Raj dla dwojga

Pisemny: 26 może 2009
Czas podróży: 7 — 22 luty 2009
Komu autor poleca hotel?: Na relaksujące wakacje; Dla rodzin z dziećmi
Ocena hotelu:
9.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 9.0
Usługa: 8.0
Czystość: 9.0
Odżywianie: 10.0
Infrastruktura: 9.0
To był o niebo dla dwojga. Minusy - tak był y, ale to nie jest takie waż ne. Przybyliś my do Bangkoku z 2 godzinnym opó ź nieniem. Na lotnisku powitał nas przedstawiciel Tajlandii z tabliczką z nazwiskiem. Nie mó wimy po tajsku ani po angielsku. Tovarisch nie zna ani sł owa po rosyjsku! Straszny. Jednak! Mieliś my 30 minut przed lotem na Koh Samui. Dosł ownie zostaliś my zł apani za rę ce i ruszyliś my z walizkami przez lotnisko. Poproszono nas o czekanie ze znakiem, „sekret” powiedział coś pracownikowi, zabrano nas do kasy bez kolejki, szybko odprawiliś my się na lot i wysł ano na lą dowanie w biegu! Pię kno! (chociaż jogurt musiał zostać pozostawiony do kontroli).
A spó ź nił eś się na rejestrację w Rosji??! ! ! I nawet bez znajomoś ci ję zyka! Byliś my zszokowani, ż e tak szybko z nami wspó ł pracowali. (co by się stał o z obcokrajowcem, gdyby spó ź nił się w Rosji. . Boję się to sobie wyobrazić ). Có ż , dzię ki Bogu ł adują nas do samolotu. Uderzył mnie zapach w kabinie. . Lekki kwiatowy aromat. . . To począ tek raju. Nie bę dę mó wił o ich samolotach. Po co zatruwać duszę . Na Koh Samui na lotnisku nie wiedzieli, gdzie szukać hotelowego kierowcy, okazuje się , ż e na turystó w czeka grupka przy samym wyjś ciu. Idź ś miał o naprzó d! nie miniesz swojego kierowcy, wszystkie są ze znakami hotelu lub przeciwnej strony! Wsadzono nas dwoje do minibusa i pojechaliś my.
Hotel: poł oż ony na plaż y Lamai. Uś miechnię ty personel. Pokó j to nic wię cej. Balkon wychodził na wnę trze. dziedziniec. Na balkonie lubili wieczorami pić herbatę . Bardzo wcześ nie robi się ciemno. O pią tej zaczyna się zmierzch. Kilka razy jeź dziliś my po wyspie (zaró wno samochodem, jak i zmotoryzowaną ) - to najlepsza plaż a! ! ! pł askie dno. Przypł ywy nie są odczuwalne. Pokó j jest czysty. Był o kilka niedocią gnię ć , ale nie zwracaliś my na to uwagi, bo najważ niejszy jest odpoczynek poza hotelem. Czyste ł ó ż ko i normalne jedzenie - wystarczy.

Jedzenie: ś niadanie w formie bufetu - kilka dań na ciepł o (kurczak, wieprzowina) + makaron, ziemniaki, ryż (i gdzie bez). buł ki, sery, kieł baski, owoce. . . Na począ tku - jedliś my bardzo duż o! tak wiele! już jest nieprzyzwoite, aby mó wić )) Potem - syberyjski gł ó d miną ł i już jedli jak zwykli ludzie - w wię kszoś ci opierali się na owocach. Zjedliś my lunch - na plaż y, owoce ananasa, mango pomelo, pieczona kukurydza (po 50 bahtó w = 50 rubli). Na plaż y zabrali do picia trochę zielonego kokosa - niesmacznego. Mleko o stę chł ym smaku. Spró buj pieczonego kokosa „kokos z grilla”! Lubię to. A jeś li istnieje moż liwoś ć spró bowania ś wież o zebranego kokosa gdzieś na wabikach pokazowych, koniecznie spró buj. To jest smaczne! Kolacja: jadł em zaró wno w restauracjach jak i na ulicy. Zjedliś my kolację za 100 bahtó w dla dwojga (makaron z owocami morza) i za 3000 bahtó w w restauracji. A wię c ile chcesz wydać - wydaj tyle. Idź wzdł uż gł ó wnej ulicy (kiedy robi się ciemno) znajdź miejsce, w któ rym gotują tuż przy ulicy. To prawdopodobnie prywatny biznes. Tanie i smaczne. Nikt nie miał niestrawnoś ci. (mezim ję czmienny i wę giel - nieprzydatne)
Plaż a: nieduż a. Chciwi Niemcy zajmują leż aki od szó stej rano z rę cznikami! Chociaż sami idą nad morze dopiero po 11 godzinach. W zasadzie zawsze mieliś my wystarczają co duż o miejsca. Nikt nie leż y na piasku.
Hotel: poł oż ony na plaż y Lamai. Kilka razy jeź dziliś my po wyspie (zaró wno samochodem, jak i zmotoryzowaną ) - to najlepsza plaż a! ! ! pł askie dno. Przypł ywy nie są odczuwalne. Pokó j jest czysty. był y pewne niedocią gnię cia, ale nie zwracaliś my na to uwagi, bo najważ niejszy jest odpoczynek poza hotelem. Czyste ł ó ż ko i normalne jedzenie - wystarczy.
Wycieczki na Koh Samui: najbardziej mi się podobał y - na Archipelag Angthon. Pł ywali w maskach i pł ywali kajakami. Cał y dzień . Na pokaz tygrysó w pojechaliś my samochodem. Moż esz zobaczyć . Chociaż w poró wnaniu z tym samym pokazem w Bangkoku - na Koh Samui - wystę py są lepsze! Idź też na pokaz krokodyli i kró lowej kobry! (tam na Koh Samui byliś my w Bangkoku na podobnym programie. . do bani) Butterfly Park - też bzdura. Zwykł y ogró d botaniczny, w któ rym latają zwykł e kapusty. Nie widzieliś my ż adnych specjalnych gatunkó w motyli.

Raz wypoż yczyliś my samochó d. Nie znają c angielskiego, znaleź li rosyjską perspektywę , zadzwonili - i przywieź li nam samochó d (w Rosji mieliś my dwa prawa ! ! ! oj kraj !!! ! ). A przez resztę czasu jeź dzili samochodami. Wprawdzie przewodnicy nie polecają i kategorycznie odradzają – ale jeś li jeź dzi się ostroż nie, to nie ma lepszego transportu. Wzię liś my kartę w hotelu - i jedziemy! Przez pierwsze dwa dni jazda był a straszna, bo nie wiedzieli jak! a potem nic! nauczyli się . jeś li zamó wisz w hotelu, wynajem kosztuje 250 bahtó w. a jeś li wyjdziesz na zewną trz - wtedy 150 i 200. + twoja "benzyna" - ró ż owy pł yn, sprzedawany jest w zwykł ych butelkach po drogach. Pamię taj, aby chronić stopy przed poparzeniem sł onecznym. Dlatego cią gł e chodzenie i jazda w ł upkach - wtedy zewnę trzna strona stopy - pali się za jednym zamachem. Na zmianę paliliś my sobie nogi w ten sposó b. Posmarowany bepanthen.
Ogó lnie - morze pozytywnych emocji! Nazywam to niebem dla dwojga!
Jeś li nie znasz angielskiego - za pierwszym razem - bardzo przeraż ają ce! Ale ję zyk migowy jest bardzo bogaty, aw hotelach moż na znaleź ć prospekty w ję zyku rosyjskim i już dzwonić , gdzie chcesz. Jeś li nadarzy się taka okazja, to pojedziemy do Tajlandii, na wyspy, jak dzicy.
Chcieliś my spę dzić spokojne wakacje na plaż y - i to dostaliś my. Zdję cia wspomnień - jak w reklamie Bounty. Ale Lamai. . Czystszy i teraz droż szy. . .
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał