Tani i zły

Pisemny: 23 październik 2009
Czas podróży: 9 — 20 październik 2009
Komu autor poleca hotel?: Na relaksujące wakacje; Dla rodzin z dziećmi
Ocena hotelu:
8.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 8.0
Usługa: 8.0
Czystość: 8.0
Odżywianie: 9.0
Infrastruktura: 8.0
Dwa dni temu wró cił em z tego hotelu i na ś wież ych wraż eniach postanowił em napisać recenzję . Jechaliś my od 9 do 20 paź dziernika na 11 dni z dwiema rodzinami 2+2 i 2+1, czyli 4 osoby dorosł e i 3 dzieci, dzieci w wieku 9.10 i 12 lat.
Chcę od razu powiedzieć , ż e ludzie z duż ymi proś bami nie są w tym hotelu, ponieważ . cią gnie „pią tkę ” tylko z bardzo duż ym nacią giem, ocenił bym go na dobrą „czwó rkę ”. Wybraliś my ten hotel, ponieważ Tez Tour dał mu bardzo dobry rabat, a w swojej kategorii cenowej był to najlepszy hotel. Przed wyjazdem szczegó ł owo przestudiował em wszystkie jego plusy i minusy, wię c nie był o rozczarowań , ale też nie był o szczegó lnego entuzjazmu.
Osada. Na począ tku bez napiwku zamieszkaliś my w pokoju 3218, pokó j nie jest zł y, z widokiem na cichy basen, 2. pię tro, ALE mał y...przeczytaj w opiniach, ż e pokoje są duż e, ale okazuje się , ż e nie wszystko...faktem jest, ż e jest nas czworo (2 + 2 ), dla trzech, a tym bardziej dla dwojga, ten pokó j nadal by pasował , ale jeś li wstawisz tam dwa dodatkowe ł ó ż ka, otrzymasz jedno czteromiejscowe. Od drugiej rozmowy i za 10 dolaró w nasi przyjaciele otrzymali pokó j 2227.2 pię tro z widokiem na basen centralny i 1.5-2 razy wię kszy niż nasz pokó j. Wró ciliś my do recepcji, daliś my do zrozumienia, ż e ​ ​ my też mamy 10$ i chcemy duż y pokó j, okazał o się , ż e takich pokoi już nie ma, ale byliś my wytrwali i po chwili, po zapł aceniu 60$, zamieszkaliś my w 2 -pokó j Family Room z widokiem na baseny i fajkę wodną . . choć na pierwszym pię trze, ale ogromny (3106).

O pokojach: w pierwszym pokoju nachylenie podł ogi pod prysznicem wykonano w kierunku przeciwnym do odpł ywu. . . w drugim był o trochę lepiej, ale niewiele, na począ tku był o denerwują ce, ale potem zobaczyliś my, jak szybko resztki wody wysychają , i przestaliś my zwracać na to uwagę . Wystró j pokoi (zwł aszcza ł azienki) pomyś lany był jako dobry, ale zrobiono to „pomył kowo” (nie przeszkadzał o nam to, ale dla niektó rych to waż ne). W pokoju znajduje się minibar i codzienne odnawianie wody (0.6 ml/os), sejf, telewizor LCD z 2 rosyjskimi kanał ami. Przychodzili codziennie sprzą tać pokó j, ł ó ż ko był o dla nas zmieniane dwa razy, dla naszych znajomych - raz (dzień przed wyjazdem), podł ogi też myte, jak raz (podobno uważ a się , ż e jak się nie ubrudzą , nie moż na tego umyć ) kilka razy, biorą c brudne rę czniki, zapomniał em wyjś ć w czystoś ci, kilka razy zapomniał em wyjś ć z wody. To nie był a zbrodnia i wszystko szybko przyniosł o telefon na recepcję , ale nie każ dy lubi, gdy to rozprasza. Kilka razy pró bowaliś my zostawić napiwek - nie wpł ynę ł o to na jakoś ć sprzą tania.
Nawiasem mó wią c, na prawo od recepcji znajduje się stolik z komputerem, za któ rym od rana do wieczora dyż urują dwie rosyjskoję zyczne dziewczyny. Ze wszystkimi swoimi problemami moż esz bezpiecznie się z nimi skontaktować . Są mili, uprzejmi, responsywni, rozwią zali wszystkie pytania, z któ rymi od razu się do nich zwró ciliś my.
Podobał a nam się okolica hotelu. Duż o basenó w, dwa bary wodne. Każ dego ranka spę dzaliś my czas w aqua barze w centralnym basenie. Barman nazywa się Mustafa, pili tam pyszne kakao, koktajle mleczne, robili koktajle warstwowe z wielobarwnych sokó w dla dzieci, robili koktajle alkoholowe dla mę ż ó w, czasem z mię tą (ala Mojito), czasem z kó ł kiem pomarań czy. Rano był o mał o ludzi i mieliś my też czas na ż arty z nim, po poł udniu, gdy był o duż o ludzi, na pewno nie miał ochoty na ż arty. Stosunek do Rosjan i innych narodowoś ci jest taki sam, ale chę tniej komunikuje się z pł cią ż eń ską niż z mę ską ))).
Odż ywianie. Gł ó wna restauracja nie moż e pochwalić się bogatym wyborem, ale prawie zawsze coś mi się podobał o, jednak wyró ż nię BARDZO MAŁ Y OWOC i arbuzó w w ogó le nie był o. Stosunek kelneró w do nas był dobry, wszystko bardzo ł adne, z uś miechem i uprzejmoś cią . Podobał a nam się wł oska a la carte. Zaró wno obsł uga, jak i jedzenie, któ re wybraliś my, napisali nawet recenzję do recepcji. Moż e nie jest to najlepsza a la carte, ale przynajmniej najlepsza, jaką widzieliś my.

Bar w lobby. Już pierwszego dnia oczywista dyskryminacja Rosjan napię ł a się , jednak gdy dowiedzieliś my się , jakie napiwki dają kelnerom Brytyjczycy, wszystko stał o się jasne. Ogó lnie rzecz biorą c, jeś li ż ał ujesz napiwku - stań w kolejce po drinka, jeś li jesteś zbyt leniwy, aby stać i chcesz, aby kelnerzy przyprowadzili Cię do stoł u - daj napiwek. Wszyscy otrzymali te same okulary. Prawie za każ dym razem otrzymywał em komplementy. A kiedy barmani i kelnerzy zaznajomili się z nami i zaczę li nas rozpoznawać , przynieś li nas do stoł u bez napiwku, najważ niejsze, ż eby mó c zapytać .
Plaż a. Z jednej strony jest tam wszystko, czego potrzebujesz: bar, prysznic, toaleta, leż aki, rę czniki, rzutki i gry w siatkó wkę , z drugiej jakoś nie jest to wygodne (ale to nasza subiektywna opinia) chyba Faktem jest, ż e plaż a został a niedawno otwarta. Mam nadzieję , ż e z czasem wszystko się zmieni. Wejś cie do morza wzdł uż pomostu, zejś cie z pomostu do morza został o przerobione na począ tku naszych wakacji, wcześ niej codziennie do godziny 12 wywieszano czerwoną flagę ze wzglę du na fale i niedogodnoś ci zejś cia do woda.
Morze. Jest duż o ryb, ró ż nych, takż e koralowcó w, kilka razy widzieliś my potę ż nego mureny (2 metry dł ugoś ci i szerokoś ci czł owieka) raz w cał oś ci (pł ynę ł a tuż pod nami), a za drugim razem siedział a w szczelinie i tylko jej gł owa był a widoczna (wielkoś ci mojej) , bo nie był o daleko od molo, wokó ł tej wystają cej gł owy powstał o prawdziwe poruszenie, niektó rzy nawet pró bowali nurkować bliż ej niej. Czę sto spotyka się skrzydlice, a jeż e są wszystkich odmian i paskó w, wię c bą dź ostroż ny. Przy brzegu istnieje moż liwoś ć brnię cia na mieliznę w prawie gorą cej wodzie. Nie wiem na jakiej zasadzie wystę pują pł ywy, ale na począ tku wakacji woda był a niż sza, po trzech dniach podniosł a się i zaczą ł się prą d, wię c nie radzę pł ywać sł abo pł ywają cym a zwł aszcza dzieciom na lewo od molo, lepiej na prawo, a im bliż ej rafy, tym mniejszy prą d, tym lepiej nad nią pł yną ć . Kilka kó ł ratunkowych unosi się na linach w morzu, moż na pł ywać trzymają c się ich.
Droga na plaż ę . Taf-taf kursuje co pó ł godziny, przewozi tylko pasaż eró w siedzą cych, tj. jeś li nie ma wystarczają co duż o miejsca, musisz usią ś ć na stopniu lub bezpoś rednio na podł odze. To 5 minut jazdy, chyba 20 minut na piechotę , raz zatrzymaliś my się na plaż y oglą dać zachó d sł oń ca i szliś my z powrotem, po zachodzie to normalne spacery, ale myś lę , ż e w upale to raczej wą tpliwa przyjemnoś ć .

Animacja. Nie podobał o mi się to. Gospodarzem jest rosyjskoję zyczna dziewczyna o imieniu Dasha. Generalnie jestem osobą aktywną i zazwyczaj uczestniczę we wszystkich rozrywkach. Kiedy pierwszy raz poszedł em na poranne ć wiczenia, prawie brak rosyjskiego tł umaczenia w ogó le mi nie przeszkadzał , bo ć wiczenia są już widoczne (kiedy doł ą czył do nas mł ody mę ż czyzna, Dasha z jakiegoś powodu zdję ł a koszulkę (hee hee)). Za drugim razem poszedł em na aqua aerobik… był o okoł o 8 rosyjskich dziewczyn i dwó ch angloję zycznych chł opakó w. Aerobik odbywał się po angielsku i gł ó wnie dla chł opakó w, a my byliś my niejako dla statystó w. Potem też nie poszedł em. Program wieczorny. Pierwszy raz, kiedy przyszli do programu „Dziewczyny przeciwko facetom” od dziewczą t, był a Rosjanka i nie-Rosjanin od chł opakó w. Prowadzą ca Dasha grał a razem z chł opakami przez cał ą grę , mimo to pod koniec gry wynik był o dwa punkty wyż szy od dziewczą t, potem Dasha zresetował a wynik, ogł osił a super grę i pozwolił a chł opakom wygrać . Nie rozumieliś my, dlaczego tak się stał o, ponieważ praktycznie nie był o tł umaczenia na ję zyk rosyjski. Potem stracił em zainteresowanie programem wieczornym, chociaż wieczorem znowu poszliś my na karaoke, wstydziliś my się naszych rodakó w, któ rzy bardzo marnie wypowiadali się na tle obcokrajowcó w, ale w koń cu rosyjski chł opak wyszedł daleko od bohaterska sylwetka i noszenie okularó w, ale jak ś piewał piosenkę „Arias”, tak bardzo, ż e już w koń cu gę siej skó rki się ucieszył ! Seryoga dobra robota! Nasze dzieci co wieczó r chodził y na animacje zaró wno dla dzieci jak i dorosł ych. W pią tki wieczorne show i fajki wodne przenoszą się do gł ó wnej restauracji, a na koniec nawet coś w stylu dyskoteki. Nawiasem mó wią c, nie ma dyskoteki. Udaliś my się raz do Sunrise Island View Resort. O 23.00 minibus odjeż dż a spod gł ó wnego wejś cia, o 23.15 byliś my na dyskotece i przez 45 minut w barze mieliś my „all inclusive” (do 24.00) potem – za pienią dze (szklanka soku 2$). Postawa barmanó w jest obrzydliwa. Poza tym wszystko jest w porzą dku - fajnie, muzyka jest normalna, grają też rosyjskie piosenki, publicznoś ć , jak rozumiem, to gł ó wnie Rosjanie. O 01.30 zawieziono nas tym samym minibusem do naszego hotelu.
Pamią tki. Na pamią tki lepiej udać się do Jasmine Center (taniej, czyś ciej, bliż ej), zabrał a nas taksó wka za 3 USD, moż na wzią ć minibusa za dolara od osoby. Idą c z drogi do ś cisł ego centrum, po prawej stronie są sklepy – drugi budynek (po drugiej stronie alejki), zaraz za koszulkami – sklep (ma kształ t litery L) z pamią tkami, cudownie faceci tam pracują , dadzą wam herbatę z hibiskusa i pobiją fajkę wodną , ​ ​ a mę ż czyznom wó dkę proponują , dobrze mó wią po rosyjsku, nie są chciwi, nie szkodzą , robią dobre rabaty (jeś li traktują wó dkę Parliament, to wiesz - daliś my im to))))
Kogo obchodzą skó rzane torby. Spotkał em się w Internecie z innymi podró ż nikami z Samary ze Svetą i jej có rką Anyą , doradzili nam sklep dobrego przyjaciela Mustafy. Za 3-5 $ bierzesz taksó wkę do sklepu Metro, na prawo od niego jest sklep Kozha (i nastę pny bank… trudno się zgubić ), pojechaliś my 2 razy, jeś li wł aś ciciel Mustafa sprzedaje, rzuca bardzo dobrze, ale my i jego sprzedawcy po raz drugi oszukaliś my dobre rabaty.
Ogó lnie hotel zrobił dobre wraż enie, jego gł ó wnym atutem jest park wodny. Celowo zostawił em o nim opowieś ć , ż e tak powiem, "na przeką skę " park wodny jest naprawdę dobry. Otwarty od 10.00 do 17.00 basen z morską falą ma swó j wł asny harmonogram. Z 2/3 zjeż dż alni toczą się po dywanikach (turystyczne „pianki”), od 1/3 – na kó ł kach. Tutaj zatrzymam się bardziej szczegó ł owo. Jeś li mat zawsze jest pod dostatkiem, to kó ł ka to wyraź ny brak. Zwykle przychodzisz, a jeś li nie ma wolnych, czekasz, aż ktoś się przewró ci i cię uwolni. Kiedyś zdarzył o się , ż e angloję zyczna ciotka pró bował a wyrwać kó ł ko mojemu dziecku i dopiero fakt, ż e był cał kiem zdmuchnię ty, ostudził jej zapał . Nie pamię tał bym tego zdarzenia, gdyby nie ostatni dzień przed wyjazdem. I tak się stał o:

Pod koniec naszych wakacji albo był o wię cej ludzi, albo krę gi wszystko psuł y, w ogó le brak krę gó w był mocniej odczuwalny. Ponieważ to był nasz ostatni dzień odpoczynku - zależ ał o nam na jeź dzie. Dzieci i ja jechaliś my na matach, podczas gdy nasi tatusiowie czekali na wolne okrą ż enia, po okoł o 30-40 minutach jedno podwó jne okrą ż enie i dwa pojedyncze okrą ż enia był y wolne, tj. dla 4 osó b nasza firma to 7 osó b (4 osoby dorosł e i 3 dzieci), zabrał em dzieci i pojechaliś my na najwię kszą "rodzinną " zjeż dż alnię , uwielbianą przez wszystkich, gdy się wyprowadziliś my - towarzystwo osó b angloję zycznych (osoba 5 dorosł ych i jedna dziewczynka) prowadzona przez dwó ch pracownikó w parku wodnego, zaczę ł a wyrywać nam kó ł ka z rą k, moż e ktoś inny by to oddał , wolą c się nie angaż ować , ale nie my. Wyprowadziwszy się po raz drugi, okazał o się , ż e ta firma na nas czeka i znó w rzucali się , aby wyrwać nam kó ł ka, krzyczą c, ż e mają dziecko (czyli naszą tró jkę , bez wzglę du na to, jakie są dzieci). Ktoś z odznaką Walid rzucił się na mnie z szaleń stwem buldoga, tak ż e dwaj inni go trzymali. . . Zagroził em mu, ż e poskarż ę się w recepcji, jaki on jest, idź poskarż yć się . Drugiej rodzinie z naszej firmy dał em kó ł ka (to był a już kwestia zasadnicza) i poszedł em na recepcję napisać reklamację . Swoją drogą nikogo nie uraziliś my, staraliś my się wytł umaczyć tym Anglikom i pracownikom parku wodnego, ż e jest nas siedmioro, ż e mamy troje dzieci, ż e sami sobie te krę gi zabraliś my, ż e nawet nie jeszcze odeszli, do któ rej jedna z ich „pani” krzyknę ł a za nim: „pieprzona ś winia! ”, chł opaki, có ż , szczerze, jesteś my dobrze wychowanymi ludź mi i nie mó wiliś my im nieprzyzwoitych sł ó w (nie w naszym stylu komunikacja), ale potem wyrwał em się i powiedział em jej gł oś no w twarz, ż e to pieprzona ś winia… przepraszam… To oburzają ce, ż e obok nas jechali inni, ale czekali trzy razy, aż się potoczymy, albo dlatego, ż e byli Rosjanami albo dlatego, ż e kobiecie z tró jką dzieci ł atwiej jest wyrwać jej rę ce – nie wiem. Swoją drogą , nasze dziecko poprosił o o jedno z tych kó ł ek na chwilę (obiecują c wyprowadzkę i oddanie) od innych dzieci (jak Niemcy), myś lę , ż e te dzieci też by się skrzywdził y, gdybyś my nie mogli go oddać . Wię c poskarż ył em się na przyję cie i mojego przewodnika, przewodnik zapewnił mnie, ż e ten Walid nie bę dzie już pracował w tym hotelu (swoją drogą , reszta personelu pó ź niej przeprosił a, a Walid nawet zdał sobie sprawę , ż e napisał em skargę przeciwko niemu, zachowywał się bezczelnie).
Podkreś lam, ż e odpoczywaliś my 11 dni i tylko raz (i mam nadzieję , ostatni) zdarzył się tak raż ą cy incydent, tj. przez wszystkie pozostał e dni jeź dziliś my na zjeż dż alniach z wielką przyjemnoś cią , generalnie trudno był o stamtą d wycią gną ć dzieci. Na każ dej zjeż dż alni dyż uruje pracownik, któ ry dba o to, by prawidł owo zjeż dż ali zjeż dż alni i pomagał . Ich postawa zawsze był a przyjacielska (zawsze ż arty, komplementy), wię c to, co nam się przydarzył o ostatniego dnia, jest raczej niefortunnym wyją tkiem. Swoją drogą , jak ktoś pó jdzie, to proszę zwró cić uwagę , czy w aquaparkach pracuje mł ody czł owiek w okularach przeciwsł onecznych (ala Rambo) z imieniem Walid na plakietce?
Oczywiś cie wś ró d naszych Rosjan jest sporo chamó w, a stosunek do Rosjan jako cał oś ci jest czę sto zepsuty, bą dź grzeczny, przyjacielski, czę ś ciej się uś miechaj i z reguł y odpowiedzą ci tak samo, a jeś li spotkasz takich ludzi Walid - narzekaj, to lepsze niż niegrzeczna odpowiedź . I kó ł ka. . chyba lepiej kupić wł asne, a nie zawracać sobie gł owy, gdyby zdarzył o nam się to na począ tku wakacji, a nie ostatniego dnia, to wł aś nie byś my zrobili.
Reasumują c powiem, ż e mimo wszystko - hotel wywoł ał generalnie pozytywne emocje, choć raczej nie pojedziemy tam drugi raz.
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał