Мы отдыхали в Grand Miramor Hotel Spa с 4 по 12 августа. Отель оставил двоякое впечатление — есть моменты, за которые хочется похвалить, и есть то, что категорически портит отдых.
Начну с хорошего.
Еда — великолепная. Вкусная, разнообразная, доступна круглосуточно. Отдельное спасибо поварам: которые готовили Гезлёми, повар который готовил супы, и мастеру пиццы на улице. Всё это было по-настоящему вкусно, качественно и радовало каждый день.
Территория отеля тоже порадовала. Три бассейна на улице (два взрослых и один детский), водная горка, пусть и со слишком ранним отключением, но всё равно приятно. Внутренний бассейн, сауна — это действительно на хорошем уровне, тут вопросов нет.
Теперь об исключениях в персонале.
Особая благодарность Do? ukan— единственному бармену, который работает с душой. Его коктейли — это отдельное удовольствие: самые вкусные, красивые и сделанные с любовью. Видно, что он любит свою работу и хочет порадовать гостей. Если бы все работали так, как он, впечатления от бара были бы совершенно другими.
А теперь — о том, что испортило отдых.
Бармены (кроме Do? ukan). Это катастрофа. Работать не хотят вообще. Даже если оставишь им чаевые, они один раз сделают красивый коктейль — и всё. Дальше это жалкие пародии: невкусные, сделанные «абы как».
Уборка. Отвратительная. Максимум — застелили кровать. Никакой чистоты. Даже туалетную бумагу приходилось просить самим. Это недопустимо для отеля такого уровня.
Персонал-уборщики. Здесь дело не только в плохой уборке. Поведение некоторых сотрудников навязчивое и недопустимое, вплоть до домогательств. Если вы едете с семьей и детьми — будьте крайне осторожны, уровень безопасности вызывает серьёзные сомнения. Особенно это касалось барменов, под конец отдыха просто было страшно выйти с номера. Особенно нас удивил шеф бармен Кирим старый человек и то он домогался а до этого вообще кричал на просьбу сделать коктейли которые вы оплатили «Финиш», вытаскивал людей с очереди говорил что сделает коктейль потом просто уходил
Также были аниматоры, которым хотелось сказать отдельное спасибо, они клёво веселили людей, были на позитиве и не были навязчивыми.
Полотенца. Те, что выдают на пляж, грязные и выглядят так, словно их даже не стирали.
Шезлонги у бассейнов. Это отдельный антирекорд. На экскурсии по отелю при заселении нам обещали, что ситуация будет контролироваться, что полотенца с «занятых заранее» шезлонгов будут убирать. На практике — полный ноль. Люди ночью приходят, кидают полотенца, и утром всё занято. При этом бассейны пустые, людей в воде почти нет, а шезлонгов свободных нет вообще. Никто ничего не контролирует, и в итоге отдыхаешь стоя возле бассейна, потому что лечь просто негде. Это было одним из самых раздражающих моментов отдыха.
Итог.
Отель с прекрасной кухней, хорошей территорией и отдельными героями персонала (Do? ukan, вы — лучший! ). Но всё это тонет в океане минусов: отвратительная уборка, ленивые бармены, грязные полотенца и полный хаос с шезлонгами. И самое страшное — недопустимое поведение части персонала, из-за чего чувство безопасности отсутствует напрочь.
Spę dziliś my czas w Grand Miramor Hotel Spa od 4 do 12 sierpnia. Hotel pozostawił po sobie mieszane wraż enia – są momenty, za któ re chcę pochwalić , i są rzeczy, któ re cał kowicie psują wakacje.
Zacznę od plusó w.
Jedzenie jest ś wietne. Pyszne, ró ż norodne, dostę pne 24 godziny na dobę . Szczegó lne podzię kowania dla szefó w kuchni: tych, któ rzy przyrzą dzili Gozlemi, szefa kuchni, któ ry gotował zupy, i mistrza pizzy na ulicy. Wszystko to był o naprawdę pyszne, wysokiej jakoś ci i sprawiał o, ż e byliś my zadowoleni każ dego dnia.
Teren hotelu ró wnież był przyjemny. Trzy baseny zewnę trzne (dwa dla dorosł ych i jeden dla dzieci), zjeż dż alnia wodna, co prawda zamknię ta wcześ niej, ale i tak przyjemna. Kryty basen, sauna – to naprawdę na dobrym poziomie, bez ż adnych pytań.
Teraz o wyją tkach w personelu.
Szczegó lne podzię kowania dla Do? ukan – jedynego barmana, któ ry pracuje z duszą . Jego koktajle to osobna przyjemnoś ć : najpyszniejsze, najpię kniejsze i robione z mił oś cią . Widać , ż e kocha swoją pracę i chce zadowolić swoich goś ci. Gdyby wszyscy pracowali tak jak on, wraż enia z baru był yby zupeł nie inne.
A teraz – o tym, co zepsuł o resztę.
Barmani (poza Do? ukanem). To katastrofa. W ogó le nie chcą pracować . Nawet jeś li zostawisz im napiwek, raz zrobią dobrego drinka – i tyle. Potem są ż ał osną parodią : bez smaku, zrobione „niedbale”.
Sprzą tanie. Obrzydliwe. Najwię cej, co zrobili, to poś cielili ł ó ż ko. Zero czystoś ci. Musieliś my nawet sami prosić o papier toaletowy. To niedopuszczalne w hotelu tej klasy.
Personel sprzą tają cy. Nie chodzi tylko o kiepskie sprzą tanie. Zachowanie niektó rych pracownikó w jest nachalne i niedopuszczalne, a nawet nę kają ce. Jeś li podró ż ujesz z rodziną i dzieć mi – zachowaj szczegó lną ostroż noś ć , poziom bezpieczeń stwa jest poważ nie wą tpliwy. Dotyczył o to szczegó lnie barmanó w, pod koniec wakacji po prostu strach był o wyjś ć z pokoju. Szczegó lnie zaskoczył nas gł ó wny barman Kirim, starszy pan, któ ry był natarczywy i nę kają cy, a wcześ niej, gdy proszono o zrobienie koktajli, za któ re się pł acił o, nawet krzykną ł „Finish”, wycią gną ł ludzi z kolejki, powiedział , ż e zrobi koktajl, po czym po prostu odszedł . Byli też animatorzy, któ rym chciał em szczegó lnie podzię kować – ś wietnie bawili ludzi, byli pozytywni i nienachalni.
Rę czniki. Te, któ re są wydawane na plaż ę , są brudne i wyglą dają , jakby nawet nie był y prane.
Leż aki przy basenach. To osobny antyrekord. Podczas zwiedzania hotelu, po zameldowaniu, obiecano nam, ż e sytuacja bę dzie monitorowana, ż e rę czniki bę dą zabierane z leż akó w „zaję tych z gó ry”. W praktyce jest to zupeł ne zero. Ludzie przychodzą nocą , rzucają rę czniki, a rano wszystko jest zaję te. Jednocześ nie baseny są puste, w wodzie prawie nikogo nie ma, a wolnych leż akó w w ogó le nie ma. Nikt niczego nie kontroluje, a w efekcie relaksujesz się stoją c przy basenie, bo po prostu nie ma gdzie się poł oż yć . To był jeden z najbardziej irytują cych momentó w wakacji.
Rezultat.
Hotel z doskonał ą kuchnią , dobrym terenem i indywidualnymi bohaterami personelu (Do? ukan, jesteś cie najlepsi! ). Ale to wszystko tonie w morzu minusó w: obrzydliwe sprzą tanie, leniwi barmani, brudne rę czniki i kompletny chaos na leż akach. A najgorsze jest nieakceptowalne zachowanie czę ś ci personelu, przez co panuje kompletny brak poczucia bezpieczeń stwa.