Magiczna podróż przez sanktuaria Veria

23 Moze 2014 Czas podróży: z 22 Moze 2014 na 22 Moze 2014
Reputacja: +42
Dodaj jako przyjaciela
Napisać list

Nigdy nie są dził em, ż e pielgrzymka jest tak ciekawa i imponują ca. Myś lę , ż e wielu teraz nawet nie myś li o tym, jak zdarzają się pewne cuda. To po prostu fakt, któ ry się wydarzył , ale nikt nie potrafi wyjaś nić , ską d się to wzię ł o. Uwierz mi, kiedy pierwszy raz pojechał em do Grecji, nie mogł em sobie nawet wyobrazić , ż e Miejsca Ś wię te zrobią na mnie takie wraż enie, nie wspominają c o wszystkich innych bogactwach tego kraju.

Tym razem wybrał em się na wycieczkę do ś wię tych miejsc Verii i okolic. Musiał em wstać wcześ nie rano, ale i tak był o warto. Ś cież ka zaczę ł a się od miasta Saloniki. Naprawdę kocham to miasto, chociaż wiele osó b twierdzi, ż e nie ma w nim nic szczegó lnego. Nie zgadzam się . Jedna Biał a Wież a jest coś warta, a koś ció ł ś w. Ale nie bę dę zagł ę biać się w zabytki Salonik, bo jechaliś my do Verii.


Pierwszym przystankiem jest koś ció ł ś w. Pawł a Apostoł a. Po pierwsze, jest to niesamowicie pię kna ś wią tynia. Znajduje się na szczycie miasta, wię c moż na stą d zobaczyć niesamowity krajobraz Zatoki Termalnej, Biał ą Wież ę i ogromny nasyp, po drodze do któ rego zobaczysz ogromną liczbę mał ych domkó w z czerwonymi dachami kaskadowo do morza. Wydaje mi się , ż e zdję cie nie odda tego pię kna, ale mimo to moż esz spró bować sobie wyobrazić , jak naprawdę jest tam pię knie. Nasza przewodniczka, Matka Neonila, powiedział a, ż e ​ ​ w tym koś ciele przechowywana jest czą stka relikwii Pawł a Apostoł a. Myś lę , ż e dla zainteresowanych bę dzie to bardzo cenna informacja. Powiem tylko jedno, ten ś wię ty, moż na powiedzieć , wprowadził chrześ cijań stwo do Grecji. Nazwał Saloniki „Zł otą Bramą ” chrześ cijań stwa do Europy.

Po zwiedzeniu tej ś wią tyni i fascynują cej historii przewodnika udaliś my się do Verii. To tutaj apostoł Paweł gł osił po opuszczeniu Salonik i w tym miejscu znajdował y się ś wią tynie, w któ rych parafianie modlili się potajemnie przed Turkami, aby nie wyrzec się wiary, ale pozostać przy ż yciu. Jechaliś my okoł o godziny do pierwszego przystanku przy skete Jana Chrzciciela. Po drodze moż na obserwować pię kne krajobrazy, a gdy autobus jedzie pod gó rę , moż na zobaczyć wspaniał e ujś cia rzeki i rzeki, któ re spł ywają z gó r poniż ej. Uczucia są nie do opisania. Naprawdę trzeba to zobaczyć na wł asne oczy.

Podjechaliś my do skete i od razu weszliś my do jaskini, w któ rej wiele lat temu pracował ś w. Dionizos z Olimpu. Chodzenie do tej jaskini nie jest takie ł atwe, ale są kroki i wydaje się , ż e idziesz przez las, a po prawej stronie otwierają się zdję cia flory i fauny Grecji. Przy okazji, nie zdziw się , jeś li zobaczysz tutaj pawie. Są wszę dzie, a ich gł osy po prostu wypeł niają gł oś nym dź wię kiem cał y klasztor. Dlaczego to samo dokł adnie pawie? Uważ a się , ż e ptaki te są symbolem zmartwychwstania. Po ś mierci pvalinó w ich koś ci nigdy nie gniją , co oznacza, ż e ​ ​ w każ dej chwili ptak moż e wskrzesić i niejako odrodzić się . Dlatego tutaj pawie są bardzo czczone i są talizmanem. Specjalnie dla nas wydobyli ogromną iloś ć relikwii ś wię tych, któ re są tu przechowywane. Wś ró d nich był a nawet czę ś ć prawej rę ki Jana Chrzciciela. Uwierz mi, opierają c się o te relikwie, czujesz się tak szczę ś liwy, ż e po prostu zapominasz o wszystkich problemach, któ rych niestety jest wiele. Ksią dz tego klasztoru opowiedział nam o tragicznych losach, o któ rych opowiadał nam przewodnik po drodze. 10 lat temu w Grecji miał miejsce poważ ny wypadek samochodowy. Przewró cił się autobus z uczniami, któ rzy jechali na wycieczkę . Wielu z nich zginę ł o, ale ten ksią dz pozostał przy ż yciu. Dł ugo się modlił i pytał Boga, dlaczego przeż ył , bo nie da się ż yć wiecznie z tymi wspomnieniami. A potem sam doszedł do odpowiedzi na to pytanie. Wszystko dzieje się z jakiegoś powodu. Uś wiadomił sobie, ż e został powoł any do sł uż enia Bogu i modlitwy za wszystkich ludzi. I do dnia dzisiejszego ksią dz codziennie modli się za dusze tych dzieci - swoich kolegó w z klasy i prosi o pomoc dla wszystkich ż yją cych. Ta historia naprawdę zrobił a na mnie wraż enie. A rozmowa z księ dzem, jak są dzę , wiele dał a cał ej naszej grupie, bo wszyscy jesteś my studentami i zrozumienie pewnych waż nych rzeczy nie zawsze przychodzi wtedy, kiedy jest to konieczne.

Nastę pnie udaliś my się do kolejnego klasztoru – Matki Boż ej Dowry. Istnieje od XII wieku. Po najeź dzie Turkó w został zniszczony, a nastę pnie odbudowany. Dziś jest to zupeł nie nowy klasztor. Przechowuje się tu wiele cudownych relikwii Ś wię tych. Wiele z nich podaje się „w domu”, aby leczyć cię ż ko chorych ludzi. Rzeczywiś cie, wię kszoś ć wraca do zdrowia i wraca do normalnego ż ycia. Przechowywany jest tu fragment relikwii ś w. Ł ukasza Uzdrowiciela, Cudotwó rcy Symferopola. Wywoż one są takż e do pielgrzymó w wraz z wieloma innymi.


Opuś ciliś my ten klasztor i udaliś my się do koś cioł a Antoniego z Werii, patrona miasta. W miejscu, gdzie zabrzmiał o kazanie Apostoł a Pawł a, znajduje się obecnie mozaika z jego wizerunkiem. Moż esz też podejś ć do niej, ukł onić się i otrzymać bł ogosł awień stwo. Byliś my tu kró tko. Po zwiedzeniu tego miejsca udaliś my się do ostatniego punktu naszej wyprawy – klasztoru Sumel we wsi Kastanya. Oto staroż ytny cudowny obraz Matki Boskiej, dzię ki któ remu do dziś dzieje się ogromna liczba cudó w. Powiedziano nam, ż e Matka Boż a pomaga nie tylko w leczeniu choró b, ale takż e w szczę ś ciu osobistym. Przywoż ono tu mał e blaszane tabliczki z wizerunkami ś wię tych, któ re wrzuca się do specjalnego okna w pobliż u ikony, a nastę pnie mó wią , ż e proś ba zostanie na pewno wysł uchana. W tym klasztorze moż esz zbierać olej, któ ry leczy ró wnież wiele choró b.

Zupeł nie zapomniał em powiedzieć , ż e w trzech odwiedzonych przez nas klasztorach moż na zebrać wodę ś wię coną i przynieś ć ją do domu. Oczywiś cie pozostaje wiele wraż eń , w jednej historii nie da się opisać wszystkiego, co widzieliś my, sł yszeliś my i czuliś my. Jedyne, na co chcę zwró cić uwagę , to to, ż e ta podró ż absolutnie nie jest mę czą ca. Tu nie ma liturgii. Być moż e kogoś to zdenerwuje, ale myś lę , ż e ludzie, któ rzy są naprawdę bardzo poboż ni i gł ę boko religijni, zazwyczaj wybierają się na dł ugie pielgrzymki. A taka jednodniowa wycieczka pomoż e zbliż yć się trochę do Sanktuarió w Grecji i dowiedzieć się o nich wię cej. W koń cu Hellas jest szczytem prawosł awia i to tutaj musisz iś ć , aby wzbogacić się duchowo.

Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał
Aby dodać lub usunąć zdjęcia w relacji, przejdź do album z tą historią
Podobne historie
Uwagi (1) zostaw komentarz
Pokaż inne komentarze …
awatara