Cichy horror

Pisemny: 1 październik 2012
Czas podróży: 20 może — 2 czerwiec 2012
Ocena hotelu:
5.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 5.0
Usługa: 7.0
Czystość: 5.0
Odżywianie: 3.0
Infrastruktura: 3.0
W tej recenzji scharakteryzuję sam hotel, personel i kierownictwo. Uwzglę dniam fakt, ż e zakwaterowanie w hotelu jest cał kiem do przyję cia, jeś li odliczy się koszty podró ż y lotniczych, to samo jedzenie bę dzie daleko od fontanny.
Przyjechaliś my do hotelu okoł o 8 rano, osiedliliś my się w 15 minut pó ź niej. Pokó j znajdował się w starym budynku, na 3 pię trze. Pokó j jest ciasny, ale znoś ny, balkon wychodzi na jakiś budynek z wybitymi oknami. Pod nami na parterze był a kuchnia i przez coś w rodzaju „ambry” moż na był o zrozumieć , z jakiego „pysznoś ci” bę dziemy draż nić . Standard ś niadaniowy: mleko, kasze, sery, kieł basa sojowa, kieł baski sojowe, dż em. Na obiad od czasu do czasu dawali duszone ziemniaki z kurczakiem, zwykle jeden ryż i warzywa (nie myś l, nie jestem wybredna). Kolacja jest prawie taka sama jak obiad. Z owocó w...kilka razy był o arbuz, wiś nie, jabł ka, pomarań cze, biksha (lokalne owoce). Desery nie odważ yli się jeś ć . Drinki. Napoje są normalne, w butelkach, piwo z beczki jest dobre. Barman napię ty, któ remu kilka razy dano dolara, a potem cią gle prosił o „napiwek”. Reszta personelu jest bardzo uprzejma, sprzą ta codziennie, wystarczają co czysto. To prawda, ż e ​ ​ po wyjś ciu pod prysznic w ł azience jest woda...po 4 dniach zaczę ł y się tam komary ! ! ! ODDZIELNIE o touroperatorze. zrujnował nastró j! „Wspaniał a” i wyją tkowa trasa ANEX. Cyna! Podczas transferu z lotniska do hotelu towarzyszą cy przewodnik podał nam bł ę dnie datę spotkania z przewodnikiem hotelowym (sł yszał o to kilka osó b). Po zameldowaniu się i godzinie spotkania, na któ re oczywiś cie nikt nie przyszedł , zadzwonili do naszego przewodnika, któ ry przybył po 15 minutach i zaczą ł oskarż ać nas o to, ż e zapomnieliś my o spotkaniu informacyjnym. Przewodnik w ogó le się nie zachowywał . Na spotkaniu od razu powiedzieliś my przewodnikowi, ż e to nie pierwszy raz w Turcji i ż e przyjechaliś my do znajomych, nie potrzebujemy wycieczek. po czym zadzwoniliś my do naszego wspó lnego przyjaciela, on sam organizuje wycieczki. Przewodnik dowiedział się o tym i dosł ownie zrobił skandal… ż e jesteś my tak ź li, ż e oszukali przewodnika… Dodatkowo przewodnik pró bował uł oż yć dla nas sztuczkę i dał nam voucher na lot powrotny , dzień przed wyjazdem. Tak wię c z Anex, nigdzie indziej. Ich przewodnicy są do bani!
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał