Mój rytm życia 4

Pisemny: 11 sierpień 2010
Czas podróży: 9 — 15 sierpień 2009
Komu autor poleca hotel?: Na wypoczynek z przyjaciółmi, dla młodzieży
Ocena hotelu:
7.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 5.0
Usługa: 8.0
Czystość: 8.0
Odżywianie: 8.0
Infrastruktura: 9.0
I postanowiliś my pojechać do Turcji. Dokł adniej, zaproponowano Alanyę , 3* turkmeń ski hotel w centrum miasta na pierwszej linii brzegowej. Od razu zrobię tu rezerwację , ż e umiemy się zrelaksować , ż e przed tymi wakacjami pracował em 8 godzin dziennie przez 1.5 roku, reszta był a bardzo poż ą dana, wię c był o mi niezwykle trudno zepsuć wakacje. Pojechaliś my z mę ż em i byliś my bardzo zadowoleni.
Turcja spotkał a nas gorą cym wilgotnym powietrzem. Z minimalną biurokracją i szybką wizą za 20 USD od osoby poszliś my po bagaż . Ale niestety w tym samym czasie co my wylą dował samolot druż yny pił karskiej, któ rej czł onkowie ś miał o stanę li przy taś mie, na któ rej, są dzą c po elektronicznej tablicy wynikó w, miał zostać wydany nasz bagaż . Otó ż , jak to zwykle bywa, okazał o się , ż e banda pił karzy otoczona tł umem paparazzi musi zabrać bagaż ZANIM zwykli rosyjscy turyś ci, któ rzy czekają , nie pę kną . Szybko zostaliś my przeniesieni do tablicy wynikó w i w sumie spę dziliś my na tej procedurze okoł o pó ł torej godziny.
Przedstawicieli Pegasusa odnaleziono bardzo szybko, zał adowanych do duż ego klimatyzowanego autobusu. Droga do Alanyi zajmuje okoł o 2-2.5 godziny. Przywieziono nas do sklepu (to ich zwyczaj - turyś ci, któ rzy wł aś nie wysiedli z samolotu i marzą cy o prysznicu są wpychani do sklepu - jak mogą iś ć do hotelu bez niezbę dnych tureckich pamią tek! ! ), gdzie marynowali dla okoł o godziny. Pod magicznym pretekstem: kierowca i przewodnik są zmę czeni (no oczywiś cie 2 godziny to tak urzekają co dł uga droga, ż e ​ ​ nie da się obejś ć bez filiż anki kawy). W pobliż u sklepu znajduje się wspaniał a kawiarnia, w któ rej mó wią po rosyjsku i oferują lody z koziego mleka (1 euro) - bardzo polecam.

Nasz hotel był ostatnim na trasie autobusu. Z zewną trz wyglą da jak budynki uł oż one na kwadracie, poś rodku któ rego znajduje się basen. W pobliż u recepcja jest czysto, personel nie mó wi po rosyjsku. Zazwyczaj turyś ci są tam pytani, jaki widok z okna chcieliby mieć . Otó ż ​ ​ wybó r daje morze lub gó ry, zaznaczają c jednocześ nie, ż e pokoje z widokiem na gó ry są bardziej przestronne. Na
To wł aś nie kupiliś my. Był już widok na morze, ale na gó ry jeszcze nie patrzyliś my. Weszliś my do pokoju i byliś my trochę oszoł omieni: jeś li to, co zobaczyliś my po otwarciu drzwi, był o „przestronnym pokojem”, to co oferują z widokiem na morze? Strefa w szafie? Pokó j 305 znajdował się w gł ó wnym budynku (najwyż szym) na trzecim pię trze. Zaraz po wejś ciu znajdują się drzwi do ł azienki. Jest prysznic i toaleta. Przyjemnych potrzeb: mydł o w pł ynie, papier toaletowy, 4 rę czniki. Dalej jest pokó j. Jest samotna i mał a. Poś rodku stoi duż e ł ó ż ko, przed nim szafka z telewizorem. Szafka posiada szuflady, ale nie wysuwają się . jest ł ó ż ko! Dorosł y moż e przeciskać się mię dzy szafką a ł ó ż kiem, ale bardzo powoli i tylko raz. Z mebli jest ró wnież szafa i szafka nocna. W pokoju jest klimatyzacja, któ ra bardzo dobrze wieje i doś ć szybko schł adza to mał e pomieszczenie. Ł ó ż ko jest duż e, wygodne dwie sypialnie (75% pokoju to okoł o). Pokó j miał ró wnież balkon. Ma plastikowy stó ł (jak w kawiarni na nabrzeż u) i 2 plastikowe krzesł a. Widok jest naprawdę pię kny: gdy spojrzysz w dal na linię horyzontu, zobaczysz wysokie gó ry bogate w roś linnoś ć , któ rych wierzchoł ki są wieczorami skrywane we mgle i mgle. Wspaniale był o posiedzieć na balkonie wieczorem po kolacji, kiedy zachó d sł oń ca zabarwia niebo na czerwono-czerwone kolory, w takim oś wietleniu gó ry są oszał amiają co pię kne. A jeś li spojrzeć w dó ł , to pod oknami hotelu po lewej stronie znajduje się malownicza stajnia, z któ rej rano i wieczorem wyprowadza się konie, po stajni biegają kury i koguty, któ rej ruchowi towarzyszą odgł osy burzliwej rozkoszy. A po prawej jest warsztat autoparsowania. Tam przez cał ą dobę na migają cym ż ó ł tym ś wietle laweta przywozi zepsute samochody do ś mietnika i rozł aduje je. Zbę dne czę ś ci zamienne z autodemontaż u leż ą obok biura. A wiele samochodó w czekają cych na swó j smutny los moż na ró wnież zobaczyć bezpoś rednio z pokoju. W centrum znajduje się parking.
Rozł ó ż rzeczy. Poszliś my zwiedzić okolicę : terytorium hotelu jest mał e. Na dziedziń cu znajduje się mał y basen z oś wietleniem i zjeż dż alnią dla dzieci. Godziny otwarcia basenu: 9-18, zjeż dż alnie - 10-11.15-16, w innych godzinach w basenie - chlorowanie, na zjeż dż alni nie ma wody, ale dzieci bawią się i jeż dż ą na niej cał y dzień nie zauważ ają c brak wody. Przy basenie jest duż o leż akó w, czę ś ć z nich jest zepsuta, ale podczas naszych wakacji (08.09. 2009-08-16/2009) nigdy nie był o dla nas sytuacji, aby przyjś ć na basen, a był a nie ma gdzie się poł oż yć . Ludzie są wielonarodowi (Turcy, Niemcy, Amerykanie, Rosjanie), w wię kszoś ci zachowują się przyzwoicie. Morze jest po drugiej stronie ulicy od hotelu, az terytorium jest przejś cie podziemne. Prywatna plaż a (2 minuty spacerem od pokoju), podzielona na 2 czę ś ci: pł atną (nowe leż aki, parasole, materace bę dą twoje za 1.5 dol. na cał y dzień ) i bezpł atną (poł owa leż akó w jest zepsuta, druga poł owa nie podnosić plecy, parasole) , osoby odpoczywają ce w trzyrublowej nucie są skł onne do oszczę dnoś ci i zabierają rano darmowe leż aki. Morze jest czyste, przejrzyste, nurkują ce, znaleź liś my mał ą gwiazdkę , duż o muszelek. Okresowo meduzy przychodzą rano. Idą c na prawo od plaż y, znaleź liś my fotohigieniczne molo wył oż one ogromnymi kamieniami. Na kamieniach wieczorami (po godzinie 9) widzieliś my mał e kraby. Minibusy przejeż dż ają obok hotelu, gotowe zawieź ć Cię do dowolnej czę ś ci miasta za mniej niż dolara. Za hotelem (na prawo od wyjś cia), w odległ oś ci 5 minut spacerem, znajduje się targ (3 dni w tygodniu) - moż na kupić T-shirty, spodnie, letnie sukienki, ró ż ne pamią tki, czapki z daszkiem itp. , na rynku piosenki (w stronę gó r) są stragany z jedzeniem. Wiś nie, czereś nie, wszelkie owoce, warzywa, ś wież e figi, arbuzy, melony w najlepszych cenach (1 dolar za kg dojrzał ych wiś ni). Na tych rynkach lokalni mieszkań cy zaopatrują się , a turystom to samo sprzedaje się wzdł uż nasypu za trzecią cenę . Wokó ł hotelu wiele sklepó w, restauracji (w prawo 10-15 minut). W pobliż u hotelu znaleziono wypoż yczalnię samochodó w (od 35 USD dziennie z ubezpieczeniem, bez benzyny), biuro podró ż y, któ re ś wiadczy takie same usł ugi jak Pegasus, tylko znacznie taniej. Na spotkaniu z przewodnikiem zostaliś my wychowani wedł ug schematu: -nie-odpowiadają -za-to-to-niebezpieczne, ale to na pewno sprawa osobista dla każ dego, a my, bę dą c po raz czwarty w Turcji , wiedz, ż e bezpieczeń stwo zależ y od uważ noś ci i dokł adnoś ci samego turysty, a nie od tego, któ ry zabiera Cię na wycieczkę i nie zamierza przepł acać potró jnej ceny. W biurze podró ż y, w któ rym wynaję liś my samochó d, dali nam mapę miasta i szczegó ł owo wyjaś nili w dobrym ję zyku angielskim, gdzie iś ć i co zobaczyć . W rezultacie niezależ nie odwiedziliś my park wodny, staroż ytny amfiteatr w Side, port w Side i rany w nim, Zatokę Kleopatry z dziką plaż ą . W razie potrzeby dodatkowe Informacje o wycieczkach, w sposó b osobisty, myś lę , ż e nie wszystkich interesują szczegó ł y moich przygó d.
Trochę wię cej o hotelu: przy basenie znajduje się bar. Wszystkie lokalne napoje i koktajle są wliczone w cenę . Barman robi pyszne koktajle. Wyż ywienie: ś niadanie, obiad, podwieczorek, kolacja. Jedzenie jest dobre - gł ó wnie warzywa i potrawy z nich. Mię sa jest bardzo mał o (w tygodniu widzieliś my 1 raz kurczaka, 2 razy - pó ł produkty kotletó w). Osobliwoś cią restauracji jest ró wnież to, ż e dania gorą ce na obiad (te kotlety/mię so/smaż one warzywa) podawane są przez kucharza w porcjach: kawał ek na nos. A ż eby zdobyć upragniony przysmak, trzeba stać w kolejce kilka minut. Desery zawierają duż o oleju (Turcy upierają się , ż e to syrop, a deser polany nim to nic innego jak cecha kuchni narodowej). Konkluzja: pyszne ciastko nasą czone olejem sł onecznikowym (chyba odgadł eś smak). Na obiad i kolację opró cz dań gł ó wnych podają owoce. Udał o nam się skosztować brzoskwiń , jabł ek, melonó w i arbuzó w. Restauracja jest mał a i robi się trochę gorą ca.

Ogó lnie rzecz biorą c, odpoczynek i pozytywne emocje z hotelu był y przyjemne. Kluczem do sukcesu, jak są dzę , jest umieję tnoś ć patrzenia z humorem na wszystkie braki i niedocią gnię cia i nie psucie sobie reszty.
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał