Мы очень ждали этой поездки, ей предшествовали очень волнительные события семейной жизни, и мы наивно желали спокойного отдыха. Поездка с 4 по 18 июня, украинский оператор "Join up! ", Le Grand - встречающая сторона.
Мы почему-то очень хотели именно в этот отель (тихо, пирс, небольшой, сравнительно недорогой, великолепные виды). Хотели настолько, что трижды соглашались на все более дорогой и дорогой номер, лишь бы туда поехать (номера попроще были все зарезервированы)
Первый сюрприз ждал нас уже в аэропорту Ираклиона, где встречающая сторона сообщила информацию о поселении в другой отель ("Марилена", 7 км. от Ираклиона). Делать нечего, поехали, тут же звоня своему турагенту-подруге, для которой делом чести было уладить эту ситуацию. Отель "Марилена" нам совершенно не понравился, поэтому мы настойчиво сообщили отельному гиду от Ле Гранда, что мы хотим именно в тот отель, какой выбрали. Подруга-турагент среагировала оперативно и менее чем через сутки нам сообщили о том, что можем ехать в "Горизонт" (сами ежайте, вызывайте себе такси). Мы возмутились, сказали, что трансфер в отель - не наша забота, только напоминание о Ваших правах и помогает! ! ! Выделили мини-вен для нас и еще пары таких же настойчевых туристов, которых везли в другой отель.
Быстро отвезли, быстро поселили, нормальный номер (из дорогих для этого отеля, двухкомнатный). Территория небольшая, питание однообразное, но выбрать для себя всегда что-то можно, пирс славный, до пляжа недалеко, море мелкое, для ребятни просто сказка. До Херсонисоса пешком гуляли (2 км), в Малию чуть дальше. Удручающе дорогим оказался общественный транспорт (автобус). Ездили в аквариум, кто не был в аквариумах - можно ехать, дочке очень понравилось.
Рядом дорогой хороший отель "Nana beach" - волшебное место, акуратно ходили туда на анимацию вечерами (дискотеки, театр).
И все вроде было бы неплохо, если бы вечером четвертого (из 15) дней отдыха мы не обнаружили пропажу части вещей. Украли комп с сумкой, мобильный с зарядкой, небулайзер, хорошую куртку и рюкзак, купленные (как на зло в этот день) подарки... К счастью, паспорта, деньги, фотоаппарат мы решили носить всегда с собой. А вот электронной книгой мужа воры не заинтересовались, только сорвали обложку с нее, ища деньги! Муж на рецепцию, пришел управляющий и секюрити (один на насколько отелей! ), осмотрели не взломанные замки). Мы попросили вызвать полицию, они очень удивились нашей наивности, намекнули что это не поможет, но мы можем сами вызвать себе такси и поехать в Херсонисос, где и расположен ближайший участок. Связались с отельным гидом, она сказала, где полиция находится, но посоветовала туда ехать с утра. То есть, отель отказался нам помочь! Полночи вспоминали английские слова, готовили заявление, которое муж и подал в участок утром. Полиция у них слабенькая, на место преступления не приежают, оперативно-следственные действия не проводят, просто приняли заявление и все - можно было бы и не ехать.
Отпуск был испорчен, дни считали до отъезда. Потеря компа была для меня ударом, так как там много рабочей информации, которую мне по крохам собирать теперь. Этим отзывом просто хочу предостеречь тех, кто поедет на отдых.
Z niecierpliwoś cią czekaliś my na ten wyjazd, poprzedził y go bardzo ekscytują ce wydarzenia w ż yciu rodzinnym i naiwnie ż yczyliś my sobie relaksują cych wakacji. Wyjazd od 4 do 18 czerwca, ukraiń ski operator "Doł ą cz się ! ", Le Grand - spotkanie party.
Z jakiegoś powodu bardzo chcieliś my pojechać do tego hotelu (cicho, molo, mał y, stosunkowo niedrogi, super widoki). Chcieli tak bardzo, ż e zgodzili się trzy razy na coraz droż szy i droż szy pokó j, tylko po to, ż eby tam pojechać (wszystkie prostsze pokoje był y zarezerwowane)
Pierwsza niespodzianka czekał a już na nas na lotnisku w Heraklionie, gdzie uczestnicy spotkania przekazali informację o zakwaterowaniu w innym hotelu ("Marilena", 7 km od Heraklionu). Nic do roboty, chodź my, od razu zadzwoń do swojego biura podró ż y-dziewczyny, dla któ rej sprawą honoru był o zał atwienie tej sytuacji. Hotel Marilena nam się w ogó le nie podobał , wię c uporczywie informowaliś my przewodnik hotelowy z Le Grand, ż e chcemy pojechać do wybranego przez nas hotelu. Znajomy, biuro podró ż y, zareagował szybko iw niecał y dzień poinformowano nas, ż e moż emy pojechać do „Horyzontu” (idź sam, wezwij sobie taksó wkę ). Byliś my oburzeni, powiedzieliś my, ż e transfer do hotelu to nie nasza troska, tylko przypomnienie o Twoich prawach i pomocach! ! ! Przydzielili nam mini ż ył y i dwó jce tych samych wytrwał ych turystó w, któ rych zabrano do innego hotelu.
Szybko zaję ty, szybko zał atwiony, normalny pokó j (drogi jak na ten hotel, dwa pokoje). Teren jest mał y, jedzenie monotonne, ale zawsze moż na wybrać coś dla siebie, molo ł adne, niedaleko plaż y, morze pł ytkie, dla dzieci to tylko bajka. Do Hersonissos przeszliś my pieszo (2 km), trochę dalej do Malii. Transport publiczny (autobus) okazał się przygnę biają co drogi. Poszliś my do akwarium, któ rego nie był o w akwariach - moż na iś ć , mojej có rce bardzo się podobał o.
W pobliż u drogiego dobrego hotelu "Nana beach" - magicznego miejsca, ostroż nie chodziliś my tam wieczorami na animacje (dyskoteki, teatr).
I wszystko wydawał o się być w porzą dku, jeś li wieczorem czwartego (z 15) dnia odpoczynku nie odkryliś my utraty niektó rych rzeczy. Ukradli komputer z torbą , komó rkę z ł adowarką , nebulizator, dobrą kurtkę i plecak, kupione prezenty (jako zł o w tym dniu). . . Na szczę ś cie postanowiliś my zawsze mieć przy sobie paszporty, pienią dze, aparat . Ale zł odzieje nie byli zainteresowani e-bookiem mojego mę ż a, po prostu zerwali z niego okł adkę , szukają c pienię dzy! Mą ż w recepcji, kierownik i ochroniarze przyszli (jeden na ile hoteli! ), Sprawdzili zamki, któ re nie został y zł amane). Poprosiliś my o telefon na policję , byli bardzo zaskoczeni naszą naiwnoś cią , sugerowali, ż e to nie pomoż e, ale sami moglibyś my wezwać taksó wkę i pojechać do Hersonissos, gdzie znajduje się najbliż sza stacja. Skontaktowaliś my się z przewodnikiem hotelowym, powiedział a, gdzie jest policja, ale poradził a, aby pojechać tam rano. Oznacza to, ż e hotel odmó wił nam pomocy! Pó ł nocy przypomnieli sobie angielskie sł owa, przygotowali podanie, któ re mą ż zł oż ył rano na komisariacie. Ich policja jest sł aba, nie przychodzą na miejsce przestę pstwa, nie prowadzą dział ań operacyjno-ś ledczych, po prostu przyję li wniosek i to wszystko – moż na by nie jechać .
Wakacje był y zrujnowane, dni liczono do wyjazdu. Utrata komputera był a dla mnie ciosem, ponieważ jest wiele informacji roboczych, któ re muszę teraz zbierać . Tą recenzją chcę tylko ostrzec tych, któ rzy wyjeż dż ają na wakacje.