Otworzyłem drzwi i pojawiło się przede mną zdjęcie Repina „wypłynęło” ...

Pisemny: 21 lipiec 2009
Czas podróży: 12 — 19 lipiec 2008
Komu autor poleca hotel?: Na relaksujące wakacje
Ocena hotelu:
6.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 7.0
Usługa: 8.0
Czystość: 7.0
Odżywianie: 8.0
Infrastruktura: 1.0
Pisał em już o tym hotelu na jakimś forum i muszę się zgodzić z tym, co jest napisane w komentarzu od luedi. Dlatego nie powtó rzę . Praktyczny brak terytorium i maleń ka plaż a bez dodatkó w należ y ró wnież dodać do liczby minusó w. Szczegó lnym tematem jest centrum SPA. Jest duż y, jest nawet basen z wodą morską . Odwiedzał em go codziennie, robił em wszystkie masaż e - regularne itp. (takie jak piankowe), w wyniku czego dostał em jakiegoś grzyba skó rnego, któ rego ledwo usuną ł em w kilka miesię cy ! ! ! A powó d jest banalny - myją cię myjkami WIELOKROTNEGO UŻ YTKU, któ re leż ą w misce w ł aź ni tureckiej. Za pó ź no to zobaczył em. . . Ogó lnie spa jest bardzo nieprofesjonalne. Taki masaż jak za 80 euro moż na dostać za 20-25 dolaró w w dowolnym namiocie na plaż y. . . Ź le. Dostał em fryzurę w hotelowym zakł adzie fryzjerskim za 40 euro. Nie mam ż adnych skarg na cenę ani jakoś ć strzyż enia. Ale nie jestem kobietą , potrzebuję minimum w tej sprawie. Wcią ż zdenerwowani byli krzyczą cy pił karze, któ rzy grali w pił kę na boisku są siedniego hotelu od wczesnych godzin porannych do pó ź nego wieczora. Przychodzisz odpoczą ć , w tym przespać się , a to nie jest zbyt radosne. Pewnego dnia, kiedy poszliś my odpoczą ć , nagle do pokoju wpadli ludzie z balonami i zaczę li się pluskać . Okazał o się , ż e trują mró wki. . . Wybrany czas jest oczywiś cie bardzo „udany”. Personel restauracji jest bardzo pomocny i przyjazny. Znasz już ceny, nowej nie dodam. Czasami chodziliś my na obiad lub kolację do są siednich restauracji, ale jest ich niewiele i poziom jest raczej przecię tny. Moim zdaniem ceny podane w Domu Kempinskim nie odpowiadają tym, co goś ć otrzymuje. . .
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał