kraina kontrastów

Pisemny: 14 wrzesień 2010
Czas podróży: 17 — 27 luty 2010
Komu autor poleca hotel?: Na relaksujące wakacje
Ocena hotelu:
6.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 7.0
Usługa: 6.0
Czystość: 7.0
Odżywianie: 8.0
Infrastruktura: 6.0
sam lot był bardzo niepokoją cy 9 godzin nie jest sł aby jak na kogoś kto nie lubi latać (ale przylecieli z biura podró ż y klasą biznes na drugim pię trze, to fajny whisky szampan ile chcesz. Obejrzał em cztery filmy na DVD. Rozdają osobisty zestaw kapci, zatyczki do uszu do spania, koc bandaż owy, obiady w naczyniach ceramicznych, dzię ki czemu moż na latać przez 20 godzin. . . ). . . z Rosji, w samolocie przed lotem, przeszli przez rodzaj kontroli twarzy u stewarda lub ochroniarza, dokuczał komuś roszczeniami o ospał y wyglą d. . . w locie (latają c nocą ) za grupą przeroś nię tych nastolatkó w krzyczał bez zatrzymywania się , podobno gorzał (cyrk to menaż eria na wakacjach), potem obudził em się z smrodu, zwymiotowali przepraszam do przejś cia, już widocznie nie w porzą dku. . . nie był o ochroniarza Stewarta, a w pobliż u tylko dziewczyny ze stewardes o martwym spojrzeniu bał y się utkną ć...są siedzi tych kretynó w, któ rzy rż yli i zwymiotowali, wycierali podł ogę , ż eby nie ś mierdział o - podobno jeszcze spali, a wymiociny już się usypiał y. . . Rano poszedł em umyć się do toalety. . . to wszystko jest wypchane smrodem, ś liską podł ogą i umywalką po brzegi....gdyby nie moja zaya, zrzucił bym tych klaunó w w nocy, ż eby normalni ludzie nie zepsuli lotu. . . Przybył lotnisko duż e, szkliste i fajne. . szybko wypeł nił em bez kolejek i przeszedł em przez to, czego potrzebujesz ! ! ! a autobus też jest duż y i fajny. . . droga był a zaskakują co gł adka, prosta i był o sporo ciekawych aut, ale jeż dż ą spokojnie i nie stoją w korkach jak my w szubienicy!! ! (na wycieczce na bankoke był y sześ ciopoziomowe skrzyż owania autostrad i nie widział em korkó w w godzinach szczytu ! ! ) wszyscy zostali zabrani do hoteli, nasz był prawie ostatnim przystankiem. . pokó j był jeszcze zaję ty? ? ? i zaproponowano nam zamieszkanie w drewnianym domku na trawniku. . . co okazał o się bardzo fajne. . owadó w nie był o, ale jesteś my centrami handlowymi z Murmań ska i krwiopijcy nie są dla nas niczym niezwykł ym, kupiliś my spraye i obwą chiwał em okna. . mał o. . o pó ł nocy na ulicy, na któ rej siedzieliś my w ogrodzie, podobno przylecieli, bo rano swę dział y mnie nogi. . . dom jest bardzo ł adny prysznic toaleta z bidetem telewizor LCD programy rosyjskie podwó jne ł ó ż ko lodó wka meble wszystko jest w porzą dku w pobliż u po drugiej stronie ś cież ki hotel w hotelu jest cichy, mimo ż e są tylko Rosjanie. . . o jedzeniu. . . Tajowie w zasadzie nie mają poję cia o gł odzie. . . był yby sosy. . . wię c jedzenie jest wszystkim, co nie jest przybite. . . ale jak pysznie! W restauracjach na wybrzeż u moż na usią ś ć razem, wzią ć , jak mó wimy, pierwszą drugą sał atkę i lokalne piwo (a drugą butelkę lub koktajle mogą dać za darmo, jeś li przyjdziesz w czasie zniż ek) za dwa bę dziesz miał trzysta rubli. . . ale alkohol taki jak viskar i tak dalej jest u nas tań szy, tak. . . hotel okazał się bardzo niedrogą restauracją , a dziewczę ta lub chł opcy (trudno ich tam rozró ż nić ) byli uprzejmie i uprzejmie obsł uż eni. . . koł o hotelu jest sklep, gdzie ceny są takie same jak wszę dzie i wszystko tam jest, Tajowie też przyjeż dż ają na motorowerach z kuchniami kempingowymi (u nich to w porzą dku, bo nie mają ż ebrakó w nadzoru sanitarno-epidemiologicznego. . ) myś my czę sto braliś my smaż one tył ki z kurczaka i krewetki z mał ż ami (owoce morza lepiej zabrać na plaż ę tam ludzie z grillami idą i gotują przed tobą , wzią ł em kilogram za pó ł tora pieczonego okonia morskiego (powiedział w Rosyjskie) - wyglą da jak dwa piwa talerz mał ż y talerz grubych krewetek ś limaki sosy-300r ale musiał em się targować! ! ). Byliś my zafascynowani smacznymi kieł baskami, myś leliś my, ż e to kurczak, a nasz przewodnik (barbarzyń ca z Petersburga, dobrze zrobiony, choć torturowany przez szabaski) zapytał sprzedawcę kucharza. . . okazał o się , ż e w ogó le nie ma w nich mię sa ! ! ! fajni ludzie. . . lubią się targować , moż na targować się o poł owę (na bazarze kupił eś pamią tki i prezenty, któ re targował eś wcześ niej i nie wiadomo, z czego wtedy ż yją …) i naiwni. ale Pattaya został a już zrusyfikowana, wię c pienią dze są bliż ej ciał a. . . Tak, dla tych, któ rzy są ignorantami w Tajlandii, poję cie oczyszczalni ś ciekó w itp. jest im nieznane (zauważ ycie w hotelach przy wejś ciach i wzdł uż dró g i chodnikó w są wł azy kratowe, a stamtą d zapach jest spuś cić do morza! ) Wszystko pł ynie do najbliż szego akwenu, ale nikt nie zatruwa i nie umiera - pikantne jedzenie jako ś rodek antyseptyczny. . . jedzenia, któ re jedzą w ustach, nie da się rozbić na golema chili! ! ! . . na wycieczki. . . ich pał ace, ś wią tynie, posą gi, to zdecydowanie trzeba zobaczyć i dotkną ć...każ dy powinien udać się do gospodarstwa sadowniczego. . to, co nam przynoszą , to Mr. . jest inny smak. . jedliś my tam ananasy, w Rosji nie ma takiego smaku. farma sł oni jest bardzo fajna. . Jazda w dż ungli jest niezapomniana. ale nadal chcę jechać do Bankok, bardzo mi się podobał o! Nie ma sensu jechać na farmę wę ż y. . . mał a wystawa sennych torturowanych wę ż y sprzedają cych maś ci za trzy ceny (są znacznie tań sze w wiosce nad rzeką kwai) na rzece kwai - zakwaterowanie w pł ywają cych hotelach. . . basen obiadowy z bą belkami z piwem lodowym. rano na duż ych tratwach z barem i kto chce nosić kamizelki ratunkowe spł ywa do wodospadu (poza sezonem jest to strumyk wzdł uż ś ciany) tam pł ywa (mó wił am już o lokalnej „kanalizie” i tam wzdł uż brzegu hotelu na wodzie w pokojach widać rzekę w toalecie. . ) Nie był am ekstremalna i TAM nie pł ywał am, ale warto przyjrzeć się piszczą cym terminom naszych turystó w! . Wzię liś my mamę na stawy bardzo zadowolona. . . wszystkie drogi na trasie nie są blisko, ale warto wyjrzeć przez okno! Farma krokodyli jest ró wnież pouczają ca. przejaż dż ka taksó wką wodną po nabrzeż u i lunch (bufet ma po prostu wszystko! ) na 80. pię trze hotelu. . fabryka lateksu suszenie produktó w ale bardzo przydatne i wysokiej jakoś ci poduszki materace z myś lą ż e pakują je pró ż niowo jako paczkę i na przykł ad podwó jny materac staje się pudeł kiem spod butó w!! ! ceny ale nie lateks moż esz być pewien. potem fabryka biż uterii jest chip, to są kamienie, klejnoty, tutaj sami są gó rnikami i cena jest niska. . . karmienie karpi kolejnym znaleziskiem Tajó w jest wodospad wpadają cy do stawu i dwukilogramowe karpie, któ re roją się na nich, aby „spacerować ”, moż na wzią ć strą ki fasoli i popł ywać i nakarmić taki niesamowity masaż...i oczywiś cie pokaz transwestytó w jest jasny i pouczają cy. wybrać się na spacer po Walking Street, ż eby zajrzeć lub posiedzieć nad wodą w restauracji z rosyjskim menu i „rosyjskoję zycznym” kucharzem (wszę dzie w Tajlandii jest rosyjskie tł umaczenie) Ucieszył am się – kapitalne knedle z wó dką naleś niki nie są problem. . . ale gotuj już pó ł tora tysią ca. . . pojechaliś my na wyspy popł ywać (tam motoró wki jeż dż ą jak taksó wki) tam, jak w reklamie nagró d, piasek to biał e palmy, ale jedzenie jest drogie, bo soki z piwa na brzegu są dwa razy droż sze niż w gł ą b wyspy do sklepu (doś wiadczeni turyś ci wypoż yczają motorower i sami jeż dż ą szukać plaż na wyspach, jak w mieś cie, wsiedli na motorower i pojechali do sklepó w, jest mapa, pokaż ą jak się tam dostać ) rano pł ynie bł ę kitne morze, ale w porze obiadowej odpł yw jest niski, a woda odpł ywa okoł o 20 metró w od brzegu (wspią ł em się tam na rafę i nadepną ł em na jeż a morskiego, moż e jedna drzazga na sił ę moja zaya lamentował a, nazywają c wycieczkę operator, któ ry wysł ali na adres do szpitala, przyjechał em tam wszystko jest biał e, czyste, jakby klimatyzator przyjechał do europy telewizor na korytarzu automatyczna kawa herbata gratis udzielał y mi wywiadu uś miechnię te pielę gniarki przyniesione do komputera przyszedł lekarz poł oż yli na noszach zabrali mnie do karetki dali mi stamtą d telefon "rosyjski" gł os spytał co mnie boli i jak dawno tł umaczył em, szczypali, namaszczali, bandaż owali, mó wili, ż e to drobiazg i bę dzie chę ć przyjś ć jutro na opatrunek i wysł ane na recepcję gdzie dziewczyny otrzymał y paczkę z tabletkami antyseptycznymi i od tę ż ca z bandaż em z baweł ną , wszystko był o podpisane moimi danymi na kserokopii. pakowane pró ż niowo. Nie zabrali pienię dzy, powiedzieli, ż e ubezpieczenie jest fajne!!! ! Chcę zachorować w Tajlandii. . . ) Bardzo mi się podobał o w Pattaya, chcę wię cej!! ! !
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał