Willa Anita

Pisemny: 22 sierpień 2008
Czas podróży: 23 — 30 sierpień 2008
Ocena hotelu:
2.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Odpoczywał od 08.08 do 18.08 2008. Poszedł em z myś lą o dobrej europejskiej sł uż bie, przyszedł em i chciał em pł akać . Pokó j dwuosobowy był wyraź nie zaprojektowany dla Lilliputian i trudno był o do siebie pasować . To był o jak wszystko, co nam obiecano w biurze podró ż y: klimatyzacja, telewizor, wanna (ale ką pieli nie dał o się wzią ć , bo nie był o korka, czyli opcja druga: albo heroicznie zamykasz otwó r odpł ywowy podczas mycia, albo bierzesz prysznic siedzą cy - a mocowanie prysznica w konstrukcji tego cudu hydraulicznego nie był o przewidziane). Oczywiś cie wł aś ciciele nie oszczę dzili zasł ony, wię c podł oga w ł azience za każ dym razem zamieniał a się w mini wnę kę . Pokó j ewidentnie od dawna nie widział remontu, tani biał y remont już dawno zamienił się w szary neo-styl. W niektó rych miejscach mury był y wyraź nie „obrane”, có ż , rodzaj sowieckiej wersji klasy ekonomicznej.
Prześ cieradł a był y podarte, narzuty nie prane, prawdopodobnie od czasu otwarcia willi. Bardzo "oszoł omiony" metodą sprzą tania: tak, sprzą tali nas codziennie, przynosili "czyste" rę czniki (poł ó ż je na PODŁ ODZE!!! ! to tylko pranie pod ł ó ż kiem zapomniał eś o wszystkim). Jedzenie to osobna historia, wiecznie niezadowolona z ż ycia Goga (jej rodzice szydzili z niej ; ) z poczuciem, ż e przez nastę pną godzinę był a Kró lową Wszechś wiata, powoli wynurzają cą się z kuchni. Sł uż ył a przez dł ugi czas (ale tak naprawdę , gdzie się spieszyć ), czasami po prostu prosił eś ją , aby „przynieś mi jedzenie”, ale jakż e niegrzecznie. Jedzenie jest normalne, przynajmniej nie zaobserwowano zatrucia pokarmowego. Ale jak to, dla naszego narodu ukraiń skiego, zjeś ć pierwszą , drugą sał atkę , kawał ek sł odkiego ciasta i nie pić herbaty, soku, wody? ! ! Picie nie był o przewidziane w menu.
A w tym czasie dojrzał e winogrona spadał y nam na gł owy.....Mó wią prawdę , są leniwe. Warto jednak wybrać się do Czarnogó ry, nie ż ał ować i nie zwracać uwagi na domowe drobiazgi – to „drobiazgi ż ycia” w poró wnaniu do gwaru, jaki daje się z ich krajobrazó w. Mił ego odpoczynku.

PS. zaopatrz się we wł asne rę czniki; )
Tłumaczone automatycznie z języka ukraińskiego. Zobacz oryginał