Zrelaksuj się w Rimini w hotelu spa nad morzem
Wakacje w Rimini we wrześ niu 2026 r.
Wylot z Kehry o 2:30
Odprawa w automacie odprawy na lotnisku w Tallinie nie powiodł a się ! Ani ja, ani pracownik lotniska nie mogliś my tego zrobić . Nadaliś my wię c bagaż przy stanowisku SWISS. Wejś cie na pokł ad przez terminal.
Planowany wylot do Zurychu o 5:05 lotem Air Baltic. Przylot do Zurychu ró wnież jest planowany, wyjś cie przez bramkę B62 w terminalu. Po wyjś ciu z samolotu zaoferowano nam mał y batonik SWISS. Wylot do Bolonii z bramki A71. W samym terminalu nie ma zbyt wiele miejsca do poruszania się , wię c poszedł em do hali odlotó w i trochę się rozejrzał em.
Planowany wylot o 8:35 lotem linii zależ nej, wyjś cie przez terminal. Miejsca 2+2. Lot trwał tylko 50 minut. Dostaliś my butelkę wody i ten sam batonik czekoladowy, co w poprzednim samolocie.
Wysiedliś my z samolotu z obu stron i zostaliś my zawiezieni autobusem na lotnisko. Odebraliś my bagaż e i ruszyliś my w miasto. Temperatura wynosił a 29°C (82°F)!
Transfer do Rimini był zarezerwowany na 12 godzin (z dodatkowym czasem na wypadek problemó w). Godzina odjazdu był a taka, jak na bilecie, od hali przylotó w, po lewej stronie, wię c był a tam widoczna. Ponieważ wszystko poszł o gł adko, podeszliś my do autobusu o 10:30 i zapytaliś my kierowcę . Powiedział , ż e nie ma problemu.
Autobus do Rimini jechał nieco ponad dwie godziny (w rozkł adzie jazdy był a godzina 1:30)! Na ostatnich miejscach w autobusie siedział o dwó ch Wł ochó w, któ rzy przez cał ą drogę gł oś no i oż ywianie rozmawiali, co był o sporym utrudnieniem! Autobus był wygodny, z klimatyzacją i Wi-Fi.
Dotarliś my na dworzec kolejowy. Nie odważ yliś my się skorzystać z autobusu wahadł owego, wię c poszliś my na postó j taksó wek. Zapł aciliś my 25 euro kartą.
Zameldowaliś my się w hotelu. Recepcjonistka w recepcji był a Rosjanką , wię c wszystko nam wyjaś nił a. Zapł aciliś my 56 euro podatku.
Nasz pokó j znajdował się na szó stym pię trze, z balkonem i widokiem na morze. Pokó j był standardowy i bez zbę dnych dodatkó w. Jest tam ł ó ż ko, szafa, szafki nocne, dwa fotele, mał y stolik do siedzenia, wieszak na ubrania w korytarzu, stolik i dwa krzesł a na balkonie, sejf, lodó wka (z dwiema wymiennymi butelkami wody, piwa, toniku i coli) oraz ogromny telewizor (z okoł o 65 kanał ami) (niestety nie udał o mi się podł ą czyć HDMI; nie ma takiej opcji ani w telewizorach z przodu, ani z boku). Gniazdko jest wł oskie, trzygniazdowe. Nie pasuje europejska wtyczka, ale ł adowarka i cień sza pasują do dwó ch zewnę trznych. Wi-Fi jest zdecydowanie dostę pne. W ł azience jest suszarka do wł osó w, bidet, kabina prysznicowa, dwa mydł a i szampon! Brakuje szczoteczki i pasty do zę bó w.
Odł oż yliś my rzeczy i poszliś my coś zjeś ć . Strefa gastronomiczna znajduje się na parterze. Przydzielono nam stolik. Bufet nie jest zbyt obfity, ale jak zawsze, gł odni nie bę dziecie. Aby zapewnić sobie miejsce na plaż y i leż ak, zamiast pł acić.22 euro za każ dym razem, musieliś my wybrać pakiet all inclusive. I to nie przez Booking, a bezpoś rednio w hotelu, wię c opcje są ró ż ne. Nie był o herbaty ani kawy na lunch, ż adnych napojó w ani wina domowego. W pobliż u znajduje się kawiarnia, w któ rej moż na coś kupić . Pł atnoś ci moż na dokonać gotó wką lub wpł acić do pokoju.
Hotel ma wł asną prywatną plaż ę . Wzdł uż wybrzeż a znajdują się leż aki i parasole z prywatnych plaż . W pobliż u znajduje się bezpł atna plaż a publiczna, ale jej nie potrzebowaliś my, wię c nie zawracaliś my sobie nią gł owy. Okazał o się , ż e bezpł atna plaż a w naszej okolicy to pas o szerokoś ci 10 metró w mię dzy 139. a 140. strefą hotelową z dostę pem do molo. Oczywiś cie cał y 15-20-metrowy pas wzdł uż morza jest publiczny. Wzdł uż plaż y biegnie promenada, oś wietlona wieczorem.
W recepcji wrę czają voucher, z któ rym idzie się na plaż ę . Jest tam recepcja, gdzie przydzielają parasol i leż ak zarezerwowany na cał y dzień (lub na cał y pobyt). Po poł udniu morze był o trochę wzburzone, co oznaczał o, ż e był o tylko lekko falowane. Wejś cie do morza był o „nieprzyjemne” – dotarcie do gł ę bokiej wody zajmuje zbyt duż o czasu. Dno jest piaszczyste.
Z drugiej strony, od wejś cia do hotelu, ulica jest usiana prywatnymi sklepikami i kawiarniami.
Zajrzał em do spa. Sauna jest bardzo przyzwoita! Temperatura wynosi 43 stopnie Celsjusza! Nikomu nie wolno polewać kamieni wodą ! Ł aź nia turecka też jest bardzo dobra! W basenie jest woda. Prysznic albo nie dział a, albo jest tak zaprojektowany, ale nigdy nie dostał em ciepł ej wody. Jest czajnik, w któ rym moż na zagotować wodę i napić się herbaty. Zabiegi są na ż yczenie i nikogo tam nie był o, kiedy tam był em. W pokoju był szlafrok, ale w saunie chodziliś my tylko w ką pieló wkach! Boczna dysza masują ca w basenie nie dział a.
Kolacja był a taka sama, o tej samej jakoś ci i standardzie.
Dzień drugi.
Rano zjedliś my ś niadanie. Wybó r był minimalistyczny, ale nie ograniczał się do dż emó w i kanapek. Był y omlety, wę dliny, jajka w koszulkach i gotowane, trochę owocó w, ciastek, jogurt, musli, woda i soki (tylko dla osó b z pakietem all inclusive. Ciekawe, jak to ś ledzą , skoro wszystko jest dostę pne; prawdopodobnie kierują się sumieniem goś ci). Kawa jest przygotowywana na zamó wienie. Ciastka są zimne! Wybó r seró w jest bardzo ograniczony. Kró tko mó wią c, nieco powyż ej minimum!
Poranne morze jest ł agodne i spokojne.
Kró tki spacer po mieś cie. Zatrzymaliś my się w biurze podró ż y (w dó ł ulicy, po prawej stronie, okoł o 80-100 metró w dalej). Oferują wycieczki po rosyjsku. Biuro ledwo mó wi po rosyjsku, ale to nie jest najważ niejsze. Po poł udniu wybraliś my się na zakupy do San Marino. Wyjazd z hotelu o 14:00 z rosyjskoję zycznym przewodnikiem. Koszt: 20 euro od osoby!
Okazuje się , ż e personel recepcji podał mi nieprawdziwe informacje o najbliż szym sklepie sieciowym. Sklep COOP znajduje się tuż obok, na ró wnoległ ej ulicy, trzy przecznice od hotelu. Nie jest zbyt duż y, ale ceny są rozsą dne i przystę pne, w przeciwień stwie do chaosu na ulicach.
I ku mojej uciesze, natkną ł em się na wypoż yczalnię roweró w! Mieli rowery z biegami. Godziny obejmował y sjestę ! Wypoż yczył em jeden na pię ć godzin za 5 euro. Zrobili kopię mojego dokumentu i zapł acił em kartą . Dostał em kł ó dkę . A potem ruszył em na pó ł noc! Najpierw jechał em wzdł uż wybrzeż a, a potem wracał em przez centrum miasta!
Po przyjeź dzie, spa, kolacja i wieczorny spacer.
Dzień trzeci
Ś niadanie, plaż a, lunch.
Pojedź tramwajem do Riccione. Z hotelu to dwie przecznice na zachó d (od morza). Przejdź przez tory przejś ciem podziemnym i wysią dź na przystanku. Zapł acił em w tramwaju, przesuwają c kartę i wybierają c strefę (nie mogł em znaleź ć bankomatu na przystanku).
Spacer ulicą handlową .
Wró cił em trolejbusem i kupił em bilet w automacie. Trzeba przył oż yć bilet do dolnej czę ś ci kasownika w trolejbusie.
SPA, a potem kolacja.
Dzień czwarty
Ś niadanie, plaż a, obiad
Podró ż do centrum Rimini trolejbusem. Deszczowa pogoda.
SPA, kolacja
Dzień pią ty
Ś niadanie, kolejna wycieczka do Riccione.
Deszcz, spa, kolacja
Dzień szó sty
Ś niadanie, pogoda trochę się poprawił a, wię c plaż a, obiad.
Wycieczka do San Marino.
Wyjazd o 14:00 z hotelu. Autobus SamarKanda. W cią gu 30 minut turyś ci zostali odebrani z hoteli. Po drodze opowiedzieli nam trochę o San Marino. Dotarliś my okoł o 15:00. Wycieczka trwał a okoł o 30 minut, wliczają c w to wspinaczkę na Trzeci Plac, nieco ponad 700 metró w. Nastę pnie czas wolny do 18:00. Zrobiliś my zakupy. Dotarliś my do hotelu o 19:20. Wycieczka był a o wiele wygodniejsza niż gdybyś my jechali sami. Zobaczyliś my dł ugą kolejkę ludzi chcą cych opuś cić San Marino zwykł ym autobusem.
SPA, kolacja
Dzień sió dmy
Ś niadanie, plaż a, obiad, plaż a, rower (tym razem zostawił am dowó d osobisty jako depozyt), zakupy, SPA, kolacja
Dzień ó smy
Ś niadanie, plaż a, obiad, plaż a, SPA, kolacja
Dzień dziewią ty
Ś niadanie.
Zameldował am się na lot powrotny i wydrukował am karty pokł adowe w recepcji.
Plaż a, obiad, plaż a, SPA, kolacja
Dzień dziesią ty
Biorą c pod uwagę , ż e autobus z Bolonii do Rimini jechał dwie godziny zamiast deklarowanych 1.5 godziny, postanowiliś my wyjechać godzinę wcześ niej, tak jak do Rimini! I okazał o się to rozsą dnym posunię ciem - stresu nie był o i spokojnie przetrwaliś my dwugodzinną podró ż.
Postanowiliś my pojechać trolejbusem na dworzec kolejowy i okazał o się , ż e jest to cał kiem wygodne i bezstresowe!
W autobusie wahadł owym był y wolne miejsca i nie musieliś my nawet prosić kierowcy o pozwolenie na wcześ niejsze wyjś cie – po prostu pokazaliś my bilet, on go zeskanował i ruszyliś my w drogę !
Po przylocie do Bolonii udaliś my się do stanowiska odprawy i odebraliś my karty pokł adowe do Tallina przez Frankfurt. Karty te został y wydane, ponieważ firma zmienił a miejsca na trasie Frankfurt-Tallin.
Wczesny przyjazd pozwolił nam na swobodne zwiedzanie strefy wolnocł owej, a dwa sklepy z przyzwoitą czekoladą przykuł y naszą uwagę !
Lot do Frankfurtu i czterogodzinne okienko przed kolejnym lotem. Lotnisko we Frankfurcie, a dokł adniej hala odlotó w, nie zrobił o na nas wię kszego wraż enia. Nie musieliś my zmieniać terminali, wię c po prostu przeszliś my z jednego koń ca terminala na drugi.
Lot do Tallina, jak wszystkie poprzednie, odbył się zgodnie z planem.
Po przylocie zamó wiliś my wcześ niej Bolta i byliś my w domu.