raj

Pisemny: 23 styczeń 2010
Czas podróży: 11 — 22 styczeń 2010
Komu autor poleca hotel?: Dla rodzin z dziećmi; Na wypoczynek z przyjaciółmi, dla młodzieży
Ocena hotelu:
9.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 10.0
Usługa: 10.0
Czystość: 9.0
Odżywianie: 10.0
Infrastruktura: 9.0
Wł aś nie wró cił em z Tajlandii! To jest jakaś BAJKA!! ! Osobiś cie wyszedł em z hotelu ze ł zami w oczach: (Był em cał kowicie zachwycony Tropical Garden Resort! Mieszkaliś my w centralnym pią tym budynku na 3 pię trze. Wzię liś my pokó j deluxe i wcale tego nie ż yczyliś my. był o warto!!! Widok z balkonu był po prostu rewelacyjny! Teren hotelu jest bardzo zadbany. Mnó stwo zieleni. To, ż e hotel stoi na wzgó rzu jest wrę cz przeciwnie! W godzinach wieczornych , bardzo przyjemnie był o usią ś ć na balkonie z butelką tajskiego wina - ś wież e i fajne! asortyment nie jest turecki. Skromny. Ale pyszny. Wię cej i nie trzeba wszystkiego! Lokalizacja hotelu jest doskonał a! Morze jest w pobliż u Ulica, na któ rej odbywają się wszystkie wieczorne imprezy. Wyjeż dż ają c na wycieczki, zatrzymywaliś my się w niektó rych hotelach dla wczasowiczó w i coraz bardziej przekonywaliś my się , ż e osobiś cie nie zawiedliś my przy wyborze hotelu. Wyjeż dż aliś my codziennie napiwek w iloś ci 20 bahtó w.
Wszystko został o zmienione, oczyszczone i wylizane do koń ca! W hotelu stale organizowane są ró ż ne wieczory tematyczne z muzyką na ż ywo.


Na wycieczkach. Byli na Wyspie Jamesa Bonda. Wybraliś my się na wycieczkę prosto na ulicę . Bardzo mi się podobał o - fajnie, super, tajski angloję zyczny przewodnik nie przeszkadzał , wszystko był o jasne! Pojechaliś my na wyspy Similan. Zaczerpnę liś my od naszego przewodnika z Biblio-Globe. Drogie, a naszego przewodnika nie dał o się poró wnać z poprzednim: (Wszystko rozjaś nił o niezwykł e pię kno Wysp Similan! Z naszego przewodnika poszliś my też na „Simona show”. Spodobał o mi się . Bardzo pię kna sceneria i kostiumy, sam pokaz. Potem zrobiliś my zdję cia z transwestytami. Tutaj - Uwaga! Zdję cie z nimi kosztuje 50 bahtó w, ale te wytrwał e dziewczyny chł opię cego pochodzenia bardzo mą drze wył udzają od was pienią dze. Dlatego zaopatrzcie się w mniejsze rachunki i dajcie im wię cej : ) Wybraliś my się też na wycieczkę do Khao Lak. Odbyliś my tę wycieczkę z rosyjskoję zycznego Thai.
Jeź dziliś my na sł oniach, spł ywaliś my tratwą po rzece, odwiedzaliś my farmę , na któ rej hodowane są ż ó ł wie, oglą daliś my pokaz mał p. Ś wietny! Pod wzglę dem organizacyjnym i informacyjnym podobał a mi się wycieczka do okoł o. Jamesa Bonda. Dlatego zachę camy do wycieczek na ulicy. Nie bó j się , jeś li nie znasz angielskiego. W naszej grupie był o pó ł cudzoziemcó w, pó ł Rosjan. I wszyscy wszystko rozumieli : ). Okazja. Koszt wycieczki moż e być czasami odrzucony!
Wybraliś my się na bezpł atną wycieczkę z przewodnikiem. Też dobrze. Przewodnik Marina był bardzo pouczają cy i interesują cy. Byliś my na farmie wę ż y. Zatrzymaliś my się w sklepie sprzedają cym produkty lateksowe (kupiliś my poduszkę dla Ukochanej - 3900 baht), zatrzymaliś my się w fabryce biż uterii (kupił em dla siebie komplet sztuć có w z moim ulubionym kamieniem księ ż ycowym - 4000 bahtó w). Rosyjskoję zyczny Taj (pojechaliś my od niego do Khao Lak), choć pó ź niej powiedział , ż e tam, gdzie byliś my, był o drogo.
Organizują też wycieczki do nieco innych miejsc, gdzie sprzedawane są te same produkty. I o wiele taniej. Wierzę . Bo gdzie byliś my – to są utarte ś cież ki dla turystó w, ż eby wypompować pienią dze. Dlatego nie spiesz się z recenzją od organizatora wycieczki. Lepiej wybierz się na spacer i znajdź tajskie biura podró ż y z rosyjskoję zycznymi przewodnikami. Zdobą dź wszystko to samo, ale taniej.


Pojechaliś my taksó wką do Patong (400 bahtó w w jedną stronę ) do centrum handlowego Jangceylon. Centrum jest trochę rozczarowują ce. Duż o fajnych rzeczy dla panó w z fajnymi rabatami (ukochali kompletnie ubrali! : ) ), a ciuchy damskie są jakoś za mał e i ceny.........był am "zadowolona" ze sklepu spoż ywczego hipermarket w tym centrum. Wybó r jest trochę skromny w poró wnaniu do naszych hipermarketó w. Tak naprawdę nie ma na czym się zatrzymać . W dziale win (bardzo skromnie! ), ale spotkaliś my tł um rodakó w zaopatrują cych się i ż adnego z obcokrajowcó w : ) Poszliś my na spacer po Bang la road.
Szczerze mó wią c, nie był em pod wraż eniem. Mał e, jakoś brudne, szczekają ce na „Go-Go” na każ dym rogu. Nie namó wił a Ukochanej, ż eby poszł a na ten program. Powiedział , ż e „wolę raczej kupić butelkę dobrego wina za te pienią dze i wypić ją wieczorem na balkonie” : ) I tak zrobili! : )

O masaż u. Raz poszedł i to wszystko. Zrobił em w salonie nepodeku od hotelu (po prawej jak przejś ć do hotelu Orchidasia). Nie wyobraż ał am sobie nawet tak szczerej parodii masaż u tajskiego! Absolutnie nie przestrzegał em wszystkich elementarnych zasad higieny. A jakoś ć masaż u pozostawiał a wiele do ż yczenia. Dlatego zanim zdecydujesz się na masaż , przyjrzyj się bliż ej, jak robią to inni. I oczywiś cie lepiej iś ć do droż szego salonu. Osobiś cie po pewnym czasie na dł ugo przegraliś my polowanie na „masaż tajski”. Nie spę dziliś my nad tym wię cej czasu.

gdzie najczę ś ciej jedli. Lunche są w Kata Mama po wyjś ciu z poł udniowej strony Kata Beach. Kiedyś poszliś my do pobliskiej kawiarni - jakoś ć jedzenia jest trochę kiepska.

Lunch lub piwo, cola lub koktajle okazał y się w przedziale 350-450 bahtó w dla dwojga. Jedliś my w Mai Tai niedaleko hotelu (z piwem od 340 do 450 bahtó w dla dwojga). Raz odwiedziliś my restaurację , w któ rej jest polka (idź z naszego hotelu pod gó rę do Orchidazji - po prawej) - koszt 1100 bahtó w (muzyka na ż ywo, wszystko jest bardzo eleganckie! ) i gdzie najbardziej imprezowa ulica w naszym regionie znajduje się w Natali (Menu rosyjskie, dobrze przygotowane, ominę ł o 535 dla dwojga). Raz jedliś my lunch w hotelowej restauracji. Dobrze, smacznie i tanio! Kró tko mó wią c, jeś li chcesz, zawsze moż esz znaleź ć budż etową i smaczną opcję : )

O plaż y. Kata to WSPANIAŁ A plaż a! Czysty. Leż aki, jeś li BARDZO dł ugo nie spać , wię cej niż wystarczają co. Morze jest ciepł e, delikatne i czyste! Nie dotarliś my do Kata-noi i Karon - nie był o czasu : )

O handlu. Fajnie : ) Cenę począ tkową moż na spokojnie odrzucić przynajmniej dwa razy. Wię cej szczerze mó wią c sumienie nie pozwalał o : ) I tak wszystko został o kupione za grosze wedł ug naszych standardó w.
Dobre sukienki i pareo kupowano na plaż y. Za grosze! 300-350 bahtó w. Pó ź niej znają cy się na rzeczy ludzie mó wili, ż e był o drogo : ) Gdzie jest taniej? ; ) Tajowie też muszą ż yć ! : )

Co się stał o dla pienię dzy. Biorą c pod uwagę fakt, ż e nie odmó wiliś my sobie niczego szczegó lnego (wycieczki, obiady, kolacje, butelka wina na wieczó r w granicach 700 baht + owoce, jedzenie z makaronikó w, pamią tki do domu, ubrania, szyje i piwo na plaż y , zaopatrywane w dutik na lotniskach w kosmetyki i dobre wino) kosztował y 900 amerykań skich greensó w i 500 euro.

Lot. Transaero. Zadeklarowana klasa Premium był a. Siedzieli wygodnie, ich nogi nie opierał y się o oparcie krzesł a są siada. Karmiony dwukrotnie w locie. Był wybó r dań gł ó wnych. Lubię . Rozdano poduszki i koce. Prasa był a obecna. Z Moskwy wystartowaliś my z pó ł godzinnym opó ź nieniem. Z Tai - na czas.

O wilgotnoś ci. Tak, trochę się czuje. Ale nie miał em CAŁ EJ aklimatyzacji, chociaż z trudem znosił em wysoką wilgotnoś ć.

Tak, po rozł adunku na lotnisku był o duszno. Ale tutaj bardziej zmę czeni odgrywali rolę . Rzeczy, jeś li wiszą na sł oń cu - bardzo szybko wysychają . W cieniu - wolniej. A jeszcze wygodniej był o suszyć w pomieszczeniu z wł ą czonym klimatyzatorem. Mokre od wieczora kostiumy ką pielowe doskonale wysychał y do ​ ​ rana. Kilka sł ó w o klimatyzatorze. Ustawili go na 27 stopni i minimalną prę dkoś ć . Wszystko był o dobrze! Moż na był o spać na otwartym balkonie (ś wież o, dobrze! ), ale ponieważ hotel jest po prostu zasypany zielenią , byli goś cie - miejscowe komary. Niewiele, ale są . Dlatego najlepiej zabrać ze sobą fumigator i nie bę dzie problemó w! Z jakiegoś powodu przed wyjazdem wył oż ył em swoją z walizki (nie znalazł em jej nigdzie w recenzjach o komarach). Ż al. Przyzwyczaisz się do hał asu klimatyzatora drugiej nocy.

O ró ż nicy czasu. Nie zauważ ył em : ) Nocny lot wywró cił wszystko do gó ry nogami : ) Bardzo szybko przystosowaliś my się do ró ż nicy. I nawet bardzo wczesne wyjazdy na wycieczki nie przeszkadzał y.
A teraz kilka wskazó wek dla tych, któ rzy dopiero wybierają się na Tai.
Uważ aj na sł oń ce! To prawda, bardzo podstę pna! Opalać się najlepiej od 8-30 do 13-00, a nastę pnie do 15-00 - 15-30 wyjś ć na lunch i odpoczą ć . I lepiej pozostać w cieniu. Mimo wszystko ś wieci ró wnie dobrze : ) Przez pierwsze dwa lub trzy dni uż ywaj kremu z filtrem o wspó ł czynniku ochrony co najmniej 50 (kupionym na miejscu). Potem przeszli na nasze ze wspó ł czynnikiem ochrony 30. Przez ostatnie trzy dni uż ywał em już kremó w z filtrem. ZAPISZ SWOJĄ TWARZ! Regularnie stosuj filtry przeciwsł oneczne! Nos zdą ż ył się trochę odkleić i cał kowicie wypalił y mi policzki. Uratowany...zwykł y krem ​ ​ dla niemowlą t. Smarował em je na twarzy, a nastę pnie regularnie. I wysmarował a cał e swoje ciał o po plaż y. Aloes jest dobrym lekarstwem na oparzenia. Okresowo smarowali nimi ukochaną : )

Jeś li ktoś ma problemy z ż oł ą dkiem i jelitami (nie lubi zmian w jedzeniu), to kupuj Linex i wypij kapsuł kę po posił kach. Ukochany trochę się rozchorował po pierwszym posił ku z tajskiego jedzenia.
Potem cią gle brał Linex - nie był o już problemó w! Rozmawialiś my z ludź mi na plaż y, niektó rzy harowali 3-4 dni. Mezim nie pomó gł . Narzekali, ż e nie myś lą o kupnie Linexu.


Chociaż jak wszystko. Moja gł owa wcią ż jest peł na chaosu. Nadal tam jestem...Polecieli do Moskwy i...TAK ZAMROŻ ONE!!!!!!!!! ! W domu nadal nie mogę się rozgrzać : ) Bę dą pytania - pytaj. Odpowiem jak najszybciej.
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał