mały koszmar w wielkim Bangkoku

Pisemny: 14 sierpień 2011
Czas podróży: 15 — 16 lipiec 2011
Komu autor poleca hotel?: Na wypoczynek z przyjaciółmi, dla młodzieży
Ocena hotelu:
5.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 6.0
Usługa: 6.0
Czystość: 8.0
Odżywianie: 5.0
Infrastruktura: 4.0
Zainspirowany wspaniał ymi wakacjami w Pattaya, w oczekiwaniu na ró wnie wspaniał ą rozrywkę w Bangkoku, dotarł do Bangkok Palace. Najważ niejszą i chyba jedyną zaletą tego hotelu jest jego lokalizacja - w samym centrum moż na dojś ć do wię kszoś ci centró w handlowych pieszo lub skorzystać z taksó wki za czysto symboliczną cenę . w przeciwnym razie hotel staje się pierwszą przeszkodą w podboju miasta anioł ó w.
wszystkie problemy zaczę ł y się od przewodnika hotelowego Sayamy o imieniu Daler - trudno nie pamię tać mł odzień ca, jego sztuczne rzę sy wydają się bardzo uwodzicielskie. brak pomocy przy odprawie, brak informacji o mieś cie, brak wizytó wki hotelu (w nocy musiał am wszystko tł umaczyć taksó wkarzowi na palcach). ogó lnie horror.
numer - moż e być znacznie gorzej. wszystko jest czyste i zadbane. personel jest ró wnież uprzejmy. Meble są odrapane, ale nienaruszone. koszmar zaczą ł się o 3 nad ranem, kiedy Arabowie usadowili się w są siednim pokoju i krzyczeli przez dwie godziny. Nie ma izolacji akustycznej, wydaje się , ż e są siedzi są tuż nad twoim uchem.

na ś niadanie trzeba dział ać szybko, szybko i zdecydowanie. nie ma gdzie usią ś ć , moż e też nie ma co jeś ć . ogó lnie wię kszoś ć goś ci to Japoń czycy i Arabowie.
Nie chcę powtarzać takiego doś wiadczenia, ale i tak moż e być znacznie gorzej.
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał