Всем, кому нужен отдых, а не экстим! Никогда, никогда, никогда не соглашайтесь на посещение этого отеля (читай общаги)! Даже если еще приплатят Вам! Подробно: 2-а 7-ми эт. здания на маленькой территории, отсюда перенасыщенность и нехватка всего- мест, еды, воды, напитков, лежаков, посуды, приборов, в грязной столовке используется одноразовая посуда! ! ! а та что стеклянная, вся со сколами и постоянно грязная. Сломанный и обшарпанный лифт, грязный, засаленный ковролин постеленный на плохую стяжку, на по л в длинющем коридре, плохо освещаемом( общага и все! )"Напитки" - то, что когда-то называли: -"Просто добавь воды! ". Алкоголь- на 90% вода- и вообще редкая мерзость так что, не то чтобы чуть расслабиться, а даже просто пригубить без последствий-нельзя. Хозяин судя по всему- редкосный, редкосный жлоб в степени бесконечность! Экономия на всём - на воде, на средствах гигиены- шампунь, мыло, туал. бумага, раз в 4-5 дней и по настоятельной просьбе после беготни за горничной, которая каждый раз говорила: - завтра, завтра. Старые матрасы на вечно, вечно грязном, никогда не убираемом пляже, на пляже нет настилов, нет пирса, как у всех по сосетству, почти нет урночек и столиков пляжных. Поливается зелень плохо и все пожухлое, а поливальных систем этот крах и не строил изначально. Басейн не чистится а только доливается хлорка, от которой я и сын и еще дети покрылись волдыриками. Горка включается через день. А о еде отдельная песня- вот уж где жлобство хозяина развернулось во всей красе! Мясных блюд просто нет! Какая -то мерзкая соевая колбаса котоую никто не ел, но её упорно рубили в салат к обеду, не доели- добавим в салат к ужину. Не сьеденные на завтрак яйца - в закусках на обед. Не сьеденные огурцы, помидоры, лапша, сосиски пр. "зелень" првращается...она певращается...в те же отвратные салаты залитые прокисшей сметаной. Все это не естся никем, а так как мяса тоже практически нет (курятина и печень - это что-мясо? ! ), то за более-менее чем-то сьесным-жуткие очереди. Блокадный Ленинград под пальмами! Однажды давали курятину-барбекю: -очередь до Стамбула - выдача дозированно - по 3 кусочечка на тарелку- мужики браняться - есть-то хоца, а нету! Дама передо мной просит: "Нас четверо положите еще" а её гонят от раздачи, в речи раздатчика понятно только - "патрон, патрон". То же и при раздаче абрикос - единственный раз, едиственные фрукты за 12 дней, и те меленькие, зеленные - видать на рынке дешевле просто не было! (Это в Турции-то - крупнейшем в мире поставщике фруктов и овощей). И опять доза - по несколько штучек в руки. Посмела кто-то взять сама - набежали еще ребята и в шею, в шею её. В баре-хамы, постоянно по- своему высказывания в адрес гостей. Отношение мерзкое ко всем без разбора. А что с них взять - хозяин набрал на работу не профессионалов, а "гастарбайтеров" местных и соответственно дармовых - деревенщин, спустившихся с гор, к курортам на сезонные заработки. И опять экономия - что бы взять воды в номер пришлось дойти до самого управляющего! Открывалочек в номере нет, хоть они и не очень нужны, мини-бар только в день заезда 150 мл. гр. пепси и 200 мл. гр. вода и всё! Но и эта пепси открывалась об мебель! А что делать? Но самое убийственное впереди - когда у нас однажды прибирали в нашем прсутствии, не знаю уж почему он припоздал с убокой, мы с мужем и сыном вышли в коридор, и тут я в очередной раз вспомнив об отсутствии шампуня, забегаю в ванную, и то что я увидела повергло меня в ступор: ОН ВЫТИРАЛ ВНУТРЕННЮЮ ПОВЕХНОСТЬ УНИТАЗА ПОЛОТЕНЦЕМ ДЛЯ ЛИЦА! ! ! ! А т. к. полотенца менялись не регулярно то...продолжать?...И всё, в этот момент я твёрдо решила судиться с "Сoral Trevel" за предоставленный "отель 4+* " и об..... ный в прямом смысле слова отдых. Потом стало понятно почему там нет иностранцев, практически нет москвичей, кроме нас дураков, на всю общагу ещё пара семей и всё, остальные - Башкирия, Киргизия, Татарстан, Казахстан и пр. , похоже где мало информации там ещё и ловят лопухов. Дорогие "отдохнувшие", согласные с моим намерением- присоединяйтесь, надо загасить этот гадюшник!
Każ dy, kto potrzebuje odpoczynku, a nie ekstremalnego! Nigdy, nigdy, przenigdy nie zgadzaj się na wizytę w tym hotelu (czytaj akademiki)! Szczegó ł y: 2.7. pię tro. zabudowa na mał ej powierzchni, stą d przesycenie i brak wszystkiego - miejsca, jedzenie, woda, napoje, leż aki, naczynia, sprzę t AGD, jednorazowa zastawa stoł owa jest uż ywana w brudnej stoł ó wce! ! ! i ten, któ ry jest szklany, cał y wyszczerbiony i cią gle brudny. Zepsuta i odrapana winda, brudny, zatł uszczony dywan uł oż ony na zł ym jastrychu, na podł odze w dł ugim korytarzu, sł abo oś wietlony (akademik i tyle! ) „Napoje” – jak kiedyś nazywano: – „Po prostu dolej wody! ”. Alkohol w 90% skł ada się z wody i generalnie jest rzadką obrzydliwoś cią , wię c nie moż na nie odprę ż yć się trochę , ale nawet po prostu popijać bez konsekwencji. Najwyraź niej wł aś ciciel jest rzadkim, rzadkim wieś niakiem w stopniu nieskoń czonoś ci! Oszczę dnoś ć na wszystkim - na wodzie, na produktach higienicznych - szampon, mydł o, toaleta. papier, raz na 4-5 dni i na pilne ż ą danie po pobiegnię ciu za pokojó wką , któ ra za każ dym razem mó wił a: - jutro, jutro. Stare materace na wiecznie brudnej, nigdy nie sprzą tanej plaż y, na plaż y nie ma pomostó w, nie ma molo, jak wszyscy w okolicy, prawie nie ma urn i plaż owych stolikó w. Zieleń jest ź le nawodniona i wszystko uschł o, a to zawalenie począ tkowo nie zbudował o systemó w nawadniają cych. Basen nie jest czyszczony, dodaje się tylko wybielacz, z któ rego mó j syn i ja i inne dzieci byliś my pokryci pę cherzami. Zjeż dż alnia wł ą cza się co drugi dzień . I jest osobna piosenka o jedzeniu - tam rozwiną ł się wieś niak wł aś ciciela w cał ej okazał oś ci! Po prostu nie ma dań mię snych! Jakaś podł a kieł basa sojowa, któ rej nikt nie jadł , ale uparcie siekali ją na sał atkę na obiad, jeś li jej nie dokoń czyliś my, dodamy ją do sał atki na obiad. Jajka, któ re nie są spoż ywane na ś niadanie, znajdują się w przeką skach na lunch. Nie jedzone ogó rki, pomidory, kluski, kieł baski itp. "zielona" kolej. . . ona się odwraca. . . w tych samych obrzydliwych sał atkach wypeł nionych kwaś ną ś mietaną . Tego wszystkiego nikt nie je, a skoro mię sa też praktycznie nie ma (kurczaka i wą tró bki - czy to mię so? ! ), to po mniej wię cej coś sporego, są straszne kolejki. Oblę ż ony Leningrad pod palmami! Kiedyś dali kurczaka-grill: - kolejka do Stambuł u - wydanie jest dozowane - 3 sztuki na talerz - mę ż czyź ni besztają - jest coś gorą cego, ale nie! Pani przede mną pyta: „Wstaw nas jeszcze czwó rkę ” i odpę dzają ją od dystrybucji, w przemó wieniu dystrybutora jest tylko jasne – „wkł ad, wkł ad”. Tak samo był o przy dystrybucji moreli - jedyny raz, jedyne owoce w 12 dni, i te mał e, zielone - po prostu nie był o taniej zobaczyć na rynku! (To jest w Turcji - najwię kszego na ś wiecie dostawcy owocó w i warzyw). I znowu dawka – kilka rzeczy w rę ku. Ktoś odważ ył się wzią ć to sam - wię cej facetó w wpadł o na jej szyję , na jej szyję . W barach, stale przemawiają cych na swó j sposó b do goś ci. Obrzydliwe podejś cie do wszystkich. A co od nich brać - wł aś ciciel nie zatrudniał fachowcó w, ale „goś cinkó w” lokalnych i odpowiednio nieodpł atnych – wieś niakó w, któ rzy schodzili z gó r do kurortó w za sezonowe zarobki. I znowu oszczę dnoś ci - aby zabrać wodę do pokoju, musiał em udać się do samego kierownika! W pokoju nie ma otwieraczy, choć tak naprawdę nie są one potrzebne, mini-bar ma tylko 150 ml w dniu przyjazdu. gr. Pepsi i 200 ml. gr. woda i wszystko! Ale nawet ta Pepsi otworzył a się przed meblami! Wię c co robić ? Ale najbardziej zabó jcza rzecz przed nami - kiedy raz byliś my posprzą tani w naszej obecnoś ci, nie wiem, dlaczego się spó ź nił , mó j mą ż z synem i ja wyszliś my na korytarz, a potem znó w przypomniał o mi się brak szamponu, wbiegam do ł azienki i wtedy to, co zobaczył am, pogrą ż ył o mnie w osł upieniu: WYtarł WNĘ TRZE TOALETĘ RĘ CZNIKIEM DO TWARZY!! ! ! A ponieważ rę czniki nie był y regularnie zmieniane. . . kontyntynuj?...I to wszystko, w tym momencie zdecydowanie postanowił em pozwać Coral Travel o zapewniony „hotel 4+*” io..... odpocznij w najprawdziwszym tego sł owa znaczeniu. Wtedy stał o się jasne, dlaczego nie ma tam obcokrajowcó w, praktycznie nie ma Moskali, opró cz nas gł upcó w, na cał y hostel jest jeszcze kilka rodzin i tyle, reszta - Baszkiria, Kirgistan, Tatarstan, Kazachstan itp. , wydaje się , ż e tam jest mał o informacji i ł apią ł opiany. Drodzy "wypoczę ci", któ rzy zgadzają się z moją intencją , doł ą czcie do nas, musimy zgasić tę ż miję !