KOLEJNA WYCIECZKA DO RYGI - WRESZCIE LATO

28 Czerwiec 2014 Czas podróży: z 13 Czerwiec 2014 na 16 Czerwiec 2014
Reputacja: +592.5
Dodaj jako przyjaciela
Napisać list

WPROWADZENIE

I jeszcze raz pozdrawiam was, drodzy podró ż nicy! Tym razem opowiem Wam jak moja ż ona i ja po raz pierwszy pojechaliś my do Rygi latem (odpoczywaliś my tam od 13.06. 14 do 16.06. 14). Wcześ niej byliś my już.3 razy w tym cudownym mieś cie, ale wszystkie nasze wyjazdy tam wypadł y w chł odne dni: albo w grudniu-styczniu, albo w listopadzie. Tym razem mieliś my okazję pojechać tam w czerwcu ze wzglę du na doś ć dł ugą serię dni wolnych. Od razu ostrzegam, ż e raczej nie znajdziecie w tym dziele wielu przydatnych informacji (ale jest ich cał kiem sporo w moich poprzednich relacjach o Rydze, zwł aszcza w dwó ch pierwszych), a piszę to w aby po prostu podzielić się wraż eniami z wyjazdu z tymi, któ rzy są ciekawi.

JAK CZYTAĆ RAPORT

Jak zwykle od razu ostrzegam potencjalnych czytelnikó w, ż e raport nie bę dzie pisany ję zykiem ksią ż kowo-gazetowym, bę dzie duż o ż argonu, takż e tych wymyś lonych przeze mnie, ale wydaje się to intuicyjnie zrozumiał e.


Có ż , jak coś nie jest jasne, zapytaj, przetł umaczę to na ksią ż kę i gazetę , nie jestem w zł omie. Dla ł atwiejszej percepcji raport został podzielony na akapity, z któ rych każ dy jest zatytuł owany, aby każ dy czytelnik mó gł przeczytać to, co go interesuje, i pominą ć to, co go nie interesuje. Jeszcze jeden szczegó ł , o któ rym na pewno wszyscy wiedzą , ale o któ rym z jakiegoś powodu niektó rzy czasami zapominają : czytanie tego sprawozdania, zwł aszcza od począ tku do koń ca, jest twoim prawem, ale nie obowią zkiem. Moż esz w każ dej chwili przestać czytać raport, albo nie moż esz w ogó le zaczą ć go czytać - brak sankcji (coś to sł owo ostatnio czę sto miga w mediach : D ) z tej okazji ustawodawstwo Rosji (jak i innych krajó w) jakby nie podano. Có ż , dla tych czytelnikó w, któ rzy jeszcze nie zamknę li tej strony, proponuję w koń cu przejś ć do lektury samego raportu.

PLANOWANIE WYCIECZKI

Skoro wizy wydane nam przez byki (oczywiś cie nie w rolniczym i nie ekonomicznym, ale w sensie narodowym) w sierpniu zeszł ego roku był y jeszcze waż ne, nie był o mowy o ż adnej turaga (nie mylić z wię zieniem) - tylko samodzielna podró ż ! Hotel Garden Palace 4*, w któ rym odpoczywaliś my w listopadzie zeszł ego roku, rezerwowaliś my w Booking od 12 czerwca do 15 z powrotem w lutym, ponieważ moż na był o anulować rezerwację przynajmniej 2 dni przed przyjazdem (swoją drogą , w naszej praktyce to był pierwszy przypadek, kiedy zatrzymaliś my się w hotelu po raz drugi), ale postanowiliś my nie spieszyć się z biletami lotniczymi - postanowiliś my zabrać je bliż ej punktu, w przeciwnym razie xs, jaka to bę dzie pogoda, i gdyby pogoda na czas wyjazdu był a bardzo kiepska, odwoł alibyś my wyjazd. Oczywiś cie prognoza pogody ró wnież nie jest do koń ca dokł adna, ale i tak jest lepsza niż nic.

Nawiasem mó wią c, bilety w obie strony dla dwó ch osó b w lutym kosztują okoł o jednej czwartej, ale mogą nie tylko wzrosną ć , ale takż e spaś ć - oto jakie szczę ś cie. Ale bliż ej sedna, stał o się jednak jasne, ż e nie mieliś my wielkiego szczę ś cia: ceny biletó w na aviasale stopniowo rosł y z 35 do 70 kilorubli za dwie podró ż e w obie strony. Co prawda, stosunkowo tanie bilety był y okresowo wyrzucane, ale był y albo z przesiadkami, albo w nieodpowiednim czasie (lot wieczorny tam i poranny lot z powrotem). I wtedy wpadliś my na pomysł , ż eby trochę przesuną ć wyjazd, biorą c jeden dzień wolny na poniedział ek ze wzglę du na wakacje. Od 13 czerwca do 16 czerwca bilety był y już znacznie tań sze (jednak przy przebukowaniu pokoju w tych terminach cena wzrosł a z 216 do 230 Ż ydó w), a my wzię liś my bilety za jedyne 2.883 ruble na lot poranny i wieczorny. lot z powrotem bez ż adnych problemó w. Tak, Saira latał a razem z Aerobaltikiem i UTair.

UBEZPIECZENIE MEDYCZNE


Jak zawsze, w kilka minut zł oż ył em wniosek o ubezpieczenie medyczne na stronie internetowej Rosgosstrakh, pł acą c za nie kartą kredytową i drukują c wynikowy plik. Tak, a nie jedna "Rosgosstrakh", najwyraź niej oferuje taką usł ugę , wię c prawdopodobnie moż esz wybrać inną firmę , jeś li chcesz. Wyszukiwanie to tylko zł om.

ZAMELDOWAĆ SIĘ

Odprawa na lotnisku na lot Sairy Moskwa - Ryga nie rozpoczę ł a się.3 godziny wcześ niej, jak to zwykle bywa, ale aż.4 godziny! Jeś li jednak odprawa online jest dostę pna, to dlaczego nie skorzystać z tej moż liwoś ci, pozwalają c sobie na przespanie dodatkowej godziny, a nawet pó ł torej godziny i nie nudzą c się na lotnisku w oczekiwaniu na lot? A na stronie Sairy moż na zarejestrować się już.30 godzin przed wylotem, co zrobiliś my, spokojnie wybierają c miejsca, któ re nam się podobał y i drukują c karty pokł adowe.

A biorą c pod uwagę , ż e prawdopodobnie nie tylko my rejestrujemy się w ten sposó b, ciekawe, ile wolnych miejsc pozostał o dla tych, któ rzy zarejestrowali się na lotnisku. Najwyraź niej tacy szczę ś liwcy czekali albo na rozproszone miejsca (jeś li nie latali samotnie), albo na wychodek, albo na jedno i drugie naraz.

W drodze powrotnej pojawił y się jednak problemy z rejestracją online, ale o tym pó ź niej.

Tak wię c, dzień.1, pią tek, 13.06. czternaś cie

Wylecieliś my z Vnuchki (wró ciliś my tam), nie był o opó ź nień , wię c polecieliś my bez ż adnych problemó w, a dotarliś my tam nawet przed planowanym czasem o prawie pó ł godziny. Lecieliś my Boeingiem 737 wyposaż onym w monitory, któ re wyskakiwał y z sufitu i wyś wietlał y tor lotu samolotu, prę dkoś ć , temperaturę za burtą , aktualny czas i przewidywany czas przylotu. Fajna mał a rzecz.

Cieszył em się też , ż e weszliś my do samolotu przez „rę kaw”, a nie jechaliś my do niego autobusem przez cał e lotnisko.

PASKONTROLA W RYGI

Na przejś ciu znajdował o się moim zdaniem tylko 3 pogranicznikó w, wię c postą pił em sł usznie przyspieszają c krok w czasie. Jednak nawet mają c to na uwadze, musiał em stać na ć wierkanie i pó ł minuty. Straż graniczna jak zwykle wypytywał a nas o cel i czas trwania wizyty, pytał a, w jakim hotelu się zatrzymamy, a po otrzymaniu odpowiedzi podbił a nam paszporty i otworzył a dla nas bramy do Unii Europejskiej.

COŚ O WYMIANIE WALUT


Jak wiecie, od 01.01. 14 Ł otwa zrezygnował a z ł ata i przeszł a na Ż ydó w (dalej wszystkie ceny bę dą podawane w tej walucie, o ile nie zaznaczono inaczej), wię c sytuacja jest nieco uproszczona.

Moż na tam oczywiś cie pojechać z rublami, ale ich kurs w Rydze jest raczej niekorzystny: podczas naszego pobytu tam lokalną walutę kupowano po 46 rubli za sztukę , a sprzedano aż.51 kopiejek! Wię c lepiej jechać tam od razu z Ż ydami lub kartami kredytowymi. Co do dolara to po prostu zadzwoń , jakoś nie zwró cił em uwagi na jego kurs. Nawiasem mó wią c, ceny nadal są podawane w obu walutach prawie wszę dzie, ale ł aty nie są już nigdzie pobierane (chyba ż e nadal moż na je wymienić w bankach). Odbywa się to, zdaniem sprzedawcó w, po to, aby lokalna ludnoś ć mogł a ł atwiej przyzwyczaić się do nowej waluty i nie nadwyrę ż ać się za każ dym razem, przeliczają c ceny z jednej waluty na drugą.

O TRANSPORCIE PUBLICZNYM W RYGA

Z lotniska do pensjonatu wsiedliś my 22. autobusem (podró ż zajmuje okoł o 30 minut, jeś li nie ma korkó w). Gdy zbliż aliś my się do przystanku, autobus już tam stał , a my mieliś my pytanie na co zaoszczę dzić : czas czy pienią dze.

W efekcie postanowiliś my zaoszczę dzić na czasie, kupują c bilety u przewoź nika, bo w draniu musieliś my czekać na kolejnego kierowcę autobusu. Musiał em wię c zapł acić kierowcy za bilety za 1.20 od nosa, podczas gdy w automacie stoją cym na przystanku moż na je był o kupić dokł adnie 2 razy taniej. Te same 60 centó w to bilet na trolla lub tramwaj. Nawiasem mó wią c, trem są stare i nowe modele. W starych podobno moż na też kupić bilet u kierowcy, ale w nowym to nie dział a, wię c te tramwaje mają te same co na przystankach sprzedają c bilety na jeden przejazd za te same 60 kopiejek (i oczywiś cie to samo, na wię kszą liczbę wyjazdó w, ale nie potrzebowaliś my takich biletó w, wię c ich nie braliś my pod uwagę ). Jedyna ró ż nica polega na tym, ż e tramwaje sprzedają bilety w biał ej księ dze, któ rych nie trzeba przedstawiać kasownikowi.


Ale bilety kupowane w automatach na przystankach (lub w kioskach NARVESEN) są wykonane z folii pokrytej papierem nasą czonym jakimś rodzajem tworzywa sztucznego. Mają też namalowaną niebieską literę „e”, podobną do ikony eksploratora Internetu, a teraz już trzeba je „sprawdzić ” przy wejś ciu do salonu, inaczej ź li wujkowie, o czym bę dzie mowa w nastę pnym sekcja, moż e zepsuć nastró j.

KONTROLA BILETÓ W W TRANSPORCIE W RYGI

Taka kontrola jest tam przeprowadzana doś ć sprytnie. Pamię tam, ż e jechaliś my tramwajem do zoo, wcześ niej zabierają c bilety w tym samym tramwaju. W pewnym momencie zobaczył am ś mieciarkę z wł ą czonym „ż yrandolem”, obok któ rej przejeż dż ał nasz tramwaj.

Nagle tramwaj się zatrzymuje, z wagonu wył ania się shobla (chę tni mogą sobie w myś lach dodać niedrukowalne sł owo rymują ce się z tym sł owem) w postaci ś mieci (a moż e to był y ś mieci z jednostki specjalnej) i są ró wnomiernie rozł oż one po wszystkich drzwi samochodu, aby zają ce, widzą c ją , nie mogł y walczyć . Potem drzwi się otworzył y, każ dy kontroler sprawdził „swó j teren”, po czym wyszli. Nie wiem, co robią z zają czkami, bo wydawał o się , ż e u nas ich nie ma. Raczej jechał a tam jedna stara kobieta, któ ra najwyraź niej nie miał a doku turystycznego, ale lada, sł yszą c o tym od niej, tylko protekcjonalnie machnę ł a rę ką : w koń cu zapewniają tam ró wnież bezpł atne przejazdy dla emerytó w. Cał e to sprawdzenie, muszę przyznać , przebiegł o bardzo szybko i nie zaję ł o moim zdaniem nawet 3 minut.

Na jednym z rozkł adó w jazdy autobusó w zobaczyliś my informację , ż e mandat za przejazd bez biletu wynosi do 5 ł ató w, ale informacja ta jest prawdopodobnie nieaktualna.

Có ż , przynajmniej dlatego, ż e podana jest kwota w ł atach. A we wszystkich krajach europejskich kary za to są znacznie wyż sze.

SPRAWDŹ W HOTELU GARDEN PAŁ AC 4*


O tym pensjonacie szczegó ł owo pisał em już w swoim reportaż u „Urodziny w Rydze”, wię c nie widzę powodu, by się powtarzać . To prawda, ż e ​ ​ tym razem mieliś my mniej szczę ś cia z zameldowaniem: musieliś my iś ć do 14 po poł udniu, ponieważ od tego czasu był zapewniony zameldowanie, a nasz pokó j, wedł ug pracownika, nie był jeszcze gotowy. I dotarliś my tam, muszę powiedzieć , gdzieś okoł o 9. Musieli ró wnież wypeł nić formularze rejestracyjne. Wię c mó j był już wypeł niony, pozostał o tylko do podpisania, ale sam musiał em wypeł nić formularz ż ony. A pokó j, któ ry zarezerwowaliś my, był typu TWIN (inne, jak wskazano w rezerwacji, z jakiegoś powodu nie był y dostę pne). Jednak urzę dnik baraku zapytał nas, z jakimi ł ó ż kami potrzebujemy pokoju, z dwoma pojedynczymi lub jednym podwó jnym, my oczywiś cie wybraliś my drugie i nasz wybó r był zadowolony.

Otó ż ​ ​ w antropologicznym moż na zobaczyć rysunki i posą gi ludzi ró ż nych ras, ż yją cych w ró ż nych epokach. Okazuje się , ż e jest nawet taka rasa – murzyn Czukocki!

Taka przyjemnoś ć kosztuje 2.13 z nosa.

WYCIECZKA Ł ODZIĄ

Ponieważ po wizycie w muzeum został o jeszcze sporo czasu do zakwaterowania się w pensjonacie, postanowiliś my wybrać się na przejaż dż kę ł odzią , któ ra kosztował a nas 30 dla dwojga. Taka ł ó dź jest przeznaczona na okoł o 12 pyskó w. W „naszej” ł odzi był o mniej ludzi, wię c był o doś ć pola manewru do robienia zdję ć . Taka wycieczka zaczyna się od „dublowania” Dź winy pod wzglę dem drogowym. To taka mał a ś mierdzą ca rzeka, przepł ywają ca pod ró ż nymi mostami. Pł ynie we wnę ce, wię c nie da się stamtą d zrobić duż o zdję ć . Ale kiedy ł ó dź koł uje do Dź winy, widoki są już cał kiem ł adne i cał kiem przyzwoite aparaty.

Wię kszoś ć statku jest jednak pokryta szkł em, co zauważ alnie pogarsza jakoś ć zdję ć , ale moż esz też wybrać się na otwartą przestrzeń - jeś li chcesz (no i oczywiś cie miejsce). Nastę pnie ł ó dź ponownie wył ą cza Dź winę do jej „ducha” i wraca do swojej „portu”. Ten spacer trwa okoł o godziny. Na kilka minut przed koń cem spaceru kapitan kł adzie czapkę na stole przed pasaż erami i wyjaś nia, ż e ​ ​ to napiwki. Swoją drogą są wedł ug mnie 3 takie ł odzie, jeś li nie wię cej. Có ż , jeś li chcesz, moż esz jeź dzić nie tylko ł odzią , ale takż e ł odzią.

OBIAD W LIDO

O tej sieci restauracji samoobsł ugowych pisał am już w poprzednich relacjach, wię c nie bę dę jej zbytnio opisywał a. Przypomnę tylko, ż e jedzenie jest tam cał kiem smaczne i tanie, a w niektó rych oddział ach (przynajmniej w tej znajdują cej się w Starej Rydze, a takż e w centrum rozrywki LIDO, na bulwarze Dź winy - ul. Krasta 76) jest wspaniał e piwo U ?


avas - zaró wno ciemny, jak i jasny. Podroż ał jednak nieznacznie w poró wnaniu z listopadem 2013 r. (nawet biorą c pod uwagę przejś cie na nową walutę ): pó ł litrowy kubek kosztuje teraz 2.20, a litr – 3.80. Otó ż ​ ​ jeś li chodzi o rodzaje piwa dostę pne we wszystkich (chyba) gał ą zkach Lido, to są to miodowe (2.05 na 0.5 l), specjalne (z domieszką karmelu) i jeszcze inne (oba 1.95 na 0.5 l). Widział em tam i U? avas w butelkach, ale nie patrzył em na cenę . Zabrali tam, opró cz piwa, grzanki do niego (0.85), duż y talerz wszelkiego rodzaju marynowanych sał atek, któ re trzeba samemu odebrać (4.10), trzy kawał ki ł ososia po 1.85 każ dy, porcję kebaba wieprzowego ( 3.30) i ż eberka wieprzowe (4.95), a takż e porcja ketchupu (0.4).

Ogó lnie rzecz biorą c, po kolacji w tej restauracji poszliś my zameldować się w naszym hotelu i w koń cu otrzymaliś my karty do pokoju. Nawiasem mó wią c, w tym samym czasie zegar nie wskazywał już.14 godzin, ale znacznie przekraczał.15.

POPOŁ UDNIE

Spoś ró d tych, któ rzy urodzili się w epoce niezbyt pó ź nego Sovki, myś lę , ż e wszyscy przynajmniej raz odwiedzili obó z pionierski.

Ten los też mnie nie ominą ł i spę dził em tam aż.2 zmiany z rzę du, a druga okazał a się gorsza od pierwszej. Potem dał em do zrozumienia rodzicom, ż e temat obozó w jest dla mnie zamknię ty. Na zawsze. A wiesz, co mnie najbardziej irytował o? Spokojny czas! Musiał em się poł oż yć i udawać , ż e ś pię . Jakieś chiń skie tortury! Nie, gdybym był starszy, wymyś lił bym jakieś wyjś cie, ale ponieważ mó j wiek był wtedy wyraż ony jedną cyfrą (a nawet wtedy nie maksymalną ), musiał em przestrzegać wewnę trznej rutyny. Swoją drogą nadal nie mogę spać w cią gu dnia. Jeś li trzeź wy. Jednak tego dnia sytuacja był a trochę inna: brak snu spowodowany wczesnym lotem w poł ą czeniu z wypitym piwem dał się odczuć i w efekcie spaliś my okoł o 16 do 21. Trudno jednak nazwać to duż ą stratą czasu, bo pogoda był a pochmurna, a momentami nawet brudził a się z nieba. Có ż , po reszcie poszliś my do ...

RESTAURACJA "ROZENGRALS"

O tej ś redniowiecznej restauracji, oś wietlonej prawie w cał oś ci ś wiecami, pisał am w poprzednich relacjach, ale od tamtej pory nastą pił y pewne zmiany. Na przykł ad menu znacznie się przerzedził o, a ceny wzrosł y. A wcześ niej był a inna oferta piwa. Teraz wś ró d odmian piwa beczkowego jest tylko miodowe jasne (pyszne), imbirowoczerwone (bardzo smaczne) i trochę inne jasne (tak sobie) - wszystko po 3.50 za 0.5 litra. Wzię li svinrulkę za 19 z „kopiekami”, któ rych, jak był o napisane w menu, jednorazowo starczył o dwó ch, a nawet trzech jeź dź có w. I ta infa okazał a się prawdziwa, bo dla nas trzeci „jeź dziec” nie był by zbę dny.


W efekcie obiad z piwem kosztował nas czterdzieś ci dolaró w i pensa.

Dzień.2, sobota, 14.06. czternaś cie

W restauracjach (m. in.

w sieci Lido) zazwyczaj jest bezpł atny dostę p do Wi-Fi, jednak sił a sygnał u moż e się ró ż nić w zależ noś ci od lokalizacji w restauracji, a takż e liczby uż ytkownikó w podł ą czonych w danym momencie do tej sieci. Gdzieś Wi-Fi jest bardzo szybkie, gdzieś przeciwnie, wolne, ale ogó lnie powiedział bym, ż e moż na z niego korzystać . W naszym pensjonacie był o Wi-Fi, jednak dział ał o tylko przy recepcji, a takż e w restauracji, w któ rej serwowano ś niadania. Postanowiliś my wię c tego dnia podczas ś niadania zapoznać się z godzinową prognozą pogody, z któ rej wynikał o, ż e czę ś ciowo zachmurzenie spodziewane jest do okoł o godziny 15, a potem zacznie psuć się z nieba. Dlatego od razu po ś niadaniu postanowiliś my udać się do miejscowego zoo.

Zoo znajduje się gdzieś na obrzeż ach Rygi, wię c podró ż z centrum zajmie okoł o pó ł godziny. Tramwaj nr 11 jeź dzi tam z placu dworcowego, gdzie ma ostatni. Bę dziesz musiał przejechać prawie cał ą trasę , ponieważ.


zoo znajduje się na przedostatnim przystanku. Wejś cie do zoo dla dorosł ych kosztuje szestak, dla dzieci, studentó w i emerytó w - 4.00, a dla grup oferowane są ró ż ne zniż ki. Zoo notabene cał kiem niezł e, ż ywych stworzeń jest cał kiem sporo, szkoda, ż e ​ ​ nie ma tam sł oni i nosoroż có w. Ale jest okoł o 35 ró ż owych flamingó w (swoją drogą , dla poró wnania: to sł owo nie jest skł onne), pawie (w sensie ornitologicznym, a nie piwowarskim), wszelkiego rodzaju czaple, ż urawie, bociany, strusie, wrony (z nacisk na dowolne „o ”), wilki, zaró wno szare, jak i czerwone (te ostatnie lubią biegać po klatce po okreś lonej trasie), ryś (przepraszam, donosił em), lwica (spanie na sł oń cu, zwracanie brzucha do goś ci i punktowanie na nich), tygrys (siedzi przy tylnych ś cianach woliery i był sł abo widoczny, ale potem wydawał się chodzić po wolierze, ale wzdł uż tej samej tylnej ś ciany), manul (przycupnię ty), serwal (nie udaje mi się dobrze widzieć , bo

najpierw nie miał nic do roboty (mam nadzieję , ż e wszyscy wiedzą , co robi kot, kiedy nie ma nic do roboty), a potem po prostu zasną ł ), niedź wiedź brunatny (wsunię ty do betonowej rury i spał , wię c naprawdę trudno był o go zobacz), jego biał y krewny (jedno z przyzwoitych zwierzą t, któ re pozwolił o zobaczyć się w cał ej okazał oś ci), rezusy, lemury, 5 ż yraf (też dobrze je widziano), tapiry, trochę ś wiń , dł ugowł osy osioł , lamy, dwugarbne wielbł ą dy, hipopotam z hipopotamem (lub tylko 2 hipopotamy, jeś li kto woli), a takż e ró ż ne kozy o ró ż nym stopniu rogó w. Był też pawilon z gadami (przypominam, ż e są to wę ż e, jaszczurki, ż ó ł wie i krokodyle), ż abami, a takż e wszelkiego rodzaju mró wkami, pają kami, karaluchami. Byliś my zadowoleni z surykatek w wolierze - bardzo fajne zwierzaki. Jeden z goś ci wrę czył im swó j parasol, a oni natychmiast pobiegli do niego, aby zobaczyć , co to za cud.

Nie pojechaliś my tam autobusem. Dodam jeszcze, ż e sygnał Wi-Fi w tym centrum jest doś ć mocny, ale nie wszę dzie. Jest mocne na pierwszym pię trze w okolicy tego baru przy parkiecie (tam notabene piwo U? avas sprzedawane jest tylko w tym barze), ale w innych miejscach moż e być sł absze.

ATRAKCJE W POBLIŻ U LIDO CENTRUM

Gdyby ta filia Lido był a tylko jedną wielką restauracją , trudno nazwać ją centrum rozrywki. Ale obok jest też kilka atrakcji: karuzela ł ań cuchowa, tor wyś cigowy i coś jeszcze. Istnieje ró wnież strzelnica, na któ rej moż na strzelać plastikowymi kulkami z wiatró wki do plastikowych celó w nieco wię kszych niż szkł o cylindryczne. Taka przyjemnoś ć kosztuje 2.20 za 21 strzał ó w. W przypadku pokonania wszystkich celó w przyznawana jest nagroda (chyba jakaś pluszowa zabawka), któ rej niestety nie dostał em, ponieważ.

Zestrzelił em tylko 16 celó w (i 2 jednym strzał em): strzelanie wymagał o kilku strzał ó w, a kilka litró w już wypitych Uż awó w raczej nie doda umieję tnoś ci komuś w branż y snajperskiej.


Dzień.3, niedziela, 15.06. czternaś cie

WYCIECZKA DO JURMALI

Pogoda tego dnia obiecana przez lokalny hydrometeor bę dzie sł oneczna (choć chł odniej - tylko 13 - 16°C), wię c postanowiliś my pojechać do Jurmaly. Swoją drogą byliś my tam już pod koniec 2009 roku, ale - po pierwsze był a to zima, kiedy miasto wydaje się wymarł e, a po drugie dotarliś my do stacji „Dzintari”, a to nie jest ś cisł e centrum . Tym razem minę liś my kolejny przystanek i dotarliś my do stacji Maiori. Bilety kolejowe (o osobliwoś ciach lokalnych pocią gó w pisał em już w moim pierwszym reportaż u o Rydze) dla dwó ch w obie strony kosztują nas 5.46. Letnia Yurka (swoją drogą „j? ra” po ł otewsku to po prostu morze), zgodnie z przewidywaniami, okazał a się duż o bardziej ruchliwa niż zima.

Przeszliś my się wzdł uż miejscowego arbatu - Jomas iela (iela = ulica), gdzie znajdują się ró ż nego rodzaju kurniki z bursztynowymi wyrobami, ubraniami z dzianiny, kieliszkami, figurkami i innymi produktami wykonanymi na Ł otwie, potem poszliś my do ...

WYBRZEŻ E MORZA RYSKIEGO

W moim pierwszym reportaż u o Rydze pisał em o zimowym Rydze nad morzem, gdzie wiał mroź ny wiatr, od któ rego specjalnie zamarzliś my (ale jaki to był dreszczyk emocji, pić grzane wino w jednej z lokalnych restauracji! ). Tym razem bryza też wiał doś ć mocny i chł odny, ale wcześ niej doś ć dobrze się rozgrzaliś my. Morze tam, powiedzmy, nie jest zbyt atrakcyjne. Có ż , przynajmniej w poró wnaniu z Morzem Ś ró dziemnym: choć rozmiarami cał kiem przycią ga morze, kolorem przypomina bardziej duż ą , duż ą kał uż ę . Powodem jest wyraź na pł askoś ć wybrzeż a w poł ą czeniu z piaszczystym dnem.

Dziecko biegnie w tej kuli, jak wiewió rka na kole, pró bują c utrzymać ró wnowagę , ale cał y czas upada. Jednak są dzą c po wyrazach dziecię cych twarzy, mieli taką rozrywkę dla zabawy. A w miejscowym Lido jest duż o kotó w, któ rym chcę poś wię cić nastę pny rozdział.


Na ulicach Rygi nie ma zbyt wielu kotó w, czego nie moż na powiedzieć o Jurmale. W tym samym Lido naliczyliś my 3 lub 4 osobniki. Spokojnie przechodzą tam mię dzy stolikami i siadają obok niektó rych z nich, dają c zwiedzają cym do zrozumienia, ż e ​ ​ nie mają nic przeciwko dzieleniu się z nimi posił kiem. A są dzą c po karnacji kotó w, odwiedzają cy doś ć czę sto rozumieją takie wskazó wki i oddają się im. Biedne cipeczki nic od nas nie dostał y, bo piwa nie piją , a my nadal nie mieliś my ochoty na jedzenie. Widzieliś my też fajną scenę , w któ rej kot wskoczył na ł awkę i poł oż ył się , ż eby się opalać obok siedzą cego na niej mę ż czyzny. Niektó rzy turyś ci, m. in.

i pospieszyliś my, ż eby zrobić mu zdję cie (kota, oczywiś cie, nie czł owieka). Ale wię kszoś ć kotó w (aż.13 osobnikó w) naliczył em...obok dwukabinowej toalety! Powodem, jak się okazał o, był o to, ż e pracownik tej toalety karmił je suchą karmą dla kotó w. Tak poza tym…

KIERUNEK LIRYCZNY O STOSTÓ W W Jurmala

O toaletach w Rydze pisał am już duż o, wię c teraz napiszę o tych w Jurmale. Toalety to zazwyczaj konstrukcje, jak to był o wspomniane w poprzednim rozdziale: domek skł adają cy się z dwó ch kabin, mię dzy któ rymi w oknie siedzi ciotka, zbierają c opł aty. Wejś cie do takiej instytucji kosztuje 25-30 „kopejek”. Có ż , jeś li z jakiegoś powodu pł acisz draniem, to powinieneś pamię tać , ż e rolę sieci bezpł atnych toalet „McDonald's” na Ł otwie (w tym w Yurka) peł ni sieć „Lido”. W Yurce jednak stoi ochrashkin w pobliż u i, widzicie, dba o to, ż eby chodzili tam tylko klienci, ale czy moż na wszystkich ś ledzić?

Nawiasem mó wią c, toalety są tam doś ć kulturalne, choć dalekie od szyku. Có ż , na plaż y znajdują się ś mierdzą ce bł ę kitem domki, z któ rych wiele nie jest zamknię tych.

NIERUCHOMOŚ CI W Jurmala

Domki letniskowe w Jurmale mogą być sukcesem, ale niezbyt duż ym, są dzą c po tym, ż e ś redniej wielkoś ci rezydencje stoją obok zrujnowanych szał asó w. Taki jest kontrast. Szczerze mó wią c, nie do koń ca jest dla mnie jasne, dlaczego kupować nieruchomoś ć przy tak nieatrakcyjnej plaż y.

RESTAURACJA MAJORENHOFF (JOMAS IELA, 42)

Ponieważ wybó r piwa w Lido nie był zbyt dobry, postanowiliś my zjeś ć obiad w pierwszej restauracji, któ ra się natknę ł a, gdzie jest ciemne U? Avas w rozsą dnej cenie. Doś ć szybko trafiliś my na restaurację Majorenhoff, gdzie to piwo kosztował o 2.90 za 0.5 litra. Oczywiś cie trochę drogie w poró wnaniu do tych oddział ó w Lido, w któ rych sprzedawana jest ta odmiana, ale w przypadku innych restauracji ta cena jest doś ć demokratyczna.


Ponieważ nie nabraliś my jeszcze wilczego apetytu, postanowił em ograniczyć się do sał atki z tuń czyka (oczywiś cie w sensie ichtiologicznym, a nie geograficznym) i mojej ż ony - francuskiego gulaszu rybackiego o nazwie bouillabaisse. Pamię tam, ż e w sierpniu 2013 taki gulasz serwowano w restauracji na wybrzeż u Marsylii, ale kosztował aż.53 na jedną osobę , a był podawany przynajmniej dla dwojga! Oznacza to, ż e musiał byś za to zapł acić aż.106! Swoje zdanie w tej sprawie wyraził em już w raporcie „Hiszpania i nie tylko – od Tarragony do San Remo…”, jeś li ktoś jest zainteresowany. W Yurce taki garnek był znacznie tań szy. Nie wiem ile ma wspó lnego z prawdziwą bouillabaisse, ale zupa okazał a się cał kiem smaczna. Ale sał atka z tuń czyka okazał a się być doprawiona samą oliwą , bez majonezu.

Nawiasem mó wią c, w sobotę wieczorem wzię liś my taksó wkę „do domu”. Dopiero w sobotę dostaliś my za to tweeta, aw niedzielę tylko 3.50! O incydencie w sobotę powiedzieliś my taksó wkarzowi „niedzielnym”, a on powiedział nam, ż e wszystko zależ y od tego, któ ra firma jest wł aś cicielem taksó wki. Myś lę jednak, ż e w sobotnim przypadku doszł o do banalnego przekrę tu: taksó wkarz zawoł ał ć wierkanie (moż e przejaż dż ka), nie patrzył em na licznik, bo był em w raczej zrelaksowanym, oboję tnym stanie, a ć wierkanie nie stanowił a dla mnie wygó rowanej kwoty. Oto jest! Choć gdybym miał wybó r, od razu wsią ś ć do taksó wki na ć wierkanie lub poczekać przynajmniej 5 minut na taksó wkę za 3.50, zdecydowanie wybrał abym pierwszą opcję . Có ż , nie lubię czekać.

Dzień.4, poniedział ek, 16.06. czternaś cie

MUZEUM SŁ OŃ CA

Ponieważ muzea historii Ł otwy, fotografii i lotnictwa był y zamknię te (jak wię kszoś ć muzeó w w poniedział ki), zaczę liś my szukać innego otwartego muzeum.

Pierwszym takim był o Muzeum Historii Rygi i Ż eglugi, ale byliś my tam pod koniec 2011 roku i jakoś nie chcieliś my tam jechać drugi raz. Potem zaczę liś my kontynuować poszukiwania, a drugim otwartym muzeum okazał o się Muzeum Sł oń ca. No có ż , my oczywiś cie nie mają c nic do roboty, postanowiliś my tam pojechać . Kosztował o nas 3.50 od nosa. Muzeum, muszę powiedzieć , jest takie sobie, trochę dziwne. W jednej z sal znajdował y się oś wietlone stoiska, któ re opowiadał y o budowie galaktyk i innych astronomicznych sztuczkach, a w innych obrazy sł oń ca, wykonane z ró ż nych materiał ó w w ró ż nych stylach. A ponieważ informacje astronomiczne na stoiskach był y w ję zyku ł otewskim, pracownik muzeum przekazał nam Talmud z tł umaczeniem tej informacji na ję zyk rosyjski. Przejrzał em ten Talmud tylko przelotnie, ponieważ skł adał się on z mieszanki elementarnych informacji, któ re zna każ dy uczeń , oraz informacji, ż e tak powiem, bardziej naukowych.


Tak wię c pierwszy, oczywiś cie, moż esz od razu pominą ć , a drugi lepiej zapoznać się z nastrojem, siedzą c w domu przy komputerze. To muzeum ma tylko 3 - 4 mał e sale, po któ rych zwiedzeniu każ dy zwiedzają cy jest zapraszany do namalowania gipsowego odlewu sł oń ca. Dzieci mogą czerpać przyjemnoś ć z takiej aktywnoś ci, a doroś li mogą czasem z przyjemnoś cią wspominać swoje dzieciń stwo, zwł aszcza gdy nie da się zrobić czegoś ciekawszego. Jeś li chcesz, moż esz namalować nie jeden, a kilka rzutó w sł oń ca (swoją drogą mają one ró ż ne kształ ty), tylko za każ dy dodatkowy trzeba zapł acić dodatkowe pó ł tora. Moja ż ona i ja też malowaliś my na sł oń cu i zrobił a to cał kiem nieź le, bo uwielbia rysować i umie rysować . Ode mnie artysta jest jak koszykarz z karł owatego, ale udał o mi się też coś takiego stworzyć . Moglibyś cie zabrać te rę kodzieł a ze sobą , ale postanowiliś my zrobić wielki gest i zostawić je w prezencie muzeum. : D

LETNIE RESTAURACJE W RYGA

Kiedy wyszliś my z muzeum, niebo zaczę ł o chrapać i zaczę liś my szukać schronienia. Nie był o już ochoty jechać do Lido, bo chciał em jakiejś odmiany. A potem postanowiliś my usią ś ć w jakiejś ulicznej restauracji pod plastikowym baldachimem (no, jak Lido w Jurmale). Ale tak nie był o: cena za kufel tego samego „Uż awy” (i nie jest to najdroż sze piwo) się gał a 4.50, a gdzieś do 6.00. A to za pó ł litra! A ponieważ z nieba zaczę ł o nie badziewiać , a konkretnie badziewiać , uznaliś my Lido za nasze jedyne zbawienie. Wię c chodzili tam od czasu do czasu, tylko na chwilę wyszli na spacer, kiedy trochę się przejaś nił o. Na chwilę się jednak oczyś cił o, potem się zabrudził o i znó w musieliś my iś ć do naszego "schronu bombowego". Generalnie moż na powiedzieć , ż e ostatni dzień naszego pobytu w Rydze poszedł na marne.

RYNEK W RYGA

Tego dnia, podczas jednego z naszych wypadó w ze „schronu bombowego”, odwiedziliś my stary targ w Rydze, któ ry znajduje się obok dworca autobusowego. Skł ada się z 4 duż ych pawilonó w poł ą czonych ze sobą . Sprzedaje wszelkiego rodzaju produkty mię sne, nabiał owe i rybne, a takż e warzywa i owoce, buchary, a nawet pamią tki.

REJESTRACJA NA LOT POWROTNY

Ponieważ odprawa na lot powrotny Sairy rozpoczę ł a się ró wnież.30 godzin przed wylotem, postanowiliś my odprawić się na lot siedzą c w Lido w niedzielę , korzystają c z moż liwoś ci naszych smartfonó w. Aby zarejestrować się na stronie, należ ał o podać nazwy i numery biletó w, ale nie mieliś my przy sobie ż adnych biletó w. Jednak nadal znalazł em te liczby i to doś ć szybko. Ale rejestracja zaję ł a doś ć duż o czasu: albo witryna Sairy był a bł ę dna, albo sygnał Wi-Fi osł abł ...ogó lnie, potem pę kł a obroż a, a potem gó wno kierowcy.


Musiał em wię c ponownie wpisać nazwiska i numery biletó w. Należ y jednak zaznaczyć , ż e nie na pró ż no odprawiliś my się z naszych telefonó w, ponieważ udał o nam się zarezerwować dla siebie wygodne miejsca. A kiedy dotarliś my na lotnisko, nie musieliś my tak naprawdę wybierać miejsca. W ogó le wydrukowaliś my pocztó wki na jakiejś bibuł ce i poszliś my z nimi na rewizję , ale z nimi też nie poszł o tak gł adko: bilet mojej ż ony został zeskanowany, a ja nie, i w ż adnym dwa dostę pne są skanery. W rezultacie pracownik wzią ł mó j kupon, wprowadził z niego dane do komputera, powiedział , ż e wszystko jest w porzą dku i przepuś cił . Nastę pnie to samo musiał y zrobić sprzedawczynie w dutikach. Wię c Saira wcią ż ma coś do zrobienia.

LOT Z POWROTEM

Pomimo lekkiego zacię cia z pocztowymi, polecieliś my bez problemó w i na czas. Inny przypią ł pilota, któ ry pod koniec lotu oznajmił : „Zgodnie z obietnicą przyjechaliś my na lotnisko Wnukowo”.

A potem przecież mogli polecieć do jakiegoś Taimyru! : D Lot był cał kiem przyjemny, ponieważ wzią ł em w dutique kilka 100g butelek lokalnego mocnego trunku, z któ rych 2 stopniowo zuż ywał em podczas lotu. Saira w rzeczywistoś ci ostrzega, ż e ​ ​ ​ ​ zabronili uż ywania Buchary podczas lotu, ale w zasadzie nie potrzebuję tego ...Ale po co rachunek? Po prostu jestem na tym duż y! Có ż , nikomu nie przeszkadzał em, zachowywał em się cicho i spokojnie i nie reklamował em specjalnie konsumpcji Buchary. Do Moskwy przylecieliś my okoł o 23:30, doś ć szybko przeszliś my kontrolę paszportową (oczywiś cie nie bez pomocy mojego przyspieszonego kroku), okoł o pierwszej w nocy (już.17. 06.14) wró ciliś my do domu w zamó wił em taksó wkę i zasną ł em, ao 8:00 obudził nas budzik, co oznaczał o, ż e nadszedł czas na przygotowanie się do pracy.

Tak zakoń czył a się nasza podró ż . Chociaż jestem ateistą , lubię powiedzenie „Jeś li chcesz rozś mieszyć Boga, opowiedz mu o swoich planach”.

A nasze plany był y wrę cz napoleoń skie – w szczegó lnoś ci pł ywać w Zatoce Ryskiej i opalać się na ryskim wybrzeż u, ale, widzicie, tym razem nie był o to przeznaczenie. No có ż , myś lę , ż e nastę pnym razem jakoś bę dziemy mieli wię cej szczę ś cia z pogodą ! W tym optymistycznym tonie ż egnam drogich podró ż nikó w i ż yczę wszystkim przyjemnych podró ż y!

Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał
Aby dodać lub usunąć zdjęcia w relacji, przejdź do album z tą historią
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
Podobne historie
Uwagi (9) zostaw komentarz
Pokaż inne komentarze …
awatara