Mó j mą ż miał urodziny, wię c musiał am biegać przez 2 dni, ż eby jakoś zł oż yć mu ż yczenia. W koń cu nadszedł ten dzień , zapomnieli albo zamarzli, wię c musiał am się kł ó cić . W koń cu poł oż yli nową ceratę z napisem „Szczę ś liwa bezczynnoś ć ”, a dwó ch kelneró w zaś piewał o piosenkę i poczę stował o nas mał ym, ale pysznym tortem! ))
Sam hotel nie oferuje wyż ywienia jak na 3* (ś niadania: jajko na twardo, smaż one, omlet. Jedzenie tego samego przez 7 dni jest trudne, nie ma obiadó w, kolacje bywają takie, ż e zamiast mię sa zjesz nuggetsy i krą ż ki cebulowe (((
Cał a obsł uga mó wi po angielsku (ale jest jeden facet, któ ry pomó gł nam z imieniem? Jestem Savosh, bardzo mu dzię kuję )))))
Nie ma internetu, nie dział a! Korzystajcie z wł asnego.
Alkohol podają w plastikowych kubkach, któ re nie są dobrze myte, mają sł ony posmak.
Nie polecam tego hotelu!
Pokoje hotelowe są mał e. Nasz pilot nie dział ał i szczerze byliś my doś ć zaskoczeni, gdy znaleź liś my prehistoryczny telewizor z pilotem, któ ry w ogó le nie dział ał . Parę razy przyglą daliś my się lokalnym kanał om, zaklinaliś my ich dziwną , naszym zdaniem, gwarą i mocno porzuciliś my ten pomysł - oglą dać telewizję . Nasz konder też był trochę ś mieciem, ale odpoczywaliś my w czerwcu, w tym roku nie był o szczegó lnego upał u, wię c mieliś my doś ć .
Jedzenie jest proste, ale pyszne! Napoje są dodatkowo pł atne, wię c idź na nie, jeś li nie chcesz wydawać za duż o. W zasadzie był o kilka przystawek, mię so, ryby. Był y owoce (mał y asortyment) i warzywa.
Hotel jest ogó lnie dobry. Personel jest odpowiedni i przyjazny. Odpowiadali na rozwią zanie naszych problemó w i po prostu fajnie się z nimi rozmawiał o.
Moi przyjaciele i ja bardzo lubiliś my Grecję , niesamowity kraj. Pojechaliś my też do wioski Kallithea, tam ż ycie toczy się peł ną parą ! ! Był o bardzo fajnie, moż e nastę pnym razem zostaniemy tam. Byliś my w Salonikach, podobał o nam się miasto, chociaż prawie się tam zgubiliś my.