Rekuperacja/Nirwana

Pisemny: 16 grudzień 2009
Czas podróży: 9 styczeń 2009
Ocena hotelu:
8.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Odpoczynek w zimie. Wakacje w samotnoś ci, nieodpowiednie dla tych, któ rzy chcą tę tnić ż yciem nocnym.
Plusy: pomimo mał ego terytorium - przytulne, malownicze, sosny blisko brzegu, gó ry w oddali. Rano i wieczorem spokojne morze wyglą dał o bardzo pię knie, niesamowity widok na most w wodzie. Na tej elitarnej plaż y zimą nie sprzą ta się leż akó w - mał a, ale taka pię kna drewniana platforma, przebieralnia. Wieczorem leż aki skł adane są dopiero, gdy ostatni klient opuś ci plaż ę , rano wszystko ukł ada się na nowo bardzo starannie. Moż esz poprosić w recepcji o koce i filiż ankę cappuccino, herbatę lub, dla tych, któ rzy marzną wieczorem o koniak, aby spę dzić sł oń ce na leż akach, patrzą c na fale (bar na plaż y jest zamykany wieczorem, ja nie pamię tam o któ rej godzinie, wię c idź na drinka przed zamknię ciem lub zabierz go do kawiarni, gdzie naleś niki pieczone w plastikowych kubeczkach. Jedyną rzeczą jest to, ż e kiedy bar na plaż y jest zamykany, nie wszyscy kelnerzy mogą iś ć z drinkiem z kawiarni na plaż ę ).
Ś wież e soki w batonie witaminowym prawie przez cał y dzień (jabł ko, marchewka, pomarań cza, szara, ogó rek - moż na poprosić o wymieszanie ich ze sobą ). Dla nas waż ne był y wtedy nie imprezy, ale odpoczynek, morskie powietrze, cisza i witaminy.

Podobał mi się grill na ś wież ym powietrzu, w ogrodzie, przy plaż y, tylko tam jedliś my. Sł oń ce prawie zawsze ś wiecił o, w porze lunchu moż na był o się mocno poparzyć , chowają c się w cieniu altanek, gdzie był o tylko 1 lub 2-3 stoliki, bo to stwarzał o wraż enie, ż e jesteś sam, ale jednocześ nie - w restauracja. Koty nie przeszkadzał y, rozś mieszał y mnie swoimi koncertami i rozgrywkami. Dlaczego nie zjedliś my obiadu w gł ó wnej restauracji? Pyszne ryby z grilla, ogró d i bliskoś ć morza.
Rano na plaż y rozbrzmiewa pię kna turecka powolna muzyka medytacyjna (bez bumu-bumu-bumu typowego dla krajó w poł udniowych), ś piew ptakó w, uprzejmi tureccy hotelarze ustawiają na swoich miejscach leż aki. Przyszliś my wcześ nie na plaż ę , usiedliś my przy stolikach na promenadzie i sami z morzem wypiliś my naszą kawę (któ rą po drodze zabraliś my z kawiarni na wynos). Najpierw pojawili się pracownicy plaż owi, a pó ź niej na trawie pod sosnami rozpoczą ł się kurs jogi. Od sł oń ca, muzyki i niezwykle spokojnej atmosfery moż na wprowadzić się w trans. Podczas kolacji bywał o gł oś no, czę sto Niemki w wieku emerytalnym ś miał y się gł oś no i bez przerwy. Nam, któ rzy uciekliś my od miejskiego tempa ż ycia, począ tkowo się to nie podobał o. Ale minę ł o pó ł tora tygodnia i my też czę sto zaczynaliś my się ś miać bez powodu. Kemer wpł ywa na nas tak bardzo, ż e istnieje coś takiego jak na poł udniowym wybrzeż u.
Chociaż alkohol jest wliczony w cenę - nie interesował o nas piwo, wino i koktajle. Czasem wieczorem pili trochę lokalnego koniaku, ż eby nie zamarzną ć i przed grypą (polecam, smak jest do zaakceptowania). Dobrej jakoś ci (w poró wnaniu z innymi tureckimi hotelami) odznaczał y się ró wnież biał e i czerwone wina wytrawne.
Dla nie-wegetarian był a mał a ró ż norodnoś ć mię s, ale dobre mię so w postaci jagnię ciny był o tylko dwa razy i oczywiś cie starali się podawać go mniej, trzeba był o być wytrwał ym. Bardzo smaczne tureckie dania mię sne. Był y plastry z miodem, ró ż ne dż emy (bardzo sł odkie), naleś niki (bardzo gę ste w restauracji, lepiej jeś ć w kawiarni), gotowe sał atki wydawał y się tł uste, a czasem kwaś ne, sami to wymieszali - był o duż o warzyw, po prostu uż yj jogurtu do dressingu. Owoce: jabł ka, ś liwki, pomarań cze, posiekane granaty, banany – nie zawsze prawdziwe.

Kapcie i pię kny szlafrok waflowy, ł adnie pachną ce kosmetyki, zapachy rozpylone w cał ym hotelu bardzo przyjemny aromat, bezpretensjonalny, prosty, ale uroczy purystyczny design w pokoju. Cał kiem dobra obsł uga w restauracji i barach.
Niedogodnoś ci:
1) Kilku niemieckoję zycznych turystó w w wieku emerytalnym w zł ym humorze, któ rzy pró bowali wepchną ć się w bufet lub w przejś ciu. Ale tacy mogą być ludzie dowolnej narodowoś ci. To nie wina hotelu.
2) Sł abej jakoś ci suszarka do wł osó w, cią gle wył ą czana, musiał a czekać , aż ostygnie po każ dej minucie. Ilu nie narzekał o, nie zmieniali tego, kazali mi czekać , aż ostygnie (? ! ) i wysuszyć pó ź niej. Potem zapalił się , wyprostował i ufarbował wł osy na czarno, dobrze, ż e w pokoju był y dwie. Dopiero wtedy zmienili to dla nas. Ż ał uję , ż e jedno z nas był o w tym momencie bardzo chore i był o zbyt leniwe, ż eby oficjalnie narzekać .
3) Dawno nas nie zameldowaliś my, chociaż jako pierwsi weszliś my do transferu, musieliś my czekać pó ł godziny na kolejną parę z Niemiec, a nieprzyjemnie był o, gdy po raz pierwszy zaczę li obsł ugiwać tę parę o godz. hotel, chociaż jako pierwsi weszliś my do holu. Na stosunek do kobiet bez opieki w tym hotelu powinno dział ać .
4) Restauracja rozcień czona sztucznym sokiem pomarań czowym.
5) Ze wzglę dó w zdrowotnych nie mogli czę sto pić alkoholu, ale kiedy czasem prosili o koniak, był o zauważ alne, jak starali się wypeł nić mniejszą iloś ć , nawet jeś li prosili, aby nie wracać do baru, podwó jną dawkę . System all inclusive był nieprzyjemny, zwł aszcza gdy widzisz, ile alkoholu piją europejscy emeryci obok ciebie.

Nieprzyjemny moment w lobby barze, kiedy czekasz dwadzieś cia minut na zamó wioną herbatę lub napó j, ale jeś li podejdziesz do baru, odesł ają cię z powrotem do stolika, a potem serwują roześ mianych emerytó w z Europy. i to nie jest bariera ję zykowa - mó wimy po niemiecku i angielsku, ale to nie pomogł o. Oczywiś cie ł adne samotne Europejki nie są szanowane przez personel.
6) Czę sto podchodził do nas animator, przeszkadzał , interweniował w rozmowie i ingerował w naszą pracę . Nie byliś my wobec niego niegrzeczni, na począ tku mił o był o, ż e ktoś nas przywitał . Ale potem wydawał o się to natrę tne. Potem stał o się jasne, co mają na myś li niemieccy i angielscy turyś ci, piszą c, ż e w Turcji obsł ugiwani są tylko Rosjanie. Nie rozumieją c naszego ję zyka, wierzą , ż e dobrze nam sł uż y, w rzeczywistoś ci siadali i rozmawiali z nami - czy tego chcieliś my, czy nie.
7) Dla tych, któ rzy nie lubią jeś ć zielonych sał at, po tygodniu jedzenie moż e wydawać się nudne.
Te drobiazgi nie popsuł y nam nastroju, poza historią z suszarką do wł osó w polecamy ten hotel, na pewno Wam się spodoba, wyjeż dż ają c stamtą d jest nostalgia, jakby rozstanie się z ukochaną osobą .
Jedziemy w tym roku do Vogue Avangard, ale wcią ż tę sknimy za Amarochką .
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał