Do centrum jak już pisał am niedaleko, 10-15 minut spacerkiem. Jest wiele kawiarni, tawern, atrakcji, jest ś wią tynia. Wieczorami po centrum spacerują tylko tł umy turystó w, nie przepeł nione.
W hotelu nie ma animacji, ale nie potrzebowaliś my jej, cał y dzień byliś my na plaż y, a wieczorem spacerowaliś my po centrum wioski. Jest mał y plac zabaw.
Hotel ma ś redniej wielkoś ci i bardzo zielony teren, jest duż y basen, bar przy basenie. W hotelu znajduje się ró wnież supermarket, w któ rym moż na kupić wodę , krem do opalania lub lody. Jeś li chodzi o jedzenie, wzię liś my ś niadanie. W zasadzie wszystko był o w porzą dku, zwykł e europejskie ś niadania: jajecznica, bekon, rogaliki, pł atki zboż owe itp.
Jedyne, co nam się nie podobał o, to Wi-Fi w hotelu, praktycznie nie istnieje. Nie jest dostę pny w pokojach, a w holu, gdzie obiecano nam darmowe Wi-Fi, praktycznie nie dział ał . W recepcji proponowano nam karty telefoniczne, ale nic nie kupowaliś my i w zasadzie siedzieliś my w Internecie w tawernach, gdzie jedliś my lunch i kolację . W recepcji pracują mili i uprzejmi pracownicy, któ rzy pomagają rozwią zywać ewentualne problemy.
Z wycieczek kupiliś my "Zakupy w Salonikach" i byliś my bardzo zadowoleni. Poszliś my do dwó ch centró w handlowych, kupiliś my dla mę ż a walizkę , stró j sportowy i trampki. Potem mieliś my okoł o dwó ch godzin wolnego czasu w samych Salonikach i tam nie wyjeż dż ał em bez zakupó w. Nigdy nie widział em tylu znanych marek i marek w jednym miejscu. A wł aś nie w sierpniu trwał sezon wyprzedaż y, a niektó re rzeczy moż na był o kupić już za 5-8 euro.
Ogó lnie przytulny hotel na relaksują ce wakacje nad morzem i bez animacji.
Firma wysył ają ca / odbierają ca - Mouzenidis Travel. Organizacja reszty jest bardzo dobra, począ wszy od spotkania na lotnisku, a skoń czywszy na drutach w tym samym miejscu (do czasu rejestracji ostatniej osoby przedstawiciel firmy nie wyjechał ).
Do hotelu dotarliś my okoł o 12:30, osiedliliś my się natychmiast, pokó j w budynku A, na 2 pię trze.
Pokó j jest przestronny, jest aneks kuchenny, jeś li chcesz, moż esz ugotować sobie obiad w pokoju (nie korzystaliś my z pieca, ugotowaliś my sał atkę grecką z lokalnymi oliwkami i oliwą na obiad, kupiliś my owoce, to wystarczył o na obiad) Z niedocią gnię ć w pokoju - baaardzo mał y prysznic, trudna do ustawienia zimna/ciepł a woda; okresowo - trochę stę chł ego zapachu z poś cieli.
Kuchnia w hotelu wyś mienita, ś niadania w standardzie europejskim, kolacje się nie powtarzają , zawsze 3-4 rodzaje mię s/ryb z ró ż norodnymi dodatkami, owoce (w tym arbuz/melon), pyszne desery (od obiadokolacji, napoje za obiad są pł atne ).
Do plaż y 5 minut od hotelu (po lewej MOLOS - impreza mł odzież owa, po prawej - BIAŁ A PLAŻ A - rodzina), bierzecie 2 leż aki i parasol, ale trzeba kupić.2 drinki (8-10 euro), miejsce jest pł atne cał y dzień . Plaż a jest piaszczysta i kamienista, morze krystalicznie czyste, nie był o glonó w, jeż y itp.
Obsł uga hotelu jest bardzo mił a (ż adnych niezadowolonych min, tylko przepraszam/dzię kuję ), specjalne podzię kowania dla barmana Georgy - wczasowicza, poliglota, tworzy w hotelu wspaniał ą wieczorną atmosferę (zaró wno dla dzieci jak i dorosł ych - ź ró dł o dobry humor).
Wybraliś my się na dwudniową wycieczkę po Meteorach-Atenach, mimo upał u 37 stopni jest wiele wraż eń – doskonał y przewodnik Daris, opowiadają cy wiele historii, mitó w, legend itp. , no i oczywiś cie zwiedzanie Meteory a Akropol trzeba zobaczyć !
Zakochaliś my się w Grecji, najważ niejsi są pię kni Grecy (Grecy uwielbiają cy swoje Helle) i oczywiś cie ludzie tworzą klimat każ dego kraju.
Nasz pokó j był duż y, dwie sypialnie (duż a osoba dorosł a) i dla dzieci z dwoma cał kiem normalnymi pojedynczymi ł ó ż kami. I jak przedpokó j z kuchnią . Aneks kuchenny miał wszystko do ekspresu do kawy, ale nie uż ywaliś my niczego poza talerzami / widelcami. Szykowny duż y podwó jny balkon, na któ rym znajdował a się sofa i stó ł z podnó ż kami. Wygodnie był o zjeś ć lunch w cią gu dnia. Balkony w pokojach jednoosobowych są ró wnież doś ć szerokie. Sprzą taczka przychodził a codziennie, mó wiliś my jej, ż eby przychodził a co drugi dzień . Ale był y też komentarze do numeru. Pokó j jest pokojem rodzinnym i nie ma ż adnych zamkó w we wszystkich drzwiach, w tym w toalecie / ł azience. I ż art, o któ rym wszyscy mó wili, bardzo trudno jest wyregulować wodę pod prysznicem - albo ló d, albo wrzą tek. Ale co był oby katastrofą - wtedy nie.
W rzeczywistoś ci był tylko jeden telewizor, nawet telewizor, ale jakiś monitor, ale rzadko go oglą dali. Wi-Fi zł apał o nas sł abo i tylko dlatego, ż e nasz balkon wychodził na dziedziniec. Niektó re pł atne Wi-Fi mają mocniejszy sygnał , do tego sprzedano karty. Lub idź do recepcji.
O plaż y. Có ż , to trudne pytanie. Moż na poł oż yć się na leż akach, są one darmowe dla tych, któ rzy biorą coś z baru, ale my kochamy piasek i szczegó lnie najmł odsi muszą biegać /budować zamki. Dlatego poszliś my dalej za leż akami (po prawej), jest tam cał kiem przyzwoicie i jest mał o ludzi. Ale sama plaż a nie jest zbyt dobra, nie tylko piasek jest trochę zakurzony, ale też nie jest tam sprzą tany. Ale woda jest cudowna. Ale po 5 metrach był już do szyi dorosł ego, nie spodziewano się tego (po buł garskich plaż ach), ale nie był o z tym szczegó lnych problemó w, zwł aszcza, ż e nie był o wielu ludzi.
Kilka sł ó w o Grecji w ogó le - ta sama Buł garia jest tylko droż sza. Moż e nawet lepiej w Buł garii. Samochody nie przepuszczają pieszych, za pł otem (w ogó lnym znaczeniu) pustkowie, chodniki, czyli znikają , nawet w naszym miasteczku (najwię kszej wsi w dzielnicy) nie ma nic do zobaczenia, mimo ż e był y sklepy, wię c codziennie wychodziliś my na spacer. Oczywiś cie moż na wybrać się na wycieczki, ale najbliż sza to 4 godziny autobusem w jedną stronę . Z pienię dzmi, osobny temat, już patrzyli krzywo na sto, a na dwa dni wymienili pię ć set z przygodami, nie chcieli przyją ć tego w ż adnym sklepie, zmienili to bó jką w najbliż szym supermarkecie.
Kupił em pł aszcz. W wiosce jest 5-6 cał kiem przyzwoitych sklepó w z futrami. I moż esz wybrać się na wycieczkę futrzaną . Wię cej o pienią dzach. W jednym sklepie futrzanym powiedzieli, ż e w ogó le nie akceptują kart, tylko gotó wkę , gdzie ją kupiliś my, ledwo nas namó wili. Sprzedawczyni poprosił a mnie o zapł acenie przynajmniej poł owy gotó wką . Powiedzieli, ż e nie wzię liś my tyle pienię dzy, ale nie chcemy wypł acać z bankomatu, bo. duż y procent. Tak, a sklep jubilerski powiedział , ż e nie akceptuje kart. Byliś my, delikatnie mó wią c, zszokowani.
I kilka sł ó w o gospodarzu Mouzenidis. Tego jeszcze nie spotkał em, banda mł odych chł opakó w dziewczyny / chł opaki w ż ó ł tych koszulkach. Dobra, spotkali nas i wsadzili nas do autobusu, ale kiedy wyszliś my, stali z nami przy rejestracji, dopó ki wszyscy nie zostali wysł ani. Dobrze zrobiony. A autobusy są nowe.
Ś wietnie posprzą tane! Codziennie myte podł ogi, zmieniane rę czniki! Poś ciel był a zmieniana co 3 dni.
Morze jest chł odne, woda czysta, piasek biał y. Brytyjczycy i Niemcy, któ rzy w wię kszoś ci mieszkają w tym hotelu, w ogó le nie poszli nad morze, plaż a jest pusta. Wszyscy leż ą cał y dzień przy basenie, smaż ą c się na sł oń cu jak kurczaki tytoniowe : )))))
O jedzeniu. Ogó lnie rzecz biorą c, gotowanie nie jest zł e, ale zbyt monotonne. Zdenerwował brak twarogu i jogurtu na ś niadanie. Jajka stał e - jajka sadzone i jajecznica dwó ch rodzajó w - smaż one i zwijane w buł ki oraz w postaci owsianki, najwyraź niej wymieszane dla pary. Pomidory i ogó rki fatalnie wyglą dają i smakują , kupujemy je zimą , ai tak nie zawsze chce się je kupować : )
Prawie nie podano ryby, kilka razy smaż ono (podobnie jak grillowana makrela), kilka razy kalmary, 2-3 razy kurczak. I tak – stale mię so – jagnię cina, wieprzowina, czasem też woł owina. Mię so jest dobrze przygotowane, tylko grill jest stale przesuszony. Musaka jest pyszna. Codziennie są wypieki, kilka rodzajó w. Ogó lnie rzecz biorą c, myś lę , ż e jedzenie dla klasy C.
W hotelu nikt nie mó wi po rosyjsku, poza kelnerem Manolisem, jest Grekiem, pochodził z Tbilisi 25 lat temu.