Dobry hotel

Pisemny: 24 sierpień 2025
Czas podróży: 4 — 12 sierpień 2025
Komu autor poleca hotel?: Na wypoczynek z przyjaciółmi, dla młodzieży
Ocena hotelu:
7.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 5.0
Usługa: 4.0
Czystość: 3.0
Odżywianie: 8.0
Infrastruktura: 7.0
Spę dziliś my czas w Grand Miramor Hotel Spa od 4 do 12 sierpnia. Hotel pozostawił po sobie mieszane wraż enia – są momenty, za któ re chcę pochwalić , i są rzeczy, któ re cał kowicie psują wakacje.

Zacznę od plusó w.
Jedzenie jest ś wietne. Pyszne, ró ż norodne, dostę pne 24 godziny na dobę . Szczegó lne podzię kowania dla szefó w kuchni: tych, któ rzy przyrzą dzili Gozlemi, szefa kuchni, któ ry gotował zupy, i mistrza pizzy na ulicy. Wszystko to był o naprawdę pyszne, wysokiej jakoś ci i sprawiał o, ż e byliś my zadowoleni każ dego dnia.


Teren hotelu ró wnież był przyjemny. Trzy baseny zewnę trzne (dwa dla dorosł ych i jeden dla dzieci), zjeż dż alnia wodna, co prawda zamknię ta wcześ niej, ale i tak przyjemna. Kryty basen, sauna – to naprawdę na dobrym poziomie, bez ż adnych pytań.
Teraz o wyją tkach w personelu.
Szczegó lne podzię kowania dla Do? ukan – jedynego barmana, któ ry pracuje z duszą . Jego koktajle to osobna przyjemnoś ć : najpyszniejsze, najpię kniejsze i robione z mił oś cią . Widać , ż e kocha swoją pracę i chce zadowolić swoich goś ci. Gdyby wszyscy pracowali tak jak on, wraż enia z baru był yby zupeł nie inne.

A teraz – o tym, co zepsuł o resztę.
Barmani (poza Do? ukanem). To katastrofa. W ogó le nie chcą pracować . Nawet jeś li zostawisz im napiwek, raz zrobią dobrego drinka – i tyle. Potem są ż ał osną parodią : bez smaku, zrobione „niedbale”.

Sprzą tanie. Obrzydliwe. Najwię cej, co zrobili, to poś cielili ł ó ż ko. Zero czystoś ci. Musieliś my nawet sami prosić o papier toaletowy. To niedopuszczalne w hotelu tej klasy.


Personel sprzą tają cy. Nie chodzi tylko o kiepskie sprzą tanie. Zachowanie niektó rych pracownikó w jest nachalne i niedopuszczalne, a nawet nę kają ce. Jeś li podró ż ujesz z rodziną i dzieć mi – zachowaj szczegó lną ostroż noś ć , poziom bezpieczeń stwa jest poważ nie wą tpliwy. Dotyczył o to szczegó lnie barmanó w, pod koniec wakacji po prostu strach był o wyjś ć z pokoju. Szczegó lnie zaskoczył nas gł ó wny barman Kirim, starszy pan, któ ry był natarczywy i nę kają cy, a wcześ niej, gdy proszono o zrobienie koktajli, za któ re się pł acił o, nawet krzykną ł „Finish”, wycią gną ł ludzi z kolejki, powiedział , ż e zrobi koktajl, po czym po prostu odszedł . Byli też animatorzy, któ rym chciał em szczegó lnie podzię kować – ś wietnie bawili ludzi, byli pozytywni i nienachalni.
Rę czniki. Te, któ re są wydawane na plaż ę , są brudne i wyglą dają , jakby nawet nie był y prane.

Leż aki przy basenach. To osobny antyrekord. Podczas zwiedzania hotelu, po zameldowaniu, obiecano nam, ż e sytuacja bę dzie monitorowana, ż e ​ ​ rę czniki bę dą zabierane z leż akó w „zaję tych z gó ry”. W praktyce jest to zupeł ne zero. Ludzie przychodzą nocą , rzucają rę czniki, a rano wszystko jest zaję te. Jednocześ nie baseny są puste, w wodzie prawie nikogo nie ma, a wolnych leż akó w w ogó le nie ma. Nikt niczego nie kontroluje, a w efekcie relaksujesz się stoją c przy basenie, bo po prostu nie ma gdzie się poł oż yć . To był jeden z najbardziej irytują cych momentó w wakacji.

Rezultat.
Hotel z doskonał ą kuchnią , dobrym terenem i indywidualnymi bohaterami personelu (Do? ukan, jesteś cie najlepsi! ). Ale to wszystko tonie w morzu minusó w: obrzydliwe sprzą tanie, leniwi barmani, brudne rę czniki i kompletny chaos na leż akach. A najgorsze jest nieakceptowalne zachowanie czę ś ci personelu, przez co panuje kompletny brak poczucia bezpieczeń stwa.
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał