podwójne wrażenie

Pisemny: 10 wrzesień 2017
Czas podróży: 14 — 27 sierpień 2017
Komu autor poleca hotel?: Dla rodzin z dziećmi
Ocena hotelu:
8.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 8.0
Usługa: 8.0
Czystość: 8.0
Odżywianie: 8.0
Infrastruktura: 8.0
Sam wybrał em hotel, gł ó wnie ze wzglę du na pienią dze. Za czwó rkę z Ał maty wyszł o 5.5 k$. Myś lę , ż e za 2 tygodnie jest tanio, nawet bardzo duż o.

Ze zgrozą wspominam lot. samolot o 3 nad ranem, zadzwonił touroperator - wyrzucono z domu o 24-00. powiedzieli, ż e mogliby z ł atwoś cią latać wcześ niej, chociaż nie był o to czarterowe, ale tureckie linie lotnicze. podrapał ich rzepy, chodź my.
w mię dzynarodowym terminalu w Ał maty usunię to palarnię . horror i dyskryminacja, koszmar. Samolot wystartował o 4 rano. spał , ż eby nie umrzeć . są siedzi w hidż abach nie obudzili mnie nawet na ś niadanie. niesamowicie mą drzy ludzie.


Przyjechał am rano o 8. na zdrowie, parę papierosó w i od razu w aucie. hotel był już o 9. recepcja - zał ó ż bransoletki, czekaj 14-00. dwadzieś cia nie pomogł o. najwyraź niej nie był o pokoi. Od razu powiem, ż e hotel jest podobno w 100% peł ny. widoczne natychmiast. gł ó wnie Turcy odpoczywali (moż e z Europy, moż e lokalni, nie wiem).
kilku cichych Rosjan (w cią gu dwó ch tygodni widział em tylko jednego pijanego idiotę ś piewają cego o czuł ym Maju ze swojego bakonu, jeszcze kilka zombie jeź dził o windami, nie dotarli na pię tro), kilka hał aś liwych rodzin ukraiń skich, bardzo niewielu Europejczykó w, nawet Widział em rodakó w, ale oczywiś cie gł ó wnie Turkó w. ahhh, widział em Wietnamczykó w. krzyczeli przez pó ł godziny na cał ym przyję ciu, coś , co sobie powiedzieli.

osiadł dokł adnie o godzinie 14-20. Pokó j standardowy. wszystko jasne. porozrzucane ś mieciami i morzem. plaż a jako cał oś ć jest duż a, niezbyt czysta (gobie są w porzą dku rzeczy, ale to zrozumiał e dlaczego), ale duż a. obok plaż y transatlantyckiej. wię c jest prawie zadurzenie, takż e z psami (koszmar). tak, na ś rodku plaż y pó ł metrowa rura (widać to na wszystkich zdję ciach) na plaż ę z zimną i ś wież ą wodą . ską d pochodzi, nie jest jasne. wydaje się być czysty. w zależ noś ci od kierunku fali, odrzutowca lub jednej lub drugiej strony plaż y. nie mó wią c, co przeszkadzał o, ale jakoś nie to. nawet wię cej.
wpł yniesz okoł o 30 metró w w morze i znajdziesz się w tym zimnym strumieniu. sofsem to nie szum.

kuchnia jest ogó lnie w porzą dku. Nie jestem wybredna. przez trzy dni jadł tyle mię sa, ż e ​ ​ w pozostał ym czasie jadł wię cej zup. ze sł ynnymi i tak moimi ulubionymi kieł baskami na problemy ś niadaniowe. jedz tylko co drugi dzień , a nawet wtedy z jajkami. arbuz. pomedorcheki jak zawsze.


nie był o problemó w z piciem, duż o baró w, nikt nigdzie niczego nie pije, nalewają do peł na.

trzeciego dnia pojechaliś my na tahtal. wieczorny zachó d sł oń ca - klasa!
pią tego dnia pojechaliś my sami do Phaselis (staroż ytnego miasta). pojechał w weekend, wię c ludzie tam byli ciemno.

pogoda był a klasowa: mimo wszystko, w Kemer jest tak gorą co. ale dostosowaliś my się . po obiedzie kilka godzin chrapania w pokoju to też dreszczyk emocji. a przez resztę czasu sł oń ce tak nie palił o. Kemer, gó ry tak samo.

ogó lnie wszystko jest jak zwykle, koń czę : co mi się naprawdę nie podobał o, a są dzą c po plotkach, jest to praktykowane w tym hotelu:
jakiś uniwersytet w kirgistanie kształ ci specjalistó w z branż y turystycznej. jak rozumiem, są oddani w niewolę w hotelach przez kelneró w na praktykę zawodową . dlaczego w niewolę ? Odpowiadam: pracowali nieprzerwanie, to znaczy od samego rana, a jest to co najmniej 7-00 do ostatniego klienta. zwykle w normalnym hotelu o godzinie 16-00 zmiana. rano odchodzi, nadchodzi wieczó r. oto cał y dzień . mieszkali gdzieś w camyuva. to jest godzina tam iz powrotem. ile spali dziennie, wstydził em się nawet zapytać.
generalnie brak personelu odczuwano na wiele sposobó w.
Tymczasem tureccy kelnerzy byli czymś w rodzaju mentoró w, choć też pracowali na stał e. umowa ze studentami został a sporzą dzona w taki sposó b, ż e oni pod karą ś mierci nie mieli prawa brać napiwkó w, uciekali od dolaró w jak ogień.
có ż , wyobraź cie sobie: kelnerzy ledwo ruszają nogami, bo mają tego doś ć . nie zarobisz duż o.

nikt nie oferuje wina w porze lunchu, a szkoda, ż e ​ ​ sam przecią gam butelkę do stolika, wię c musiał em zł apać przechodzą cego obok nas tureckiego kelnera i szepną ć szeptem - dereń -sharap piiiiz!
Có ż , to wszystko, wszyscy, wesoł ych ś wią t!
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał