Królewski Pasożyt

Pisemny: 25 marta 2009
Czas podróży: 13 — 25 marta 2009
Ocena hotelu:
5.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 8.0
Usługa: 4.0
Czystość: 6.0
Odżywianie: 2.0
Infrastruktura: 9.0
Przyjechał a 25 marca 2009. Wraż enie jest obrzydliwe. Zamiast odpoczynku cią gł e myś li o tym, jak coś zdobyć , zaczynają c od porzą dnego pokoju, a koń czą c na pomidorach w jadalni.
Niestety po zakupie biletu przeczytał am opinie o hotelu i nastró j był już zepsuty. Przybywają c do hotelu od razu zainwestowaliś my 10$ w nasz paszport i poprosiliś my o dobry pokó j z widokiem na morze i na 2 pię trze. Dali nam jedną z nich, tylko opró cz morza, widok był też na plac budowy. Ale to drobiazgi, jak się okazał o, nadal mamy duż o szczę ś cia. Mieliś my dział ają cy telewizor, sejf w pokoju z kodem i ciepł ą wodą . Pokoje standardowe nie posiadają sejfu ani ciepł ej wody. Sejf w recepcji z kaucją w wysokoś ci 100 USD. Przez wszystkie 12 dni pokó j był sprzą tany 3 razy. Rę czniki są brudne, poś ciel jest gorsza niż ś ciereczka podł ogowa, cienka z kilkoma plamami, przetarciami.
Wszystko w tym hotelu to walka na ś mierć i ż ycie. Aby dać czysty rę cznik plaż owy, musiał am opuś cić na chł opca wszystkie maty. Wtedy nawet się nie poddał em, ż eby nie psuć sobie nerwó w. Có ż , wzią ł em wł asne.

Najwię ksza zasadzka miał a miejsce w jadalni. Jeś li przyjeż dż asz na począ tek, powiedzmy, obiadu lub kolacji, stajesz w kolejce przy każ dym stoisku z jedzeniem. Mię so podawano stare, praktycznie nie był o ż ute, kurczak był z jakiegoś powodu cał y czas surowy, jeś li był na grillu, był przesuszony, dawali ostroboka z ryb, a nawet wtedy tylko ogony. Z jakiegoś powodu wydawane są pomidory, a nawet spod podł ogi. Podchodzisz, ż ą dasz, dadzą ci jedną drobiazg, a jeś li nie poprosisz, zostaniesz bez pomidora. Z owocó w był y pomarań cze, czasami dawali melon lub banany w czekoladzie. Ale tutaj znowu wstawiają jedną tacę i to wszystko, to się skoń czy, ale nowej nie mogą wyją ć . Wtedy zdał em sobie sprawę , ż e mają wszystko pod ladą . Kiedyś wpadł em na banany w czekoladzie, ale tak nie jest. Mrugną ł em do kelnera, zrobił em oczy i poprosił em o nową tacę , a on się uś miecha, bierze mó j talerz, pochyla się pod blatem i stawia peł ny talerz bananó w. Zaraz za mną był chł opak z talerzem i powiedział mu, ż e podobno banany się skoń czył y. Nie, co za wstyd! ! ! moż esz pomyś leć , ż e są oderwani od siebie i nie zapł acili za to. Co wię cej, jeś li przyjdziesz jeś ć w drugim rzę dzie, to stoł y bę dą brudne, nawet nie strzepną z nich okruchó w, wię c naczynia są umyte i gotowe. Nie znajdziesz sztuć có w w dzień z ogniem. Naczynia są brudne, nieprzyjemnie jest brać je do rą k, 10 talerzy przesortujesz, zanim znajdziesz czyste. Jedzenie jest oceniają ce i niesmaczne, nie ma przyjemnoś ci, jedz tylko dla utrzymania sił . Wiele osó b cierpi na biegunkę , w tym ja. Od 3 dni nie mogę jeś ć . Wię c zaopatrz się w leki na ż oł ą dek, wę giel aktywowany i lopedium cię nie uratują , weź wię ksze fundusze.
Co jeszcze nie został o powiedziane. . . Napoje trochę podaje się , alkohol jest obrzydliwy, weź wł asne lub kup w bezcł owym. Wody butelkowanej nie dają , musiał em ją kupić w sklepie, a potem wylać z kubkó w. Bar czynny jest od 10:00 do 12:00 z przerwą na lunch. Przyjechaliś my okoł o pierwszej w nocy, wyczerpani, nawet nie nalali nam wody.
W hotelu nie ma usł ug, personel jest niegrzeczny i szczerze szydzi. Mniej wię cej uprzejmoś ć okazywali tylko faceci w recepcji.
Terytorium nie jest bardzo duż e, ale zielone, praktycznie nie ma podś wietlenia, w ciemnoś ci moż na duż o schrzanić na schodach. Nie był o ochoty chodzić po takim terenie.
Chcę ró wnież zauważ yć , ż e w hotelu nie ma animacji i nikt cię nie zabawi.

Koniecznie weź fumigatory, komary zjedzą .
To nie pierwszy raz odpoczywam w Egipcie, ale i tak muszę poszukać gorszego hotelu.
Z zalet hotelu mogę wymienić tylko lokalizację i fakt, ż e znajduje się na 1 linii.
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał