Nigdy nie widzieliśmy takiego horroru

Pisemny: 14 sierpień 2011
Czas podróży: 31 lipiec — 11 sierpień 2011
Komu autor poleca hotel?: Na relaksujące wakacje; Na wypoczynek z przyjaciółmi, dla młodzieży
Ocena hotelu:
4.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 5.0
Usługa: 4.0
Czystość: 5.0
Odżywianie: 3.0
Infrastruktura: 4.0
Zatrzymał em się , tak moż na to nazwać , nie wakacje, w hotelu Mitsis rodos maris resort (Mitsis rodos maris resort & spa) od 31 lipca do 11 sierpnia 2011 r. u rodziny skł adają cej się z 3 osó b dorosł ych i 2 dzieci (7 i 1.10 miesią ca) .
Hotel nie odpowiada deklarowanym 5 gwiazdkom. Uwierzcie mi, jesteś my turystami „doś wiadczonymi”, z pewnym doś wiadczeniem wybieramy hotele gł ó wnie „wysokiej klasy”.
Wszystko zaczę ł o się od touroperatora „M. I. B. S. Travel (M. I. B. S trevel) ”. Wcześ niej nie korzystaliś my z jego usł ug, znaleź li nas (był a „gorą ca wycieczka” i doradzali nam nasi znajomi, któ rzy korzystali z ich usł ug). Nasza rodzina planował a wakacje, a wycieczka był a tania, w dodatku byliś my już w Grecji. Po szczegó ł owym zapytaniu o hotel (jesteś my już przeszkoleni, dodatkowo pojechaliś my z mał ym dzieckiem, któ re potrzebuje pewnych warunkó w) zgodziliś my się na podró ż , gdyż organizator wycieczki zapewnił , ż e 5-gwiazdkowy hotel z „All Inclusive Ultra” i ż adnych problemó w.

Po przybyciu do hotelu byliś my, delikatnie mó wią c, od razu zszokowani. Od razu zdaliś my sobie sprawę , ż e to nie jest 5 gwiazdek. Ż aden z pracownikó w nie spotkał się ani nie pomó gł z bagaż em. Na sali, ze sł abą , moż na powiedzieć , ascetyczną atmosferą , krę ci się duż o ludzi. Mał e baseny (i ten z gł ó wnym), z niezliczoną iloś cią ludzi i z cał kowitym brakiem darmowych leż akó w. Jak się okazał o, miał y być zaję te o 6 rano. W tym czasie niektó rzy czł onkowie rodziny na leż akach przy basenach zasnę li, zajmują c swoje wymarzone miejsca.
Byliś my "obrą czkowani" bransoletkami (doroś li w czerni, 4 dni pó ź niej zaczę ł am mieć na to alergię skó rną , dzieci wedł ug pł ci: chł opcy - niebieskie, dziewczynki - ró ż owe). Zapytaliś my rosyjskoję zyczną , bardzo mił ą dziewczynę : „Co to jest? Odpowiedział a: „Czego chciał eś? ” To jest Mitsis. To znaczy - hotel klasy ekonomicznej. Hotel jest zatł oczony. Nie ma wolnych numeró w. Hotel posiada 1500 osó b.
Urlopowicze stale spotykali się w recepcji, aby dowiedzieć się , jaka jest ich relacja z hotelem
. Jak się okazał o, wiele osó b poszł o tam „do pracy” i był o zmę czonych cią gł ym przeklinaniem u personelu. Mó wiono, ż e był to pierwszy i ostatni raz w tym hotelu i ogó lnie w hotelu Mitsis. Był y też „kwaś ne miny” tych, któ rzy dopiero przybyli, z pytaniem na twarzy: „Gdzie się znaleź liś my? ”. Jak się okazał o, inne hotele w dzielnicy był y w poł owie puste, po prostu nie podpisali umowy z Rosją i Ukrainą.
Nawiasem mó wią c, organizator wycieczek (M. I. B. St trevel) (gł ó wny dostawca turystó w) ubezpieczył się jednym punktem w umowie „nie uwzglę dnia się subiektywnych ocen kategorii hotelu”.
Zapytani o obejrzenie naszego pokoju przed zamieszkaniem (jak pokazał a praktyka - nie jest to zbyteczne), odpowiedzieli, ż e spodoba ci się ten pokó j, w takim przypadku nie ma gdzie cię obezwł adnić - hotel jest zatł oczony.
Po kilku godzinach oczekiwania usadowili się w pokoju. Mieliś my „pokoje rodzinne”.

Rzeczy w pokoju musieliś my sami ponownie cią gną ć (trzy duż e walizki + wó zek + bagaż podrę czny). Pó ź niej okazał o się , ż e na dostarczenie bagaż u do pokoju trzeba dł ugo czekać , a czekać nie moż na. Bagaż niki po prostu nie przewoż ą . Nie ma mał ych samochodó w elektrycznych na bagaż i ludzi.
Numer
Bungalow był blisko gł ó wnej drogi.
Kiedy otworzyliś my drzwi (jeden klucz wrę czamy rodzinie, wię c bą dź cie przygotowani na „nakarmienie się nawzajem”), byliś my zszokowani. Pomieszczenie został o zadeklarowane o powierzchni do 50 m2, w praktyce jest to pomieszczenie o ł ą cznej powierzchni poniż ej 30 m2 ze szklaną przegrodą dzielą cą je na dwie czę ś ci. Pokó j praktycznie nie był wentylowany, nie był o moż liwoś ci poruszania się po pokoju, nie mó wią c już o rozpakowaniu, wł oż eniu wó zka (dobrze, ż e zabraliś my go ze sobą , bo praktyka wypoż yczania wó zka w hotelu) i ł ó ż eczka.
Klimatyzacja w jednym pokoju nie jest w stanie obsł uż yć pokoju (jest to pomimo faktu, ż e temperatura na zewną trz 32o, a drzwi na taras nie zaleca się otwierać (w dzień - bardzo gorą co, a w nocy - moż liwe) przewodnik ostrzegał przed kradzież ą )).
W pokoju jest bardzo mał o mebli, stare iw kiepskim stanie, nie ma gdzie usią ś ć . Niewą tpliwie kiedyś był to pokó j dwuosobowy. W pokoju rodzinnym nie był o ką cika herbacianego, kawy (choć organizator wycieczki zapewnił nas, ż e jest), telewizora 10-calowego, rurowego (z kineskopem), model min 15 lat, bez pilota . W barze dostę pne są napoje gazowane i jedna 1.5 litrowa butelka wody. A to dla 5 osó b. Pasek uzupeł niany jest raz na dwa dni. Pokó j jak się okazał o miał swoich stał ych mieszkań có w - kilka tysię cy mró wek, bł ą kają cych się po sypialni, na podł odze, na stole, szklanki (rano był y ich setki), w cią gu kilku godzin byli w nasze walizki.

Przed wejś ciem do samej restauracji ustawia się cią gł a kolejka 20-30 osó b (czasem do 50), któ rzy pró bują dostać się do samej restauracji (zdję cie w zał ą czeniu). Na pytanie kierownika restauracji: „Co to jest? „Odpowiedź: ” To normalne. Tam jest duż o ludzi. Wewną trz atmosfera fabrycznej jadalni z czasó w sowieckich. Hał as, hał as, tł ok (restauracja nie jest przeznaczona dla 1500 osó b), dzwonienie potraw, w ogó le - przeraż enie. Wentylacja i klimatyzacja w epoce kamienia. Menu nie wytrzymuje ż adnej krytyki. Potrawy nie są dobrze ugotowane, bez smaku, asortyment na poziomie 3 gwiazdek. Napoje w proszku (soki). Lody to stał y ló d. Jest bardzo mał o owocó w. Nie ma menu dla dzieci jako takiego. Dzieje się tak pomimo faktu, ż e w hotelu jest wiele rodzin z mał ymi dzieć mi (do 2 lat). Wielu „odkrył o” o tym zwią zek z kierownikiem restauracji. Jednego obiadu nasze dziecko, 1 rok i 10 miesię cy, był o dosł ownie gł odne. Nie był o nic dla mał ych dzieci.
Na co odpowiedź brzmiał a: „Organizator wycieczek musiał cię ostrzec, ż e menu dla dzieci jako takie - nie” (owsianki w ogó le nie ma). (M. I. B. Strevel zapewnił nas inaczej). Po kolejnym skandalu zaproponowano mu gotowanie zupy. Powiedzieli, ż e za 20 minut. bę dzie gotowy. Zgadzamy się . Poprosili tylko o schł odzenie zupy. Przywieziony w 40 minut czekania. Wrzą tek. Ze sł owami: „Restauracja zamyka się za 10 minut. Wię c karm się szybciej ”. Nie uwzglę dniono reklamacji dotyczą cych wrzą cej wody. Musiał em zabrać ze sobą jedzenie do pokoju.
A nad ich gł owami nieustannie latają stada wró bli srają cych bezpoś rednio na krzesł a, stoł y (talerze) (zdję cie w zał ą czeniu).
Kolacja też się nie zrehabilitował a. I to jest na co dzień . W ogó le nie ma ró ż norodnoś ci!
Na wieczornym spotkaniu z gospodarzem (M. I. B. S trevel) przedstawiliś my nasze roszczenia i zaż ą daliś my zmiany hotelu, ponieważ nie odpowiada on podanym 5 gwiazdkom.
Po wysł uchaniu naszych twierdzeń i zgodzie się z nimi powiedzieli, ż e są uzasadnione, bę dą pró bowali coś zmienić , ale musisz skontaktować się z organizatorem wycieczki w Kijowie. Skontaktowano się . Po wysł uchaniu naszych roszczeń - brak reakcji.
Po spę dzeniu nocy w pokoju, nierozbieraniu walizek, nie ką paniu się iw efekcie traceniu jednego dnia odpoczynku (do hotelu dotarliś my o 11 rano), poszliś my na ś niadanie - znowu szok. Znowu ogromna kolejka przed drzwiami do restauracji przy naczyniach. Menu ubó stwa.

Po kilku godzinach siedzenia w holu hotelu zaproponowano nam zmianę hotelu, ale pod jednym warunkiem - zapł acić zamiast dopł acić ró ż nicę , koszt nowego biletu (niewiele za mał o - 2500-3500 tys. euro). Do. Pienią dze otrzymane przez ten hotel podczas naszego pobytu pozostają na koncie tego hotelu, nawet jeś li usł ugi nie został y wykonane. Odmó wiliś my. Napisaliś my nawet oś wiadczenie do dyrektora biura podró ż y MI
S trevel w Kijowie, ż e umowa zawarta mię dzy naszymi stronami został a raż ą co naruszona i domagamy się przeniesienia do innego hotelu, co odpowiada zakwalifikowaniu „femme rum” 5-gwiazdkowego. Skontaktowaliś my się z naszym prawnikiem. Kilka godzin pó ź niej podeszliś my do nas z recepcji i zaproponowaliś my, ż e spojrzymy na inny pokó j - wię cej. I napisz swoje wymagania, aby poprawić nasz pobyt w hotelu (pokoju). Wyglą dał . Napisał . Przenieś li się . Pokó j był wię kszy o 15 m. Z telewizorem plazmowym. Meble w pokoju był y tak samo ubogie jak w pierwszym. W centralnej czę ś ci hotelu. Natychmiast zostaliś my przewiezieni (! ) Nasze rzeczy, znaleź liś my szlafroki, kapcie, zwię kszyliś my iloś ć detergentó w, dodaliś my iloś ć poduszek, trempeló w i nie tylko. Dziewczyna z recepcji przyniosł a nawet z domu czajnik elektryczny. Ale stracono też drugi dzień odpoczynku. Jednak detergenty nie był y uż ywane przez cztery dni. Przypomniał em o tym trzy razy.
W tym pokoju ró wnież nas zaatakował y mró wki, ale był y w ł azience i na tarasie. Zapoznaliś my się ró wnież z innymi mieszkań cami pokoi - ogromne karaluchy, dochodzą ce do 10 cm dł ugoś ci, któ re zł apaliś my w numerze 2 (zdję cie w zał ą czeniu).
Coś cią gle się psuł o w pokoju. Potem pojawił y się korki, potem pilot nie dział ał , potem spalił y się ż aró wki. Na naprawę czekaliś my kilka dni, cią gle przypominają c im o przyję ciu.

Szpiegowanie, jak zmienić ł ó ż ko. Okazał o się , ż e dolny arkusz jest usunię ty, a na jego miejscu leż y tak, jak się schował eś . Czasami też „zapominali” zdją ć mokre rę czniki w ł azience, choć specjalnie rzucano je na podł ogę . A to 5 gwiazdek.
Plaż a
Plaż a przeszł a wszelkie oczekiwania. Znajduje się po drugiej stronie jezdni (! ) od tzw. drogi wewnę trznej, któ rą stale dojeż dż ają samochody. Tak, jest duż y, piasek. Ale należ y szukać darmowych leż akó w. Wszyscy leż ą jak ś ledzie w sł oiku. Ciasnota.
Plaż a jest brudna - wszę dzie leż ą plastikowe kubki i niedopał ki, a papier i plastik unoszą się w morzu. Pojemniki na ś mieci to tylko dwa na cał ej plaż y.
Do hotelu weszł y też bezpań skie psy.
Kiedyś poprosili w recepcji o wymianę dolaró w na euro. Na co powiedziano nam, ż e nie ma pienię dzy. (Chociaż pienią dze na wyspie moż na wymienić tylko w hotelu, banku, punktach turystycznych. ) Najbliż szy bank znajduje się.10 km od hotelu. Wysł ali mnie tam, zapominają c wyjaś nić , ż e jest sobota i tego dnia banki są zamknię te. Dobrze, ż e punkt w pracy z turystami ma.
Starsze dziecko zachorował o od stale pracują cego klimatyzatora. Lekarz został wezwany z towarzystwa ubezpieczeniowego. Przepisał syrop na kaszel, odnoszą c się do zwykł ego przezię bienia. Mę ż czyzna sam jest lekarzem i w praktyce poprosił o mocniejszy bloker kaszlu, bo takie leki w Grecji moż na kupić w aptekach tylko na receptę.

Lekarz powiedział , ż e jeś li nastą pi pogorszenie stanu zdrowia lub brak poprawy - zadzwoń za dwa dni. Pró bował em zadzwonić ponownie. Na co towarzystwo ubezpieczeniowe w Kijowie (European Travel Insurance) odpowiedział o, ż e „wiemy, jak kaszleją dzieci” i ż e ubezpieczenie nie przewiduje drugiego telefonu, bo stan się nie pogorszył . (Po przyjeź dzie do Kijowa u dziecka zdiagnozowano nież yt nosa. Zapalenie gardł a i tchawicy).
Ó smego dnia naszego pobytu utknę liś my z wó zkiem w windzie, ale 10 minut pó ź niej zostaliś my wycią gnię ci. Ale nieprzyjemne.
Nie polecamy wycieczek grupowych. Ceny są wysokie (35-45 euro za osobę bez kosztó w biletó w wstę pu). Czasu na zapoznanie się z zabytkami jest bardzo mał o. Wszystko jest bardzo szybkie. Niektó rzy z nas po takich wycieczkach mieli ochotę na „tł umienie przewodnika” hotelu Hope. Lepiej wynają ć samochó d (tylko nie zapomnij zabrać ze sobą odpowiedniego).
Bę dzie taniej i masz swó j czas.
Wniosek
Efekt pobytu w hotelu - zepsuty urlop, wytarte nerwy i chę ć jak najszybszego powrotu do domu. Do biura podró ż y „M. I. B. S. Travel (M. I. B. S trevel) ”zgł osiliś my się po raz pierwszy i ostatni.
Hotel dla fanó w sportó w ekstremalnych, dla tych, któ rzy nigdy nie byli za granicą (aby nie był o do czego poró wnywać ).
Zapisaliś my mapę hotelu. Bę dą pytania - napisz.
Tłumaczone automatycznie z języka ukraińskiego. Zobacz oryginał