Przyroda i podró ż e:
To chyba najsilniejsze wraż enie spę dzonego czasu. Jakaś szalona mieszanka Bał kanó w, Krymu, Afryki i wszystkiego, jak mó wią , w jednej butelce. Kiedy z zachwytem opowiadają o tutejszej przyrodzie – wierzcie, ż e tak jest. O morzu moż na dł ugo mó wić , jest naprawdę fajnie, jedyne, co mi jeszcze przeszkadzał o, to przedmioty leż ą ce blisko brzegu. Dla tych, któ rzy lubią nurkować , nie zabraknie niespodzianek w postaci butelek, workó w, a nawet rur leż ą cych na dnie (ja osobiś cie to widział em). Gorą co polecam tam odwiedzić . Radzę ró wnież wybrać się na spacer z hotelu do Dubrownika ś cież kami (kamiennymi) wzdł uż morza. Zajmie to 30-40 minut, któ re przelatują prawie niezauważ one. Bardzo niesamowite widoki i sceneria. A w samym Dubrowniku jest coś do zobaczenia. Myś lę , ż e sam moż esz to rozgryź ć . Jedyne, co mi przeszkadzał o, to cią gł e noszenie przy sobie przyzwoitej kwoty pienię dzy, co w zasadzie zostanie omó wione dalej.
Pienią dze i zakupy:
Muszę od razu powiedzieć , ż e kraj jest nierozsą dnie drogi. Wszystko, co mniej lub bardziej przyzwoite, kosztuje. Przejazd z hotelu do Dubrownika - 10 kun - okoł o 2 dolary, choć dojedziecie tam szybko iz klimatyzacją . Bilety lepiej kupić w hotelu, u kierowcy kosztują.12. Miejscowe piwo jest bardzo smaczne. Uwierz mi, wiem o czym mó wię . Ale kosztuje okoł o 30 kun.... za butelkę.0, 3. To jest w hotelu, w sklepach jest taniej, ale lepiej nie pokazywać tego w hotelu, ale poniż ej powiem dlaczego. Pamię taj, aby zabrać ze sobą ś liwowicę , kruszowicę , oliwę z oliwek - wszystko jest bardzo wysokiej jakoś ci i smaczne, a ogó lnie kupuj prezenty za ile pienię dzy wystarczy, nadal ż ał uję , ż e przywiozł em ze sobą tak mał o.
Jedzenie i napoje:
Jak powiedział em, jeś li chodzi o piwo, nie mają sobie ró wnych. Bardzo mi się spodobał o piwo „Lasko”, jak rozumiem, „Delikatne” w tł umaczeniu. Radzę . Hotel czę sto podaje owoce morza - mał ż e, kraby (był y 2 razy), kalmary. Mię sa, ryb w restauracji zawsze pod dostatkiem, choć trzeba przyjś ć na począ tek posił ku, ż eby zrozumieć , czym jest dzisiaj jedzenie. Kelnerzy starają się samodzielnie regulować iloś ć , któ rą serwujesz, ale nic nie stoi na przeszkodzie, abyś wró cił z nowym talerzem. Dotyczy to zwł aszcza mał ż y. Jeden talerz mieś ci nie wię cej niż.10-15 nieobranych. I generalnie nie mają problemó w z produktami. Pod tym wzglę dem radzą sobie ś wietnie, tak jak my uwielbiają pysznie jeś ć , powiem, ż e Chorwaci duż o o tym wiedzą . Wię c nie bę dziesz gł odny. Sprzedają lokalne wino w sklepach w 5-litrowych plastikowych butelkach (sam to widział em), chociaż nie potrzebowaliś my takiej obję toś ci. Wino jest wspaniał e i na każ dy gust. Ja sam nie lubię biał ego wytrawnego, ale w upale na mrozie bardzo pomaga. Tylko nie daj się ponieś ć emocjom! ))) Napoje w restauracjach i barach hotelu to gł ó wnie rozcień czone soki, chociaż powiem, ż e jest to bardzo osobiste. Wino i piwo w hotelu podawane są bezpł atnie tylko na ś niadania, obiady i kolacje i tylko w restauracji. Przez resztę czasu chodzi o pienią dze. Nie zbierać do pojemnikó w. Dotyczy to ró wnież wszystkiego innego. Osobno powiem o wodzie. Tak, o najzwyklejszej wodzie. Powiedziano mi i przeczytał em, ż e woda, któ ra nawet pł ynie z kranu jest niezwykle czysta i smaczna. Nie wierzył em w to, dopó ki nie zobaczył em, jak barmani pili tę samą wodę ze zwykł ego kranu. Wierzcie lub nie, ale pił em wodę z fontanny w Dubrowniku! ! ! Powiem ci, woda to prawdziwe ź ró dł o. Podobna pił a ze ź ró dł a w gó rach krymskich. Jeś li wię c zrobi się gorą co, moż esz spokojnie wejś ć do „fontanny” wody. Wypró buj lokalne napoje przyrzą dzone z lokalnej wody. Z tego powodu nawet Coca-Cola ma inny smak, trochę mię kki.
O hotelu i obsł udze.
Tutaj chcę cię trochę rozczarować . Nie wszystko jest z nimi tak dobrze w tej dziedzinie. Fakt, ż e hotel jest celowo zaprojektowany z myś lą o osobach w wieku emerytalnym i mał ż eń stwach, nie jest taki zł y. Ale to, ż e w sł uż bie pracują ludzie, któ rzy już dawno powinni wychowywać wnuki i robić na drutach ciepł e skarpetki, był o denerwują ce, a jest ich okoł o 50%. Co jakiś czas czytano w poglą dach: „tu przyjechali, ś miecą , tu po nich sprzą tają ”, „naczyń po sobie nie da się posprzą tać ”. Przez cał y czas nie widział em od nich uś miechó w ani ż adnych powitań (z wyją tkiem recepcjonistki - mają pracować ). kamienne twarze. Jeś li mł odzi ludzie wcią ż starają się doró wnać europejskim usł ugom (uwierzcie, ż e nie jest tanio), tutaj wszystko dział a. Nadal uważ am, ż e era sowiecka mocno ich uderzył a. Opowiem ci jeden przypadek. Ponieważ od obiadu do kolacji trzeba gdzieś wypić drinka, a ta sama butelka coli w barze przy basenie kosztuje 20 kun za 0.3 litra (4 dolary !! ! ), kupiliś my litrową butelkę lub kilka ze sklepu w pobliskim hotelu , któ ry był.2-3 razy tań szy. I powiem, ż e po kolacji zwykle wszyscy przenosili się na basen, a teraz kierownik tego baru przez kilka dni obserwował to „brzydkie picie cudzych drinkó w” i w koń cu nie mó gł tego znieś ć , wbiegł z wykrzywiona twarz, zaczę ł a WYCIĄ GAĆ z rą k butelkę coli, krzyczą c coś zł ego pod naszym adresem, tak jak tutaj moż na pić tylko to, co jest sprzedawane w barze, a to, co kupił eś gdzie indziej, musisz pić poza hotelem lub w pokoju, aby nikt nie widział . Byliś my w szoku! ! ! Nie doś ć , ż e omal nie dostał w twarz (ledwo uspokoili wyrywaną osobę ), to jeszcze zepsuł cał e wraż enie reszcie. Mam jego zdję cie, jeś li ktoś potrzebuje tej twarzy to mogę ją wysł ać .
Tutaj. Oczywiś cie to zależ y od Ciebie, ale moim zdaniem ten hotel jest przeznaczony dla emerytó w i par. Mł odzi ludzie nie mają nic do roboty.
Mam nadzieję , ż e moja recenzja komuś pomoż e.
Wszystko! . . Sam hotel nie wytrzymuje krytyki - w pokoju nie ma lodó wki, klimatyzacja z centralnym sterowaniem i poniż ej 24 stopni w zasadzie nie dział a, wię kszoś ć pokoi nie ma balkonó w (nie ma gdzie suszyć rzeczy ), w pokoju nie ma suszarki do wł osó w (prosimy o to w recepcji), prysznice są przekrzywione i nieszczelne (nie polecam prania dł uż ej niż.3 minuty, inaczej bę dzie powó dź ), meble są stare, zepsuty itp. itd. Taka „szuflada” pod wzglę dem otoczenia. Rozumiem, ż e nie ma sporu o gusta, ale za taki pobyt powinna być uczciwa cena, a w tym przypadku jest bajecznie zawyż ona. Tam, we wcześ niejszych recenzjach, Valamar Club został poró wnany z egipską „pią tką ”. Kategorycznie się nie zgadzam!
Dlatego przy wyborze hotelu przyjrzyj się bliż ej stosunkowi „cena-usł uga”. Jeś li jesteś cie zadowoleni z faktycznie spartań skich warunkó w mieszkaniowych, nic wam nie bę dzie przeszkadzać , ale jeś li jesteś cie zdecydowani na wypoczynek w przyzwoitym komforcie (nie nadmiernym, ale w miarę wystarczają cym! ) - poszukajcie są siednich hoteli.
Baseny był y ś wietne. Nie moż na był o wycią gną ć dziecka. Morze był o dla niej zimne, a kamyki ukł uł y jej nogi. Zwró cę uwagę na animatoró w, któ rzy zajmowali się dzieć mi i dorosł ymi CAŁ Y DZIEŃ i wieczorem do 23:00. Codziennie wieczory tematyczne. Dla dzieci - osobny plac zabaw z kompleksem sportowym, domkami, huś tawkami . .
Terytorium zadbane, zielone. Są miejsca do spaceró w. Naprawdę podobał nam się ten hotel. Poziom jest wystarczają cy na relaksują ce rodzinne wakacje.
Wystarczy pojechać do Chorwacji na maj, bo wszystko jeszcze kwitnie, nie jest gorą co, ale też nie jest zimno, cał kiem moż na pł ywać , a na plaż y jest mał o ludzi. Deszcz był , ale mał y i kró tki. Moi krewni spę dzali wakacje w Dubrowniku w sierpniu, moż na był o zaszaleć z upał u.
Hotel obecnie wart jest 3*, ale tylko ze wzglę du na brak lodó wek w pokojach. Gdyby nie ten niuans – to odważ ne europejskie 4-ka! Wiedzieliś my, ż e nie bę dzie lodó wki iz gó ry był em z tego niezadowolony - ale jakoś przez 2 tygodnie nie odczuliś my dotkliwie jej braku - albo dlatego, ż e na ś niadania, obiady, kolacje był o doś ć wody i napojó w, albo dlatego, ż e nie nie siedzieć zbyt czę sto w pokoju. I tak w pokoju jest wszystko, czego potrzeba - bardzo przyzwoita suszarka do wł osó w (1900 W), rę czniki był y regularnie zmieniane, poś ciel 3 razy w cią gu 2 tygodni (tutaj oczywiś cie moż na by się spierać ), regularnie dodawano ż ele, szampony i kremy ( chociaż mydł o był o "wyciś nię te" - ograniczone do 2 sztuk - ale "mieliś my je ze sobą " : -)), wię c nie byliś my szczegó lnie zdenerwowani). Podobno nie tak dawno był remont, wię c zdję cia na niektó rych stronach nie odpowiadają rzeczywistoś ci – przynajmniej ł azienki są na pewno duż o lepsze. Sprzą tane regularnie.
Moc - solidna "5"-ka! To nie jest tureckie „wszystko”, ale jedzenie jest nam bardziej znane - Europejczycy i bardzo smaczne! Ryba jest urozmaicona, kilka rodzajó w mię sa, mał ż e i krewetki są ś wież e i duż e, warzyw i zieleniny jest niewiele (w poró wnaniu do Turcji), ale uwierzcie mi wystarczy. Bardzo smaczne produkty mleczne - twarogi solone i niskotł uszczowe, sery! A rano precle, rogaliki, naleś niki – naprawdę nigdy w ż yciu nie jadł am niczego smaczniejszego! Mó wią , ż e rogaliki wymyś lili Chorwaci, a potem autorstwo przywł aszczyli sobie Francuzi – i tak uważ ał em. Regularnie napeł nialiś my butelkę wodą i zabieraliś my ją ze sobą na plaż ę - i nie tylko my, i dopiero ostatniego dnia zostaliś my za to lekko skarceni - wię c nie ma co straszyć ludzi tym, ż e moż na umrzeć z pragnienia w tym hotelu! Wino (zwł aszcza czerwone) to coś godnego uwagi. Biał y był zawsze w temperaturze pokojowej, a czerwony był zimny, co jest dziwne - ale okazał o się , ż e jest dobry : -)
Plaż a jest naprawdę.3 minuty spacerem od hotelu. Bardzo dobra plaż a Copacabana jest bezpł atna, trzeba tylko zapł acić za parasole i leż aki. Jest wszystko do uprawiania sportó w wodnych i nurkowania. Kilka dobrych kawiarni. To prawda, ż e nie chodziliś my tak czę sto na tę plaż ę - w pobliż u jest wiele dzikich plaż , przytulnych zatoczek, czyli był o gdzie moż na nurkować i opalać się z dala od ludzi. Chociaż uczciwie muszę powiedzieć , ż e w ogó le jest mał o ludzi - plaż e są w poł owie puste - i w wię kszoś ci tylko obcokrajowcy i miejscowi - co jest bardzo mił e! Morze jest niesamowite, woda w sam raz dla nas - 25 stopni, dla dzieci oczywiś cie bardziej odpowiedni basen (o basenie w zasadzie nie piszę - pł ywam w wybielaczu z tł umem ludzi - we wszystkich hotelach pró bujemy maksymalnie 1-2 razy). W drugim tygodniu naszego pobytu wiał wiatr pó ł nocny „boraks” i mieszał warstwy z morzem - zdarza się to bardzo czę sto na Krymie - a woda osią gnę ł a 21-22 stopnie - nie chciał em najpierw nurkować gł ową .
Animacja - nawet nic nie napiszę , ż eby nie urazić chł opakó w. Kto tu po to przyjeż dż a - zawró ć i jedź do Turcji! : -))
Jedyna uwaga dla obywateli Ukrainy - jesteś my z Doniecka i wiem, ż e ta strona jest popularna nie tylko w Rosji - okazuje się , ż e nie wolno nam na wycieczki do Czarnogó ry, Boś ni i Hercegowiny itp. Nawet jeś li masz Wiza Schengen! Oznacza to, ż e 70% proponowanych wycieczek nie jest dla nas dostę pnych! Dla nas to był a wpadka, ale có ż moż na zrobić – jak mó wi popularny dowcip „jaki kraj – taki atak terrorystyczny”. Wesoł ych Ś wią t wszystkim!
Chcielibyś my ponownie odwiedzić Chorwację .