Amway i Pegaz

Pisemny: 1 listopad 2010
Czas podróży: 23 — 30 październik 2010
Komu autor poleca hotel?: Na relaksujące wakacje; Dla rodzin z dziećmi
Ocena hotelu:
8.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 8.0
Usługa: 8.0
Czystość: 8.0
Odżywianie: 9.0
Infrastruktura: 7.0
Tak wię c 23 paź dziernika pojechał em z rodziną na odpoczynek do Egiptu. Hotel został wybrany jako nowy, wł aś nie wybudowany. Rekomendacje był y cał kiem normalne, bo wybrano Amwaj Beach Resort & Spa. Muszę od razu powiedzieć , ż e hotel jest na ukoń czeniu. Dokł adniej, 2 budynki a la vip są niedokoń czone. Ale wcale mi to nie przeszkadzał o. Nie był o ż adnych odgł osó w, a jeś li sł yszeliś cie prace przy wykań czaniu pomieszczeń , to dopiero, gdy przechodziliś cie obok budynku.
Pokoje są cał kiem przyzwoite. Cał kiem przyzwoity rozmiar. Czysty. Oczywiś cie nie warto pisać o jakoś ci wykoń czenia - tacy rzemieś lnicy dla nas pracowali - oderwał bym gł owę i rę ce. Ale uwzglę dnijmy Arabó w. Jest naturalne lenistwo.
Dobrze posprzą tane w pokoju. Minus - w lodó wce wkł adają tylko zwykł ą wodę . Ż adnej Coca Coli ani niczego. To jest dla mani. Na przykł ad w Turlandia hotele nie są na to chciwe.

Do odż ywiania. Nie powiedział bym, ż e asortyment jest po prostu cholernie duż o. Nie. Doś ć proste. Ale co waż ne – wszystko jest jadalne. Są hotele, w któ rych w ogó le nie da się nic zjeś ć . Nie zabrakł o takż e dań mię snych i rybnych. Kraby, krewetki itp. Cał kiem. Od napojó w - standard. Wino czerwone, biał e, ró ż owe. Gin, whisky, koniak, piwo itp. ) Mał y zestaw koktajli. To samo - nic nowego jak zwykle. Muszę powiedzieć , ż e barmani na plaż y i przy basenie są znacznie przyjaź niejsi niż w recepcji.
Minusem jest brak czystoś ci. Należ y poprosić o te same serwetki na stole. Dlaczego nie odkł adają tego od razu, jest tajemnicą . Tak, i zał ó ż my, ż e bar na plaż y nie jest zbyt dobry. Chociaż w ostatnich dniach podobno przyjechał ktoś z inspektoró w lub dyrekcji - po drodze krę cili się wokó ł prą du. Oczywiś cie nie ma gdzie wyjś ć poza terytorium - pustynię .
Plaż a jest czysta. Na terytorium. Jakie terytorium - historia milczy. Wejś cie do morza jest cał kiem normalne. Korale rzeź bione. Trzeba duż o kopać , ż eby dostać się w gł ą b. Animacja - klasa C. Tak, zabawa przy basenie. Tak, to jest dobre dla dzieci. Ale co do wieczoru - skit 9 ​ ​ lekcji. I to jest odcinek.
Wraż enie hotelu jest cał kiem dobre. Có ż , teraz o operatorze.
Podró ż odbył a się za poś rednictwem firmy Pegasus.
Spotkaliś my się dobrze - nie był o pytań . Wysł ane itp. Ale potem był o fajniej.
Naszym przewodnikiem hotelowym był a pewna Madame Olesya Ugryumova. Począ tkowo Madame jest nieprzyjazna i odpowiada na pytania albo poprzez „nie chcę ”, albo raczej arogancko. Dowiedz się czegoś o hotelu i tak dalej - lepiej na swó j sposó b - aby nie zepsuć sobie nastroju.
Tak czy siak.
Przygoda trwał a dalej, gdy nadszedł czas wyjazdu. Zamiast zapowiedzianego lotu 30.10 o 19.45, zostaliś my przesunię ci o 5.00 tego samego 30.10. To wedł ug ostroż nych szacunkó w rozmazywaliś my reklamy przez 14-15 godzin. Rozumiem czartery. Wszystko moż e się zdarzyć . Ale nie tak bardzo. Jednak Pegasus, jak mi powiedziano, jest normą . Dobrze. OK. Nie pozwolili mi rano iś ć nad morze.

Prosimy Olesię o poinformowanie recepcji o pobudce o 11.45, ponieważ autobus odbierze nas o 0.30. Kiwnię cie gł ową , standardowe „uh-huh” – wszystko po numerach. Dzię ki Bogu tak naprawdę nie liczymy na budzenie i ustawianie alarmó w. Kiedy zapytaliś my, dlaczego nie obudzili nas w oczekiwaniu na autobus, czy wiesz, co nam odpowiedzieli? Olesya podobno kazał a obudzić się o 4.30....Pytanie - co myś li ta osoba - nie jest jasne.
Ale to też są kwiaty.
Autobus przyjeż dż a na nas 15 minut spó ź niony. Myś lisz, ż e Pegasowski? I bez gó wna. Nie dorastali tam razem, wię c autobus był na ogó ł jaką ś lewicową firmą . Prawda z pracownikiem Pegasusa. Jedziemy na lotnisko. Tutaj okazuje się , ż e przewodnik Pegasus jest zdenerwowany, bo kierowca, któ ry otrzymał , w ogó le nie mó wi po angielsku. Nie rozumie ani jednego sł owa. Nawet na lewo i prawo. Ani jednego. W autobusie nie wie, gdzie jest wył ą czona klimatyzacja, bo przewodnik to robił . W porzą dku? Ale to też jest bzdura. W OGÓ LE NIE ZNA TERENU. Jesteś my DWIE i pó ł godziny krą ż ą c po pustyni, bo to ciał o nie ma poję cia, gdzie są hotele. Idziemy przez dotyk, ż egnamy się , jakby nigdzie nie lecieć . Milczę , ż e to ciał o pali podczas jazdy, czego w ż adnym normalnym towarzystwie nie widział em.
Ogó lnie, podsumowują c, powiem to. Jeś li ogó lnie wraż enie wypoczynku i hotelu był o normalne, to firma Pegasus je zepsuł a. Tak, wię c moja rodzina nie ma już ochoty korzystać z ich usł ug.
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał