Хочу поделиться впечатлениями о своем свадебном путешествии в Испанию. В начале августа этого года, я вышла замуж за того кого хотела и сразу начала отдыхать. А вот сейчас уже закончила и пишу этот рассказ. Три месяца назад, тогда еще жених отправился в офис Натали-турс и самостоятельно выбрал место отдыха. Я все сомневалась. Ну, вдруг, выберет шалаш рыбака-охотника. ))) И сомневалась, и сомневалась… Но через день после свадьбы прилетели и оказалось, что просто сказка. Волшебный дворец, построенный для диснеевского Алладина. ))) Вот такой вот отель Jardin Tropical, что на осторве Тенерифе, рядом с городком Коста Адехе! Вышли из машины и перед нами сахарное чудо утопающее в зелени. Наверное, в таких дворцах жили древние падишахи, ну или просто шахи. )) Вся территория - тропический сад. Внутри отеля тоже все очень необычно, арки, переходы, ниши, балконы и балкончики, все увито растениями и цветами. Каждое утро идешь и глаза радуются красоте. Номер достался хороший, светлый, но мы приходили в него поздно вечером, а в девять уже убегали. Убирали его каждый день, видно что стараются. Завтракали мы шведским столом, а ужинали в ресторане. Просто чудесный ресторан, который ля карте, вроде бы считается лучшим на острове, не знаю, но мне было очень вкусно, особенно полюбились стейки и креветки-гриль. Когда узнали, что мы в свадебном путешествии, нам от администрации отеля подарили шампанское и корзинку фруктов, прям приятно. На пляж мы ходили не часто, он общий для трех отелей, купались в бассейнах, там и с пресной и с морской водой, а еще мы арендовали авто и путешествуя в разные стороны, купались там где нравилось. На ресепшене был русскоговорящий гид и он нам помог с информацией. Объехали почти весь остров, специально не задавались какой-то целью, а просто выбирали точку на карте, городок там или еще что и ехали. Но некоторые места посетили, предварительно наметив план, и не пожалели. Конечно на первом месте стоял Лоро-парк. Не знаю, как переводится, но там собрание чудесных попугаев, их больше трех тысяч. Еще очень неожиданно было обнаружить пингвинов. Что бы им казалось, что они на севере, для них делают искусственный снег специальной снежной машиной. Еще запомнился океанический аквариум, а в нем проход стеклянный, где рядом с вами проплавают огромные акулищи. Просто жуть! ))) Такие тупые и злобные морды! Но конечно за стеклом. Еще посетили пирамиды гуанчей, это такие местные древние жители. Посмотрели, как испанские рыцари молотят друг друга в замке Сан-Мигель. Показалось, как все испанцы они несколько ленились и подтупливали))). Послушали свистунов на острове Гомера и поели жареных бананов с пальмовым медом, ничетак. А еще, моя сильная половинка возжелала пощекотать нервы в Скай-парке, ну как же, три прыжка с парашютом за спиной. Тут он сделал два, с резинкой на пятках, сомлел немного, но передохнув, пригласили меня попрыгать на резиновых подвесках. Взлетали метров на пять, прикольно, потеряла сережку. Ну и еще туда-сюда катались, всего не упомнишь, но всегда возвращались в наш милый дворец. В общем спасибо всем, а я хочу все еще раз. ))) Всем рекомендую. )))
Chcę podzielić się wraż eniami z podró ż y poś lubnej do Hiszpanii. Na począ tku sierpnia tego roku wyszł am za mą ż za tego, któ rego pragnę ł am i od razu zaczę ł am się relaksować . A teraz skoń czył em i piszę tę historię . Trzy miesią ce temu pan mł ody poszedł do biura Natalie Tours i samodzielnie wybrał miejsce na wakacje. Wą tpił em we wszystko. Có ż , nagle wybierze chatę rybaka-myś liwego. ))) I wą tpił em i wą tpił em...Ale dzień po ś lubie przylecieli i okazał o się , ż e to tylko bajka. Magiczny pał ac zbudowany dla Aladyna Disneya. ))) Oto taki hotel Jardin Tropical, któ ry znajduje się na Teneryfie, niedaleko miejscowoś ci Costa Adeje! Wysiedliś my z samochodu, a przed nami cukrowy cud zanurzony w zieleni. Prawdopodobnie w takich pał acach mieszkali staroż ytni padyszowie, czyli po prostu szachowie. )) Cał e terytorium to tropikalny ogró d. Niezwykł e jest ró wnież wszystko wewną trz hotelu, ł uki, przejś cia, nisze, balkony i balkony, wszystko poroś nię te roś linnoś cią i kwiatami. Każ dego ranka idziesz, a twoje oczy radują się pię knem. Pokó j był dobry, jasny, ale dotarliś my do niego pó ź nym wieczorem, ao dziewią tej już uciekaliś my. Codziennie sprzą tali, widać , ż e pró bują . Mieliś my ś niadanie w formie bufetu i kolację w restauracji. To po prostu wspaniał a restauracja, któ ra a la carte wydaje się uważ ana za najlepszą na wyspie, nie wiem, ale dla mnie był a bardzo smaczna, szczegó lnie smakował y mi steki i grillowane krewetki. Kiedy dowiedzieli się , ż e jesteś my w podró ż y poś lubnej, administracja hotelu wrę czył a nam szampana i kosz owocó w, co był o naprawdę mił e. Na plaż ę nie chodziliś my czę sto, to wspó lne dla trzech hoteli, pł ywaliś my w basenach, zaró wno sł odką , jak i morską wodą , a takż e wynajmowaliś my samochó d i podró ż ują c w ró ż ne strony, pł ywaliś my tam, gdzie nam się podobał o. W recepcji był przewodnik mó wią cy po rosyjsku, któ ry udzielił nam informacji. Przejechaliś my prawie cał ą wyspę , nie stawialiś my sobie konkretnie celu, ale po prostu wybraliś my punkt na mapie, miejscowoś ć tam czy coś innego i pojechaliś my. Ale odwiedziliś my niektó re miejsca, mają c wcześ niej nakreś lony plan, i nie ż ał owaliś my. Oczywiś cie na pierwszym miejscu był Loro Park. Nie wiem, jak to się tł umaczy, ale jest zbió r wspaniał ych papug, jest ich ponad trzy tysią ce. Bardzo nieoczekiwane był o ró wnież znalezienie pingwinó w. Aby wydawał o im się , ż e są na pó ł nocy, robi się dla nich sztuczny ś nieg za pomocą specjalnej maszyny do naś nież ania. Pamię tam też oceaniczne akwarium, w któ rym jest szklane przejś cie, w któ rym obok ciebie pł ywają ogromne rekiny. Po prostu horror! ))) Takie gł upie i zł oś liwe twarze! Ale oczywiś cie za szkł em. Odwiedziliś my też piramidy Guanczó w, są to tacy lokalni staroż ytni mieszkań cy. Obserwowaliś my, jak hiszpań scy rycerze mł ó cą się na zamku San Miguel. Wydawał o się , ż e wszyscy Hiszpanie byli nieco leniwi i tę pi))). Sł uchaliś my gwizdkó w na wyspie Homer i jedliś my smaż one banany z miodem palmowym, nic. A poza tym moja silna poł owa chciał a poł askotać nerwy w Sky Parku, no oczywiś cie trzy skoki ze spadochronem za plecami. Tutaj zrobił dwa, z gumkami na pię tach, trochę się zawahał , ale po odpoczynku zaprosili mnie do skoku na gumowe wisiorki. Wystartowali okoł o pię ciu metró w, fajnie, zgubili kolczyk. Có ż , jeź dzili też tam iz powrotem, nie pamię tasz wszystkiego, ale zawsze wracali do naszego kochanego pał acu. Ogó lnie dzię kuję wszystkim i chcę wszystkiego ponownie. ))) Polecam wszystkim. )))