Życzymy miłego wypoczynku!

Pisemny: 28 wrzesień 2009
Czas podróży: 17 — 27 wrzesień 2009
Komu autor poleca hotel?: Na relaksujące wakacje; Dla rodzin z dziećmi
Ocena hotelu:
9.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 10.0
Usługa: 9.0
Czystość: 10.0
Odżywianie: 9.0
Infrastruktura: 10.0
Mieszkaliś my w hotelu we wrześ niu 2009 roku. Wraż enia są najwspanialsze, choć oczywiś cie są też wady (ale nie zepsuł y wraż eń reszty: najwyraź niej najważ niejsze jest pozytywne nastawienie : ))
Wię c w porzą dku. Zameldowanie do pokoi w godzinach 14-00. I nie wcześ niej – mimo wymachiwania legowiskiem. oznaki zielonego odcienia : ) Przewodnik dla goś ci wyjaś nił to faktem, ż e hotel jest w 100% peł ny i moż na go zał atwić dopiero po zwolnieniu i sprzą taniu pokoju w godzinach 12-00.
Có ż , ogó lnie rzecz biorą c, był to doś ć nieprzyjemny moment - biorą c pod uwagę fakt, ż e przyjechaliś my o 8-30, a wcześ niej był a kolejna 6-godzinna podró ż z Charkowa do Kijowa i 5-godzinne oczekiwanie na lot na lotnisku. Czę ś ć goś ci siedział a w recepcji, poszliś my na baseny i usiedliś my w barze (gdyby był na tyle sprytny, ż eby wł oż yć stroje ką pielowe do bagaż u podrę cznego, był oby super! : ))

Zamieszkaliś my w trzecim budynku. Moim zdaniem znajduje się najbardziej optymalnie - poś rodku terytorium, blisko gł ó wnych restauracji i dolnych basenó w. Szczerze mó wią c, mogł em tylko wspó ł czuć mieszkań com 5 i 6 budynku.
Terytorium hotelu jest ogromne i bardzo zadbane. Z „kontyngentu” jest bardzo duż o Polakó w, duż o ryazjató w, reszta to angloję zyczni. Nie widział em ani jednego Wł ocha : ) Przyzwoici ludzie podkradli się , nikt nie leż ał pod krzakami i nie gadał .
Podobał o mi się jedzenie. Chociaż w koń cu oczywiś cie chciał em domowe jedzenie : ) Ale ogó lnie jedzenie był o dobre. Trochę rozczarowywał asortyment owocó w - był a guawa, daktyle, pomarań cze (lokalne i raczej kiepskie), czasem granaty, raz persimmon. Bardzo smaczne gruszki. Na obiad codziennie był y melony i arbuzy. Dania mię sne - có ż , powiedzmy, nieco zepsuł y lokalne tabu na wieprzowinie : ), ale generalnie - nieź le. Ryby - szczerze ż adne. I z jakiegoś powodu wydaje mi się , ż e to nie wina kucharzy, ale osobliwoś ci lokalnej ryby, z któ rej gotują - absolutnie chude i suche. Ciastka są pyszne i obfite.
Drinki. Z alkoholem chyba wszystko jest jasne : ) zwykł a egipska jakoś ć w ofercie : ) Zdenerwował am się , ż e soki są szczerze kiepskie: ( wyglą da na to, ż e to naprawdę sproszkowane yuppies: ((sytuacja z wodą pitną był a nieco napię ta: to tylko w chł odniach, któ re są w barach wystawiane o 10-00 i sprzą tane o 23-00 W barze w pokoju - tylko za opł atą (15 euro zestaw wody + kilka butelek coli i sprite) Do informacji - woda przed hotelem w sklepie - 2 dolary 3 pó ł litrowe butelki . ogó lnie albo kup lub wpisz butelki w restauracji lub barze. Pracownikom to był o w porzą dku, ale jakoś był o - nieeleganckie : )

Morze i plaż a...Po pierwsze, od razu powiem, ż e plaż a jest ogromna, leż akó w wystarczy dla wszystkich i zawsze. Wokó ł basenó w w zasadzie moż e nie wystarczyć miejsca, jeś li przyjdziesz za pó ź no.
Morze jest niesamowite. W pobliż u hotelowego pantonu pasą się zawsze ogromne iloś ci ryb - zaró wno w pł ytkiej wodzie, jak i przy rafie. Sam pantone jest, szczerze mó wią c, kiepski. Po pierwsze, w pobliż u jest silny prą d, któ ry go unosi. Dlatego osoby niezbyt pewne siebie na wodzie nie odpł ywają daleko, w efekcie – pandemonium i pł ywają c – nie patrzysz już na rybę , tylko na to, ż e ktoś nie jedzie ci w twarz z pł etwą . Zejś cia do wody też są zł e – dwa absolutnie pionowe schody, po któ rych nie da się zejś ć z cał ym zapał em, a jedna drabina z balustradą jest pochylona, ​ ​ ale tak wą ska, ż e ​ ​ z trudem moż na po niej przejś ć .
Ogó lnie chodziliś my popł ywać w są siednich pantones (jeś li stoisz twarzą do morza, to po lewej stronie). Do wody są dobre stoki, praktycznie nie ma prą du, a ludzi jest mał o (zwł aszcza w są siednim hotelu, któ ry wł aś nie otworzył i nie dział a na peł nych obrotach).
Pojechaliś my na wycieczkę do Ras Mohamed - ł odzią . Szczerze mó wią c, ż ał ował em, ż e nie jechał em autobusem. Faktem jest, ż e na statku pł ywają zaró wno ci, któ rzy pł ywają po prostu w masce, jak i ci, któ rzy są nauczeni nurkowania. Robią trzy przystanki - i dwa - sto metró w od siebie. Podczas gdy „nurkowie” są spuszczani pod wodę , „maskerzy” są szczerze znudzeni, ż e udał o im się pł ywać . Każ dy przystanek trwa okoł o dwó ch i pó ł godziny. Ogó lnie wszystko jest ponure i rozcią gnię te. Poza tym ryb jest znacznie mniej niż na rafie obok hotelu (nawet nie wiem dlaczego). Jedyne, co się ucieszył o - spotkanie z ż ó ł wiami. Ale ogó lnie wycieczka nie jest tego warta.

Ogó lnie hotel bardzo mi się podobał i był em zadowolony z reszty - czego wszystkim ż yczę! : )
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał