Podobało mi się, ALE jeden duży minus ....

Pisemny: 28 sierpień 2012
Czas podróży: 19 — 26 sierpień 2012
Komu autor poleca hotel?: Dla rodzin z dziećmi
Ocena hotelu:
7.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 8.0
Usługa: 7.0
Czystość: 7.0
Odżywianie: 9.0
Infrastruktura: 9.0
Duż o piszę , bo wraż eń i wspomnień jest bardzo duż o. Wszystko o dobrym, minus w ostatnim akapicie. Notatka! ! ! Pierwszy raz za granicą , pierwszy raz w Tunezji. Lecieliś my przez agencję "Almandra" (Kijó w) i operatora Turtes, nie ma na nich ż adnych skarg - pouczają ce, szybkie, wysokiej jakoś ci. Nadzorowany przez Aemena - dobra robota, szczerze wszystko opowiedział , doradził .
Zakwaterowanie i hotel. Przyjechaliś my z facetem okoł o 18-00, od razu ulokowaliś my nas w pokoju 327, pokó j nie jest zł y - stylowe, przestronne, ortopedyczne materace, widok na zieleń , wszystko jest czyste, w tym poś ciel / rę czniki. Nie wyremontowany, ale nie liczyliś my na 3* mega - pokó j. Tylko był y dwa osobne ł ó ż ka, zwró ciliś my się do Nabla (fajnego faceta w recepcji), od razu dał nam inny pokó j bez ż adnych problemó w i napiwek - 321. To samo, tylko podwó jne ł ó ż ko. Balkon wychodził na taras (patrz zdję cie). Tak, na podł odze jak pł ytki/cegł a, ale stylowa, nie wyż ł obiona i nie ma znaczenia, po czym chodzić , czy jest czysta i ró wna. Zabrali sejf - 3 dinary dziennie + depozyt 10 dinaró w. 1 dinar = 5 hrywien = okoł o 23 rubli. Teren hotelu jest duż y, jest gdzie spacerować , pię kne, palmy itp.
Francuzi, Polacy odpoczywali, był o 6 osó b z Ukrainy/Rosji.

Ż ywnoś ć . Jestem bardzo wybredna co do jedzenia, ale jadł am tam z przyjemnoś cią - wszystko jest pyszne, duż o, nie ma kolejek, jest czysto. Duż o tł uszczu, ale nikt nie zmusza do jedzenia, zawsze moż na był o wybrać wedł ug wł asnego gustu. Sami turyś ci tylko w ten sposó b brudzą obrusy, ale są one od razu wymieniane na nowe. Tam, gdzie jedzenie się skoń czył o, poł ó ż nowe. Zawsze był y 3 - 4 rodzaje dodatkó w, duż o warzyw - surowe, smaż one, duszone, 2 - 3 rodzaje mię s, był a nawet oś miornica, jagnię cina. Owoce, pyszne buł eczki / sł odycze / parzonek / herbatniki, lody 2 razy w tygodniu, owoce codziennie, znaleź liś my jabł ka / gruszki / winogrona / ś liwki / arbuzy. Z napojó w to smutne - ich sok to yuppies lub zukos, nie moż na pić . Jestem na zdrowej diecie, wszystko we mnie boli od tego. I tak jest woda + cola / fanta / sprite / alkohol. 3 bary - otwarte od 10 do 00, weź co i ile chcesz. Nie mogę nic powiedzieć o alkoholu, nie pijemy. Wzią ł em fajkę wodną - 5 dinaró w (25 UAH), nieź le. Sprzedaje je uroczy mał y czł owiek. Wskazó wka dotyczy dinara. Wyszliś my do czyszczenia, a czł owiek fajki wodnej, ludzie byli szczę ś liwi. Zobacz zdję cie.
Animacja i sport. Jest na nich. Stale (bezpł atnie) rzutki/siatkó wka/aquadance/aquagym itp. Bardzo dobra animacja. Symulator jest zepsuty, ale jest orbitrek i stepper - zrobiliś my to raz. Skrzypi, ale jest ł adunek. Wieczorem animacje dla dzieci, tań ce, duż o zabawy, przez cał y dzień odlotowa muzyka, reszta jak w stylu tanecznym. Animatorzy podchodzili do wszystkich, rozmawiali, aby wszyscy byli zaję ci, a nie pozbawieni uwagi. To prawda, ż e ​ ​ w hotelu nikt w ogó le nie mó wił po rosyjsku, z wyją tkiem „cześ ć , przyjacielu”. Ale znał em angielski, nie był o problemó w.
Wycieczki. Nie wzię li tego. Taksó wką (wynegocjowana za 5-6 dinaró w) pojechaliś my do Sousse i Monastiru. Autobus do Sousse i Monastir kosztuje 0.66 dinaró w, numer 52B, kursuje co 40-60 minut, nie czę ś ciej. Kupiliś my tam pamią tki, doradzam rzeczy (sukienki, koszule, tuniki), torby (skó ra jest bardzo droga, są fajne ze skó ry ekologicznej), oliwa z oliwek (najlepiej "Raspina"), daktyle i Turkish Delight. Ich srebro/zł oto jest droż sze niż nasze. A tanie są ś mieci pod wzglę dem skł adu i jakoś ci (mó wię jako specjalista). Nawet wazony/naczynia/figurki z drewna oliwnego robią wraż enie, nigdzie indziej nie ma. Ceramika też jest doskonał a. Magnesy kosztują od 1 do 4 dinaró w. Tunezja to niedrogi kraj. Kupiliś my 2 tenisó wki, dwie sukienki, pasek, pę k magnesó w, szaliki, kubki, inne drobiazgi, zapł aciliś my 120 dinaró w, w Kijowie kosztował oby to 2 razy wię cej niż ta jakoś ć . Jedzenie na targu jest takie jak u nas, mleko/czekolada taniej, owoce generalnie grosze, oliwa z oliwek oczywiś cie tania, najdroż sze to 6 dinaró w, ale wszystko jest jak na Ukrainie. Sousse to się nie podobał o - chodzenie po ulicach był o odrapane i przeraż ają ce. I Monastir zaskoczony, bardzo pię kny (patrz zdję cie). Wybrzeż e, twierdze, mał y park palmowy. Sklepy takie jak Centralny Dom Towarowy w Kijowie w Susie i Monastyrze mają wszystko. Pewnie moż na go kupić na targu, ale osobiś cie kupcy mnie mę czyli - krzyczą , od razu coś na ciebie nakł adają , wkł adają , blokują drogę . Ani wybieraj, ani nie mierz, ale ktoś to kocha.
Plaż a. Morze jest przepię kne, woda miał a 28 - 29 stopni, ciepł a i przyjemna. Parasole, leż aki - tyle szczę ś cia. Zabraliś my ze sobą dywan, wię c poł oż yliś my się na nim, a gdy tylko zwolniliś my leż aki, czoł galiś my się . Parasol wystarczył o dla wszystkich. Na plaż y bar ol wł ą cznie. Minusem plaż y jest to, ż e wszystko unosi się na tobie - muszle, biż uteria, rę czniki, palmy itp. Ale tylko pierwsze dni. A potem po prostu przechodzą , jeś li nie zwracasz uwagi. Był y meduzy, ale niewiele, przez cał ą resztę gryzą.3-4 razy, choć gryzą boleś niej niż nasze i ze spiskiem są znacznie lepsze niż te z Morza Czarnego, dopiero pod koniec zobaczyliś my, ż e to był y meduzy. Od rozrywki (za opł atą ) katamarany, banany, tablety, spadochrony (25-30 dinaró w za osobę ).

MINUSY. Jeden minus był globalny - trzeciego dnia pienią dze został y nam skradzione Z BEZPIECZNEGO. Zostawiliś my klucze w recepcji, wię c przyszliś my do nich z roszczeniami, wpadł em w histerię , przyszedł szef ochrony, mó wi, ż e ci czę ś ciowo zrekompensujemy, kró tko mó wią c 60% skradzionych został o nam przekazanych, ale pomyś l o tym to - ukradli to z sejfu w hotelu...Ie nie wszyscy pracownicy są sumienni i za drugim razem wł aś nie z tego powodu nie pojedziemy. Nawet w naszym pokoju z napisem „nie przeszkadzać ” podczas naszej nieobecnoś ci ktoś cią gle chodził , 3 razy zauważ ył , ż e ten ktoś wtedy nie zasuną ł zasł on, zostawił ś wiatł o wł ą czone, ale nic nie zginę ł o + przekrę cił zamek cyfrowy mojego walizka, ale nie zerwana. Wszystko to powiedzieliś my w recepcji i dali nam kolejny numer, mó wią c, ż e nikt nam tam nie bę dzie przeszkadzał - w gł ó wnym budynku. Pokó j taki sam, tylko z telewizorem i jest wię kszy hol, lepsze korytarze. Nie był o problemó w, ale osad pozostał . 2 dni odpoczynku spę dziliś my na nerwach zwią zanych z pienię dzmi, przeprowadzką , dowiadywaniem się , spotkaniem z menedż erami, ochroniarzami, pokojó wkami itp. Ale starali się zachować pozytywne nastawienie i nie zepsuć swojej poł owy wakacji. Zrobiliś my to.
PODSUMOWANIE. Hotel dobry, jedzenie, obsł uga na najwyż szym poziomie, kraj mi się podobał , planuję tam pojechać jeszcze raz, ale z powodu kradzież y nie pojedziemy ponownie do tego hotelu i nawet nie wiem, czy polecić to, ponieważ moż e się to zdarzyć każ demu. Moż e nie być . I jeszcze jedno: 80% zależ y od nastroju. Jechaliś my pozytywnie i ogó lnie byliś my zadowoleni. Gdyby nie ten moment, dał bym hotelowi 10 z 10.
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał