Niezapomniane wakacje

Pisemny: 24 wrzesień 2008
Czas podróży: 25 sierpień — 1 wrzesień 2008
Ocena hotelu:
8.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Odpoczywaliś my w Marabout od 07 do 18 sierpnia 2008 z mę ż em i có rką w wieku 4 lat. Bilet dostarczył o biuro podró ż y Express Tour. Zdobą dź.5 punktó w, zaczynają c od Pulkovo 2, a koń czą c na Pulkovo 2. Lecieliś my Karthago Air, Boeing-737, samolot na pewno nie jest nowy, ale wyglą d samolotu jest najważ niejszy… Karmili czysto narodową kuchnię , przy okazji, dostaniesz jedzenie podobne w smaku w hotele i wycieczki, jeś li nie lubisz…. Niestety. Byliś my w Sousse o 8 rano, z przedstawicielem firmy (nazywa się Yana, bardzo sł odka, mił a dziewczyna) mieliś my się spotkać nastę pnego ranka, wię c sami zamieszkaliś my w hotelu.
Przyjaciele, Tunezja to kraj, w któ rym obowią zuje drugi ję zyk narodowy – francuski, wię c nie musicie przeklinać na recepcji, ż e Was nie rozumieją , wystarczy skorzystać z rozmó wek rosyjsko-francuskich, a nawet kiepskiego angielskiego, i nie trzeba wpł acać dolaró w do paszportu, aby zamieszkać w pokoju z widokiem na morze, pienią dze moż na zwró cić i dać pokó j bez balkonu, z widokiem na drogę . morze na 1 pię trze, z widokiem na przytulny, cichy dziedziniec. Pokó j był sprzą tany, a rę cznik zmieniany codziennie, niezależ nie od tego, czy zostawiliś my napiwek, czy nie. Leż aki przy basenach i na plaż y są pł atne - 2 dinary dziennie (1 USD-1.15 dinara). Park wodny na cał y okres kosztuje 20 dinaró w, ale warto. Marabout to hotel 3*, najlepszy z 3* na cał ym wybrzeż u,
w tym tylko ś niadania i kolacje, bardzo dobrze nas nakarmili?

(ryby, kurczak, kaczka, jagnię cina, woł owina a nawet wieprzowina, ró ż ne sał atki, ciastka, owoce), nie wiem czym inne mamy karmił y maleń kie dzieci (jedzenie na ostro), ale moja có rka jadał a pł atki kukurydziane z mlekiem i wermiszelem i ziemniaki. Nie moż na wynieś ć jedzenia z restauracji, to nie bzdury administracji, to jest Afryka, to są owady, któ re trudno potem usuną ć . Przy wyjś ciu z restauracji stoi oficer FSB (tak go nazwaliś my), któ ry moż e poprosić o otwarcie torby plaż owej, i tylko Rosjanie są proszeni i tylko Rosjanie są wyprowadzani, są karani na oczach wszystkich, a oni wyją ć i wyją ć . Moi przyjaciele, szanujmy tradycje innego kraju i przestrzegajmy zasad tego kraju, a kiedyś bę dziemy szanowani. Wieczorem bawili nas animatorzy (mł odzi chł opcy starali się jak najlepiej). Każ dego dnia był inny program: Pani Marabut, Pan Marabut, pokazy transwestytó w, pokazy odmiany itp. , dla dzieci „narodowa dyskoteka”. Teraz o morzu i plaż y. Nigdy nie widział em tak czystego, biał ego piasku ani w Buł garii, ani w Turcji. Morze był o spokojne i szmaragdowozielone, chwilami czyste i burzliwe, tak ż e trudno był o wejś ć do morza. Nie wierzcie tym touroperatorom, któ rzy zapewnią , ż e w Tunezji nie ma meduz. Są meduzy, aw sierpniu mają okres godowy, wię c jak cię spotkają , ż ą dlą boleś nie, ale nie ś miertelnie (sama to sprawdził am). Wieczorem udaliś my się do portu z wizytą w wesoł ym miasteczku – naszej „Wyspie Divy”, po poł udniu przeszliś my się do „Medyny” – starego miasta z lokalnym targiem, gdzie moż na dwukrotnie targować się o dowolny produkt lub nawet trzy razy taniej niż cena począ tkowa. Teraz o wycieczkach: być w Tunezji i nie odwiedzić cukru to nie być w Tunezji, nie dowiedzieć się , jak egzotyczny, wielostronny jest ten kraj. Naszym przewodnikiem przez te dwa niezapomniane dni był Hafed, razem z nim zwiedziliś my staroż ytne Koloseum, odwiedziliś my jaskiniowcó w-traglodytó w, z nim oglą daliś my zachó d sł oń ca na wielbł ą dach i poznawaliś my ś wit na jeepach, lataliś my na lotniach, byliś my „uczestnikami”. gwiezdnych wojen”, zobaczył szkielet wielkiego wieloryba, któ ry wiele lat temu zagubił się w morzach, zjadł kaktusy i daktyle, opowiedział nam o kulturze i tradycjach Tunezji, kraju, któ ry jako jedyny ze wszystkich krajó w afrykań skich zakazał haremu i dał niezależ noś ć afrykań skim kobietom. Byliś my na trasie „Wieczó r Zulusó w” z wizytą w narodowym parku zwierzą t i restauracji z lokalnymi napojami, narodowymi tań cami i piosenkami, grają c na tam-tamie. Szkoda, ż e ​ ​ nie zdą ż yliś my odwiedzić stolicy kraju – Tunezji, Kartaginy, ale to nawet na lepsze, bę dzie co zobaczyć , gdy wró cimy do tego wspaniał ego kraju. Do zobaczenia wkró tce Tunezja.
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał