Архітектор Сусесі був амбітний, але молодий! Це видно по балках які стирчать зі стін, по «підвішених» поверхах між корпусами, по засклених частинах кеімнат що дивно випинаються з будівлі, і по затяжних похилих переходах в коридорах. А ще по японських кабінках, поставлених на сваях просто посеред двору, і в них чомусь мексиканський ресторан. Шлях до номеру виглядає так: від лобі ви йдете за кутом праворуч, далі до _третьої_ групи ліфтів і на _другому_ ліфті піднімаєтесь на поверх :-)
Амбітність архітектора також помітна по купі навігації — стрілочок і вказівників, розставлених всюди по готелю. При цьому все одно знайти конференц-зал чи спа без допомоги дуже складно. А ще Сусесі просто потопає в купі мілких басейнів, розкиданих вздовж корпусу. Ці декоративні басейни заходять з вулиці в лобі готелю, потім виходять через патісерію і заогруглюються між корпусами. Але все це не працює, басейн сухий, і вкритий товстим шаром пилу.
Готель брудний. Менеджер готелю не вважає за потрібне мити вікна в коридорах, або прибирати дахи, на які виходять вікна з номерів. Колеги з іншого номеру відмічали, що в ньому все вкрите шаром пилу.
Щодо переваг: хороший шведський стіл. Завжди є щось смачне й оригінальне. Вишуканим не назвеш, але достойно. Наприклад, цікаве меню чаїв, коли ти сам можеш заміксувати собі чай з м’яти, липи, троянди, гвоздики, чорного чи зеленого чаю тощо. Ніде такого не бачив раніше
Номери нормальні. Дизайн не надто стильний, але дерево, метал, темні фарби, килими — приємно та затишно. У всіх номерах досить зроблена лоджія, і, крім ліжка, є також оттоманка. На ній можна напівлежати, що дуже сприяє спілкуванню, читанню, або перегляду інстаграмів. Рідкісна меблина, яку я не зустрічав в інших готелях.
Пляж як пляж: сіро-коричневий пісочок, чистенький. Море — ну, як турецке море, не Єгипет. Лежаки, понтон якраз ремонтували. Вода в цей час була не крижана — градусів 16 — прохолодно, але купатися можна. Я би навіть сказав, що купатися потрібно!
Розкішної зелені немає. Територія нормальна, доглянута, є де сховатися в тіні, але зеленню не пишається. Рушники, лежаки, парасольки, басейни — все гаразд, достойний рівень хорошого п'ятизіркового готелю.
В номері зручно працювати: нормальний широкий стіл і зручне крісло. Загалом номери я би оцінив між вісім і дев'ять за десятибальною шкалою. Матраци трохи продавлені, але все одно комфортні.
А от лобі-бар дурацький. Скільки я туди не заходив, а він щоразу — не радував. Алкогольні коктейлі, в яких насправді немає алкоголю. Текіла, в якій нема текіли. Та і обстановочка дивна, не зручна
Architekt Susesi był ambitny, ale mł ody! Widać to po belkach wystają cych ze ś cian, w „zawieszonych” podł ogach mię dzy budynkami, w przeszklonych czę ś ciach keimnatu, któ re dziwnie wystają z budynku, i w dł ugich, pochył ych przejś ciach w korytarzach. A takż e w japoń skich boksach, ustawionych na palach na samym ś rodku dziedziń ca, gdzie z jakiegoś powodu znajduje się meksykań ska restauracja. Droga do pokoju wyglą da tak: z holu skrę ca się za ró g w prawo, nastę pnie do _trzeciej_ grupy wind i _drugą _ windą wjeż dż a się na pię tro : -)
Ambicja architekta jest ró wnież widoczna w mnó stwie nawigacji – strzał ek i znakó w rozmieszczonych po cał ym hotelu. Jednocześ nie wcią ż bardzo trudno znaleź ć salę konferencyjną czy spa bez pomocy. A Susesi po prostu tonie w pł ytkich basenach rozsianych wzdł uż budynku. Do tych ozdobnych basenó w wchodzi się od ulicy w hotelowym lobby, a nastę pnie wychodzi się przez cukiernię i wije się mię dzy budynkami. Ale to nic nie daje – basen jest suchy i pokryty grubą warstwą kurzu.
Hotel jest brudny. Kierownik hotelu nie uważ a za konieczne mycia okien na korytarzach ani czyszczenia dachó w, na któ re wychodzą okna pokoi. Koledzy z innego pokoju zauważ yli, ż e wszystko w nim jest pokryte warstwą kurzu.
Jeś li chodzi o zalety: dobry bufet. Zawsze znajdzie się coś smacznego i oryginalnego. Nie moż na nazwać go wykwintnym, ale jest przyzwoity. Na przykł ad ciekawa karta herbat, gdzie moż na samemu przygotować herbatę z mię ty, lipy, ró ż y, goź dzikó w, czarnej lub zielonej herbaty itp. Nigdy wcześ niej czegoś takiego nie widział em.
Pokoje są normalne. Wystró j nie jest zbyt stylowy, ale drewno, metal, ciemne kolory, dywany są ł adne i przytulne. Wszystkie pokoje mają doś ć dobrze wykonaną loggię , a opró cz ł ó ż ka jest tam ró wnież pufa. Moż na się na niej poł oż yć , co bardzo sprzyja komunikacji, czytaniu czy przeglą daniu Instagrama. Rzadkie meble, któ rych nie widział em w innych hotelach.
Plaż a jak plaż a: szarobrą zowy piasek, czysta. Morze przypominał o tureckie, a nie egipskie. Leż aki i pomost był y wł aś nie naprawiane. Woda o tej porze nie był a lodowata – 16 stopni – chł odna, ale dał o się pł ywać . Powiedział bym nawet, ż e trzeba pł ywać!
Brak tu luksusowej zieleni. Teren jest normalny, zadbany, jest gdzie się schować w cieniu, ale nie szczyci się zielenią . Rę czniki, leż aki, parasole, baseny – wszystko jest w porzą dku, przyzwoity poziom dobrego pię ciogwiazdkowego hotelu.
W pokoju wygodnie się pracuje: standardowy, szeroki stó ł i wygodne krzesł o. Ogó lnie pokoje ocenił bym na osiem do dziewię ciu w dziesię ciostopniowej skali. Materace są trochę spł aszczone, ale wcią ż wygodne.
Ale bar w lobby jest po prostu gł upi. Nieważ ne, ile razy tam był em, nie zawsze był o przyjemnie. Koktajle alkoholowe, któ re tak naprawdę nie zawierają alkoholu. Tequila, któ ra nie zawiera tequili. A atmosfera jest dziwna, mał o komfortowa.