Bardzo mi się podobało

Pisemny: 19 grudzień 2012
Czas podróży: 27 styczeń — 4 luty 2012
Komu autor poleca hotel?: Na relaksujące wakacje; Dla rodzin z dziećmi
Ocena hotelu:
8.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 5.0
Usługa: 8.0
Czystość: 8.0
Odżywianie: 9.0
Infrastruktura: 8.0
Moja ż ona i ja odpoczywaliś my w Thavorn Palm Beach Hotel pod koniec stycznia 2012 roku. Wpadliś my w bajkę ! Przyroda jest super, morze czyste, spokojne, nie padał o przy temperaturze +3.0C. Wystą pił mał y problem z zameldowaniem, ze wzglę du na rozbież noś ć mię dzy liczbą goś ci a liczbą dostę pnych pokoi. Pierwszą noc spę dziliś my w okropnym naroż nym pokoju na pierwszym pię trze obok betonowego ogrodzenia, ale rano problem został rozwią zany i przeniesiono nas na drugie pię tro z widokiem na morze i jeden z basenó w. Czas rozbić cał y "standardowy" zapas pokoi, pierwsze pię tro jest do bani. Telewizor z dwoma rosyjskimi kanał ami. Klimatyzacja chł odzi, ale my jej nie regulowaliś my. Nie zdziw się wysoki poziom wody w toalecie, to tutaj norma. Pokoje typu deluxe są cał kiem przyzwoite jak na 4 *, ale ze starymi meblami. Architektura recepcji jest bardzo nietypowa. Kosztownoś ci i dokumenty trzymano w recepcji za kaucją w sejfie, gdzie moż na ró wnież wymienić dolary i euro na bahty. Wszę dzie w sklepach, kawiarniach itp. trzeba pł acić w bahtach.
Terytorium hotelu imponuje wielkoś cią , zadbanym, licznymi rzeź bami i dekoracjami. W recepcji w zaroś lach ż yją kró liki i kogut z kurami. Jest pię kny ogró d orchidei, kilka ł adnych basenó w, w któ rych nigdy nie pł ywaliś my. Wszę dzie jest czysto, personel jest ś wietny. Nie ma animacji, tylko mał y zespó ł gra w meksykań skiej restauracji, cał kiem przyjemnie jest zjeś ć kolację przy lampce wina. Koszt kolacji jest nieco droż szy w poró wnaniu do tych na nabrzeż u. Wię c ten hotel jest na relaksują ce wakacje, a nie dla tych, któ rzy muszą „wyrwać się ” w nocy.
W tym hotelu posił ki są tylko BB - - ś niadanie (bufet) jest wliczone w cenę . Dodatkowe posił ki za opł atą w restauracjach i barach hotelu. Doskonał e europejskie ś niadania, są też dania tajskie, duż o owocó w i sokó w. Po ś niadaniu o 9 rano nie chciał em jeś ć do 3-4 godziny. W porze lunchu moż na coś zjeś ć w kawiarni na plaż y, ale po 17-18 wzią ć prysznic i pospacerować po mieś cie. Czasami chodziliś my na obiad i kolację . Na ulicy wzdł uż nabrzeż a znajduje się wiele restauracji, w któ rych moż na zjeś ć obiad dla dwojga z piwem lub winem gdzieś za 800-1000 bahtó w (rubli). Gotują bardzo smacznie, zwł aszcza ś wież e owoce morza. Na tej samej ulicy w pobliż u „makashnitsa” spró bowali ś wież o upieczonych naleś nikó w z bananami - wcale nieź le. Owoce moż na kupić na straganach lub na targu.

Plaż a miejska Karon po drugiej stronie ulicy jest imponują ca - dł uga na 3 km i szeroka na 30 metró w z czystym, skrzypią cym piaskiem. W dwó ch rzę dach są leż aki z parasolami, zawsze są miejsca o każ dej porze. Woda jest czysta, mał e rybki pł ywają w stadach, w jeden z dni odpoczynku był y meduzy. Wejś cie do morskiego okianu jest doś ć pł ynne, okoł o 10-15 metró w przez klatkę piersiową . Parasol z leż akami pł atny, 100 bahtó w za 1 leż ak dziennie. Sprzedawcy pamią tek, ubrań , wyrobó w skó rzanych itp. spacerują po plaż y i nie przejmuj się , chyba ż e ich zatrzymasz. Bez targowania kupiliś my miotł ę za 100 bahtó w, a potem widzieliś my ją w sklepie za 60 bahtó w, wię c okazja - są przyzwoicie gorsze. Plaż a jest codziennie sprzą tana ze ś mieci pozostawionych przez niektó rych "turystó w". Na Karon nie ma bazy rozrywki wodnej, tylko zwiedzają cy są widoczni z Patong lub Kata.
Wybraliś my się na cał odniową wycieczkę na kontynent. Odwiedziliś my dwie ś wią tynie Buddy, spł ynę liś my tratwą rzeką z postojem na herbatę , a nastę pnie lunchem i przejaż dż ką na sł oniu w dż ungli. Duż o wraż eń .
Ocena: pokó j standardowy 3, teren hotelu 5+, ś niadanie i obsł uga 5, przyroda, morze i plaż a 5+.
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał