Был в отеле в июле-августе этого года.
Персонал очень классній , за исключением толстого администратора. не сильно похожего на араба... но он просто не был приветлив, как остальные... в этм минус... и "Хайсон" Хасум возле бассейна тоже слегка нагловат в своих попытках пошутить... остальные - очень приятные люди, администратор, который нас встречал постоянно улыбался. спрашивал как дела и все такое.. Хозяин отеля несколько раз проверял как работают разные сервисы - дискотека (которую крутили, даже если никого не было), проходил по номерам заслушать "жалобы и предложения"...
пляж - наверное хорошо для детей лет до 10... довольно длинная полоса мелкого моря до рифов напротив корпуса "си фронт", если есть желание плавать - по есть 2 прохода в рифах примерно напротив ресторана, там до прохода от берега метров 20, т.е. не долго надо идти по мелководью... пляж, наверное. можно назвать натуральным... песка скорее нет, чем есть... в основном галька... вода отличные. кораллы - великолепные... если проплыть вдоль рифа с "той стороны", то можно увидеть подавляющее множество обитателей рифов. лично я видел белых мурен, кальмаров, крльчатку, императорского ангела... и еще видов 30 рыб. многие видели осьминога, черную мурену (дальше вдоль рифов, метрах в 300-х от границы пляжа отеля), ската, морских ужей... напротив остров Фараонов. и там уж точно концентрация красочных жителей моря составляет 20 рыь на кв метр :)
Питание: все было вкусно, дыни, арбузы. кыш-мыш... постоянно мясо, рыба, курица - в достатке, овощи, салаты - тоже. в общем, наезды на плохую кухню я думаю делаются из желания зарисоваться дескать "отдыхали мы в хаятах, и ритцах - так там омары илангусты подавали" я скажу так, что это 3*, и для 3 звезд уровень питания отличный. а товарищам , которые якобы "всю жизнь ездили по ритцам, а тут попали в тройку" - не надо врать и рисоваться... кроме того сравнивать хайят за 2500 в неделю и салах за 500 в неделю просто глупо... да, конченым был кофе... остальное нормально... ЮПИ - конценрирован по рецепту (сока естественно не было - а где вы его видели в таких отелях)... а супы, второе и выпечка всегда были вкусными и джае выглядели как-то приготовленными с любовью. что-ли, по домашнему...
СЕРВИС: по совету гида в автобусе, я при заселении положил 10 баксов в паспорт и скромно попросил "гуд рум". мне дали мальчика, он взял наши вещи и отвел в номер. я дал ему долар чаевых... в номере нормальный маленький телик с работающим хорошим пультом, сантехника исправна, окно в номере панорамное. на всю стену, такое же зеркало в ванной. Холодильник, нормально работающий. Кондиционнер не общий, как обычно, а отдельный со своей "коробкой" на улице. Очень мощный. но не тихий... комнату охлаждал за 5 (!!!!) минут. нормальные матрасы, мебель деревянная, но по виду не очень новая. хотя все было исправно.
НЕГАТИВ: на второй день залез таракан в номер... не таракан а ТАРАКАНИЩЕ... со спичечную коробку в длину... я тараканов не боюсь, но этого прибил ластой.. даже наступать на него в тапке было страшновато... позже откуда то вылез еще один такой же. позитив-на следующее утро персонал увидел труп невинноубиенного зверька, и уже в 10 утра весь отель опрыскали инсектицидом. больше мы их не видели ни разу... сказать. что они живут в номере нельзя, потому что грубо говоря, дверь номера выходит на улицу, так как коридор открытый, типа терассы. так что зверь мог быть может каким то пустынным тараканом - фиг его знает. мышей не видел и не слышал о них ни разу.
РАЗВЛЕЧЕНИЯ: анимации нет. есть каждый вечер дискотека "до псоледнего клиента" даже если их два человека...
В общем, это спокойный отдых в живописном месте среди грной пустыни, с великолепным морем и видом на него из номера, с очень красивыми кораллами, отдых спокойный и умиротворенный - всегда и везде есть свободные места, лежаки, матрасы, полотенца... мало людей, никто никому не мешает... если скучно - компанию легко найти - как минимум половина отдыхающих - Украина и Белоруссия... были замечены Россияне... остальные - арабы и евреи. арабы отдыхали довольно обеспеченные, грамотные. все знают английский. да и вообще. весь персонал знает английский в той или иной мере... русский или украинский - на уровне "смачного", "дякую", "кактила"...
О ПОСТЕЛЯХ: на второй день оставил 1 бакс чаевых, потом где то на 6 день еще 1 бакс, и еще раз оставлял фунт. Поэтому (или не поэтому) постель всегда, когда убирали, меняли на свежую. раза три не убирали, когда мы прятались от жары в комнате... полотенца - классные, но видно, что не новые. Их тоже меняли несколько раз. Иногда на них были неотстирывающиеся пятна, но это скорее исключение. В целом - полотенца белые, белоснежные. Правда, один раз большое полотенце при всех внешних признаках чистоты издавало запах. какой бывает у белья. кторое оставили замачиваться и забыли на трое суток... оно завонялось. потом его постирали, но запах остается после такого на пару стирок... так что одно из четырех полотенец, если в него "внюхаться" воняло довольно гадко..
В общем, я получил от отдыха намного больше. чем ожидал... поэтому для тройки я ставлю высший бал...
Był em w hotelu w lipcu-sierpniu br.
Personel jest bardzo fajny, z wyją tkiem grubego administratora. nie przypomina Araba. . . ale po prostu nie był tak przyjazny jak inni. . . w etm minus. . . a „Hayson” Hasum przy basenie jest ró wnież trochę arogancki w swoich pró bach ż artowania. . . reszta to bardzo mili ludzie, administrator, któ ry nas spotkał , cał y czas się uś miechał . zapytał , jak się sprawy mają i tak dalej. . Wł aś cicielka hotelu kilkakrotnie sprawdzał a, jak dział ają ró ż ne usł ugi - dyskoteka (któ ra był a prowadzona, nawet jeś li nikt nie był ), przeszł a przez pokoje, aby usł yszeć "zaż alenia i sugestie". . .
plaż a jest prawdopodobnie dobra dla dzieci poniż ej 10 lat. . doś ć dł ugi pas pł ytkiego morza do raf przed budynkiem "si front", jeś li jest chę ć pł ywania - są.2 przejś cia w rafach okoł o naprzeciwko restauracji, tam do przejś cia od brzegu 20 metró w, tzn. nie trzeba dł ugo pł yną ć w pł ytkiej wodzie. . . plaż a jest prawdopodobnie. moż na nazwać naturalnym. . . jest wię cej piasku niż jest. . .
gł ó wnie kamyki. . . woda jest doskonał a. korale są wspaniał e. . . pł yną c po rafie po „drugiej stronie”, moż na zobaczyć zdecydowaną wię kszoś ć mieszkań có w raf. Osobiś cie widział em mureny biał e, kalmary, wiewió rki i anioł a cesarskiego. . . i kolejne 30 gatunkó w ryb. wielu widział o oś miornicę , czarnego wę gorza mureny (dalej wzdł uż raf, 300 metró w od plaż y), pł aszczki, wę ż e morskie. . . naprzeciwko wyspy faraonó w. a na pewno jest koncentracja kolorowych mieszkań có w morza to 20 ry za metr kwadratowy : )
Jedzenie: wszystko był o pyszne, melony, arbuzy. kisz-mysz. . . stale mię so, ryby, kurczaki - w obfitoś ci, warzywa, sał atki - też . Generalnie przeboje na zł ą kuchnię , jak są dzę , powstają z chę ci narysowania powiedzmy "odpoczywaliś my w Hayats, a rittsa - wię c tam serwowano homary ylangusty" powiem, ż e to 3*, a za 3 gwiazdki poziom jedzenia jest doskonał y. i towarzysze, któ rzy rzekomo „przebyli cał e ż ycie na tył ku, a potem dostali się do pierwszej tró jki” – nie kł am i nie rysuj. . .
poza tym poró wnywanie siana za 2500 tygodniowo i salai za 500 tygodniowo jest po prostu gł upie. . . tak, kawa się skoń czył a. . . reszta jest w porzą dku. . . UPI - zagę szczony wedł ug przepisu (oczywiś cie nie był o soku - a gdzie go widzieliś cie w takich hotelach). . . zupy, drugie i ciastka był y zawsze pyszne, a jae wyglą dał y na ugotowane z mił oś cią . coś w domu. . .
SERWIS: za radą przewodnika w autobusie wł oż ył em 10 dolcó w do paszportu przy odprawie i skromnie poprosił em o "dobry pokó j". Dostał am chł opca, zabrał nasze rzeczy i zabrał nas do pokoju. Dał am mu napiwek dolara. . . w pokoju normalny mał y telewizor z dobrym pilotem, hydraulika dział a, okno w pokoju jest panoramiczne. na cał ej ś cianie to samo lustro w ł azience. Lodó wka dział a prawidł owo. Klimatyzator jak zwykle nie jest powszechny, ale oddzielony od swojego „pudeł ka” na ulicy. Bardzo potę ż ny. ale nie cicho. . . schł odził pomieszczenie w 5 (!!!! ) minut. normalne materace, drewniane meble, ale niezbyt nowy wyglą d.
chociaż wszystko był o w porzą dku.
NEGATYWNE: drugiego dnia do pokoju wdrapał się karaluch. . . nie karaluch, ale karaluch. . . z pudeł kiem zapał ek o dł ugoś ci. . . Nie boję się karaluchó w, ale przybił em to. . Strasznie był o nawet nadepną ć na niego w tenisó wce. . . pó ź niej ską dś wyszedł inny taki sam. pozytywne-nastę pnego ranka obsł uga zobaczył a zwł oki niewinnego zwierzę cia, ao 10 rano cał y hotel został spryskany ś rodkiem owadobó jczym. nigdy wię cej ich nie widzieliś my. . . powiedzieć . ż e nie mieszkają w pokoju, bo z grubsza mó wią c, drzwi pokoju wychodzą na ulicę , bo korytarz jest otwarty, jak taras. wię c ta bestia moż e być moż e jakimś pustynnym karaluchem - figi o tym wiedzą . Nigdy nie widział em ani nie sł yszał em o myszach.
ROZRYWKA: bez animacji. co wieczó r odbywa się dyskoteka „aż do ostatniego klienta”, nawet jeś li jest ich dwó ch. . .
Ogó lnie to spokojne wakacje w malowniczym miejscu na pustyni, z pię knym morzem i widokiem na nie z pokoju, z przepię knymi koralami, ciche i spokojne wakacje - zawsze i wszę dzie są wolne miejsca, leż aki, materace, rę czniki. . . mał o osó b, nikt nikomu nie przeszkadza. . . jeś li się nudzi - ł atwo znaleź ć firmę - przynajmniej poł owa urlopowiczó w - Ukraina i Biał oruś... Widziano Rosjan. . . reszta to Arabowie i Ż ydzi. Arabowie odpoczywali doś ć zamoż ni, piś mienni. każ dy zna angielski. i na ogó ł . wszyscy pracownicy znają do pewnego stopnia ję zyk angielski. . . Rosyjski lub ukraiń ski - na poziomie „pyszny”, „dzię kuję ”, „koktajl”. . .
O Ł Ó Ż KACH: na drugi dzień zostawił em 1 zł otó wkę napiwkó w, potem gdzieś.6 dnia jeszcze 1 zł otó wkę i znowu zostawił em funta. Dlatego (lub nie) ł ó ż ko był o zawsze zmieniane na ś wież e, gdy był o czyszczone. trzy razy nie sprzą taliś my, kiedy chowaliś my się przed upał em w pokoju. . . rę czniki są fajne, ale widać , ż e nie są nowe.
Zmieniali się też kilka razy. Czasami był y na nich nieusuwalne plamy, ale to raczej wyją tek. Ogó lnie - rę czniki są biał e, ś nież nobiał e. Jednak raz duż y rę cznik ze wszystkimi zewnę trznymi oznakami czystoś ci wydzielał zapach. co się dzieje z poś cielą . któ ry został pozostawiony do przemoczenia i zapomniany na trzy dni. . . pachniał o. nastę pnie został wyprany, ale zapach pozostaje po tym przez kilka prań... wię c jeden z czterech rę cznikó w, jeś li go „pową chasz”, pachnie doś ć obrzydliwie. .
Generalnie z wakacji dostał em duż o wię cej. niż oczekiwano. . . wię c w pierwszej tró jce stawiam najwyż szy wynik. . .