciekawszych i niezbyt przyjemnych rzeczy, ale znudził o mi się pisanie, tylko nie wchodź cie do tego szamba.
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał