Cudowne wakacje w Phuket

Pisemny: 10 czerwiec 2011
Czas podróży: 11 — 22 grudzień 2010
Komu autor poleca hotel?: Dla rodzin z dziećmi
Ocena hotelu:
6.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 6.0
Usługa: 6.0
Czystość: 6.0
Odżywianie: 6.0
Infrastruktura: 6.0
W grudniu 2010 r. rodzina (siostra, brat i matka) udał a się do ok. godz. Phuket na 11 nocy, hotel Amora Beach Resort, touroperator - wycieczka Lanta, lotnictwo - Transaero. Lot był opó ź niony o 40 minut, lot 11 godzin to oczywiś cie mą ka, ale spotkali nas od razu i szybko zabrali do hotelu. W recepcji przewodnik Lanty pomó gł nam wyjaś nić i zaaranż ować , abyś my otrzymali są siednie pokoje, a potem nie tego dnia (nie był o wolnych), ale za jeden dzień . Pokoje są przytulne, przestronne, ale sprzą tane są nieregularnie i bez entuzjazmu, poś cieli już raz nie zmienią , nie ma co przeklinać - uś miechają się , kiwają gł ową , sprzą tają , a takż e co drugi dzień , ale u mnie zdaniem, to taka mentalnoś ć - sami pracownicy pozostawili bardzo goś cinne wraż enie. Wzię liś my tylko ś niadanie: jajecznica, rogaliki, jogurty, soki, owoce. Są miejsca do jedzenia: w są siednich hotelach są ró ż ne restauracje, a tuż przy plaż y - jest wiele opcji, nikt nigdy nie czuł się ź le. Ogromnym atutem hotelu jest pierwsza linia plaż y, szeroka, czysta, ciepł a woda. Odbyliś my wycieczkę z przewodnikiem Lanta, wszystkim się podobał o - przewodnik pró bował , chociaż upał był okropny. Dla odmiany wybraliś my się też na przejaż dż ki na sł oniach - też byliś my zadowoleni. W hotelu każ dego wieczoru pokaz jest wą tpliwą przyjemnoś cią , pokaz transwestytó w absolutnie nie jest ekscytują cy. Do centrum imprez i zakupó w, Pattong, jakieś.15 minut taksó wką , czę sto jeź dziliś my wieczorami, w cią gu dnia nie ma tam nic do roboty - plaż a jest wą ska, są tł umy ludzi. Ogó lnie wszystko mi się podobał o i hotel (stosunek ceny do jakoś ci jest optymalny), a praca operatora, a Tai to ś wietna opcja do rekreacji dla wszystkich grup wiekowych.
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał