Dobre rodzinne wakacje... jeśli się nie przyglądasz i nie wąchasz ;)

Pisemny: 3 kwiecień 2012
Czas podróży: 8 — 22 lipiec 2011
Komu autor poleca hotel?: Dla rodzin z dziećmi
Ocena hotelu:
7.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 7.0
Usługa: 7.0
Czystość: 7.0
Odżywianie: 8.0
Infrastruktura: 7.0
W 2011 roku mieliś my rodzinne wakacje (2 osoby dorosł e i 5-letnia dziewczynka) przez 2 tygodnie. Numer jest w porzą dku. Sprzą tanie i zmiana poś cieli i rę cznikó w jest normalne. Za „van-dolara” standardową gę sią ł abę dź na ł ó ż ku (mał o się to podobał o).

Terytorium jest mał e, ale fajne. Pię kne i zadbane roś liny i trawnik. Plaż a jest kamienista, wię c kapcie są koniecznoś cią . Do morza weszliś my z pomostu, bo był y silne fale, a pod koniec naszego pobytu rozpoczą ł się doś ć silny sztorm. Podobał y mi się baseny, jacuzzi, sił ownia, sauny, bilard itp. itp.

Jedzenie nie jest nawet zł e. Alkohol jest tolerowany. Rozrywka - wystę py tureckich grup twó rczych, kilka zespoł ó w tanecznych i teatralnych z Ukrainy, z Chin...konkursy, gry sportowe...Cał kiem fajnie.


Mini dyskoteka dla dzieci - NIENAWIDZĘ %) Ż artuję oczywiś cie. Maluchy był y wś ciekł e - bą dź zdrowy. To jest po prostu wyją tkowo monotonne, wię c starał em się trochę „napeł nić ” przed rozpoczę ciem dziecię cych tań có w.
Nawiasem mó wią c, był o duż o dzieci - rodzinny hotel wypoczynkowy. Jeś li wię c wszechobecne dzieci kogoś denerwują , ten hotel nie jest dla ciebie.

W efekcie: có rka jest zadowolona, ​ ​ a ż ona jest zadowolona, ​ ​ ż e ​ ​ dziecko poprawił o się na morzu, a ja mogł em odpoczą ć i odpoczą ć od pracy. Kró tko mó wią c, miał a miejsce reszta.

Szczerze mó wią c, gdyby to wszystko kosztował o o jedną trzecią taniej, z chę cią polecił bym Mukarnas jako opł acalny urlop na zasadzie cena/jakoś ć . Ale mogę tylko powiedzieć , ż e hotel na naszych wakacjach nie odpowiadał.5 gwiazdkom (wedł ug tureckich standardó w). Moż e to już jest zaostrzone - nie wiem. Nie pó jdę po raz drugi.
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał