Pierwsze wrażenia

Pisemny: 19 październik 2011
Czas podróży: 18 — 19 październik 2011
Komu autor poleca hotel?: Na relaksujące wakacje; W przypadku podróży służbowych; Na wypoczynek z przyjaciółmi, dla młodzieży
Ocena hotelu:
8.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 10.0
Usługa: 9.0
Czystość: 10.0
Odżywianie: 8.0
Infrastruktura: 8.0
Jesteś my tu dokł adnie jeden dzień .
osada. 50 dolcó w i pokó j z widokiem na morze. wewną trz pokoju jest cał kiem wygodnie (z wyją tkiem telewizora w jakiejś dziwnej skrzyni, ale telewizor jest nieważ ny), zupeł nie taki sam jak na zdję ciach. minuta do morza, minuta do restauracji, minuta na basen. bardzo wygodnie.
morze. czyste, dobre zejś cie do wody (zaró wno od strony plaż y jak i od mola). W cią gu dnia woda jest bardzo ciepł a. na snorkeling zaleca się udanie się do Hyatt (300 m stą d).
jedzenie. niezbyt urozmaicony (w poró wnaniu do Grand Azure w Sharm), ale wysokiej jakoś ci i smaczny. plusy to fajne owoce i dobre sosy. napoje są w porzą dku. Restauracje a la carte są obecne, pł atne, jeszcze nie zniknę ł y (moim zdaniem 45 dolaró w za osobę ).
animacja. Prawie nie, ale nie jest to konieczne.

zabawa. ogromnym minusem dla mnie jest brak zadeklarowanego boiska do mini pił ki noż nej (zabrał em ze sobą mundur i buty : ) ) sił ownia jest szykowna, sauna i jacuzzi gratis. tenis stoł owy.
totalizator pił karski. dobre. 3 sztuki, w tym jedna z wodą morską .
terytorium hotelu. bardzo pię kne, szczegó lnie wieczorem (podś wietlenie fajne). z plaż y / balkonu pokoju widok na Jordan.
inny. Personel jest w porzą dku, nie proszą o napiwki. Mó wią cy gł ó wnie po angielsku. Nawiasem mó wią c, Rosjan-Ukraiń có w nie jest tak mał o, jak mó wili (co najmniej 12-15%), ale mniej niż w innych hotelach.
wycieczki. Czoł gi Jerusalem + Dead Sea 175 (w Pegasus), chodź my. Jordan (Petra) jest trochę drogi - 265 dolcó w, raczej nie pojedziemy.
ogó lne wraż enia. poza brakiem boiska do mini pił ki noż nej, na razie ż adnych skarg. cieszą c ; )
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał